Jakie śmieszne rzeczy zrobiliście przez rozkojarzenie ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Lion 27 cze 2007, 14:36
Kilka dni temu poszedłem do marketu na zakupy. Przy kasie wyłożyłem wszystkie zakupy na taśme. Pani kasjerka nabijała ceny na kase a ja chowałem nabite rzeczy znowu do wózka (łatwiej to zawiesc do samochodu niż nieść w reklamówkach). Nagle okazało się że kasa nie chce przyjąć kodu kreskowego z jednego produktu. Pani szuka ceny po jakiś kartkach, katalogach. A ja co robie? Dalej w najlepsze ściągam rzeczy z taśmy i pakuje je do wózka :). Po pewnym czasie zaświtało mi że cos jest nie tak. Pani kasjerka miała dziwna minę gdy zobaczyła jak wypakowuje rzeczy z wózka znów na tasme. Po powrocie do domu okazało sie że ukradłem jajka i dwa kartony mleka :)

Codziennie rano zaraz po przebudzeniu idę do dwóch sklepów koło mojej kamienicy: do piekarni po bułeczki i do kiosku po papierosy. Pani w piekarni chyba już sie chyba przyzwyczaiła, że z uporem maniaka próbuje u nie kupić paczke Cristali Balance :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lis 2006, 15:16

przez BEERSON 30 cze 2007, 13:40
marlow napisał(a):
melissaa napisał(a):-kilka razy zdarzylo mi sie machac jakims obcym osoba na ulicy które z
daleka przpominały kogos znajomego pozniej musiałam udawac ze to nie do nich


heh...ja kiedyś pomyliłem własną mamę z jakaś obcą kobieta....ale, to akurat było zabawne:P
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 maja 2007, 16:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez kisa 01 sie 2007, 00:10
W łazience pralka stoi koło kibelka. Kiedyś wyrzuciłam na podłogę z pralki wszystkie rzeczy aby je posortować do prania i...zaczęłam wrzucać je do muszli klozetowej :roll:

Dwa razy zdarzyło mi się wyjąć z lodówki i nalać wodę mineralną na patelnię zamiast oleju. A raz nalałam wodę do popielniczki...

Do mojego faceta kilka razy powiedziałam w rozmowie "syneczku"... :?

Prawie codziennie wracam do samochodu, bo nie kojarzę czy aby na pewno zamknęłam drzwi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 cze 2007, 23:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 sie 2007, 02:00
kisa napisał(a):Dwa razy zdarzyło mi się wyjąć z lodówki i nalać wodę mineralną na patelnię zamiast oleju.


A zdarzyło Ci się łyknąć zdrowo oleju zamiast wody mineralnej? znam kilku całkiem ''zdrowych'' ludzi, którzy robią to notorycznie ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez vallkinger 02 sie 2007, 14:32
agnes635 napisał(a):Ola,przeczytałam twój post(ten o gaciach,niezłe jaja).Ja miałam podobnie tyle,ze z rajstopami.Boże jaka siara,pół miasta przeszłam i nie zauważyłam,że z nogawki wystaje mi stópka wczorajszych rajtuz.Do dziś zastanawiam się ile osób to widziało.Teraz za każdym razem oglądam spodnie czy nic w nich nie ma. :lol:


To nawet mogło bys seksowne hehe
1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
2. Kanapka zawsze spada masłem do dołu.
3. Przywiązujemy na plecach kota kanapkę masłem skierowanym w górę.
4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

Avatar użytkownika
przez Twilight 03 sie 2007, 01:49
Polina napisał(a):A ja właśnie podlałam mielone płynem do mycia naczyń zamiast olejem---> nie mam dziś obiadu


Pewnie był żółty, co? Kiedyś to Ludwik jedyny zielony, od razu by się człowiek zorientował.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez tornados 05 sie 2007, 21:16
Kiedyś umówiłem się z dziewczyną na randkę do kina. Wcześniej nie widzieliśmy się, była to znajomość czatowa :D . Kupiliśmy bilety i zaczeliśmy rozmawiać, bo było jeszcze trochę czasu do seansu. Byłem strasznie zdenerwowany i miętoliłem swój bilet w rękach i w końcu go podarłem. Pani która kasowała bileciki była zdziwiona delikatnie mówiąc, gdy pokazałem to coś co pozostało po bilecie. Byłem przerażony i chciałem zapaść się pod ziemię. Na szczęście w końcu mnie wpuściła, a dziewczyna tego nie zauważyła.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 lip 2007, 22:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 07 sie 2007, 15:04
Ja znów bardzo czesto chowam rzeczy do jedzenia jak np. zrobie sobie kanapke zamiast do lodówki to do ubikacji albo łazienki nie wiem czemu ;/
Pare razy zdarzyło mi sie chodzic znierozmazanym korektorem na twarzy ;/ a pozniej wracam do domu i widze siebie w lustrze... imysle ładny obciach.. a najgorsze bo nikt mi tego nigdy nie mowi...ładnie sobie o mnie myślą...
Albo raz zamiast paluszka wziełam do busi długospis i zaczełam gryzć ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Kejsi 07 sie 2007, 23:16
pewnego pięknego dnia wbiegam do ubikacji z telefonem w ręku, siadam szybko i całkowicie bezmyślnie po wysiusianiu się wstaje, papierek i te sprawy , podciągam spodnie... wrzucam komórkę do kibelka i spuszczam wodę

Zorientowałam się po 2 godzinach ;) :lol:
'Na pewno jesteś, bo wierze, ukrywasz skrzydła wtulone...'

Kocham..'

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 gru 2006, 22:53

przez neal 10 sie 2007, 01:10
Matka wysłała mnie do spożywczego po szynkę konserwową i jakieś sprzęty. Oczywiście panika przerażenie właże do sklepu i pechowo zacząłem od tej szynki:
- przepraszam czy dostanę 20 deko szynki konserwowej
ekspedientka:
- szynki k. nie ma
Mój puls w tym momencie pewnie ze 150 język się plącze odpowiadam
- to ja poczekam
of kors natychmiast zdaje sobie sprawe z komizmu calej sytuacji wylaze ze sklepu z niczym stwierdzam ze ekspedientka okazala sie za mocnym przeciwnikiem wracam do chaty matka po zakupy wysyła siostrę

2 sytuacyjka :ide po fajki godzina popoludniowa oczywiscie od rana planuje skok na kiosk po swoje ulubione Marlboro rozmyslam jakby to przejsc przez ulice nie zauwazonym przez nikogo. Zblizam sie do punktu 0 czuje dusznosci chociaz na dworze mróz jak cholera i ludzi brak staje przed kioskiem slysze tylko :co podac (bo wzrok mam skierowany gdzies miedzy nogi) wybełkotałem:
- Malbolo
- Przepraszam nie rozumiem
- Malbolo
- słucham???
- LM lajty prosze
w koncu sie udało za 3 razem

Takich sytuacji była cała masa jak cos sobie przypomne to nabazgram!
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
20 sie 2006, 13:11

przez karolcia80 24 sie 2007, 13:54
no tak ja ostatnio ide ulica, upal jak cholera ale ja nie mam lekow, wygladam pieknie, ide zatem dumna, faceci sie gapia, babki sie gapia, ech, mysle sobie, jaka seksy dzis jestem, trafiam na glowna ulice w toruniu, no juz mi zaczyna przeszkadzac to gapienie sie na mnie, ogladanie... nie no naomi cambel to ja nie jestem, spogladam w dol... i patrze, nowa bluzka odslonila mi jednego cyka, no koszmar!!!
ucieklam do najblizszej bramy i zastanawialam sie jak wrocic do domu i kto znajomy mnie widzial...
obciach i leki wrocily, hehe ale teraz jest tylko do smiechu :lol: :lol: :lol: :lol:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 sie 2007, 15:09

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 24 sie 2007, 17:04
karolcia :lol: :lol: :lol: :lol: the best :lol: :lol: :lol:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez Nevada 10 wrz 2007, 10:10
ja jako mocno znerwicowane i zastraszone dziecko zostałam wysłana przez babcię w pewne mroczne, zimowe popołudnie do sklepu elektrycznego po rozgałęźnik do prądu. Ja zapomniałam jak się rozgałęźnik nazywa, ale pamiętałam, że babcia mówiła na to "złodziej do prądu" i wiecie co? ganiałam z wywieszonym jęzorem po wszystkich elektrycznych sklepach po mieście z wywieszonym jęzorem, i pytałam czy jest złodziej.


rzecz jasna wróciłam z niczym.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 10 wrz 2007, 12:04
a ja wczoraj na nocke poszlam do pracy bez majtek....w samych spodniach :?
cos mnie obcieralo i dopiero w ubikacji sie zorientowalam, to byl koszmar, 10 godz w samych dzinsach, cos okropnego :!: nikomu niepolecam juz wolalabym byc w spudniczce, chociaz nawiew bylabym miala odpowiedni :lol:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do