Leczenie na odziale dziennym

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez oliwia 21 lut 2007, 21:00
Dzis minal tydzien odkad chodze na oddzial dzienny i musze wam powiedziec,ze to chyba byla najlepsza decyzja jaka moglam podjac zgadzajac sie na to leczenie,bo jest naprawde super..niewiem czy mi pomoga,niewiem jak dlugo utrzymaja sie skutki terapi,na dzien dzisiejszy jest lekka poprawa,ale nie na tyle by powiedziec,ze jest rewelacyjnie,nadal mam leki,nadal robi mi sie slabo i mam mase innych objawow,choc moze troszke w mniejszym nasileniu po tabletkach uspokajajcych...ale co najwazniejsze w tym wszystkim to to,ze poznalam tam fantastycznych ludzi,uwielbiamy ze soba rozmawiac,smiejemy sie,wyglupiamy i choc na chwile zapominamy,ze jestesmy chorzy.Czas spedzony na odziale bardzo szybko nam mija,a ja wieczorem juz nie moge sie doczekac zeby kolejnego ranka znowu tam isc.I to jest wlasnie glownym elementem terapi,to,ze kazdego dnia mobilizujemy sie ,zeby wyjsc z domu,zeby pobyc miedzy ludzmi,dla mnie to swietna okazja bo do tej pory siedzialam sama w domu z synkiem i mialam malo kontaktu z innymi ludzmi i dzis chyba wiem,ze miedzy innymi chyba to bylo przyczyna poglebiajacej sie nerwicy.Dlatego jesli macie okazje skorzystac z takiej terapi to radze wam nie zastanwiac sie ani chwili,bo naprawde warto..
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 lut 2007, 21:17
Oliwia, cieszę się :D . Jeśli to Tobie pomaga, to świetnie. A poprawa będzie stopniowa, nie będziesz miała znacznej poprawy od razu, ale powoli będzie coraz lepiej. Może zdarzyć się zawsze mały kryzys po drodze, ale nie ma się czym przejmować. Teraz patrz daleko przed siebie - czyli na wyleczenie. I - terapia jakkolwiek ważna jest, ale żeby synek nie czuł się opuszczony, chociaż wierzę, że tak nie będzie. Dasz radę :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez oliwia 21 lut 2007, 21:54
Piotrek,synek napewno nie czuje sie opuszczony,w zasadzie wychodze wtedy kiedy on jeszcze spi,a potem jest razem z tata i przyjezdza do niego babcia wiec jest zadowolony,a potem kiedy wracam do domu znowu jestesmy razem wiec nie jest tak zle..wkoncu moja terapia to glownie z mysla o nim,chce zeby mial szczesliwa mame,nie zalekniona w atakach paniki,ale zdrowa,ktora nie boi sie wyjsc z nim na spacer czy pojsc chocby na basen:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 lut 2007, 22:53
oliwia napisał(a):glownie z mysla o nim,chce zeby mial szczesliwa mame,nie zalekniona w atakach paniki,ale zdrowa,ktora nie boi sie wyjsc z nim na spacer czy pojsc chocby na basen:)

To świetnie... miałem nadzieję że tak jest... wyglądasz na wspaniałą i troskliwą matkę i żeby tak było zawsze. To jest najważniejsze. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez oliwia 22 lut 2007, 18:05
ja rowniez Piotrek pozdrawiam Cie bardzo serdecznie..:)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

przez biala2 25 lut 2007, 18:29
witam dostałam niedawno propozycję od swojej lekarz żeby się położyć do szpitala w Komorowie Może ktoś z was tam był i może mi trochę opowiedzieć bardzo proszę
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
06 lut 2007, 23:37
Lokalizacja
WARSZAWA

przez biala2 26 lut 2007, 19:52
Witam wszystkich na nerwicę lękowa leczę się od 7 lat a teraz moja lekarz zaproponowała mi leczenie w szpitalu w Komorowie za Warszawą Mówiła że to dobry ośrodek ale chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej Moze ktoś mi opowie jak tam jest? pozdrawiam :smile:
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
06 lut 2007, 23:37
Lokalizacja
WARSZAWA

przez 31ania 27 lut 2007, 19:53
witaj Biala2.nie bardzo wiem gdzie jest komorowo-ale w takich szpitalach pobytu dziennego jest spokojnie,naprawde polecam.mam czasem bardzo zle dni ale w szpitalu czuje sie lepiej i widze ze terapia dziala-wiec sprobuj bo nic nie tracisz a mozesz tylko zyskac:)sciskam cie i pozdrawiam cieplutko-bedzie dobrze :smile:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 lut 2007, 19:40

przez oliwia 27 lut 2007, 23:07
Chcialabym powiedziec wszystkim,ktorzy stoja przed decyzja podjecia leczenia na odziale dziennym,zeby nie wachali sie ani chwili.Ja wlasnie jestem tam juz 2 tygodnie,2 tygodnie biore leki,wiem co mi daja ale nie wnikam tak jak kiedys,nie panikuje,nie czytam ulotek,chodze z mysla,ze robie to poto zeby wkoncu zaczac normalnie zyc,a podkreslam,ze trafilam na odzial w oplakanym stanie,pierwszy dzien praktycznie spedzilam w kacie z trzesacymi sie rekami..a dzis,nie,nie jest rewelacja,to byloby zbyt szybko,ale jest lepiej,jest juz lekka poprawa,lepiej spie,potrafie skupic sie na jakiejs czynnosci,nadal mam mase objawow tej paskudnej nerwicy,ale tak jak powiedzial moj lekarz,10 lat zylam z nerwica wiec nie wylecze jej w tydzien,bo na to potrzeba czasu i wiele pracy nad soba..a co do samego odzialu to uwielbiam tam chodzic,jestem tam szczesliwa,bo sa tam ludzie,ktorzy mnie rozumieja,maja podobne problemy..a ja naprawde kiedy wracam popoludniu do domu juz nie moge doczekac sie nastepnego dnia kiedy tam pojde.Naprawde poznalam swietnych ludzi,piszemy smsy,czuje,ze nie jestem w tym sama..a to chyba najbardziej pomaga,ta mobilizacja,ze wstajesz rano,ze masz plany na jutrzejszy dzien..ze na cos czekasz..ja jestem zadowolona i naprawde jesli jest z wami tak zle jak bylo zemna to bardzo wam polecam odzial dzienny..
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

przez hania 27 lut 2007, 23:22
Oliwio, jeśli możesz napisz w jakim szpitalu się leczysz - może na priva - jak wolisz.
Ja dziś, po drugim dniu też na takim oddziale mam dość. raz, że muszę dojeżdżać 60 km w jedną stronę co potwornie mnie męczy to dwa, że sama nie jestem w stanie, a przecież nikt nie będzie ze mną jeździł. dlatego jutro planuję porozmawiać z lekarzem i zrezygnować.
poza tym nie podoba mi się tam, nie jest to to, czego oczekiwałam.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
12 lis 2006, 15:36

przez oliwia 06 kwi 2007, 22:10
Przepraszam,ze tak pozno odpisuje ale poprostu nie mialam ostatnio czasu.Ja leczesie na oddziale dziennym w wojewodztwie kuj.-pomorskim,a dzisiaj dokladnie po prawie dwoch miesiacach zostalam wypisana..nie,nie jest rewelecyjnie,ale jest lepiej..wyszlam,ale nadal sie boje,ze nie poradze sobie sama,ale czas zmierzyc sie z rzeczywistym swiatem,wiele sie tam nauczylam,nie zaluje tych dwoch miesiecy spedzonych na oddziale,bo wiele mi one daly,jednoczesnie wiem,ze pobyt tam to dopiero maly kroczek w pokonaniu tej choroby i czas podjac kolejne kroki..od wtorku zaczynam prace,gdyby ktos zapytal mnie dwa miesiace temu czy chce isc do pracy,w zyciu nie uwierzylabym,ze sie odwaze,ze bede wogole chciala pracowac,pobyt na odziale zupelnie zmienil moje zycie,moje myslenie,moje spojrzenie na swiat..i chyba nauczylam cieszyc sie zyciem..niewiem czy dam rade pracowac,ale chce sprobowac,najwazniejsze,ze wiem,ze jest miejsce na ziemi gdzie moge wrocic kiedy ta podstepna nerwica znowu zacznie zatrowac mi zycie..naprawde trafilam na wspaniala pania doktor i jestem jej bezgranicznie wdzieczna i poznalam tam mase fajnych ludzi z ktorymi napewno bede utrzymywac kontakt..
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

Szpital??oddział dzienny ???

przez my_cha2 06 wrz 2008, 00:53
Hej !
Wkońcu po 3 latach zdecydowałam się an pujście do szpitala . na Ul.Sobieskiego 9 do insytutu w Warszawie .
Czy ktoś był tam na oddziale nerwic? czy gdzieś indziedzeij z nerwicą lękową was kierowali ?
czy ktoś po 3 miesięcznym pobycie tam wyszedł zdrowy ?? ?? - to pytanie najbardziej mnie interesuje ??


teoretycznie moja psychiatra zaproponowała mi pujście najpierw ul.Dolną tam jest oddział dzienny , zajęcia od 8 do 13-14 .
Mieszkam na Białołęce więc mam kawałek.
Po za tym hello ! gdybym mogła tam dojechać autobusem i wrócic , a po za tym wogóle tam wysuiedzieć te 5-6 godzin , to chyba jednak nie miała bym stanów lękowych ??
bardziej wydaje mi się ,że oddział dzienny jest dla ludzi którzy chcą utrzymać " zdrowy umysł" ( przepraszam jeżeli kogoś obraziłam tym sformułowaniem) ,po przebyciu pewnego okresu w szpitalu czy chodzenia na terapie i wyzbyciu się lęku ?? ktos jeszcze tak uważa ??



bym bardzo Was prosiła o odpowiedzi na wszytskie pytania i dość szybko , ponieważ skierowanie do szpitala mam tylko ważne 14 dni .. a chciałabym być bradziej doinformowana zanim tam pujdę / dostanę się.

Pozdrawiam serdecznie !! :)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: Szpital??oddział dzienny ???

Avatar użytkownika
przez eligojot 06 wrz 2008, 09:26
Jak dla mnie oddział dzienny na wstępie odpadał, tzn. ja trafiłem do szpitala w dość cięzkim stanie (musiałem byc zapięty w pasy). Ale nawet gdybym nie trafił w tak drastycznych okolicznościach, to pewnie musiałbym być "zawożony", bo nie mogłem znieść dojazdów, choć mieszkam jakieś 45 minut autobusem od szpitala. Oddział dzienny jest dla lżejszych przypadków lub dla ludzi wychodzących ze stacjonarnego. Jeżeli masz lęki, to powiedz przy kwalifikacji, że no niestety ale nie jesteś w stanie samodzielnie dojeżdzać i tak dalej.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Szpital??oddział dzienny ???

przez my_cha2 06 wrz 2008, 22:15
tak ta, ja mam to napisane na skierowaniu , tez dopisala psychiatra ze jezeli nie dostane sie to moj stan sie nie poprawi a nawet pogorszy , zeby mnie moze szybciej przyjeli, ale bym chciala jednak przeczytac odpowiedzi na wszytskie moje pytanka zawarte w pierwszym poscie tego tematu :):):)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
WARSZAWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do