Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez wojor 29 mar 2007, 13:15
Rybka88 to co piszesz to nieweile ale do złudzenia przypomina ataki nerwicy. nie wiem co u Ciebie najbardziej Cię nakreca ale myślę , ze to szkoła. Może masz jakieś kłopoty w szkole, albo pokłóciłas sie z kimś z klasy. Wylej to z siebie bo trudno tak zgadywać. Twój brzuch pewnie mówi Ci ,że sie boisz czegoś tylko czego? sama pomyśl.
Brzuch może bolec , możesz mieć biegunki i inne historie . Ja czuje jakby mi drzał żołądek- też dziwnie nie ????A di tego jeszcze sporo innych równie dziwnych objawów do lęku przed wyjściem z domu lub pozostaniem samej w domu itp.
jesli nie rozumieja Cie ludzie , którym to mówisz to mów o tym innym ludziom, a najlepiej specjalistom. nie bój się psychologa lub psychiatry. Ja żeby nie psychiatra to bym żle skończyła, a potem szukaj ludzi światłych , którzy nie będa ci mowić eeeetam świrujesz, nic Ci nie jest - Tacy nie maja pojecia co Ci jest naprawdę. Trzymaj sie i pomyśl co tak naprawdę Ci leży na sercu . Bedzie dobrze!
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 29 mar 2007, 16:41
Różo kupiłam te krople :) własnie z 20 min temu sobie zaaplikowałam, swoja drogą ciekawe czy coś pomoże???tobie naprawde pomogły??kiedy je aplikowałas?te kropelki daje sie do szklanki z wodą?bo ja tak zrobilam ;/
Kurcze nie wiem jak mam sie pozbyc tych głupich myśli!ciale jestem taka podenerwowana, w autobusie zastanawiam sie kiedy zemdleje i wogole :(
pozdrawiam i czekam na odp :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez wojor 29 mar 2007, 18:03
Hej Maleństwo nie zemdlejesz !!! A kropelki są dobre , zwłaszcza jak w nie uwierzysz. Ja tez je mam i czasem biorę, chociaż ostatnio wole validol, ale- wstyd powiedzieć jem go jak cukierki.
Najwazniejsze to Twoje myślenie i jak będziesz sobie mówic , że zaraz zemdlejesz to jak znam życie robi Ci sie zimno lub gorąca i serce wali i ciemno sie robi przed oczyma itd. W takiej chwili pomyśl ,że nie pozwolisz, aby zemdleć i zacznij oddychć / oczywiście przeponowo/ i licz od 30 w tył ale zamknij oczy i jak myslisz o liczbie 30 to wyobraź ją sobie , potem 29 - i też staraj sie ją "zobaczyć" itd. Nawet nie zauważysz , kiedy zapomnisz zemdleć.
Ja robię tak kilka razy dzxiennie i nie dostałam wylewu/ bo właśnie tego ostatnio najbardziej sie boję/.
No to zaczynamy : nabieramy powietrza /1,2,3,4/ i wypuszczamy /1,2,3,4/, nabieramy ......
a teraz oddychamy, zamykamy oczy i liczymy 30 .....29...28....
jak juz nie zemdlejesz to zajmij swój umysł czymś ważnym.
No to się nagadałam. wcale nie jestem tak madera . Dzisiaj w nocy oddychałam i liczyłam, i validol jadłam, i nie spałam , ale wylewu nie dostałam to i Ty nie zemdlejesz.
Pozdrawiam.
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 29 mar 2007, 18:10
Maleństwo-wojor trochę się myli w tym,że krople działają jak się w nie uwierzy.Wiadomo,że produkty homeopatyczne działają na zasadzie szczepionki-pobudzają organizm do obrony.Działają niewątpliwie,najlepszym dowodem na to jestem ja sama.Bierze się je tak jak krople żołądkowe,trochę wody w szklankę i do tego kropelki.
Co do jazd autobusem-bierz zawsze butelkę z wodą mineralną i popijaj.Nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa,ale działa.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 01 kwi 2007, 21:47
Róża narazie biore te kropelki , a czy pomagaja to sama nie wiem:( a Tobie kiedy zaczeły pomagac????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Róża 02 kwi 2007, 14:23
Maleństwo,na różne osoby różnie działają.Na mnie podziałały natychmiast odczuwalnie,na innych w ciągu kilku dni,na jedną koleżankę po tygodniu.Ale działają na pewno.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 02 kwi 2007, 21:23
hmmm boje sie powiedziec zemi pomagają ...:( bo wiesz Różo jak powiem ze cos to daje to zaraz dostane jakiegoś ataku i zaraz bede myślala ze nic to nie daje!!:(
Dzis sie takw atuobusie wytraszyłam bo byl gigant korek i juz sie zaczełam zle czuc a korek był bo auta potrąciły babke obok mojej uczelni i ja reanimowali na srodku drogi :( jej i jak to zobaczyłam to cała sie trzesłam:( strasznie boje sie patrzec na takie rzeczy dostaje odrazu lęków:( Wogóle to mam miejsca w których się żle czuje..zawsze tj: poczta,atuobus, supermarket...wogóle jak jestem daleko od domu to sie teraz zle czuje...Czy wy tez tak macie?i jak sobie ztym radzicie???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Róża 03 kwi 2007, 08:00
Ja też tak miałam i to dokładnie w takich miejscach jak ty.Mało tego,jak ktoś za mna szedł i długo mnie nie wyprzedzał-dostawałam ataku paniki(było mi za ciasno na ulicy).Teraz to dawno minęło i mam nadzieję,że nie wróci.Zawsze starałam zająć sobie mysli czymkolwiek innym,odwrócić swoją uwagę od otoczenia.A jak to nie pomagało,to po prostu wyzywałam się w duchu od wariatek i byłam tym tak zajęta,że zapominałam co się dzieje :mrgreen:Powoli psychika dała za wygraną.Nauczyłam ją jak ma reagować.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 07 kwi 2007, 21:29
WESOŁYCH ŚWIĄT kochane nerwuski :) i przedewszystkim SPOKOJNYCH!!
ja coś smutna jestem czuje sie jakoś zle i przyszłam się wygadac:( boje sie że zaraz jakis atak dostane :((zbiera mi się ...ojoj pomocy:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez luiskark 10 kwi 2007, 20:02
hej.przez przypadek znalazlem to forum ale bardzo sie ciesze ze jest.zawsze myslalem ze tylko ja mam ten problem.ale jak widac jest nas więcej.moja choroba zaczela sie jakis czas temu.ale wierzcholek osiagnela w pazdzierniku.na poczatku bylo fatalnie teraz jest troche lepiej.próbuje z tym walczyc.czasami wygrywam ale w niektórych sytuacjach jestem bezradny.mam nadzieje ze to przejdzie.bardzo chętnie podzile sie moimi spostrzezeniami.pozdrawiam:)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 19:44

Avatar użytkownika
przez GRACJA 10 kwi 2007, 20:17
Witaj luiskark. To dobrze, że walczysz, nie poddajesz się. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez monotonia 19 kwi 2007, 20:44
mi nic z waszych porad nie pomaga:(
za 2 tygodnie zaczynam koleją terapię i czekam na nią jak na zbawienie...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 kwi 2007, 20:33

Avatar użytkownika
przez GRACJA 19 kwi 2007, 22:24
To dobrze że będziesz miał terapię. No cóż,nie wiem jakie porady dostałeś , ale no wiesz my nie jesteśmy psychologami. Z tego co ja widze to nie napisałeś o sobie nic konkretnego /ja widze tylko jeden Twój post/ więc trudno coś tu konkretnego doradzać.j Terapia jest super i napewno Ci pomoże. Trzymaj się zdrowo . Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Sofia 20 kwi 2007, 18:33
Wracajac do tematu, to tez mam duzy problem aby kontrolowac ataki.
Jesli wystapi atak bardzo silny, to tylko zastrzyk mnie pomaga nasenny.
Ale doszlam do wniosku, ze nie wysokosc dawki ,,uzdrawia,, przekonalam sie na sobie.Sama sobie ostroznie zmniejszam dawke, bo juz nascie lat na psychotropach i ataki nie ustapily. :cry:
Dziel sie twym chlebem z innymi,
bedzie smaczniejszy.
Dziel sie twym szczesciem,
bedziesz szczesliwszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
z daleka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do