Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Sweetie 22 sie 2006, 17:04
Czesc Kochani
Mam do Was pytanie czy swoja walke zaczynaliscie w trakcie jak leki zaczynaly dzialac czy od razu brania... ja biore Rexetin i Alprox niecaly tydzien i na razie nie potrafie leku pokonac :( choc czytajac wasze posty jest we mnie wiecej optymizmu (ale chyba jeszcze za malo) Wiem ze niektorzy z Was napewno poradzili sobie bez lekarstw co dla mnie jest godne podziwu i gratuluje bardzo :lol: :!: ja niestety nie mam az tak silnej woli...
Jak tylko poczuje sie lepiej to zaczynam psychoterapie bo wiem ze to jest niezbedne w leczeniu
Pozdrawiam goraco :* buziaczki
<<< Kocham Cię Skarbeńku >>>
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
20 sie 2006, 18:10
Lokalizacja
POLAND

przez deszczyk 01 wrz 2006, 13:14
Chica mam ten sam problem, identyczne objawy, tylko w samotnosci daje sobie 'jakos' rade z ludzmi. Znam przyczyne swojego problemu, dlugo sie on budowal, bardzo dlugo.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2006, 00:28

Avatar użytkownika
przez Eva 01 wrz 2006, 17:48
Teoretycznie lęk należy pomonać samemu ,bez leków jedynie z pomoca psychologa. Najczęściej słyszę że najlepszą metodą jest ... lecz się tym czego się boisz. Przy pomocy psychologa lub osoby do której ma się zaufanie robić wszystko to co wprawia nas w panikę i lęk. Za którymś tam razem organizm się przyzwyczaja że np. wsiadając do pociągu ,autobusu czy metra przestajemy odczuwać lęk ,bo prędzej mamy sprawdzone że w tych srodkach transportu nic nam nie grozi i nic się nie dzieje. Żeby podnieść sobie poczucie wartości wystarczy że zaczniemy słuchać tylko tych opinii o nas które podbudują nasz autorytet, a wszystkie negatywne , starać się lekceważyć i nie zwracać na nie uwagi. Dziewczyny mają przewagę bo mogą jeszcze stać się oszałamiającymi pięknościami od których brzydsza płeć oczu oderwać nie może ... to również sprawia że kobieta wtedy czuje się inaczej. Więc żeby pokonać lęk trzeba stanąć przed nim i świadomie zmienić swoje słabe strony emocjonalne , poczuć się wartościową osobą bo każdy nią jest tylko niektórym przez lata wpajano że sa do niczego ,lub same o sobie tak myślały . Objawy towarzyszące nerwicy przez cały czas obserwowane ,pozwolą zrozumieć że te wszystkie bóle jakie czujemy ,zawroty głowy i inne doznania ... to dzieją się tylko (chociaż czujemy to) w naszej podświadomości . Trzeba więc uczyć podświadomość pozytywnych doznań ,a najlepsza metodą jest cały czas trening . Nie można uciekać mimo częstych niepowodzeń stale trzeba na upartego i trześących się nogach ,z sercem w gardle robić to co sprawia że czujemy panikę. Można to chyba nazwać ... przemocą na własnej osobie. To jest teoria... ale jak zwykle daleko jest od praktyki ,bo najczęściej poddajemy się i żeby sobie ulżyć w nieszczęściu sami siebie oszukujemy że ...nie spróbuje bo na pewno nie dam rady i nic z tego mi nie wyjdzie. Wszyscy mamy chęci żeby się tego pozbyć ,ale tylko nielicznym się to udaje bo do tego trzeba samozaparcia i determinacji ... co będzie to będzie ... ja juz mam tego dość ! Albo ona ( nerwica ;) ) albo JA !
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 02 wrz 2006, 20:03
Sweetie napisał(a):Czesc Kochani
Mam do Was pytanie czy swoja walke zaczynaliscie w trakcie jak leki zaczynaly dzialac czy od razu brania... ja biore Rexetin i Alprox niecaly tydzien i na razie nie potrafie leku pokonac :( choc czytajac wasze posty jest we mnie wiecej optymizmu (ale chyba jeszcze za malo) Wiem ze niektorzy z Was napewno poradzili sobie bez lekarstw co dla mnie jest godne podziwu i gratuluje bardzo :lol: :!: ja niestety nie mam az tak silnej woli...
Jak tylko poczuje sie lepiej to zaczynam psychoterapie bo wiem ze to jest niezbedne w leczeniu
Pozdrawiam goraco :* buziaczki


Muszę cię zmartwić, ale leki tego typu zaczynają działać dopiero po około 6 tygodniach!. Więc musisz się "uzbroić w cierpliwość".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez Sweetie 07 wrz 2006, 09:28
No wlasnie cos mi sie tez tak wydaje bo biore juz prawie miesiac i jest leciusienka ale naprawde leciutka poprawa.... czekam dalej i dziekuje za odpowiedz :) pozdrawiam
<<< Kocham Cię Skarbeńku >>>
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
20 sie 2006, 18:10
Lokalizacja
POLAND

Dzięki wielkie!!!!

przez mp 07 wrz 2006, 23:36
Bedę ten tekst pewnie czytac jeszcze 100 razy, żeby mieć pewność, że wsiąknie w moją podświadomość i przy nastepnym ataku bedę wiedziała co robić...choć oczywiście mam nadzieje, że go mieć nie bedę... jak zawsze zresztą:)

[ Dodano: Czw Wrz 07, 2006 11:37 pm ]
Bedę ten tekst pewnie czytac jeszcze 100 razy, żeby mieć pewność, że wsiąknie w moją podświadomość i przy nastepnym ataku bedę wiedziała co robić...choć oczywiście mam nadzieję, że go mieć nie bedę... jak zawsze zresztą:)
mp
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 23:12

przez judka3 08 wrz 2006, 22:08
Cześć :smile: Ja od 1,5 roku borykam się z nerwicą. Też brałam leki: afobam, cloranxen, leczyłam się u psychologa. Ostatnio miałam dość długą przerwę, ale nie taką całkowita. Wydaje mi się, że to dzięki mojemu chłopakowi. Byłam taka szczęśliwa, że zapomnialam o moich lękach(a objawy to najczęściej były: kołatanie serca, drżenie mięśni, ból oka) Ale oczywiście kiedy był jakiś kłopot, większy stres, nieporozumienia między nami, to strach wracał. I właśnie jest tak teraz :( Już od dwóch miesięcy nie czuję się dobrze, mam poczucie bezsensowności i często moje stare objawy wracają, a to wszystko przez to , że nie mogę porozumieć się z chłopakiem. Dawniej tak nie było, był problem to radziłam sobie z nim lepiej czy gorzej, a teraz wszystkie emocje przeżywam za bardzo, zwłaszcza te złe. Nie chcę żeby tak było zawsze. Czy ktoś z Was jest w szczęśliwym związku mimo swojej nerwicy? Czy może lepiej sobie odpuścić i zająć się jeszcze leczeniem?
przed zyciem peknie strach
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 20:28
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez agapla 08 wrz 2006, 22:17
Ja jestem w związku wydaje mi się szczęśliwym ,problemy będą zawsze trzeba umieć stawic im czoła , co tu odpuszczać ? jak raz cokolwiek w życiu odpuścisz z powodu nerwicy to juz zawsze tak będzie ! pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Marcinn 09 wrz 2006, 18:08
Cos Wam wkleję. Co się często diagnozuje jako nerwice albo hipohondrię co gorzej bo badania nic nie wykazuja a ludzie sa na skraju samobojstwa a wszyscy uwazaja ze przesadzjaja. Polska medycyna niewiele o tym wie. Jak ktos bedzie zainteresowany to dam wiecej szczegolow i ksizke jak to leczyc. Z reszta juz jest na forum tylko w innym watku. Teksty zrodlowe nizej. Tylko przeczytajcie cale uwaznie.




W świadomości potocznej funkcjonuje stereotypowe wyobrażenie, że zwiększona wentylacja oddechowa, nazywana potocznie głębokim oddychaniem, sprzyja lepszemu dotlenieniu organizmu. W popularnych poradnikach można znaleźć, że dzięki głębokim wdechom i wydechom na świeżym powietrzu znakomicie można dotlenić organizm i usunąć zbędny, a nawet szkodliwy dwutlenek węgla. Dzięki temu zwiększą się siły witalne i nastąpi regeneracja organizmu.

W rzeczywistości zastosowanie tych rad w praktyce może prowadzić do poważnego rozregulowania prawie wszystkich funkcji organizmu i pogorszenia samopoczucia.

Płuca są narządem wielofunkcyjnym. Zadaniem układu oddechowego w oddychaniu zewnętrznym jest nie tylko wymiana gazowa między organizmem i środowiskiem, ale także zapewnienie prawidłowego ciśnienia parcjalnego dwutlenku węgla. Dzięki temu możliwe jest zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej, która jest konieczna do utrzymania homeostazy. Właściwy poziom CO2 w krwi tętniczej warunkuje dotlenienie tkanek oraz prawidłową pracę enzymów i narządów. Całkowita ilość CO2 w organizmie wynosi około 120 litrów.

W porównaniu z ilością CO2 zmagazynowaną w ustroju (w postaci węglanów zgromadzonych w kościach lub rozpuszczonych w tłuszczach) płyny ustrojowe zawierają stosunkowo niewielką ilość CO2.

W jednym litrze krwi opuszczającej płuca znajduje się około 500 cm3 CO2 (40 mmHg). W krwi wnikającej do płuc znajduje się około 550 cm3 (46 mmHg). Krew oddaje więc małą część zawartego w niej dwutlenku węgla, ale ta mała część dwutlenku węgla decyduje głównie o zachowaniu homeostazy.

W fizjologii rozróżnia się oddychanie zewnętrzne (wymiana gazowa) i oddychanie wewnętrzne (spalanie komórkowe). W mitochondriach ulegają spalaniu (utlenianiu) spożywane związki odżywcze: węglowodany tłuszcze i białka. W procesie utleniania komórkowego wyzwolona zostaje z tych związków energia słoneczna. Następnie jest ona przekształcona w uniwersalny związek będący przenośnikiem energii chemicznej oznaczony skrótem ATP (adenozynotrójfosforan). Wyzwolona energia wykorzystywana jest do pracy całego organizmu.

We współczesnej cywilizacji technicznej zbyt często człowiek narażony jest na różnorakie czynniki wywołujące stres, które zaburzają równowagę wewnętrzną organizmu. W toku ewolucji powstało szereg reakcji przystosowawczych, których celem jest utrzymywanie homeostazy. W niekorzystnej sytuacji, w stresie wyzwala się zespół reakcji fizjologicznych przygotowujących organizm do "walki" lub do "ucieczki". Jeśli w stresie kora mózgowa odbiera zagrożenie, oddech staje się głębszy aby dostarczyć większą ilość tlenu. Serce bije szybciej, podnosi się ciśnienia tętnicze krwi. Krew przemieszczana jest z jamy brzusznej do serca, ośrodkowego układu nerwowego oraz do mięśni. W przewodzie pokarmowym zostają zahamowane procesy trawienne. Z rezerw glikogenu z wątroby uwalniany jest cukier. Śledziona kurczy się i wyrzuca zgromadzone czerwone ciałka krwi. Z rdzenia nadnerczy wydzielana jest adrenalina. Poprzez te reakcje organizm przygotowany jest do pokonania niekorzystnej sytuacji.

Jeśli jednak w trudności przedłużają się i nie nastąpi odreagowanie, wszystkie opisane wyżej reakcje wyzwolone zostają na próżno i powodują rozregulowanie pracy narządów. Najistotniejsze jest to, że pogłębienie oddychania wywołuje hiperwentylację i spadek CO2. Ta sytuacja prowadzi do naruszenia podstawowego parametru homeostazy jaką jest równowaga kwasowo-zasadowej. Aby ją przywrócić organizm wyzwala mechanizmy buforowe. Jednak mają one swoje ograniczone działanie i nie zawsze są w stanie zrekompensować długotrwały spadek CO2, gdyż jego rezerwy w organizmie z czasem wyczerpują się. Powstaje w ten sposób alkaloza (zasadowica) z jej niekorzystnymi skutkami.

Hiperwentylacja, to oddychanie zbyt głębokie i intensywne, za duże w stosunku do chwilowego zapotrzebowania organizmu na tlen i dwutlenek węgla. Jest to stan zwiększonej ponad potrzebę wentylacji pęcherzykowej, która powoduje nadmierne wydalanie CO2 z obniżeniem jego zawartości we krwi (hipokapnia). Powoduje to powstanie alkalozy oddechowej (zasadowicy). W czasie hiperwentylacji szybkość wydalania CO2 jest większa niż jego powstawanie w toku przemiany materii. Hiperwentylacja powstaje łatwo, gdyż w powietrzu jest tylko 0,03 % CO2, a w krwi tętniczej powinien utrzymywać się stały poziom CO2 5,5 % (40 mmHg).

W życiu codziennym częściej mamy do czynienia z utajoną i trwającą długo hiperwentylacją (hiperwentylacja chroniczna), która przebiega w dolnych granicach normy (CO2 30-35 mmHg).

W klinikach najczęściej spotykamy się z ostrą hiperwentylacją lub z hipowentylacją wykraczającą zdecydowanie poza granice normy.

Ma to miejsce w przypadku ataku astmy, także przy różnych uszkodzeniach układu oddechowego. Identyczny stan można zaobserwować w panice, szoku lub wstrząsie. Pierwotna przystosowawcza reakcja organizmu w stresie pogłębiająca oddychanie zaczyna wywoływać odwrotny skutek. Zamiast wzmacniać, osłabia organizm. Zwykle hiperwentylacja jest mało uświadomiona. Z tego powodu łatwo dochodzi do częściowego niedotlenienia narządów i osłabienia metabolizmu. Aby przeciwdziałać jej niekorzystnemu wpływowi, wyzwalają się mechanizmy buforowe utrzymujące kwasowość organizmu w koniecznym wąskim przedziale stałego poziomu jonów wodorowych. Poziom jonów wodorowych w krwi tętniczej wyrażony jest w jednostkach pH. W normie powinien wynosić 7,40. Odpowiada to ciśnieniu parcjalnemu dwutlenku węgla w krwi tętniczej na poziomie 40 mmHg (5,5%). W krwi żylnej prawidłowy poziom CO2 wynosi 45 mmHg (6,5%), co odpowiada pH 7,35.

Trzeba jeszcze raz zaznaczyć, że nie cały CO2 jest usuwany przez płuca w czasie wydechu. I właśnie ta pozostała część CO2 jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Musi ona być utrzymana na stałym poziomie. Tworzy ona bowiem równowagę kwasowo-zasadową i umożliwia prawidłowe funkcjonowanie narządów. Obecnie zakres norm CO2 uznany za prawidłowy, mieści się w przedziale 35-45 mmHg (5% - 6,5%). Normokapnia wynosi 40 mmHg. Poza tym zakresem mogą pojawić się zaburzenia. Jednakże już każde obniżenie CO2 (poniżej 40 mmHg) powoduje "nini" hiperwentylację. Wywołuje ona niepożądane skutki w organizmie, które jeszcze nie są wprawdzie chorobą, ale powodują niekorzystne objawy utrudniające życie. Mówi się wtedy, ze trzeba przeczekać, a wszystko przejdzie. Jeśli jednak obniżenie CO2 ma charakter chroniczny, pojawiają się wtedy objawy bardziej dokuczliwe określane jako zespół hiperwentylacji. Obserwuje się bóle w okolicy serca z uczuciem ściskania klatki piersiowej, duszność, stan płaczliwości i depresji, zawroty głowy oraz omdlenia. Pojawić się może również, uczucie nierealności, lęku, ogólnej słabości, wyczerpania i zaburzenia w widzeniu. Kołatanie serca, parastezje w kończynach górnych i dolnych, uczucie zimna kończyn, skurcze mięśniowe. Wzmożonej pobudliwości emocjonalnej towarzyszą zlewne poty ogólne lub pocenie się rąk. Zaburzenia w układzie trawiennym powodują bóle w obrębie jamy brzusznej, nudności i wymioty, biegunki lub zaparcia. Trudno opanować jest zaczerwienienie twarzy, uczucie suchości w gardle, utratę siły głosu. Chory często wędruje od lekarza do lekarza, a jego dolegliwości określane są jako psychosomatyczne. W rzeczywistości ich źródłem może być obniżenie poziomu dwutlenku węgla.

W życiu codziennym hiperwentylacja i towarzyszący jej zespół objawów najczęściej powstaje z przyczyn psychogennych (socjogennych). Jeśli trudności miną, organizm wraca do równowagi i przywrócona zostaje zdolność człowieka do wykonywania działań. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, jeśli osoba, która znajduje się w długotrwałej hiperwentylacji ma nawet drobne wady organiczne w obrębie układu oddechowego: krzywą przegrodę nosową, przerost trzeciego migdałka, słabe mięśnie brzucha, nieprawidłowy zgryz, nadwagę. Te wady powodują zmianę toru oddechowego z przewagą pogłębionego oddychania. Hiperwentylacja powstaje wtedy bardzo łatwo i nawet kiedy minie stres, utrwala się ze swoimi niepożądanymi skutkami. Początkowe zmiany funkcjonalne narządów pod wpływem hiperwentylacji zaczynają utrwalać się i przechodzą w zmiany organiczne.

Istnieją badania, które wskazują, że hiperwentylacja może w dużej mierze przyczynić się do powstania astmy, nadciśnienia, choroby wieńcowej, wrzodowej, cukrzycy, alergii oraz depresji. Pojawić się mogą także różne dolegliwości skórne. Alkalozie oddechowej towarzyszy więc różnorodna symptomatyka organiczna, neurologiczna i psychiatryczna. Niektórzy badacze wyliczają ponad sto jednostek chorobowych.

W hiperwentylacji chronicznej przebiegającej z poziomem CO2 niemal na granicy dolnego zakresu norm (30-38 mmHg), objawy towarzyszące hiperwentylacji mogą być na początku niezauważalne przez człowieka, tym bardziej, że niewiele osób ma pełną świadomość swojego sposobu oddychania. Kiedy objawy narastają, różne dolegliwości i złe samopoczucie przypisywane jest błędnie innym przyczynom niż hiperwentylacja. Natomiast zdrowie osób, które stabilny poziom CO2 na poziomie wyższym niż 40 mmHg odznacza się dużą stabilnością. Osoby takie nie będą mieć kataru, ani dolegliwości astmatycznych, czy alergicznych. Takich osób jest niestety mało.

Trudno jest samemu regulować oddychanie, gdyż w długotrwałej hiperwentylacji ośrodek oddychania, traci swoją czułość i nie reaguje odpowiednio na zmiany poziomu CO2 i pH. Organizm zamiast automatycznie dostosowywać oddychanie zgodnie z jego zapotrzebowaniem metabolicznym, pogłębia automatycznie oddech i zwiększa wentylację. To powoduje dalszy spadek CO2, a później i O2. Wtedy oddychanie pogłębia się na zasadzie zamkniętego koła. W wyniku hiperwentylacji zwężają się naczynia krwionośne w mózgu, co powoduje jego niedotlenienie. Zaburzone zostają wtedy stany świadomości. Osłabieniu ulega wola. Człowiek zaczyna kierować się emocjami. Włączają się starsze części mózgu. Myślenie, mówienie i ruchy stają się niekontrolowane. W skrajnym wypadku może nastąpić atak histerii i człowiek przestaje panować nad swoim zachowaniem i sposobem wyrażania się. Pojawia się wybuchowość, drażliwość i nadmierna nerwowość.

Pośpiech i napięcia wywołane przyspieszeniem cywilizacyjnym powodują, że niemal cały czas żyjemy w stresie i wykonujemy zbyt szybkie i intensywne wdechy i wydechy, prowadzące do hiperwentylacji. W wyniku skurczy oskrzeli oddech staje się spłycony. Powstaje wtedy mylne wrażenie, że różne dolegliwości mogą być wynikiem zmniejszonego oddychania. W istocie ich źródłem jest pierwotne nadmierne oddychanie, skutkiem którego jest spadek CO2 i towarzysząca temu zjawisku alkaloza ze wszystkimi zmianami organicznymi.

Obecnie poziom CO2 i O2 w krwi tętniczej można mierzyć przy pomocy gazometrii. Próbki pobiera się z krwi tętniczej, lub z mniejszą dokładnością z krwi włośniczkowej. Otrzymane wyniki można porównać z normą. Ciągłe nieinwazyjne monitorowanie gazów krwi możliwe jest także przy pomocy nowoczesnego kapnografu sprzężonego z pulsoxymetrem. Analiza otrzymanych wyników pozwala na bardziej obiektywną kontrolę oddychania. Coraz więcej badaczy widzi konieczność przeciwstawienia się niekorzystnym skutkom chronicznej hiperwentylacji. Powstają różne metody, których celem jest praca nad regulacją oddychania.

ZABURZENIA RÓWNOWAGI KWASOWO-ZASADOWEJ

Wpływ zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej na metabolizm



„Zmiany stężenia jonów wodorowych w płynach ustrojowych, szczególnie w przestrzeni wodnej śródkomórkowej, wywierają wielki wpływ na aktywność różnych enzymów, zmieniają tym samym szybkość i kierunek różnych torów metabolicznych.

(...)

Wpływ zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej na czynność poszczególnych narządów.

(...)

Oddechowe zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej

(...)

Zasadowica oddechowa

Zasadowica oddechowa charakteryzuje się zmniejszeniem pCO2 spowodowanym hiperwentylacją. Hiperwentylacja może być następstwem:

a) działania silnych bodźców nerwowych,

b) podrażnienia ośrodka oddechowego przez toksyny endo- lub egzogenne oraz leki,

c) hipoksji,

d) zmian zwyrodnieniowych w o.u.n. lub,

e) mechanicznej hiperwentylacji.



W obrazie klinicznym dominuje bogata symptomatologia neurologiczna i psychiatryczna. Oprócz leczenia przyczynowego należy stosować leki działające depresyjnie na ośrodek oddechowy.

***

Określenie. Zasadowica oddechowa jest to zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej, w którym dochodzi do pierwotnego zmniejszenia pCO2 uwarunkowanego hiperwentylacją. Ma ona najczęściej charakter ostry.

Etiologia i patogeneza. Hiperwentylacja może nastąpić pod wpływem takich czynników, jak:

a) silne bodźce nerwowe (bóle, stany podniecenia, nerwica, asthma nervosum, działanie zimna, stany urazowe);

(...)

d) mechaniczna lub częściowo przez chorego zamierzona hiperwentylacja.

Spadek pCO2 we krwi (...). Hipokapnia jest ponadto przyczyną skurczu naczyń krwionośnych mózgu, prowadząc do niedotlenienia tego narządu. Niedokrwienie mózgu tłumaczy bogatą symptomatykę neurologiczną zasadowicy oddechowej. Zmniejszenie stężenia zjonizowanego wapnia w surowicy krwi może być przyczyną występowania napadów tężyczkowych.



Obraz kliniczny ostrej alkalozy oddechowej cechuje bardzo różnorodna symptomatyka neurologiczna i psychiatryczna, która nakłada się na objawy choroby podstawowej. Obserwuje się zaburzenia świadomości, stany zamroczenia, parestezje, zaburzenia mowy, objawy piramidowe, objawy tężyczki, zaburzenia rytmu serca itd. Objawy te występują często tylko przejściowo. Ich geneza nie jest dokładnie wyjaśniona. Częstość występowania poszczególnych objawów klinicznych w zespole hiperwentylacyjnym daje się uszeregować w następującej kolejności (wg Eichenholza):

1) bóle w okolicy serca z uczuciem ściskania klatki piersiowej;

2) duszność;

3) stan płaczliwości i depresji;

4) zawroty głowy;

5) omdlenia;

6) uczucie "nierealności";

7) uczucie lęku;

uczucie ogólnej słabości i wyczerpania;

9) zaburzenia w widzeniu;

10) nudności i wymioty;

11) bicie serca;

12) parastezje w kończynach dolnych i górnych;

13) uczucie zimna kończyn;

14) skurcze mięśniowe;

15) wzmożona pobudliwość emocjonalna;

16) zlewne poty ogólne lub pocenie się rąk;

17) biegunki lub zaparcia;

1 bóle w nadbrzuszu lub bóle kolkowe w obrębie jamy brzusznej;

19) zaczerwienienie twarzy i uczucie suchości w gardle;

20) drętwienie lub parestezje języka;

21) utrata siły głosu.



Wśród wskaźników laboratoryjnych alkalozy oddechowej należy wymienić: wzrost pH krwi, spadek pCO2. (...) Badaniem elektrokardiograficznym stwierdza się obniżenie odcinka ST i spłaszczenie lub odwrócenie odcinka T. Badaniem elektroencefalograficznym stwierdza się w okresie napadu tężyczkowego pojawienie się wolnego rytmu o dużym woltażu, podobnie jak w napadach padaczkowych. W okresach międzynapadowych zapis jest prawidłowy. Wśród zmian hemodynamicznych należy wymienić zmniejszenie ukrwienia mózgu. W końcu warto wspomnieć o zwiększonej skłonności krwinek czerwonych do hemolizy. (...)

Leczenie alkalozy oddechowej powinno być przede wszystkim przyczynowe. (...)

Ośrodek oddechowy w zasadowicy wykazuje zwiększoną wrażliwość na wzrost CO2. (...)”[1]



--------------------------------------------------------------------------------

[1] Franciszek Kokot, Gospodarka wodno-elektrolitowa i kwasowo-zasadowa w stanach fizjologii i patologii, Warszawa 1998, PZWL , s.262 – 264.


Przeczytajcie to całe i zobaczcie ile z tych symptomow mieliscie. Niekktorzy maja tylko 1 lub 2 a inni nawet prawie wszystkie. Metoda w ksiazce w linku uczy jak uspokajac oddychanie i zwiekszac co2 wplucahc co leczy leki, depresje i inne swirki. Z reszt a leki uspokajajace tez tak dzialaja po czesci. Czytaliscie kiedys ulotki benzo lub barbituranow. Nie wolno dawac ludzion z bedechem sennym, z niewydolnoscia oddychania. Jednym slowem nie wolno dawac tym co oddychja za malo, bo te leki obnizaja oddychanie i dlatego miedzy innymi(bo oczywiscie nie tylko) uspokajaja. Przeciez przedawkowanie lexotanu , xanaxu, tranxene, luminalu czy podobnych prowadzi do zatrzymnia oddychania. Nerwice i leki mozna leczyc uspokajaniem oddechu. W ksziazce sa o tym badaniac na kikunastu znanych uniwesytetach calego swiata typu Oxford. Niech przeczyta ktos ktos zna angielski i sie wypowie czy ta ksiazka nie brzmi naukowo. Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 04:26

przez wenus24 10 wrz 2006, 19:25
Ludzie ja juz mam dosc mam 24 lata a wogole nie zyje.Dzies umowilam sie z fajnych chlopakiem na jakies piwko i nawet nie bylam w stanie dojechac do baru bo tak strasznie zaczelam sie zle czuc w samochodzie ze myslam ze zemdleje zaczelam sie dusic i bylo fatalnie ;(((((musialam cos szybko wymyslic i zawrocic do domu, on nie mial pojecia o co chodzi cos nabajerowalam i mysli ze to prawda bo nie dalam odczuc po sobie ze cos mi jest.Przy okazjii zaprosil mnie na 2 tygdznie do Egiptu a ja musialam odmowic bo przeciez bym tego nie daly rady zniesc;(( Boze tyle rzeczy mnie omija stracilam juz prawie wszystkich znajomych, przerwalam studia i nie mam pracy.Nie bylam nigdy u psychologa psychiatry czy na psychoterapii i nie bralam zadnych lekow.Ludzie czy jest jakies lekarstwo bez recepty ktore moze mi pomoc tak sie nie czuc, błagam o jakies odpowiedzi bo ja juz przestaje widziec sens zycia, bo po co tu zyc;(((
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 00:26

Avatar użytkownika
przez agapla 10 wrz 2006, 22:14
Wenus miałam tak jak ty jeszcze nie dawno ,traciłam zupełnie sens życia aż w końcu postanowiłam że nerwica nie będzia mna kierować .Ja akurat nigdzia sie nie lecze ,postanowiłam sama sobie z tym poradzić naturalnymi sposobami i naprawdę można ,duzo też w tym pomogło mi to forum bo tu znalazłam sprawdzone sposoby na pokonanaie tego cholerstwa, ale musisz zacząć coś z tym robić a nie czekać aż samo przejdzie i załamywać sie!Masz wiele mozliwości ja jestem tylko za sposobami naturalnymi (które zresztą skutkują) psychotropów nie uznaje więc jak chcesz pogadać to pisz na pw pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez durochico 13 wrz 2006, 23:02
Cwiczenie z ręką jest świetne...po klku razach poczułem się dobrze...dzięki Martusia :)
nerwica
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 sie 2006, 20:51
Lokalizacja
Łódź

przez Kasikk 18 wrz 2006, 13:20
Witajcie kochani!!!!
Ja jestem na swojej drodze z nerwicą tak naprawdę już jakieś dobre 6 lat ale tak naprawde byla ona zagłuszana tylko lekami po ktorych ogolnie o niej zapomniałam (oczywiście przez całe 6 lat brałam jakieś tam leki). Nigdy nie miałam żadnej psychoterapii. Teraz jestem w 4 miesiącu ciąży i musiałam wszystkie leki które dotychczas brałam odstawić i oczywiście co się stało? Nerwica wróciła ze zdwojoną siłą. Ogólne rozpoznanie to nerwica lękowa z agorafobią. Jest teraz poprostu strasznie objawy są okropie ataków lękowych dostaję dziennie przynajmniej dwa, z domu nie wychodzę w ogóle chyba że musze, np do lekarza, oprócz tego nie mogę się pozbyć tych wstretnych mysli ze zaraz mi sie cos stanie, np zemdleje do tego wszystkiego dochodzą jeszcze objawy ze strony organizmu czyli osłabienie ogólne, niepokój, uczucie duszności, poty zlewne, suchość w ustach itd. W tej chwili jestem pod opieką psychologa i psychiatry, który przepisał mi afobam. Wchodząc na tę stronę natknęłam się na wypowiedż Martusi, która radzi jak się tego wszstkiego wyzbyć mam nadzieję że sobie z tym poradzę i od dzisiaj spróbuję się dostosować do tych rad.


pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 sie 2006, 12:07
Lokalizacja
Siemianowice

przez Martitka 20 wrz 2006, 21:19
Nie przejmuj się kochana, szczęsliwa mamusiu!!!! :D :D :D Myśl sobie, że to tylko choroba, tak jak kazda inna, ból brzucha, migrena, reumatyzm, tylko że tym razem zachorował nam mózg. Ale i to da się wyleczyć :))))))
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 36 gości

Przeskocz do