Nerwica a agresja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 mar 2009, 17:46
Dokładnie aga8420. Musisz mocno się zastanowić nad tym co robisz. Lepiej, że o tym mówisz i zauważasz, że to jest niedobre niż miałabyś to robić skrycie i nie zdawać sobie sprawy czym to jest. To co robisz jest bardzo złe. I musisz koniecznie to zmienić. Wiem, że choroba. Że pewno nie chcesz skoro to piszesz. Ale idź z tym koniecznie do psychiatry i to jak najszybciej. Jeżeli obecny nie chce o tym słuchać to zmień go. Ale już teraz. Nie za tydzień. Zapisz się do dobrego psychiatry i powiedz na kiedy się zapisałaś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 mar 2009, 18:22
Hmmmmm. Nie no z reguły właściciel jednak nie wychowuje biciem zwierząt. Są lepsze metody.

Dobrze, że się starasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 mar 2009, 18:42
Polemizował bym. Nie tłumacz tego, że nie możesz pohamować agresji. Lepiej to zmień.

Co do zwierzaka to może gdybyś go normalnie traktowała to by i Ciebie traktował bardziej fer?

Co by było gdyby ktoś tak Ciebie traktował? Np. pracownik to pracownik. Student to student. Póki się nie wyładuje na nim agresji to nie zrozumie. Można tak powiedzieć prawda? Niestety wiele osób w to wierzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 14 mar 2009, 19:51
tzw. wychowanie bezstresowe hyhyhy...... :roll:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 mar 2009, 20:20
Właśnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a agresja

przez Ridllic 14 mar 2009, 22:01
aga8420, a jak przyjdzie Twój potomek na swiat tez do któregoś roku jest bezrozumny i nieswiadomy jak go bedziesz traktowac jak wszystkie rzeczy które Cie wkurzaja nie wiem czy moge sobie pozwolić ale napisze Ci ,że nie do końca masz racje z tym tłumieniem emocji jest granica której świadome społeczeństwo nie powinno przekraczać ponieważ jeśli by wszyscy z nas wyładowywali emocje to nadal chodzilibyśmy po jaskiniach z maczugami i nawalali po łbach może to śmieszne porównanie i dziecinne ale niestety prawdziwe , i naprawde są inne sposoby na przerzucenie emocji na inna rzecz która w rozwiniętych cywilizacjach jest naturalnym odstresowaczem :!:
Ridllic
Offline

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 mar 2009, 22:19
aga8420 napisał(a):Jeżeli zwierzę zdemoluje mieszkanie, zeżre obiad z talerza albo coś z tych rzeczy to wiadomo, że się wkurzę. Zwierzę, choć bezrozumne, musi wiedzieć, że dostało lanie za coś, nie ot tak sobie.


Hmmm... no to albo jest bezrozumny i nie ma sensu go wychowywać albo jest rozumny i jest sens. Ale czy laniem osiągasz sukces? Czy chciała byś sama być tak wychowywana?

Owszem. Też się łatwo denerwuję. Ale staram się sobie z tym radzić. Jeżeli nie możesz się pohamować przed agresją to już to nie jest nerwica ale coś innego. Też niedobrego. Musisz koniecznie o tym porozmawiać z lekarzem. Póki uznajesz, że takie zachowanie jest normalne to nic z tym nie zrobisz. Ale chyba jednak choćby podświadomie czujesz, że tak nie jest dobrze skoro o tym piszesz. Prawda?

Nie, nie, nie!!!!!! To nie chodzi o wyładowanie agresji, ale o to, że jak ktoś jest sprowokowany to reaguje szybko i impulsywnie, czasem nieadekwatnie do sytuacji, a nie reaguje w taki sposób po to, żeby coś przez to osiągnąć, jak sugerujesz - dać do zrozumienia. Nerwica na tym właśnie polega, że reakcje są nieadekwatne do ich przyczyny i nie zawsze można je kontrolować. Agresja nie jest dla samej agresji, bo ktoś tak lubi.


I czy to coś zmienia?

Gdy ktoś się zdenerwuje w sklepie i zrobi z kasjerki albo kogoś innego krwawego pomidora to jak się usprawiedliwi, że to nerwica i tak musi być to wystarczy? nie! Trzeba nad tym pracować.

Nie ganię Cię za to, że tu o tym piszesz. Bo dobrze, że piszesz. Ale za to że tak robisz. Nawet jeżeli to jest silniejsze od Ciebie. Bo widzisz jako istota rozumna umiesz kierować swoim życiem - i możesz np. w sytuacji gdy panujesz nad sobą udać się do lekarza. Rozmawiać. Dowiedzieć się jak to powstrzymać.

Jeżeli wyładowanie agresji ma Tobie dobrze zrobić to zrób to - ale tak by nie cierpiały wkoło Ciebie zwierzęta, dzieci, mąż, rodzice, znajomi, inni ludzie.

Teraz powiem coś co jest bardziej życzeniem niż radą. Warto nie kumulować w sobie agresji. Jeżeli ktoś Cię wkurzy to nie odgryzaj się na innych. Możesz na tym kimś. Choć nie zawsze warto. A możesz np. przez sport, czy jakiś inny wysiłek wyładować złość. 10 okrążeń dokoła domu, czy 20 basenów czasami nie jest złe.

[*EDIT*]

Acha - i nie rezygnuj z rodziny. Raczej włóż wysiłek (nawet jeżeli będzie go trzeba bardzo dużo) by w tej materii przywrócić normalność. Wiele spraw ujdzie w związku z odpowiednią osobą. Niektóre mogą być nawet miłe oglądane z zewnątrz. Ale agresja raczej nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 mar 2009, 23:01
Dobrze.

Ale powiem Ci, że jak masz takie podejście do zwierząt to poprostu ich nie trzymaj. A kotkowi daj żyć normalnie. Z biegiem czasu tak traktowany zrobi się pewnie bardziej złośliwy - bo on nie rozumie o co Tobie chodzi.

Jeżeli zakładasz, że jest nierozumny to nie ma co go również karać. Bo nie zrozumie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a agresja

przez Margaryna9 14 mar 2009, 23:03
Teraz odstawiam benzo i mam zwiekszona agresje ale mam nadzieje ze to minie
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 mar 2009, 23:13
Wiem, że nie Twój. Tym bardziej postaraj się nie bić go. Skoro Cię lubi to jeszcze tym bardziej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez DanceWithTheWind 19 kwi 2009, 19:02
Ja jestem agresywna w stosunku do rodziny, niestety nie umiem nad tym panować. :(

[Dodane po edycji:]

Nie rozumiem podejścia użytkowniczki agi. Jak można odczuwać przyjemność ze sprawiania krzywdy niewinnym? Ja czasem bardzo cierpię, po tym jak 'wybucham'. Nie umiem tego kontrolować. Po chwili wszystko ustępuje, ale szkody są dotkliwe. Zdarzała mi się też agresja fizyczna [np. drapanie]. Nieraz po takim wystąpieniu wyrzuty sumienia tak mocno mnie gryzą, że zamykam się w pokoju i zalewam łzami. To jest straszne. Niedawno miałam nadzieje, że to padaczka skroniowa, miałabym usprawiedliwienie. Ale przedwczoraj kiedy lekarz podał mi wynik i wyszło czyste EEG, zalałam się u niego łzami w gabinecie. Nie mogę znieść tych wybuchów.
"Tak łatwo z rąk wymyka się. Szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni."
Posty
89
Dołączył(a)
03 mar 2009, 11:20

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 kwi 2009, 23:20
Ach - tak bywa. Mówimy o tym co nas samych w sobie najbardziej boli, albo czego się najbardziej boimy, a ktoś myśli, że to nasz zwykły codzienny dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez carlos 08 sie 2009, 19:55
Witam

Mnie ostatnio męczy bardzo jeden problem. Aczkolwiek agresja i opryskliwość w stronę rodziców. Cokolwiek by nie powiedzieli lub nie zrobili, denerwuje mnie to i strasznie się do nich odnoszę. Jestem tego świadom, że sprawiam im masę przykrości, ale nie jestem w stanie pojąć dlaczego tak jest:(

Miał ktoś z was tak podobnie, że wyżywał się na bliskich?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Nerwica a agresja

Avatar użytkownika
przez Słowianka 22 paź 2009, 09:29
Niestety też tak mam...
Poza tym,że mam nerwicę natręctw typu:
sprawdzanie gazu,światła,popileniczki,drzwi itp
liczenie
czytanie rejestracji
Nerwicę myśli
Jestem też nadpobudliwa psychoruchowo,choć w małym stopniu.Nie potrafię nad sobą panować,wyżywam się na wszystkich:rodzicach,znajomych,nieznajomych(Ci mają najgorzej,bo jak mnie ktoś wkurzy na ulicy to może być biedny,albo biedna mogę być ja...),facecie(z którym właśnie robimy sobie przerwę ze względu na moje wybuchy złości,agresji,zazdrości).Tylko na dziecku się nie wyżywam,moja psychoterapeutka powiedziała,że to dobrze bo widać,że jednak umiem się hamować.Zaczęłam psychoterapię,za tydzień idę do psychiatry...Wierzę,że będzie dobrze.Wiem jedno,samemu raczej sobie z tym człowiek nie poradzi,trzeba szukać pomocy i nie wstydzić się!
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do