Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 18:23
Piotrek napisał(a):
aha, to teraz będę lepiej precyzował Twoje posty; wybacz, myślałem, że jesteś w temacie, a Twoja rola jest zupełnie inna

Coś jeszcze? Ja w temacie jestem, niestety ty od niego odbiegłeś. Zajmij się tematem: "Farmakologia a psychoterapia", a nie tematem "Piotrek a BlueOrange".


taa, jasne, tylko Ty spowodowałeś ten cały bajzel, bye piotruś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Atkaa 15 mar 2007, 18:24
maniek Po prostu nie toleruję chamstwa i złośliwości. Dziekuję za stonowanie ;)
Piotrek Jak myślisz, bedzie ok na tym poziomie? ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 18:35
Ty Atkaa cały czas jesteś na właściwym poziomie ;) Do forumowiczów - nie wiem kto naprawdę jest przyczyną bajzlu i nie będę dociekać (nie bawi mnie zrzucanie własnej winy na innych) - przepraszam za zakłócenia w dyskusji. Prawdę mówiąc dałem się sprowokować i mnie poniosło. Potrafię się do tego przyznać.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 15 mar 2007, 22:32
Własnie.. Faceci to strasznie ambitne typy..niczym koguciki w kurniku :lol:

Fajna dyskusja była i namieszaliście lekko. Na przyszłość - zamykać dzioby kiedy chęć na pianie wzbiera ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Renix 15 mar 2007, 23:56
Biorę leki i uczęszczam na terapię (początkowo indywidualną, teraz zaczynam grupową). Leki pokonały moje pierwsze lęki i sprawiły,że mogłam wrócić do pracy. Najpierw o terapii powiedział mi Pan z pogotowia, potem lekarka na dyżurze w szpitalu i ona dała mi namiar. Psychiatrę znalazłam przez koleżankę (leki biorę od grudnia) i wiecie co? Moja psychiatra dzisiaj umarła. Tak. Jeszcze nie wiem co będzie. Mam nadzieję, że znajdę kogoś równie dobrego, do kogo zawsze jak się zwrócę, to mi pomoże. Ja to ma pecha...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 mar 2007, 22:04

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 16 mar 2007, 00:31
do byczków i kogucicy EASY EASY EASY 8)
nie zamieniajmy miłej konwersacji w bazar, jesteśmy ludźmi na poziomie i chyba nie po to Bóg ( lub ktokolwiek inny bez urazy do ateistów itd itp) dał nam dar mówienia kulturalnego, aby skalać go wulgaryzmami, bo choć samej czasem zdarza mi się rzucić przez ramie tą ciężko pracującą kobietą uważam iż nadmierne jej użycie świadczy o braku delikatnie mówiąc bardziej inteligentnych argumentów ;). Nie doszukujmy się problemu tam gdzie go nie ma chyba każdy z nas ma wystarczająco dużo trosk na co dzień aby jeszcze na takim miłym forum i wśród tak miłego towarzystwa szukać afery :mrgreen:

Renix mam nadzieję, że znajdziesz równie dobrego psychiatrę a może jeszcze lepszego, nic bowiem nie dzieje się bez powodu, trzymam kciuki
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 00:57
Jaśkowa napisał(a):Nie doszukujmy się problemu tam gdzie go nie ma chyba każdy z nas ma wystarczająco dużo trosk na co dzień aby jeszcze na takim miłym forum i wśród tak miłego towarzystwa szukać afery Mr. Green


popieram :shock: Ale się tu dyskusja rozwinęła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 mar 2007, 01:26
Jaśkowa - 100% jestem za :D ale niech mnie już nikt nie prowokuje, bo mam ostatnio bojowy nastrój :twisted: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 16 mar 2007, 08:46
Jaśkowa napisał(a):do byczków i kogucicy EASY EASY EASY Cool
nie zamieniajmy miłej konwersacji w bazar,

sugerujesz, że wszyscy jesteśmy z bazaru? Piękne dzięki. Ja tu wyraźnie widzę kto zaczął atakować i rzucać mięsem i nie życzę sobie wrzucania mnie do jednego worka z takim człowiekiem. Jasne, też włożyłam swoje pięć groszy ale chyba wiesz co to obrona? Wszystkich urażonych przepraszam. Znikam stąd.
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez atrucha 16 mar 2007, 09:49
O matko... :lol: Atkaa nie obrażaj się... Popatrz na wszystko humorystycznie ;) Więcej luzu..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez gusia 16 mar 2007, 09:56
Dobra..logujemy i piszemy ;)
Mała wojna-leki mniam ,leki be...paranoja..
Poczytałam Was sobie do jakiejs czwartej strony i chyba dalej niemam zamiaru,skupię się więc na temacie załozyciela wątku-poprostu.
To co ja widzę z własnych obserwacji,kazdy z NAs nerwicę przechodzi zupełanie inaczej,kazdy z Nas również jest inny,jedni są słabsi, inni silniejsi,jedni radzą sobie świetnie pijąc ziółka i biegając do psychologa,innym mimo brania psychotropów niejednokrotnie połączonego w psychoterapią nerwica nadal daje znac o sobie.
Ja myslę że do psychoterapii trzeba dojrzec,dojrzec by przyniosła ona zamierzony efekt,a juz głupotą jest wmawianie komuś że napewno pomoże(wszak wiele tu osób na forum bywa które przeszły już niejedna terapie i lipa).Ja oczywiście nie mowie że jest to zła forma leczenia nerwicy,depresji itp ,jest jedna z najlepszych ale generalnie jej efekt końcowy zalezy od Nas samych.Wielu z Was pisze o forum ,że to jakas forma terapii,że zmieniło ono Wasze podejscie a nijednokrotnie dodało wiary w wyleczenie.
Nie sposób się tutaj niezgodzic ,ponieważ sama odnoszę takie wrazenie-nie,to nie wrażenie-tak stało się własnie ze mną.
Zaczac muszę od psychotropów(temat wątku również ;) )
Tak w telegraficznym skrócie ...
Gdyby nie one,myślę że niemiałabym tej przyjemności pisania tutaj i wcale nieuważam że poszlam na "łatwiznę",wszak broniłam sie przed nimi rok czasu co z perspektywy czasu uważam za największą glupotę jaką popełnilam w tym swoim 30-letnim zyciu.
Osoba ,która niepotrafi wyjsc z "kąta",która niepamięta miesiąca z wlasnego zycia....ech....duzo by pisac niejest w stanie poradzic sobie sama ,nawet przy pomocy najwybitniejszego psychologa.
I teraz do czego zmierzam...no więc tu właczylam leki,wierzac oczywiscie w ich moc,swietnie .....po czterech miesiącach odstawilam ,wszystko wrócilo do normy,błąd-wrócilo...ale dlaczego?Dlatego ponieważ moje myslenie niebylo jeszcze "przekierowane",pomijając kwestie taką że za krótko je bralam .Powrót,czego nieuwazam za zło konieczne....i jakoś zyjemy, "jakoś",beż chęci robienia czegokolwiek,gapienia sie w okno i mysli ...".taaa,do końca zycia na prochach"...Trudno..
Nieprawda,tu w tym miejscu chce powiedziec że wlasnie forum ..ludzie których tu poznalam dali mi wiarę,nadzieje na to że bedę zdrowa...ja dzis niewidze innej mozliwości,dlaczego ja mam chorowac ,dlaczego mam sie bac?Przeciez im sie udalo...ja też ,ja też sobie poradzę .
Dwa miesiące temu ,po trzech latach brania antydepresantów,odstawilam je ,sama ,bez wiedzy lekarza (może kolejna głupota......NIE!)Ja dzisiaj inaczej myslę....naprawde ,niewiem ,może to wyda Wam się glupie,ale naprawde inaczej myślę i żaden psycholog nie wlał tyle wiary we mnie co ludzie z tąd.
Troszke sie rozpisalam,ale chcac podsumowac,leki to niejest żadne zło(to moje zdanie),niejednokrotnie stawiaja na nogi....nieuogólniajmy i niewkładajmy wszystkich do jednego worka....
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 10:27
gusia napisał(a):wszak wiele tu osób na forum bywa które przeszły już niejedna terapie i lipa



Ten temat mnie strasznie nurtuje. Tu wychodzi jakby terapia miała określony okres czasu (dokładnie to mi się kojarzy z kursem, masz tyle czasu ile my Ci dajemy, jak się wyleczysz to dobrze nie to pójdziesz na następny). Zawsze myślałam że terapia jest jedna, nie skończę chodzić do psychologa dopóki on nie stwierdzi że to już koniec, że jestem zdrowa, a tutaj na forum czytam takie rzeczy
Przyznam że mnie to trochę załamało, bo ja chcę się pozbyć problemu raz na zawsze, czy może ktoś mi coś o tym powiedzieć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez atrucha 16 mar 2007, 10:57
Chyba jestem kiepskim przykładem, ale opiszę jak u mnie wyglądała "psychoterapia indywidualna". O tym,że miała takowa miejsce też dowiedziałam się dopiero po fakcie. Otóż - systematycznie odwiedzałam lekarza psychiatrę. Zwykle p.dr. poswięcała mi od 45min do godzinki. Dużo rozmawiałyśmy ale przede wszystkim koncentrowałyśmy się na lekach. Rozmowy były bardzo ogólne (bez analizy np.dzieciństwa). W sumie owe dyskusje niczego nie zmieniły w moim postrzeganiu świata, a tylko dały mi jaśniejszy obraz choroby. Myślę,że owe spotkania można zamknąć w przedziale czasowym kilku miesięcy.
Chciałabym kiedyś skorzystać z psychoterapii takiej z prawdziwego zdarzenia prowadzonej przez psychoanalityka. To co zaliczyłam, to tylko jakaś marna namiastka..Przynajmniej takie mam odczucia..

Ps.
Jeśli chodzi o same opisy psychoterapii - mamy już taki temat na forum. Polecam przestudiowanie ----> http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... choterapia
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 mar 2007, 11:52
To już chyba zaczynam rozumieć, ja byłam na takiej terapii podtrzymującej z psychologiem szkolnym, a teraz jestem (chyba) jak to nazwałaś na

atrucha napisał(a):psychoterapii takiej z prawdziwego zdarzenia prowadzonej przez psychoanalityka.


Bo pani psycholog jest właśnie psychoanalitykiem i powiedziała że jest w stanie mnie z tego bagna wydostać, rozmawiamy o dzieciństwie i analizujemy wszystko. Dzięki atrucha
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do