Nerwica a podróżowanie, wakacje, itp.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez nidziowa 21 lut 2007, 20:32
witam
Dziękuję za ciepłe i pełne zrozumienia słowa. :D Jak czytam takie listy to mam wrażenie ze wszystko jest i będzie ok, jestem pełna energii i smiać mi sie chce z tego co pzrezywam. Jednak pzrychodzi taki moment, "chwila nieuwagi", na pozór błacha sprawa wywoła u mnie ...wiecie co.
Nie wiem co mam mysleć o tych bólach głowy ( cierpię niemiłosiernie). Podejrzewam, ze jak nie zrobię jakiś badań, nie pzrekonam się na własne oczy, ze nic mi nie jest, ze to tylko "ONA" to sie nie uspokoję.!!
Jutro idę na egg. Napisze jak wyszło.
Proszę o ciepłe słowa......dużo
pozdrawiam
Staram się mysleć pozytywnie....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 lut 2007, 15:47

Avatar użytkownika
przez Atkaa 21 lut 2007, 21:06
nidziowa napisał(a):Jutro idę na egg. Napisze jak wyszło.

spokojnie, wszystko wyjdzie dobrze ale rozumiem twój niepokój bo też sama musiałam się przekonać na własne oczy, że każdy nowy objaw to nie jakaś groźna choroba! Bardzo dobrze, że jedziesz na to badanie i mam nadzieje, że po tym będziesz już wiedziała jakie jest najlepsze podejście do nerwicy :D

Proszę o ciepłe słowa......dużo

Przesyłam całe swoje ciepło (bedzie mi troche zimno ale nich tam) :mrgreen: Napisz jutro jak to wszystko wyszło i bedziemy dalej coś kombinować :P
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez kamka 22 lut 2007, 00:30
witajcie mam pytanie mial ktos, niewiem jak to opisac boli mnie w srotku jak by w przelyku ten bol jest na srotku.
A jak jem to tak jak by mi cos stalo tam albo przeszkadzalo, bardzo sie boje ze to rak ja nie daje rady naprawde mam tak 3 dni i ciagle mysle co to jest.
Prosze was odpiszcie bo sie boje :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 lut 2007, 00:51
nidziowa - bardzo prawdopodobne te napięciowe bóle głowy... ja mam coś takiego czasem od ramion, karku aż po skronie, i tylko przy nerwach, jak się uspokoję, to jest ok... więc walcz o spokój, może odpuści

kamka - specjalistą nie jestem, ale moja mama miała coś bardzo podobnego, szczególnie właśnie przy stresie, nerwach, potem się nakręcała że coś jej jest... okazało się, że to nic, prawdopodobnie u Ciebie tak samo jest, ale dla pewności, gwarantu zrób odpowiednie badania i będzie ok
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 22 lut 2007, 09:31
Kochany nidziowa bardzo mądra decyzja, rozwieje Twoj niepokój. Po co się ,,nakręcać " a emocje uwielbiają rozrabiać w momentach, gdy jesteśmy czymś zaniepokojeni. Tak też, bardzo Cię proszę unieś głowę wysoko uśmiechnij się, bezwzględu na okoliczności , a wierz mi one bardzo nie znoszą osób wyprostowanych i odprężonych. Dasz radę wierzę w ciebie, duchowo będę z Tobą. ;)

Kamka przyjacielu kochany czy wydażyło się coś szczególnego w twoim życiu 3 lub 4 dni temu. Być moze organizm tak właśnie zareagował, dając sygnał że coś jest nie tak. Co nie oznacza napewno, że to zaraz rak. O az tak dobrze nie może być :mrgreen: Kochany przeanalizuj te ostatnie dni, byc może znajdziesz odpowiedż, co wywolalo dyskonfort u Ciebie. Będzie dobrze, niezamartwiaj się gdyż ta postawa wcale nie jest korzystna dla ciebie. A przecież pragniesz by to dziadostwo Cię opuściło. :lol: Pa. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez kamka 22 lut 2007, 10:11
witam dziekuje za slowa, byl stres corka wladowala w szpitalu, syn nabils sobie taka sliwe ze myslalam ze dostane zawal, bo ja oczywiscie jestem chisteryczka i wyszystko stalo sie w jednym dniu.

Makabra mialam takie nerwy ze szok.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez wiatr 22 lut 2007, 10:42
Oj. przykro mi. co dzieje się z twoją córeczką, czy cos poważnego. No tak jak na rozpoczynający sie dzień to wiele. I dlatego szczegolnie teraz musisz nabrać bardzo dużo sił, uśmiechac się i to jak najczęściej by twoje dzieci dzięki takiej postawie będą sie czuły bezpieczne. Teraz szczególnie być może jak nigdy bardzo cię potrzebują, twojego wsparcia. Nie ma mowy w takich okolicznościach o łzach z twojej strony. A broń Boże. Bądż ślna. One tego potrzebują. Daj im to. A gdy będziesz już slaba, zmęczona wpadaj na forum, pisz, pisz wyrzucaj z siebie wszystko co cię boli. Dzieci nie mogą Ciebie widzieć słabą. Kochana dasz rade . Duchowo będę przy tobie. Damy radę przez to przejśc. :lol:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez nidziowa 22 lut 2007, 17:39
Witam wszystkich.
Dziekuje za ciepłe słowa i wsparcie.
Byłam dzis rano na eeg, niestety jednak wyniki będą za tydzień :evil:
CZuje sie pzrez cały dzień rewelacyjnie. Chyba juz sam fakt zrobienia badań spowodował polepszenie samopoczucia.
Wczoraj byłam u swojego terapeuty i on jest pzrekonany ze to nic innego tylko nerwy zadomowiły sie w mojej główce. Miały juz dosc serduszka a raczej ekg, które robiłam pzrez ostatnie 2 miesiące dosć często.

KAMKA. Nie bój się, u mnie od tego zaczęło sie... Sciskało mnie w gardle, było mi niedobrze, nie mogłam jesc, i ciągłe uczucie jakby coś tam siedziało, dusiło . Internista kazał robić gastroskopie, inny zdjęcie rentgenowskie. I zrobiłam je (koszt 90zł) bo to "zabieg" bezbolesny.... i co ? Nic nie wyszło. Ale okres ten był dla mnie koszmarem. POczatki, nie wiadomo co mi jest. Z płaczem dzwoniłam do męża do pracy , ze mnie dusi. Wizyty na izbie pzryjeć. W nocy płacz ze umre. Teraz z tego smieję sie. Z perspektywy czasu to wydaje mi się smieszne ale wtedy....

RADSKY. Pzrestudiowałam w internecie wszystko co było na temat bólow napięciowych i migrenowych. Jest wysoce prawdopodobne ze u mnie wystepuja takie bóle a nie jakies zapalenie nerwu. Szkoda tylko że nie usłyszałam tego od lekarzy- specjalistów.

pozdrawiam
Staram się mysleć pozytywnie....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 lut 2007, 15:47

Avatar użytkownika
przez Atkaa 22 lut 2007, 23:37
nidziowa napisał(a):CZuje sie pzrez cały dzień rewelacyjnie. Chyba juz sam fakt zrobienia badań spowodował polepszenie samopoczucia.

Kolejna, bardzo charakterystyczna cecha nerwicy :D Już samo pójście do lekarza i zrobienie badań daje ulgę. Mówiłam Ci, że tak będzie. A o wyniki już możesz być spokojna, będą dobre - zobaczysz :D W taki razie czeka Cię terapia tutaj na forum, razem z nami. No i oczywiście poszukamy dla Ciebie jakiegoś specjalistę :mrgreen: Trzymaj się!
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez nidziowa 23 lut 2007, 10:40
Potzreba mi duzo ciepłych słów, pozytywnych, dobrych rad jak radzic sobie z zyciem.
Moj problem ( miedzy innymi) polega na tym, ze nigdy poczawszy od dzieciństwa nie mowiłam tego co mysle, dusiłam wszystko w sobie; mówiłam to, co ktoś chciał usłyszeć a nie to co myslę. Zawsze byłam skryta, spokojna, dbajacą o swój wizerunek na zewnatrz. I mam za swoje......
Mam nadzieję wyjdę z tego razem z wami
pozdrawiam
Staram się mysleć pozytywnie....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 lut 2007, 15:47

Avatar użytkownika
przez Atkaa 23 lut 2007, 11:21
nidziowa napisał(a):dusiłam wszystko w sobie; mówiłam to, co ktoś chciał usłyszeć a nie to co myslę

No to mamy powód Twojej nerwowości :D Masz bardzo dobre podejście do sprawy, tylko się nie poddawaj. Tutaj możesz pisać co zechcesz i koniec z duszeniem własnego ja! Z czasem nabierzesz takiej pewności, że przestaniesz zauważać linię, która cie ograniczała w wypowiedzeniu własnego zdania. Będziesz otwarta i szczera na wszystkich ludzi, nie tylko tych z forum :D
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez nidziowa 23 lut 2007, 16:32
Dzieki Atkaa :D
JEdnak to nie jest takie proste jakby sie wydawało.
Miałam ojca, któremu nigdy nie mogłam się pzreciwstawić. Robiłam wszystko pod jego "komendę", aby był spokój, aby nie miał do czego pzryczepic sie. Nie buntowałam się, jak robi to większość nastolatek...walczyłam w srodku sama ze sobą.
Teraz będac mężatką mieszkam juz 8 lat z teściami i jak ja to mowie: wpadłam z deszczu pod rynnę. Dyplomacja na każdym kroku, pzrytakuję tesciom a w srodku wrze. Czarna rozpacz.
Tak po krótce wyglada moja historia...
I co robic.???
papa
Staram się mysleć pozytywnie....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 lut 2007, 15:47

przez nidziowa 27 lut 2007, 13:59
Idę w piatek do neurologa i odbiorę wyniki eeg. Pzrez ten ostatni tydzień nie bolała mnie głowa. Jedynie w piatek dopadł mnie niewielki bol po lewej stronie nad łukiem brwiowym.
Ale pomimo ze nic nie boli to czuje niekiedy napięcie. Jakby cos się miało wydarzyc. Nie jest to b. dokuczliwe jednak....co mam robic?? :(
pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:24 am ]
Jestem strasznie zmartwiona. Wczoraj dowiedziałam sie ze córka mojego brata ma mukowiscydozę. Co prawda dopiero robione były dwie próby, testy chlorkowe ale wyszło stęz. 60...Czy ktos wie z czym to się wiąże.?? :cry:
Okropnie się czuje. Mam bóle pleców a na dodatek głowa dopomina się swojego. Wczoraj namówiłam meża na masaz pleców. POmiędzy łopatką a kręgosłupem z lewej strony punktowy ból mnie doprowadza do szału. Jak mąż masował to myślałam ze bedę wyła na cały dom.
I jak tu pozegać się z nerwicą, jak ona wykozrysta każdą okazję! :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:34 am ]
witam
Odebrałam dziś eeg, z opisu wynika ze wszystko jest w normie. :D
Jednak nie zarejestrowałam się do neurologa z powodu braku miejsc. :cry: Ufff
Ale jest mi pzrykro z powodu, ze nikt się nie odzywa. Myslałam ze znajdę tu pomoc i wsparcie. Forumowicze przywitali mnie ładnie..i tyle. Cisza.

pozdrawiam
Staram się mysleć pozytywnie....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 lut 2007, 15:47

Problem z wyjeżdżaniem na wakacje, urlopy itp.

Avatar użytkownika
przez inez3 06 cze 2007, 17:14
nie wiem czy ktos tak ma, ale moja nerwica zaczela sie wlasnie od problemu z wyjazdem na oboz na studiach... tak bardz nie chcialam i w kncu ni pojechalam... od tego momentu zaczelo byc zle... potem psyhoterapia, leki i wyszlam na prosta... musialam jednak odbębnić ten obóz i pojechalam rok później... 2 pierwsze dni to koszmar, nie moglam spac... ale potem ok, bylam zadowolona... myslalam, ze to koniec, myslalam, ze jak to przezylam to bede wszedzie mogla wyjezdzac, ale nie... po tym wszystkim mialam nawrot i zow to samo tylko, ze o wiele krocej...

niestety przez ten okres nie wyleczylam sie z tegoproblemu... nadal odczuwam niepokoj, ze nie bede mogla jesc (czasem na sam zapach jak gdzies jestem na wakacjach robi mi sie niedobrze i od razu panika), ze bedzie mi slabo i ze sie bede denerwwac przez caly czas...

jest to dla mnie strasznie ciezkie, bo tyle miejsc bym chciala zwiedzic, ale nie chce gdzies wyjechac i ic innego nie robic tylko myslec... :cry:

moze ktos cos takiego ma albo mial i opowiemi o swoich przeżyciach i jak sobie z tym poradził

p.s. dotakowo mam problem z rodzicami, jeste jedynaczka i nadala majac 24 lata czuje sie jak dziecko, pytaja mnie czy zaplacilam rachunki itp. ale to wlasnie do mamy dzwonie jak cos sie ze mna dzieje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do