Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mar1986 10 mar 2007, 23:15
nerwica, depresja to choroby cywilizacyjne ?

a więc mozemy uważać że My siedzimy bardziej w tej cywilizacji, jesteśmy bardziej do przodu niż inni, bo cywilizacja nas "dotknęła" a innych jeszcze nie ? :smile:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 sie 2006, 20:19

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 01:32
Marzanka - cieszę się, że walczysz. Jednak czasem mam wrażenie, że pewne osoby nie robią za wiele poza faszerowaniem się lekami. One są tylko pomocne. Jednak niektórzy pokładają w nich całą nadzieję, a poza tym nic nie robią. Jeżeli bierzesz leki i poza tym w jakiś sposób walczysz - jesteś ok.

a więc mozemy uważać że My siedzimy bardziej w tej cywilizacji, jesteśmy bardziej do przodu niż inni, bo cywilizacja nas "dotknęła" a innych jeszcze nie ?

Osobiście nie wykluczam że nie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Marzanka 11 mar 2007, 01:44
Piotrze
Jest mi napewno latwiej teraz niz kiedys - znalazlam to forum i jestem szczesliwa, ze moge tutaj sie ''wyplakac''. Ze moge sie utozsamiac z ludzmi tak podobnymi do mnie .Ruszyłam do przodu - dzieki Wam:)
Dziekuje .
jesli jeszcze nie zwariowales, to znaczy, ze jestes niedoinformowany:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
08 mar 2007, 21:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 01:49
Nie wiem czy to dobrze zrozumiałam, ale Ci co chodzą na psychoterapię są czyści i atakują tych co nie chodzą!? Dlaczego!?

Dobra źle zrozumiałam, chyba nie powinnam siedzieć po nocach na forum :?
Ostatnio edytowano 11 mar 2007, 14:14 przez Ania1987, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez maiev 11 mar 2007, 05:32
ja tak z mojego punktu widzenia odpowiem na pytanie tytułowe. myślę że dla wszystkich - i dla tych co się wspomagają lekami i dla tych "czystych". Od początku jak tu jestem jestem na lekach i nie zauwazyłam chyba jakichś "ataków". jedyne co zauważyłam że czasem sama przed sobą się wstydziłam że je biorę podczas gdy inni radzą sobie bez i radzą sobie dobrze. Ale to że jest mnóstwo ludzi którzy radzą sobie bez "wspomagaczy" akurat dla mnie jest mobilizujące. ;)
To nie ważne - na lekach czy bez ważne że się walczy i stara sie wyleźć z tego choróbska. :roll:


Ale tak właściwie to gdzie ktoś kogoś atakuje? ja nie zauważyła... :? Ale słowo pisane można czasem źle odebrać. emotki nie załatwiaja wszystkiego. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez biala2 11 mar 2007, 11:56
Witam wszystkich
Muszę się przyznać że biorę leki od 7 lat i myślałam że się leczę i jest ok Jakiś czas temu stwierdziłam że dobrze się czuję więc sama odstawiłam leki i okazało się że nadal jestem chora , wszystko wróciło Teraz znów biorę i powoli wracam do normalności Chciałam wam powiedzieć że gdyby nie to forum to pewnie byłabym na lekach do końca a teraz wiem że jest psychoterapia i zamierzam iść na nią Tylko wiecie co : Mam żal do lekarzy że nikt mnie nie pokierował tylko szprycował lekami No cóż są lekarze i lekarze ..... Pozdrawiam
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
06 lut 2007, 23:37
Lokalizacja
WARSZAWA

przez atrucha 11 mar 2007, 12:01
Marzanka myslę,że jesteś przewrażliwiona ;) Od poczatku istnienia tego forum toczą się tu spory zwolenników i przeciwników farmakologii. Wszystko ma swoje zalety i wady. Nie ma idealnego rozwiązania. Najważniejsze byś wybrała najbardziej odpowiednią dla siebie metodę walki z chorobą. Do każdego przypadku należy podejść indywidualnie. Nie ma co uogólniać.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 12:11
biala2 napisał(a):No cóż są lekarze i lekarze

No cóż... do lekarzy (nie powiem że wszystkich bo nie mam pewności) przychodzą panowie i panie z firm farmaceutycznych. To mówi samo za siebie. Ludzie dostają sterty leków, a lekarze dostają profity od tych firm. I każdemu jest w tym rzekomo ok... ale czy na pewno? Osobiście nie potępiam leków, bo w pewnych przypadkach są wręcz niezbędne. Ale mam wrażenie, że panie i panowie doktorzy już rutynowo wlepiają je pacjentom nie myśląc o innych metodach leczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 14:12
Piotrek napisał(a):do lekarzy (nie powiem że wszystkich bo nie mam pewności) przychodzą panowie i panie z firm farmaceutycznych.



U mnie w przychodni więcej akwizytorów czeka do lekarzy niż pacjentów :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Marzanka 11 mar 2007, 19:38
Artucha
jestem przewrazliwiona - dobrze myslisz .Inaczej nie bylo by mnie tutaj :smile:.
jesli jeszcze nie zwariowales, to znaczy, ze jestes niedoinformowany:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
08 mar 2007, 21:39

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 11 mar 2007, 22:29
Ja myśle ze powinnas usiasc z rodzicami i powiedziec "mamo ,tato mam powazny problem ..." sprubój myśle ze nie powinnas żałować! Myśle ze rodzice cie kochaja i zrozumieja a ich wsparcie napewno bardzo Ci pomoże!! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

jak radzicie sobie z lękiem oprocz leków??

przez smutna19 13 mar 2007, 19:26
Tak jak w temacie: jak radzicie sobie z lękiem oprocz leków?? ja nie daje rady, leki pomagaja ale nie jest rewelacyjnie, lęk przyćmiewa wszelkie uczucia : złość, radość, smutek,żal a nawet uczucie miłości...wypisujcie wszystkie swoje propozycje walki z lękiem...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 lis 2006, 18:04
Lokalizacja
Gdynia

przez monika 13 mar 2007, 22:30
ja tez sie zgadzam z tym co napisala Marta
staram sie nie mowic o tym ze "to"nadchodzi
hmm dzis mi sie nie udalo i pomyslalam
powiedzialam .. mama byla przy mnie
pomoglo po godzinie :D
pozdrawiam
to dobrze:)rozchorowalam sie i juz chyba koniec ze mna...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 sie 2005, 14:25
Lokalizacja
bielsko biala

przez maniek 14 mar 2007, 13:04
Jest zawsze tak:pójdziesz raz do psychiatry to będziesz go później stale odwiedzał;)Pierwsze co odróżnia psychiatrę od"pospolitego"lekarza to sposób patrzenia na ciebie(znam to doskonale bo w swojej karierze odwiedziłam już 10 takich typów)-prosto w oczy,bez obciachu,bardzo przenikliwie i tak długo,że w pewnym momencie zastanawiasz się czy to co mówisz jest rzeczywiście"normalne"a na dodatek śledzi z mistrzowską precyzją każdy twój ruch i gest.Jeśli już skończyłeś opowiadać swoją jakże ciekawą historię on w osłupieniu zastyga i po chwili krótkiego milczenia serwuje ci serie zawiłych pytań z cyklu:poważne choroby psychiczne(np.schizofrenia)w trakcie,których gubisz się i nie wiesz jak na nie odpowiedzieć,co utwierdza jednie psychiatrę w przekonaniu,że z tobą rzeczywiście jest coś nie tak.
Psychiatrzy niestety mają tendencje do szufladkowania pacjentów-wszyscy to schizofrenicy albo"depresjoniści"...cóż zboczenie zawodowe;)
Wizyta u owego lekarza prawie zawsze kończy się przepisaniem"zabójczych"leków-rzecz jasna;) Jeśli spytasz go: "a skutki uboczne?"on szybko odpowie:"po rozpakowaniu odrazu wyrzuć ulotkę!!!"Rzeczywiście to co tam pisze może wywołać drżenie rąk a nawet zawał serca;)ale warto jednak zapoznać się z tą opowiastką,by wiedzieć co się może z tobą stać po zażyciu owej pigułki-czasem naprawdę są to niezłe rewolucje!(wiem,bo sama kiedyś barałam takie leki-narkotyki)Bierzesz i czujesz się "chory"-im dłużej tym trudniej uwierzyć w to,ze można bez nich żyć.Psychiatra-tabletki.Tabletki-psychiatra i Ty-to się nie zmieni jeśli tego nie zauważysz...


Dla psychiatry jedyną formą leczenia to farmakologia-uznaję: TYLKO leki mogą uzdrowić-BZDURA!!!

Mam prawdopodobnie nerwice(od 3-miesięcy...dopiero)-to dziwna przypadłość,być może dlatego psychiatrzy w tym przypadku często się mylą:) Tak więc:jeśli masz zamiar odwiedzić"kochanego"psychiatrę POMYŚL: czy nielepiej by było pójść najpierw do PSYCHOLOGA?-on napewno nie "zatruje"cię lekami:) Pozdrawiam i trzymajcie się!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 mar 2007, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do