Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez taniec u psychiatry 08 lip 2006, 15:59
obawiam się, że nie ma takiego modelu
w zasadzie to nie wiem o co Ci chodzi
są różnego rodzaju terapie od analitycznej do poznawczo-behawioralnej i lektur na ten temat jest cała masa, nikt tu nie napisze o tym, bo nie starczyłoby forum :D

ale powtórzę to co pisałem gdzie indziej:
postawiłeś lęk w jakiejś opozycji - "jak go pokonać" ; jaką przygotować armię i jakich użyć podstępów, by go zniszczyć
a lęk to Ty
możemy go tylko przemienić; bo lęk to energia, bardzo duża; jakbyś ją stracił, to straciłbyś dużą część siebie
albo ową energię przemienimy twórczo w siłę, albo będzie nas trapił

znajdź terapeutę o takiej czy innej "oreintacji" i próbuj; jednemu pomoże analiza, drugiemu działanie
Posty
20
Dołączył(a)
02 lip 2006, 15:53

Avatar użytkownika
przez czarna741 08 lip 2006, 21:01
Pared też mnie to interesuje :mrgreen: :mrgreen:
Ja pokonuje lęk kiedy zaczynam się zajmowac czymś co lubię robic. Lubię siedziec przy komputerze i to jest czasami zamiast tabletki.
Chico tez tak mam że ze strachu robi mi się słabo. Najważniejsze to chyba jeszcze bardziej się nie wkręcac. Zając się czyms innym. Pozdrawiam
Mi ostatnio lekarz przepisał znowu leki ale poradził też wizytę u psychologai mam zamiar skorzystac z tej rady :D :D
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez chica 08 lip 2006, 21:48
wiem moje kochane Robale ze terapia jest niezbedna.juz raz zkorzystalam z takowej.chodzilam na spotkania indywidualne przez rok.troche pomoglo ale choroba znow wrocila.nie wiem, moze tak czasami bywa,ale psycholog moim zdaniem bardziej sie skoncentrowal na przygnebieniu i stanach depresyjnych a nie na odnalezieniu zrodla i pokonywaniu lekow samych w sobie.stwierdzila ze nalezy zapomniec o przeszlosci, nie rozgrzebywac jej i zajac sie przyszloscia...nie byl to chyba jednak dobry pomysl.oczywiscie ze staram sie zajmowac ta moja glowe zajeciami.duzo czytam,maluje,przebyweam sporo na lonie natury,czasami dziala czasami nie...tak bywa...mam problem bo przebywam teraz w Newcastle w Anglii i mam problemy ze zanalezieniem terapeuty,o dziwo!!tez jestem w szoku!!panstwowo zajmuja sie tym nieliczni,bardziej rozwiniete sa osrodki itd. dla dzieci i mlodziezy.dorosli sa raczej skazani na prywatnych psychologow, a to kosztuje...ciagle szukam!!!!!!!dzieki ze jestescie,wiem ze ktos rozumie:)nie jestem sama...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 lip 2006, 17:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez czarna741 08 lip 2006, 22:42
chico nie jesteś sama
ja tez codziennie walczę z tym choróbskiem , raz jest lepiej raz gorzej :P

ale staram się pokonac to cholerswo, chociaż to trudny przeciwnik :x :x
cieszę się że znalazłam to forum , wiem że nie jestem sama ;) ;)
już myślałam że tylko ja taka jakaś dziwna jestem he he ;) ;)
ale" inny" nie znaczy gorszy ;)
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Harper 11 lip 2006, 22:59
Witam wszystkich. Nie to żebym wredna była, ale to naprawdę miłe, że nie tylko ja się tak męczę. A w kwestii zwalczania tej zołzy nerwicy chciałabym dorzucić od siebie: pamiętajcie kochani, że jak złapie, to i puści :D
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 11 lip 2006, 23:27
Harper napisał(a):pamiętajcie kochani, że jak złapie, to i puści


I to mi sie podoba....musze to sobie zapisać :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Myka 12 lip 2006, 08:58
czarna741 napisał(a):chico nie jesteś sama
ja tez codziennie walczę z tym choróbskiem , raz jest lepiej raz gorzej

Podpisuje sie rekami i nogami pod tym stwierdzeniem:)
Niewiem czy jest jakis "złoty srodek" na opanowanie lęku,chyba to jest indywidulana sprawa:>
Ja jestem dumna,bo poradziłam sobie definitywnie z jedym moim lękiem -arachnofobia:)Od krzyku i ucieczki na widok pająka przeszłam do hodowli i codziennego podziwiania mojego ślicznego ptasznika kedzierzawego:)
Bez zadnych lekarzy,terapii i innych takich:)Sama samiutka sobie poradziłam:)
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lut 2006, 17:29

przez Maja 14 lip 2006, 11:58
Witajcie
Poczytałam sobie wszystkie wypowiedzi i teraz wiem, że znalazłam się w gronie ludzi z podobnymi problemami. przechodze własnie nawrót choroby. Pierwszy miałam z 10 lat temu-zaczęło się od bóli kręgosłupa i za mostkowych-wtedy myślałam, że umieram , jechałam na pogotowie i tam dopiero lekarze stwierdzili, że to kręgosłup a nie zawał. jednak od tamtej pory wciąz cos dochodziło, a za kazdym razem wzmagały się objawy nerwicowe. Lęk, pocenie, dreszcze wysokie tętno itd.Potem miałam lata zawroty głowy, badania oczywiście w niezliczonej ilości i żadnych diagnoz. Przypadkiem jakaś lekarka przepisała mi w końcu lek Seronil i po nim zaczęło mijać uczucie zawrotów. wyciszyło sie wszystko. Jednak teraz po 2 latach znowu nerwica wraca. Tym razem czuję ją w sercu, arytmii, szarpaniach itd. Znowu lęki itd.Poszłam w końcu do psychiatry i zaczynam leczenie antydepresantem. Mam nadzieję, że pomoże tak jak wtedy. Teraz biorę Fovarin. Oczywiście zanim go wzięłam zrobiłam dokładne badania serca-mam skurcze dodatkowe, cechy wypadającego płatka zastawki, ale to ponoć nie istotne tak bardzo. Biorę też Biosotal 40. Teraz liczę na poprawę, bo też chciała bym normalnie móc żyć i wreszcie po 3 latach wyjechać na wakacje. jak na razie bardzo sie boję oddalać od domu. Pozdrawiam wszystkich.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 lip 2006, 10:02

przez gold_point 14 lip 2006, 15:03
No ja tez mialem okres ze bylo lepiej ale nastapil powrot. Teraz mam nadzieje ze zniszcze to dziadostwo na dobre z pomoca psychiatry.
Leki poranne: Sulpiryd (nie wiem),Seroxat (antydepresant,antylękowy-reguluje serotonine w mozgu)
Wieczorne:Tranxenne (super towarzyszyl mi od jakiegos czasu bralem go doraznie teraz musze go brac codziennie) ale zamieniam go na cos podobnego ale dajacego sie dzielic na mniejsze porcje.

EFEKTY: napadów lęków brak, jedynie co to delikatny niepokoj czasem sie pojawia, moze troszke tez poddenerwowania.

To jest poczatek leczenia (pierwszy tydzień) mam nadzieje ze caly czas bede mogl wam przekazywac same pozytywy.

Pozdrawiam wszystkich, pamietajcie ze to nas nie zabije a wzmocni!!!

[ Dodano: Pią Lip 14, 2006 3:40 pm ]
To znowu ja. Siedze i czytam. Czy wiecie ze lęki sa zwiazanne z niedoborem serotoniny? Tez na poczatku zdawalo mi sie ze jestem chory psychicznie ze to moj pesymizm, a tu najnormalniej w swiecie zwykla chemia organizmu zawiodla. Dlatego ciesze sie ze poszedlem do psychiatry po te leki ktore wyreguluja mi tą biochemie. Wiec jak macie problemy z lękami (chemią) to polecam wizyte u lekarza. Bo samemu ciezko jest walczyc i nie wiadomo czy organizm sie sam wyreguluje??
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 lip 2006, 15:07
Lokalizacja
kraków

Avatar użytkownika
przez agapla 14 lip 2006, 17:29
Gold zapewniam Cię że organizm sam może wyregulować poziom serotoniny wystarczy sie dobrze odżywiać .Płatki zbożowe, pieczywo pełnoziarniste,owsianka,rosliny strączkowe to sa węglowodany które regulują poziom serotoniny nie trzeba żadnej dodatkowej chemii.Niestety lekarstwa mają to do siebie że działają okresowo ,później trzeba i tak radzić sobie samemu .Uwierz mi że można z tego wyjść i bez lekarstw .Pozdro :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez gold_point 14 lip 2006, 20:34
Zapomnialaś o czekoladkach :D
A tak na serio czemu tu na forum nie ma nigdzie takich rad np zywieniowych?
Chyba ze ja jeszcze nie przejzalem wszystkiego.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 lip 2006, 15:07
Lokalizacja
kraków

Avatar użytkownika
przez Hollow 14 lip 2006, 22:47
Gold, jeśli odczuwasz teraz poprawę, to po tranxenie - seroxat raczej nie zdążył zadziałać.
A co do dobrego odżywiania, to... jasne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

przez gold_point 14 lip 2006, 23:27
Wiem ze narazie dziala tranxenne.
Dzisiaj caly dzien szukam czegos o serotoninie. Znalazlem wiele ale jednego nie wiem skad biora sie u nas jej braki? Oprocz diety ba pewnie wiele osob sie zle odzywia i jakos zyja dobrze.

Aha chyba zaczynaja dzialac powoli te leki bo stezenie tranxenu starczalo mi na jakies 21 godzin potem zaczynal mi sie dolek na te 3 godziny. A teraz dolka powoli juz nie mam! (dolek tzn niepokoj, poddenerwowanie)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 lip 2006, 15:07
Lokalizacja
kraków

Avatar użytkownika
przez Hollow 14 lip 2006, 23:32
To dobrze. Życzę powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 24 gości

Przeskocz do