Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez telimenka 28 sty 2007, 23:53
ewita napisał(a):to jest typowe w opanowaniu nerwicy ,z esa lepsze i gorsze dni, to nie jest takie nagle wyzdrowienie z dnia na dzien.

dokładnie to samo mi poweidział mój lekarz... i tak jest, dlatego trzeba dużo samozaparcia.. nie wolno się załamywać gdy lęk powraca
Co do tabletek to długo nie chciałam iść do lekarza bo wiedziałam, że to skończy się lekami... Jest lepiej -łatwiej... ale dopiero teraz zaczynam rozumieć, że leki nie sprawią, że będę szczęśliwa,że moje życie zmieni sie na lepsze - to ja sama muszę tego dokonać. Cieszę się, że to do mnie dotarło i tego też wszystkim życzę.
Edyta - fajnie że dajesz sobie jakoś radę. Super jest wiedzieć, że da sie jakoś powoli stawać na nogi. Trzymaj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez ola13171 28 sty 2007, 23:54
ja tez mam nadzieje ze to dziala wlasnie mam okazje sprawdzic mam nadzieje ze jeszcze nie wszyscy spicie :cry:
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 kwi 2006, 10:57

przez edyta26 29 sty 2007, 08:02
Juz dwie dobie kiedy zmniejszyłam dawke tabletek nocnych do połwy(choc bralam najmniejsze mozliwe dawki!!). Czuje sie dobrze. Tabletki z dnia tez zaczne redukowac az do zera!!Wierze w to, ze wyjde z tego i wcale nie obawiam sie powrotów!!Niech lęk sobie przychodzik--ale i tak nie bedzie miał z kim walczyc :D :D :D :D :D
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
23 sty 2007, 20:34
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś może mi powiedzieć ?

przez alexA 30 sty 2007, 15:43
Witam !

Mam większość objawów fizycznych/ somatycznych jakie tu wszyscy opisywali, zrobiłam już mnóstwo badań i nic....wszyscy lekarze mówią mi że to nerwica ale mnie nadal trudno uwierzyć, że tak bardzo źle można się czuć fizycznie w tej chorobie.

Jedno pytanie:czy ktoś miał tak, że przez miesiąć niemal non stop utrzymywały się jakieś bóle fizyczne i to dość mocne to serce to głowa to duszności, szumy w uszach itd., a wydawało by się że się wcale nie denerwuję i nie myślę o tym.
Bardzo proszę o odpowiedz !!
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 sty 2007, 15:22

przez widar 31 sty 2007, 19:48
doraźnie działa xanax albo afobam. ale najlpsza jest paroxetyna (Seroxat, Paxtin itp.)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 sty 2007, 12:44

przez weronika 01 lut 2007, 11:53
ja bym odradzała takie odstawianie leków samemu i przedwcześnie no ale to tylko moje doświadczenie
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 01 lut 2007, 19:23
Ja tez mialam dosc dlugi czas uczucie jakiegoś fizycznego dyskomfortu! okropna sprawa!ale nie biore leków bo teraz uważam ze tylko omamiają!!choć np teraz coś mnie łapie , jakiś lęk! :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez wiatr 17 lut 2007, 00:18
Witam Wszystkich.
*maleństwo* napisał(a):nie biore leków bo teraz uważam ze tylko omamiają!

maleństwo jesteś dzielną osobą, walkę podejmujesz w świadomości , 100%, będę za ciebie trzymała kciuki, byś wytrwała w pokonaniu lęku.Ty masz absolutną przewagę nad lękiem. Pokonaj go, on nie lubi ludzi uśmiechniętych , zadowolonych z życia,pogoń go na cztery wiatry.Wytrwałości Ci życzę.Pozdrawiam gorąco.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Amator 18 lut 2007, 00:14
Witajcie! Przeczytałem wszystkie posty w tym temacie i macie wszyscy wiele racji. U mnie lęki wyglądają podobnie, ale o tym już pisałem.
Chcę podkreslić, że warto czasem mieć jakieś zajęcie/zainteresowanie, bo i tak się nie uwolnimy od tych naszych katastroficznych myśli, tak więc nie mamy nic do stracenia. Wiem, że nie odkryłem niczego nowego. Ale dziś czytam to forum, bo miałem okropny napad lęku w pracy i niestety sobie z nim nie poradziem, ale leków dodatkowo też nie brałem. Silny napad miałem rano, a cały dzień do kitu.

Ale chodzi mi o to, jak my na Siebie patrzymy, czyli dochodzę do pierwszego postu w tym temacie.
Mi takie sugestie pomogły kilka razy, jednak cały czas jest ciężko.

Staram się nie napędzać swoich lęków, przynajmniej w czasie, kiedy czuję, że one już mijają. Cały czas mam jakieś HOBBY!. Cały czas (no prawie) coś mnie interesuje i tak wiele razy udaje mi się zapomnieć choc na kilka chwil o swoich lękach, o nerwicy, o bjawach fizycznych i psychicznych.

Do wiekszosci postów nie mogę nic dodać ani ująć, sam to przeżywam i wiem, że macie rację. Chcę jedynie podkreślić, że jeśli "główny" atak mamy już poniekąd z głowy i poniekąd "wyprostowalismy" własne myśli, to może zagłębienie się w to co lubimy i kochamy pomoże nam jakoś przejść to wszystko, przynajmniej w jakimś stopniu!

Poprzez nasze zainteresowania łagodzimy w pewnym stopniu nasz ból. Nie zapominajmy o tym co lubimy. Poswięcajmy się naszym pasjom i korzystajmy z tego co lubimy i na co możemy sobie pozwolić, nawet jeśli to będzie bardzo rzadko. Starajmy się wyłapywać piękne chwile w naszym życiu i w momencie kiedy prawie nic nam nie dolega łykajmy te chwile co kochamy, nawet jeśli sa takie krótkie. W końcu przekonamy się, że nie wszystko stracilismy i potrafimy się jeszcze cieszyć na swój sposób. Jeśli wracamy znów do życia codziennego, przypomnijmy sobie te chwile, kedy było nam dobrze, kiedy było nam lepiej. Przypomnijmy sobie, że są chwile, dla których warto żyć. Pamiętajmy, że życie wcale nie jest krótkie! Życie jest na tyle długie, że znajdziemy w nim jeszcze coś dla siebie! Może my poprostu nie widzimy czasem tych chwil, które nam sprawiają przyjemność? Postarajmy się je uwypuklić jak tylko się da.... i nie zapominajmy o tym, co nas jeszcze cieszy! Wiem to po sobie.

Przykladowo, ja wchodze na to forum szczególnie wtedy, gdy fatalnie sie czuję. Daje mi to sporo wsparcia w momencie załamki. Ale potem wracam do swoich ulubionych zajęć (w miarę możliwości) lub czekam na poprawę i naprawdę ciesze się, że odnajduję jeszcze w tym wszystkim trochę radości i że mam w życiu cel...... Wyzdrowieć!!! Bo nie mam innego wyjscia, czego i Wam życzę z całego serca!!!

PS: ten post mógł być pesymistyczny, ze względu na mój dzisiejszy zły stan, a co wyszło? Chyba sam sobie poprawiłem humor.... przynajmniej na wieczór..... przynajmniej troszeczkę ;) Liczą sie chwile.... szczególnie te dobre, nawet jeśli jest ich mała garstka..... :smile:
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez wiatr 18 lut 2007, 23:22
Bardzo, a to bardzo ciężko pracuję nad sobą. Z całych sił kontroluję moje emocje, by nikt w realu nie dostrzegł co w danym momencie się ze mną dzieje.Gdy jestem już w domu padam i czuję się jakbym orała w polu.
Podjęłam wyzwanie z tą dolegliwością . Usilnie wierzę , że ten koszmar się skończy.I ta wiara dodaje mi sił. :lol:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 lut 2007, 23:59
wiatr napisał(a):Usilnie wierzę , że ten koszmar się skończy

Wiaterku, bo nie może być inaczej :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 21 lut 2007, 03:32
ok, ataki, rozumiem, nie nakręcamy ich...
moze coś przeoczylam...ale co zrobić jeśli prawie za każdym razem kiedy jestem w sklepie, w bibliotece, na uczelni, w autobusie, w jakimkolwiek miejscu publicznym czuję się słabo, zupełnie skołowana, wypadają mi pieniądze, zapominam po co przyszłam, robi mi sie niedobrze a przede wszystkim CAŁY CZAS czuję ucisk w sercu, kłucie między łopatkiami, dławienie w gardle, BÓL!!!! To nie jest atak, tylko permanentne uczucie...jak radzić sobie z tym? czy Wy też tak macie?
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

przez wiatr 21 lut 2007, 09:43
Kochana nitko, objawy o których piszesz nie są mi obce br...... :lol: pisałam o nich w innych postach.
W momencie gdy w 100% zaczęłam kontrolować siebie, co nie jest tak naprawdę proste, gdyż ja postanowiłam całkowicie doprowadzić ją do parteru to, że to ona ma być mi posłuszna a nie ja jej. Zapewne gdzieś w kącie czeka jak mnie znowu zaatakować. Zapewne zastanawia się jakiego podstępu użyć :roll: Wiem już ,muszę być czujna by natychmiast podjąć walkę by nie wypłynęła zemnie na zew. w realu. Bynajmniej na moim doświadczeniu nie jest to łatwe, ale puki co udaje mi się gdyż w realu nikt tej bitwy nie widzi co pozwala mi uniknąć głupich pytań typu oj, co ci, a wiesz, niejednokrotne ukryte drwiny. Wcale kiedyś te ,, wspułczucia" nie pomagały, działałay wręcz jak czerwona plachta na byka. Ale to ja wybrałam tą strategię...........................Kochani pozdrawiam was :lol: ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Atkaa 21 lut 2007, 14:51
Nie zastanawialiście się kiedyś, że skoro większość z nas ma takie same dolegliwości to nie mamy się czym martwić? Przecież udowodnione jest naukowo - medycznie, że ludzie z nerwicą mają całkowicie zdrowe ciała. Jesli więc mamy zdrowe ciała, to dlaczego tak bardzo się przejmujemy? Bo dokuczają nam bóle w klatce piersiowej? Bo kręci nam się w głowach? Bo jest nam duszno? Zgadzam się ale to nie zagraża naszemu życiu tak jak np. ludziom chorym na raka. W porównaniu do nich jesteśmy w sytuacji wprost komfortowej. Zaatakowała ich choroba, która wyniszcza organizm w związku z czym uniemożliwia normalne funkcjonowanie. A my? Jesteśmy zdrowi fizycznie i powinniśmy wykorzystać każdą nastepną myśl, dziekując za to. Masz zdrowe serce, płuca, żołądek, głowe, wszystko!!! Podziekuj za to i naucz się zaciskać zęby kiedy masz następny atak. To wszystko się dzieje tylko w naszych głowach. I dlatego, że ciała nasze są zdrowe powinny nas słuchać. I to my wydajemy rozkazy i decydujemy a nie nasze nieposkromione emocje! Zrób porządek w sobie... i określ jasno kto tu rządzi!
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do