Niechęć i niemożność robienia czegokolwiek...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez MaRiAnEk 02 maja 2007, 09:00
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:26 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez ewa125 02 maja 2007, 13:51
mateusz jak ci sie chce to poczytaj moje posty bo juz duzo napisalam jak ja z tego wyszlam. w skrocie moge ci tylko napisac ze kluczem do sukcesu jest rozwiazanie swoich konfliktow wewnetrznych, zadawnionych spraw ktore ciagle nas bola i obecnych problemow, ale to nie sa takie problemy ze np. poklociles sie z przyjacielem albo ukradli ci samochod, to sa natomiast problemy przewlekle, ktore dlugo w tobie siedza i w koncu doprowadzaja do czegos takiego. nerwica mowi ci stop i ni epozwala dalej isc w takim stanie. jest wbrew pozorom bardzo pozyteczna, tylko trzeba podjac bardzo drastyczne i odwazne kroki zeby twoje zycie cie satysfakcjonowalo bo narazie cos widocznie ci przeszkadza na tyle ze nie mozesz normalnie funkcjonowac.nie ma co sie leczyc lekami (chyba ze juz ktos jest w strasznym stanie i inaczej nie potrafi to leki moga ew. zlagodzic objawy), nie ma co sie uspokajac ani probowac innych metod. ja zaufalam mojej psycholog u ktorej co prawda bylam tylko kilka razy ale ona mi uswiadomila ze wyjsciem jest rozwiazanie konfliktow w nas, w zaden inny sposob z tego nie wyjdziesz. zaufalam jej no i rzeczywiscie moge teraz stwierdzic ze to mnie wyleczylo. natomiast nerwica nie jest choroba psychiczna, nie jest psychoza, jest calkowicie wyleczalna, tylko tak strasznie wyglada ale z perspektywy czasu mysle ze to nie jest tragedia, chociaz wiem ze jak sie ja ma to jest koszmar, horror i wogole pieklo na ziemi, takie byly moje odczucia ale nie wracam juz do tego. powiem ci ze pomoglo mi pewne zadanie ktore mi psycholog kazala zrobic. kazala mi napisac na kartce wypracowanie pt. jakie sa moje potrzeby : materialne, uczuciowe, spoleczne, w pracy itd . wymienic a potem napisac czy je realizuje czy nie, opisac kazda po kolei i jezeli nie to dlaczego. ciekawe jest ze napisalam bzdury jakies bo tak naprawde do glownego problemu sie jej nie przyznalam ;) ale to nie wazne, uswiadomilam sobie ze przy kazdym!!!! podpunkcie pojawia sie to samo i ze jest to na tyle dla mnie problemem ze unikam tego , nie chce o tym rozmawiac i odsuwam to od siebie, jednak to caly czas we mnie siedzi, tak doszlam do sedna problemu i wtedy zaczelam myslec jakie drogi mam do rozwiazania tego problemu. nie bylo latwo, bylo duzo lez, odwaznych decyzji, ryzykownych posuniec ale nie mialam wtedy nic do stracenia bo wegetowalam a nie zylam, a mialam tyle jeszcze w zyciu planow, wspanialego chlopaka, rodzine, moje mlode lata. zezloscilam sie na to i powiedzialam sobie- wsystko albo nic. wiec rozwiazalam powoli moje problemy, oczywiscie zawsze w zyciu jakies sie pojawiaja ale trzeba je rozwiazywac i wtedy czlowiek nie kumuluje ich w sobie i po jakims czasie o nich zapomina. teraz mysel ze podjelam najsluszniejsza decyzje mojego zycia, poprawilam swoj komfort zyciowy, nerwica mnie zostawila. :D . staram sie nie narazac na przykre sytuacje, np teraz rodzina pojechala do mojej babci ktora zawsze mi sprawiala przykrosc , obrazala itd a ja zostalam w domu. zawsze jechalam zeby ja odwiedzic i dotrzymac mamie towarzystwa a teraz pomyslalam tylko o sobie i oszczedzilam sobie nerwow. poza tym staram sie tez troche zmienic swoje myslenie, nie widziec negatywow w sobie i wokol siebie, a dostrzegac pozytywy, to jest najtrudniejsze w moim przypadku chociaz mam mnostwo pozytywow jednak nie wiem skad mam tendencje do wywlekania wymyalania negatywow i zadreczania sie nimi, walcze z tym, widze male postepy. jak bys chcial sie wiecej dowiedziec napisz na priva swoj numer gadu to moge ci opowiedziec dokladniej, pozdrawiam wszystkich Was!!!! uwierzcie ze da sie z tego wyjsc, jednak to jest ciezka walka samego ze soba i zmierzenie sie z tym z czym nie chcemy sie zmierzyc, jednak po tym czeka Was wolnosc, uwalniacie sie od tego wszystkiego i jestescie o wiele wiele silniejsi!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 02 maja 2007, 16:37
ewo125, piszesz o pewnym problemie, do ktorego niechcialas sie przyznawac nikomu........
ze mną bylo to samo, nawet u psychologa, opowiadalam przerozne historie, ktore mogly byc przyczyna mojego stanu, ale tego NAJWAZNIEJSZEGO, ktory mnie naprawde gryzl, niepotrafilam wyjawic nikomu!
farmakologia, plus terapia, dawaly efekty, ale TEN PROBLEM, i tak niedawal mi zyc normalnie.
wiedzialam dokladnie, ze to ochydne, oklamywalam lekarzy, i sama siebie rowniez, ale zdazylo sie w moim zyciu cos, co w koncu pozwolilo mi sie odwazyc komus powiedziec.
wlasciwie, to nawet nigdy niepisalam o tym na forum, moze kiedys sie odwaze, opowiedziec co naprawde ze mna jest.
ale ciesze sie, ze wzielam sie za to, ogromnie mi ulzylo, dopiero teraz moge powiedziec, ze sie uwalniam od tego cholerstwa, masz racje, nerwica jest wyleczalna, trzeba tylko wziac pod uwage WSZYSTKIE jej przyczyny, niewolno niczego pomijac, u mnie tez byly lzy, panika, balam sie odrzucenia nawet przez psychologa, ale sie mylilam.
marianku a do ciebie pare slow, to bardzo dobze, ze doszles do wniosku, ze twoje zycie niejest takie zle, to juz jakis krok, a moje "zywe" zainteresowanie twoja historia, to chyba taka slabosc do lodziaka :D
to ze dostales skierowanie do szpitala, to nie tragedia, mi tez to proponowano, bo mysle, ze kiedy lekarze widza naprawde trudny przypadek, to przeciez lepiej latwiej wyslac do szpitala i miec problem z glowy, ja nieposzlam i powoli z tego wychodze, mysle ze tobie tez sie uda, to tylko kwestia czasu i determinacji, jestem pewna, ze napiszesz tu pozytywny post, ze jestes juz WOLNY, czego ci bardzo zycze.
ewo, a ztoba chcoialabym pogadac, jesli mialabys ochote, marianek ty tez to moj numer gg 5966772
pozdrawiam serdecznie
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ewa125 02 maja 2007, 21:28
lidzia dodalam cie do kontaktow jak bedziesz online to do ciebie napisze. ale fajnie sie poczulam jak przeczytalam twoj post, ze jest ktos kto ma bardzo podobnie do mnie. buziak !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez MaRiAnEk 04 maja 2007, 08:28
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:29 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez ewa125 04 maja 2007, 13:33
marianek ja Ciebie tez pozdrawiam, ciesze sie strasznie ze czujesz sie lepiej, ale pamietaj ze to moze byc tylko efekt lekow, wiec teraz gdy jestes na silach wykorzystaj to i pokonaj ta glupia nerwice raz na zawsze, czyli rozwiaz swoje problemy. buziak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez MaRiAnEk 19 maja 2007, 08:50
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:07 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez NnNn 19 maja 2007, 09:24
Wy mi pomagacie i jestem wam bardzo za to wdzieczny :!: A ja co moge :?: Tylko was ostrzec :!: To wsluchiwanie sie w siebie lek izby przyjec ekg i inne badania tomografie rezonanse i cala reszta :!: Tak sie tym zmeczyl moj umysl ze w koncu popadlem w depresje :!: Chyba milion razy na tym forum pisalem ze wole juz napady leku i przerabiac te wszelkie bole somatyczne i nie somatyczne w kolko niz ciagle czuc ta apatie zal i obojetnosc :!: Dalej cos mnie boli w kolko cos mi jest dawniej pewnie bym juz byl 100 razy u lekarza dzis mi wszystko jedno :!: Wy wychodzicie z domu myslicie jeszcze bo sie o siebie boicie a ja :?: Do depresji jeden krok ! Prosze was nie zaglebiajcie sie w tym i nie wsluchujcie sie tak w siebie bo zwariujecie tak jak ja :cry:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez MaRiAnEk 19 maja 2007, 10:26
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:07 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez NnNn 19 maja 2007, 10:32
Marianek a co z twoimi jelitami nie tak (mowisz o biegunkach ) ibs czy gorzej ?
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez MaRiAnEk 19 maja 2007, 10:38
...
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 23 gości

Przeskocz do