Leczenie na odziale dziennym

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez linka 04 paź 2009, 17:37
bliksa, nie ma za co, ja zazdroszczę, bo masz taki oddział u siebie i możesz tam otrzymać pomoc...ja najbliżej mam taki 60km od miejsca zamieszkania no i leczenie już odpada a chętnie w wakacje bym się udała na cuś takiego:)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez Lena88 07 paź 2009, 20:38
Dostałam dziś skierowanie do Komorowa z rozpoznaniem bordeline. Rozmowę mam 20 października, więc po wszystkim napiszę, jak to wygląda. A drugie skierowanie mam do Krakowa, ale tam niestety na rozmowę jestem umówiona dopiero na 4 stycznia, także cholernie długo się czeka. Wiążę z terapią wielkie nadzieje...
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Leczenie na odziale dziennym

przez magdalenabmw 08 paź 2009, 00:56
Lena- masz i lekową i borderline? jak borderline objawia sie u Ciebie?
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Leczenie na odziale dziennym

przez Cassandra 17 paź 2009, 15:51
Za niedługo będę brała udział w terapii grupowej na oddziale dziennym. Chciałabym się was zapytać jak to wszystko wygląda w praktyce? Czy to co będę tam mówiła będzie skrzętnie notowane? Zaczęłam się bać, że takie papiery mogą mi utrudnić życie w przyszłości. Mam takie obsesje, że wstyd o nich mówić publicznie i to jeszcze przed grupą... Ale zdecydowałam się, bo jest tak źle, że chwytam się każdej deski ratunku. Z góry dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam :)
Cassandra
Offline

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 paź 2009, 17:13
Nie łam się. Idź! Nic nie będzie notowane. Nie wolno używać telefonów z aparatami foto, etc. Jak sama gdzieś nie powiesz to nikt nie będzie wiedział, że się leczyłaś, gdzie i na co. Nie wiem jaka jest/będzie Twoja terapia. Nie zawsze musisz mówić publicznie o swoich sprawach. Część osób nic nie mówi. Z całą pewnością nie ma takiego obowiązku. Ale i z drugiej strony czasami warto coś z siebie wyrzucić. Albo się poradzisz. Ale kiedy i czy to już Ty decydujesz. Na początku będzie pewno oswajanie się z grupą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Leczenie na odziale dziennym

przez Cassandra 17 paź 2009, 17:30
Dzięki za odpowiedź namiestnik. Myślę, że warto spróbować czegoś nowego. Tylko, że w naszym kraju choroby i zaburzenia psychiczne to nadal temat tabu. Szkoda, że ludzie tak mało wiedzą na ten temat. Ja staram się o urlop na studiach, bo zdałam sobie sprawę z tego, że muszę ratować swoje zdrowie. Wcześniej wydawało m się, że samo przejdzie i będzie jak dawniej. A ty brałeś już udział w jakiejś terapii? Pozdrawiam :)
Cassandra
Offline

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 paź 2009, 18:51
Kiedyś byłem na grupowej na Płockiej i na indywidualnej. Dużo mi pomogło. Teraz jestem na oddziale dziennym na Sobieskiego. Tu jest dopiero profesjonalna pomoc - w porównaniu do poprzedniej terapii, gdzie często nie pozwalano mi dokończyć zdania a potem je interpretowano na swój sposób i zarzucano mi to co w ogóle nie istniało bez prawa obrony, albo leczono na coś innego i zamiast rozmawiać o tym czemu mnie boli zdrada żony to np. pytano czemu mi się tak WYDAJE że mnie żona zdradza, etc.. Anyway bez tamtej terapii bym nie istniał może. Tym bardziej, że na początku mi ogromnie pomagało, że miał mnie kto wysłuchać na żywo i dawało mi to wielką ulgę. Dostałem też kilka pomocnych rad. Ogólnie polecam i nie masz się co martwić papierami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Leczenie na odziale dziennym

przez Cassandra 18 paź 2009, 18:56
Dzięki za słowa otuchy, mam nadzieję, że będzie dobrze. :) Wiesz mnie kiedys psycholog powiedziała, że to może tylko moja wyobraźnia, kiedy opowiadałam jej o tym jak mi dokuczali w szkole. Wydaje mi się, że to zależy na kogo człowiek trafi. Ja na razie wolałabym być słuchaczem, chociaz będzie wreszcie trzeba to z siebie wywalic. Pozdrawiam :)
Cassandra
Offline

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez Lena88 20 paź 2009, 17:29
Byłam dziś w KOmorowie na rozmowie. Najpierw był psychiatra, potem psycholog. Nie mam pojęcia, jak wypadłam ;/ okaże się za tydzień. Trzymajcie za mnie kciuki :)
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez namiestnik 20 paź 2009, 17:41
Taki casting :)

trzymamy kciuki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez Lena88 27 paź 2009, 20:59
No i mnie przyjęli (Komorów). Ale tylko pod warunkiem, że zgodzę się zostać na pół roku. Zgodziłam się, bo co miałam zrobić, zresztą i tak rozważałam możliwość przedłużenia terapii, bo co to byłoby tylko 3 miesiące? Nawet pół roku wydaje się mało, jeśli się chce przemaglować 21 lat życia. Zaczynam 7 grudnia :mrgreen:
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Leczenie na odziale dziennym

przez wovacuum 27 paź 2009, 21:04
Lena88, powodzenia kobieto,odpoczniesz sobie ciekawych ludzi poznasz ;)
wovacuum
Offline

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez linka 27 paź 2009, 21:07
Lena88, łoł pół roku poza domem........podziwiam - i to się nazywa chęć walki :mrgreen:
Trzymamy kciuki, a powodzenie nie życzę bo wiem, że będzie dobrze....bo jak ma być? już gorzej się nie da ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Leczenie na odziale dziennym

Avatar użytkownika
przez Lena88 27 paź 2009, 21:08
Dzięki, ale podejrzewam, że nie dadzą mi tam odpoczywać :smile: Co do ludzi to na pewno, najciekawszych poznałam właśnie w szpitalach.
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 19 gości

Przeskocz do