Jakie śmieszne rzeczy zrobiliście przez rozkojarzenie ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez 331ania 29 maja 2007, 22:42
hihi z tym koszykiem to też parę razy wyszłam i wyjście w kapciach z domu to też często mi się zdarza ;) na szczęście szybko to zauważam i wracam.Ale największy szczyt mego rozkojarzenia to torebka w lodówce i to już drugi raz mi się zdarzyło niedawno-gdyby nie komórka to pewnie bym jej w życiu nie znalazła :oops: :oops:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 30 maja 2007, 13:32
w byla sobote bylismy z dziecmi w figloraju, to taki dom zabaw dla dzieci. gdy wrocilam z nimi do domu, a jest to galanty kawalek, 2 przesiadki autobusami, okazalo sie, ze przyjechalam w butach jednorazowych takich z folii.... :shock: :shock: , a cos mi sie tak zdawlo, ze mi cos za bardzo goraco w stopy, zenada :twisted:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 maja 2007, 15:00
Dzisiaj poszedłem do szkoły dowiedzieć się o wyniki ustnej matury z anglika i przede wszystkim dać do podpisu nauczycielowi listę obiegową. No i takie moje przygotowanie do wyjścia: tradycyjnie jak wszędzie zabrałem zegarek i komórkę, potem pomyślałem, że coś sobie kupię na mieście - wziąłem portfel, ale tak cicho to nie chciałem żeby było - mp3 do kieszeni, pomyślałem, że dla formalności dyrektor przed pokazaniem wyników będzie chciał jakiś dowód tożsamości - dowód do kieszeni, nawet zadbałem o to że nauczyciel może nie mieć przy sobie w chwili jak go gdzieś dorwę długopisu (WF-ista), długopis do kieszeni. No i poszedłem. W połowie drogi się zatrzymałem. Lista obiegowa została w domu :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez minako89 30 maja 2007, 21:27
Ja przez moje rozkojarzenie kiedys zgine pod kolami samochodu :shock: ja wogóle nie patrze gdzie leze :?
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 31 maja 2007, 13:32
piotrek :lol: :P :lol:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez korres1 04 cze 2007, 23:45
Kasienka125 napisał(a):Regularnie za każdym razem rozdeptuję psa u jednego chłopca. Wychodzę z pokoju, ciemny przedpokój, ciemny dywan, czarny pies leniuch. W końcu zacznie się chować:)

A z wpadek zupełnie bez nerwicowych:) Mój przyjaciel kiedyś na uczelni częstował wszystkich takimi piankami, miał je w woreczku, każdy brał i żuł... Ale jakieś dziwne te pianki były... Uszczelniali coś na wydziale i kolega znalazł pianke uszczelniającą:P Naprawdę wyglądała jak prażynki:P


hahaha! Przednie. Tylko że nikt się nie kapnął? Tam wszyscy chyba byli trafieni- :D
Mi się ciągle zdarza przydeptać mojego czarnego psa leniucha i kota. Ale oni chyba nigdy się nie nauczą.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez MaRiAnEk 05 cze 2007, 09:52
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:49 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez PrzemekGD 08 cze 2007, 18:52
DarkAngel napisał(a):Przypomniała mi sie najważniesza rzecz.....hehe
Włożył ktos kiedyś chleb, papierosy, chusteczki higieniczne lub papier toaletowy do lodówki? Ja to robie nałogowo, a później szukam tych rzeczy. Dlatego jak coś zniknie, zawsze sprawdzam w lodówce.....
Ostatno przez godzine szukałem portfela, byłem nawet w sklepie i pytałem sie, czy go nie zostawiłem, już wpadałem w panike, wszystkie dokumenty, kasa....zgubione......az w końcu portfel się znalazł.... w zamrażalniku, obok schabu.... :D :D :D


..włożyłem kapcie do lodówki na dół ;/
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 cze 2007, 18:48

przez fanka setaloftu 10 cze 2007, 01:06
sluchajcie! nigdy wczesniej nie pomyslalam, zeby laczyc wlasne roztargnienie z nerwica, eureka! troche mi z tym latwiej, a oto przyklad moj codzienny: kolejny juz raz czekam na nowa karte do bankomatu, bo znowu nie wiem, gdzie sie podziala, ostatnio po tym, jak zglosilam kradziez, okazalo sie, ze wciagnal mi bankomat, bo ktos znajomy przechodzil obok i zapomnialam o karcie... a tydzien temu wpuscilam do przymierzalni dziewczyne z dluuuugiej kolejki (wyprzedaze), bo ja nie moglam sie szybko zdecydowac na kiecke, a kolejka byla naprawde dluga, jak zobaczylam, ze dziewczyna wychodzi z moja torba(oczywiscie zostawilam ja tam) to z lekka sie zaniepokoilam, bo i portfel byl w srodku i komorka, okazalo sie na szczescie, ze mialysmy identyczne diversowskie worki, rozbawiona wyszlam ze sklepu i dopiero w drugim, kiedy chcialam placic karta, zorientowalam sie, ze zostawilam ja w kieszeni mierzonej sukienki, w sklepie... z autobusami mam jak wszyscy, a z tabletkami to jest tak, ze rano zawsze sie zastanawiam, czy juz bralam setaloft i na wszelki wypadek biore jeszcze jeden, w pracy codziennie zdarzaja mi sie jakies wpadki, ktore kiedys doprowadzaly mnie do placzu, a teraz mam najczesciej dobra zabawe- najlepsze jest jednak to, ze moj szef i manager sa jeszcze bardziej zakreceni niz ja!
sorry, ze tak dlugo, ale zarowka mi sie zaswiecila, jak zobaczylam taki temat; przypomnialam sobie, jak jescze w szkole chcialam oddac film do wywolania, w ogromnej torbie szukalam rolki z klisza, w koncuwyrzucilam cala jej zawartosc na lade i znalazlam pudelko, ale puste, bo film zostawilam w lodowce, zeby sie nie popsul..... u mnie to standard :?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 mar 2007, 00:58
Lokalizacja
polska/scotland

przez alinavolvo 11 cze 2007, 16:19
Ja czasem chowam rzeczy w dziwne miejsca gdy jestem zestresowana przykladowo telefon do lodowki albo smieci do kosza z brudna bielizna, potem zdziwienie co takie brudne te ubrania.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 cze 2007, 17:27

Avatar użytkownika
przez efka_19 12 cze 2007, 21:55
Hehehe to się uśmiałam :lol: :lol: :lol: ja wczoraj postawiłam mleko żeby się ugotowało i OCZYWIśCIE po raz kolejny zapomniałam :/ Garczek spalony, nic nowego dobrze że sąsiedzi nie wezwali straży pożarnej bo tak sie dymiło :lol: Coś co jeszcze notorycznie mi sie zdarza, przytrafia Wam się równiez na pewno... kubeczek po jogurcie wrzucam do zlewu a łyżeczkę do śmieci... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
03 cze 2007, 23:22
Lokalizacja
małopolska

Avatar użytkownika
przez jevii 14 cze 2007, 17:13
alinavolvo przypomniałaś mi koleżankę, którą
gościłam kilka dni jakiś czas temu. Któregoś razu otwieram lodówkę
a tam suszarka...otwieram szafkę z herbatami a tam chleb... :lol:

U mnie przeboje dotyczą gotowania. Któregoś razu zrobiłam
dla mojej rodzinki niedzielny obiadek...brat nie mógł znaleźć żółtka
w jajku...do tej pory nikt nie rozgryzł tego, jak udało mi się to tak
usmażyć ;)

~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

przez luri 22 cze 2007, 19:55
hejka :) ja też Wam opowiem o moim zdarzeniu. kiedys na uczelni po długim wykładzie strasznie chciało mi się siku. wpadłam do toalety i zaczełam sikać ale nie podniosłam klapy i miałam sodnie od kolan w dół mokre bo niczym się zorentowałam to było zapóźno :) Po prostu masakra, wyszłam z toalety i jak najszybciej poleciałam na przystanek , kurde a tam znajomi. Pytają się czemu mam mokre nogawki, a ja śmieje się że zlałam się w gacie, ale chyba nie uwierzyli uff!!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2007, 10:02

Avatar użytkownika
przez Rzaba 27 cze 2007, 10:25
DarkAngel napisał(a):Przypomniała mi sie najważniesza rzecz.....hehe
Włożył ktos kiedyś chleb, papierosy, chusteczki higieniczne lub papier toaletowy do lodówki? Ja to robie nałogowo, a później szukam tych rzeczy. Dlatego jak coś zniknie, zawsze sprawdzam w lodówce.....
Ostatno przez godzine szukałem portfela, byłem nawet w sklepie i pytałem sie, czy go nie zostawiłem, już wpadałem w panike, wszystkie dokumenty, kasa....zgubione......az w końcu portfel się znalazł.... w zamrażalniku, obok schabu.... :D :D :D


:lol: :lol: :lol:
a ja ostatnio do lodówki mąkę wsadziłam i tez szukałam :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do