Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Ania1987 15 mar 2007, 15:42
Tak tak wiem ale wtedy jak to przeczytałam to przyszło mi na myśl o własnej strategii a cytat tylko wykorzystałam (trochę niefortunnie bo Tobie chodziło o co innego i mnie, ale cytat ten sam). ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 16:10
Jaśkowa napisał(a):oczywiście tylko nie ma tam słowa łatwizna

bo to słowo dotyczy mojego punktu nr 1 a nie tego o czym pisałaś. Powtarzam: jeśli ktoś bierze leki i traktuje je jako wspomagacz, to jest ok. Jeżeli robi z leków odtrutkę na nerwicę, która sama w sobie ma magicznie pomóc na całą nerwicę - idzie na łatwiznę - i niech nie spodziewa się wyleczenia. To nie jest różdżka Harry'ego Pottera.
Ania1987 napisał(a):są leki, które leczą

Takie leki same w sobie wystarczają, jeśli poradzisz sobie z konfliktem wewnętrznym. Jeśli nie - to wtedy wygląda tak jakby ciągle dolewać oleju do cieknącego silnika. Przestanie się dolewać, to silnik się zatrze. Myślę, że łatwiej ten silnik załatać ;) (PS. mam nadzieję, że rozumiecie wszyscy te moje dziwne porównania :P )
BlueOrange napisał(a):cywilizacja sukcesu itd. jak nie dajesz sobie rady, to jesteś "looser"

Oczywiście, że tak. Ale nie uważam, że biorący leki to looserzy ;) . Tylko nie wykluczam, że część z nich nimi jest - jeśli pokłada wszystko w lekach, które rzekomo mają odwalić całą robotę.
Ania1987 napisał(a):Jaśkowa napisał:
a walka jaka toczymy to już nasza własna strategia



O i tu pies pogrzebany. Moja własna strategia zawiodła bo chciała być mądrzejsza od wszystkich

Żadna strategia nie jest uniwersalna - jednym pomaga, innym nie.
Ania1987 napisał(a):Czasami trzeba się poddać żeby zwyciężyć.

Zrozumieć swoje niedoskonałości nie znaczy poddać się.

Czy uważacie tych co nie biorą leków za zadufanych w sobie, "mądrzejszych od wszystkich" przekonanych do swojej doskonałości ludzi sukcesu??? Dam przykład - siebie - nie biorę leków, radzę sobie bez nich, a jeżeli chodzi o moją samoakceptację, to jest z nią marnie. I gdzie mi do przekonania o własnej doskonałości! :lol:
GRACJA napisał(a):Czasami jest tak silna nerwica, że pacjent nie daje sam rady pokonać jej objawów. Wtedy trzeba wspomóc organizm lekami.

Wspomóc, a nie robić z leków surowicy na nerwicę. Bo to nie jest to.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 15 mar 2007, 16:11
słuchajcie, to wszystko jest zbyt skomplikowane, żeby roztrząsać to w tak nietypowych warunkach. Każdy z nas ma swój sposób i pomysł na życie. Każdy z nas jest indywidualną jednostką i nie ma sposobu, że by zebrać wszystkich razem a potem dojść do porozumienia. W tej chorobie jest tak, że łapiemy się każdego strzępka nadziei próbując wypłynąć z powrotem na powierzchnie. Bo przecież każdy chce wypłynąć prawda? Myślę, że ten spór przyjął zbyt globalne rozmiary. Jeżeli kiedykolwiek odradzałam komuś brania leków to dlatego, że znałam tą osobę, jej historię, lęki, obawy i plany na przyszłość. Nigdy nie kierowałam swoich słów do ogółu i jesli widzę post, w którym ktos twierdzi, że Atkaa jest zła bo napisała coś, co nie spodobało się jednej czy kilku osobom, to robi mi się przykro. Zauważyłam, że uczestnicy przeciwnego obozu są bardzo agresywni w stosunku do ludzi wypowiadających swoją niechęć do leków. Skąd w was tyle złości? Racja jest podzielona 50/50 i zawsze tak będzie. Temat brzmi Farmakologia a psychoterapia - dlaczego nikt nie poruszy kwestii psychoterapii? Skupiacie się na tych lekach jak na czymś co sprawia wam ogromne zakłopotanie i z czego trzeba się wytłumaczyć. Po tych kilku postach daje się zauważyć wielkie rozdrażnienie a przecież nie jesteśmy tu żeby się kłócić. Może zamiast atakować i przeskakiwać się w mądrościach, moglibyśmy po ludzku porozmawiać. Przykro mi, że musiałam to napisać. Myślałam, że forum będzie moim schronieniem przed złośliwością ludzką ale widać się pomyliłam.

BlueOrange
Psychologia to ogólne pojęcie. Dzielimy ją na pięć podtematów: poznawacza, behawioralna, psychodynamiczna, humanistyczna i systemowa. Każda z nich obrazuje inną formę terapii. Psycholog specjalizuje się zazwyczaj w jednym podtemacie, ewentualnie łączy dwa i tworzy tzw. szkołe psychologiczną (np gestalt). Według tej szkoły przeprowadza psychoterapię. Zaden psycholog nie jest specjalistą we wszystkich pięci podtematach. Jest to niemożliwe ze względów objętościowych wiedzy. Typowy mit psychologa (pacjent na kozetce) to psych. psychodynamiczna. Jest ona zbliżona teorią do systemowej a potem do humanistycznej. Pozostałe: poznawcza i behawioralna to gałęzie słabo stosowane przez psychologa aczkolwiek dogłębnie przez niego poznane. Jest to skupienie się na budowie mózgu człowieka i reakcji w nim zachodzących. Zwraca się tu przede wszystkim uwagę na otoczenie dostarczające pacjentowi bodźców i pod ich wpływem zmiany w mózgu. I właśnie te dwie gałęzie - poznawcza i behawioralna - są stosowane przez psychiatrów. Czy zatem można powiedzieć, że psychiatra zna się na psychologii????
Opis jest bardzo ogólny więc proszę się nie czepiać.
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Ania1987 15 mar 2007, 17:05
Piotrek napisał(a):Czy uważacie tych co nie biorą leków za zadufanych w sobie, "mądrzejszych od wszystkich" przekonanych do swojej doskonałości ludzi sukcesu???


Nie ja np. uważam że nie mają aż tak mocnych objawów, które uniemożliwiają im normalne funkcjonowanie. Nie mówię tu wcale że mają łatwiej (żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał-bo nie chodzi mi o przepychanie się kto ma lepiej a kto gorzej). Chodzi mi tylko o objawy czysto somatyczne. Widzisz Piotrek Ty chodzisz do szkoły, Atkaa pracuje nie musicie brać leków ale wierzę że jest wam ciężko.

Atkaa napisał(a):esli widzę post, w którym ktos twierdzi, że Atkaa jest zła bo napisała coś, co nie spodobało się jednej czy kilku osobom, to robi mi się przykro.


nie widziałam takiego :? Mimo że mam inne poglądy niż niektóre osoby z tego forum to nie znalazłam jeszcze złego słowa na mnie

Atkaa napisał(a):Skupiacie się na tych lekach jak na czymś co sprawia wam ogromne zakłopotanie i z czego trzeba się wytłumaczyć.


Mnie nie sprawia i nie muszę się tłumaczyć, jest to forum więc się wypowiadam, temat jest dość burzliwy więc wychodzi jak wychodzi

Atkaa napisał(a):Psycholog specjalizuje się zazwyczaj w jednym podtemacie, ewentualnie łączy dwa


Atkaa napisał(a):właśnie te dwie gałęzie - poznawcza i behawioralna - są stosowane przez psychiatrów. Czy zatem można powiedzieć, że psychiatra zna się na psychologii????


Czyli i psycholog i psychiatra poznaje tylko 2 gałęzie, tylko tyle że psycholog może wybrać a psychiatra ma je określone z góry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 17:18
Nie ja np. uważam że nie mają aż tak mocnych objawów, które uniemożliwiają im normalne funkcjonowanie. Nie mówię tu wcale że mają łatwiej (żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał-bo nie chodzi mi o przepychanie się kto ma lepiej a kto gorzej). Chodzi mi tylko o objawy czysto somatyczne.

Wiesz... ja nie mam nic do zarzucenia osobom, którym zdarzają się jakieś nagłe silne ataki lęku itp. Albo mają stałe - bardzo nasilone objawy somatyczne. I przy czymś takim bez leków nie dałoby się wytrzymać, więc je biorą.
Ale od kiedy jestem forum, czasem odnosiłem wrażenie, że wiele osób miało objawy na takim poziomie co ja, ale wolało się nakręcić, rozbujać to wszystko, a potem zagasić cały nerwicowy pożar jedną tabletką. I to jest moim zdaniem pójść na łatwiznę. Na pewno nikt z takich osób teraz nie podniesie ręki i się nie przyzna - to ja! Ale nie na tym mi zależy. Chciałbym tylko, żeby takie osoby zrozumiały, że nie tędy droga.

PS. Nie jestem przeciwnikiem leków samych w sobie, ale jestem przeciwnikiem bezsensownego ich przyjmowania. Czy po tym poście zrozumiecie mnie wreszcie?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 17:23
Atkaa napisał(a):
BlueOrange
Psychologia to ogólne pojęcie. Dzielimy ją na pięć podtematów: poznawacza, behawioralna, psychodynamiczna, humanistyczna i systemowa. Każda z nich obrazuje inną formę terapii. Psycholog specjalizuje się zazwyczaj w jednym podtemacie, ewentualnie łączy dwa i tworzy tzw. szkołe psychologiczną (np gestalt). Według tej szkoły przeprowadza psychoterapię. Zaden psycholog nie jest specjalistą we wszystkich pięci podtematach. Jest to niemożliwe ze względów objętościowych wiedzy. Typowy mit psychologa (pacjent na kozetce) to psych. psychodynamiczna. Jest ona zbliżona teorią do systemowej a potem do humanistycznej. Pozostałe: poznawcza i behawioralna to gałęzie słabo stosowane przez psychologa aczkolwiek dogłębnie przez niego poznane. Jest to skupienie się na budowie mózgu człowieka i reakcji w nim zachodzących. Zwraca się tu przede wszystkim uwagę na otoczenie dostarczające pacjentowi bodźców i pod ich wpływem zmiany w mózgu. I właśnie te dwie gałęzie - poznawcza i behawioralna - są stosowane przez psychiatrów. Czy zatem można powiedzieć, że psychiatra zna się na psychologii????


jak już mówiłem (i jak się można nie czepiać, skoro sama sięczepiasz? :) - opieram się na stwierdzeniu mojego przyjaciela, którego znam od dzieciństwa, z którym "konie kradłem", który skończył medycynę i zarządzanie służbą zdrowia w Krakowie i tam prowadził własną firmę konsultingową dla lekarzy (www.hta.pl jeśli mi nie wierzysz) przez kilka lat (odwiedzaną też przez Wałęsę jako gościa honorowego, jeśli to coś znaczy), a teraz pracuje w Wwie w NFZ... więc naprawdę poczytaj sobie o różnicy między psychiatrą a psychologiem, może na wikipedii (choć to nie jest miarodajna encyklopedia) i jak chcesz zarzucać komuś brak niekompetencji, to zastanów się nad swoją wiedzą nt temat, bo mnie nie denerwuje jeśli mnie obrazasz, ale denerwuje mnie jak obrażasz moich przyjaciół
z chęcią poznam Twoją znajomość tematu medycyny, ale podejrzewam, że jest żadna

przepraszam jeśli Cię uraziłem, ale jak ktoś sugeruje, ze moi przyjaciele są debilami, no to przepraszam; mi możesz zarzucić niewiedzę itp, ale nie moim przyjaciołom
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Atkaa 15 mar 2007, 17:26
Ania1987 napisał(a):Czyli i psycholog i psychiatra poznaje tylko 2 gałęzie, tylko tyle że psycholog może wybrać a psychiatra ma je określone z góry

Nie, nie, zaraz. Z tego całego zamieszania nie napisałam ważnej informacji. Psycholog specjalizuje się w jednej lub łaczy dwie gałęzie w szkołę dla prowadzenia swojej terapii ale resztę gałęzi zna bardzo dobrze z tym, że nie specjalizuje się w tym. Psychiatra natomiast kieruje się i wykorzystuje w terapii poznawczą i behawioralną. Stąd różnica. Psycholog działa na podstawie swojej specjalizacji ale musi znać całą resztę gałęzi. Psychiatra działa na podstawie wiedzy medycznej oraz dwóch gałęzi wymienionych powyżej. Reszta go nie interesuje bo to już nie jego zakres. Oczywiście mowa jest o dobrych lekarzach. Sami widzicie, że temat jest obszerny i jakiekolwiek dalsze przekrzykiwania się tylko nas poróżnią.
Ja w każdym razie już tu nie wracam a wam życzę powodzenia i szczęścia w walce z nerwicą.
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 17:32
"Psychiatria czerpie z dorobku takich dziedzin, jak: neurologia, neurofizjologia, neurochemia, genetyka, antropologia, etologia, psychologia, socjologia, seksuologia oraz z doświadczeń różnych szkół filozoficznych."

"Nauki z których czerpie psychologia to głównie socjologia, antropologia, filozofia i biologia, ale dzięki wypracowaniu własnych metod eksperymentalnych psychologia jest nauką samodzielną"

widzisz różnice? i nie obrażaj się, po prostu czasem każdy trzyma się jakichś bzdur
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 17:32
To co, że twój przyjaciel pracuje w NFZ. To nie oznacza po pierwsze, że jest specjalistą w zakresie nerwicy. A co w ogóle ma 'medycyna i zarządzanie służbą zdrowia' do nerwicy? Więc nawet twój przyjaciel nie ma zbytnio rozległej wiedzy na ten temat. A ty wiesz trochę tego, co on mógł ci przekazać. Więc to twoja wiedza jest żadna, i nie wyskakuj ponad innych, jeśli jej nie masz i nie możesz poprzeć się jakimś autorytetem w tematyce nerwicy (a nie w tematyce zarządzania służbą zdrowia w Krakowie HAHAHHHA :lol: ).

przepraszam jeśli Cię uraziłem, ale jak ktoś sugeruje, ze moi przyjaciele są debilami, no to przepraszam; mi możesz zarzucić niewiedzę itp, ale nie moim przyjaciołom

kieruję te same (twoje) słowa od siebie do ciebie BlueOrange :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 17:34
o boże drogi, kto z Ciebie zrobił moderatora z taką wiedzą? medycynę musisz skończyć, zarządzanie służbą zdrowia to kolejne 3 lata nauki, zresztą... szkoda gadać z expertem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 17:37
BlueOrange napisał(a):"Psychiatria czerpie z dorobku takich dziedzin, jak: neurologia, neurofizjologia, neurochemia, genetyka, antropologia, etologia, psychologia, socjologia, seksuologia oraz z doświadczeń różnych szkół filozoficznych."

"Nauki z których czerpie psychologia to głównie socjologia, antropologia, filozofia i biologia, ale dzięki wypracowaniu własnych metod eksperymentalnych psychologia jest nauką samodzielną"

widzisz różnice? i nie obrażaj się, po prostu czasem każdy trzyma się jakichś bzdur

Obrazek łup i leżę na podłodze ze śmiechu :lol:
To cytaty z Wikipedii (dla niedowiarków - wklejcie całe cytaty w google.pl), którymi się teraz popierasz.
A teraz zacytuję Twoje słowa:
BlueOrange napisał(a):więc naprawdę poczytaj sobie o różnicy między psychiatrą a psychologiem, może na wikipedii (choć to nie jest miarodajna encyklopedia)

Sam sobie zaprzeczasz... jeden post po drugim... załamka
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 17:39
/cenzura/, po prostu, to jest żenada, co za pajac... wkleiłem to z wikipedii buraku, bo większość z niej korzysta i choć to nie jest miarodajne, to nawet w tym świetle jest widoczne; masz naprawdę jakieś problemy i to nie z nerwicą, a z IQ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 17:42
o boże drogi, kto z Ciebie zrobił moderatora z taką wiedzą? medycynę musisz skończyć, zarządzanie służbą zdrowia to kolejne 3 lata nauki, zresztą... szkoda gadać z expertem

I znów muszę Cię wyśmiać ... (nie nazwę Cię po imieniu, bo musiałbym użyć ******). A szkoda, bo zwykle przyjaźnie jestem nastawiony do ludzi z forum. A tutaj taka mucha mnie próbuje ugryźć i wkurzyć. To moderator musi się znać na medycynie???
http://pl.wikipedia.org/wiki/Moderator_(internet)
(PS. Dla mnie Wikipedia nie jest niemiarodajna)
Ja tu się zajmuję sortowaniem tematów, poprawianiem błędów, usuwaniem wulgaryzmów i obelżywych postów, usuwaniem SPAMu. Do tego potrzebowałbyś wiedzy medycznej ?? Współczuję.
Ostatnio edytowano 15 mar 2007, 17:52 przez IceMan, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 17:44
to zajmij się tym i przestań pie..ić głupoty na tematy, o których nie masz pojęcia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do