Jakie śmieszne rzeczy zrobiliście przez rozkojarzenie ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jakie śmieszne rzeczy zrobiliście przez rozkojarzenie ?

przez marlow 18 sty 2006, 21:34
Hehe ja miałem wczoraj dobry numer... wychodząc z pod prysznica,zadzwonił dzwonek . otworzyłem drzwi (w całej okazałości ) 2 starsze panie chciały chyba mnie uświadomić o przekazie bibli (jehowe) Ale szybko zrezygnowały i uciekły...Póżniej jak przeanalizowałem całą historie to mało co się nie udusiłem ze wstydu ...Dobrze,że nie był to dzielnicowy... ;)

2 numer to jak spieszyłem się na uczelnie i zamiast komórki wziąłem pilot od telewizora :) Ludzie w metrze mieli polewke jak ze spodni wyciągnałem to przyrządzonko...A ja naiwny chciałem,żeby mi miejsce na auli znajomi zajęli :)

Wy mieliście jakieś śmieszne opcje ?
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez mikolaj 18 sty 2006, 21:46
Z pilotem dobre :lol: :lol: :lol:
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:56

Avatar użytkownika
przez cicha woda 18 sty 2006, 23:32
Posolenie herbaty i zrzucenie całej winy na łyżkę do której rzekomo przykleiło się coś słonego :lol:

Wysłanie sms-a o treści erotycznej do bardzo niewłaściwej osoby :oops:

Otworzenie drzwi listonoszowi z wielką białą plamą na czole (posmarowałam maścią pryszcza) i wielkie zdziwienie dlaczego on tak dziwnie na mnie patrzy :shock:
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bibi 18 sty 2006, 23:37
:arrow: nabijanie niewłasciwego kodu na towar -- i to nagminnie!
:arrow: na basen wziełam nie stój kompielowy ale normalny komplet bielizny koronkowej
:arrow: z pilotem miałam czesto
:arrow: pomyliłam numer telefonu do kumpeli i kłuciłam się z jakąś Jadźką ! ( jakaś swirnięta!!!!)
:arrow: na wywiadówkę poszłam dzień za wcześnie

jak mi sie jeszcze coś przypomni to napisze
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 19 sty 2006, 00:25
właśnie!!! wychodzenie z koszykiem ze slepu...............ufff co za wstyd!
ale tak na pewniaka idę jakby był mój własny, potem patrzę upssss i rura spowrotem . ciekawe ile razy jeszcze tak zrobię??
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 19 sty 2006, 01:33
Hehe, dobre.
:arrow: Koszyk w sklepie,widzę że to chyba standard.
:arrow: Kiedys wyszedłem na ulice z białą kropką na czole po pascie do zebów , posmarowałem nią syfka wieczorem, aby go wysuszyć...
:arrow: Zdarzyło mi się także wyjsc w kapciach na zakupy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez marlow 19 sty 2006, 02:01
melissaa napisał(a):-kilka razy zdarzylo mi sie machac jakims obcym osoba na ulicy które z
daleka przpominały kogos znajomego pozniej musiałam udawac ze to nie do nich

O tym zapomniałem...ale to kicha jak się drzesz przez całą ulice do "niby" twoich znajomych ,biegniesz ile sił w nogach...na czole masz pot z wysiłku dobiegasz do nich ,oni się odwracają ,okazują się obcymi a ty musisz ściamniać ,że sobie śpiewasz ...o jaa to też kicha ostra :lol:
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 19 sty 2006, 02:48
Przypomniała mi sie najważniesza rzecz.....hehe
Włożył ktos kiedyś chleb, papierosy, chusteczki higieniczne lub papier toaletowy do lodówki? Ja to robie nałogowo, a później szukam tych rzeczy. Dlatego jak coś zniknie, zawsze sprawdzam w lodówce.....
Ostatno przez godzine szukałem portfela, byłem nawet w sklepie i pytałem sie, czy go nie zostawiłem, już wpadałem w panike, wszystkie dokumenty, kasa....zgubione......az w końcu portfel się znalazł.... w zamrażalniku, obok schabu.... :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez janek 19 sty 2006, 08:49
próbowałem ugotować wode na herbate w misce plastikowej o średnicy 60cm.. wyciągnąłem ją, wlałem troche wody i postawiłem na gazówke.. dopiero kiedy nie mogłem znależć miejsca na wciśnięcie zapałki zorientowałem się że to jakas pomyłka ... tragedia
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Olka 19 sty 2006, 10:09
Ale zajebiści jestescie..........ahahaaha:)
Ide kiedys miastem patrze idzie moj kolega Konrad, ktory mieszka we Francji podbiegam do niego sprzedaje mu buziaka w polika i cała w skowronkach, ze go widze.......zaczynam sie wypytywac co tam, jak tam.........hehe i zrzedła mi minka, bo to jakis obcy koles.....hehehe. Ale leliśmy na srodku miasta:)))))
Kiedys jak sie rozbierałam do kąpieli zdejmowałam spodnie razem z gaciami :) Nastepnego dnia rano zakładam spodnie i lece do szkoły.....na korytarzu wyleciały mi wczorajsze gacie z nogawki....hehehe:)))) całe szczescie kolezanka zauwazyła:)))))
Jedziemy pociagiem cała brygada do warszawy do szkoły, dosiada sie jakis koles (niezły towarek), siada obok mnie. Wiadomo ze po pewnym czasie wszyscy w pociagu wysuwaja siedzenia i zasypiaja........kazdemu leci łeb, albo sie gęba otwiera....hehe Za jakis czas czuje głowe tego kolesia na miom ramieniu.....a potem na mojej klacie:) kopie moja kolezanke w nogi zeby sie obudziła, ona budzi dwoch naszych kolegów, juz nie mogliśmy powstrzymac ze smiechu i jednym wielkim rykiem obudzilismy tego kolesia....hehe
A to juz nie moje przygody:
Wczoraj moja siora była u gienia......i zostawiła u niego rajstopy :lol: :lol:
Wiecie mi rożne gafy zdarzaja sie co drugi dzień:) ubaw mam po pachy!!!!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Olka 19 sty 2006, 10:46
Cos mi sie jeszcze przypomniało : Wracam pociagiem z Wawki jest lato, przedział cały załadowany......... za chwile zaczynam sie źle czuc, nakrecam sie jak tylko moge, przeraza mnie ten pełny ludzi przedział.........serducho zaczyna mi bic jak oszalałe, słabo mi......Mysle sobie mam w plecaku na górze tabletki, ale nic do picia. Na przeciwko mnie siedzi jakis młody chłopak i ciagle mnie obserwuje. Mysle sobie- jezu on widzi co sie ze mna dzieje, jak nie przestanie sie tak na mnie gapic to zaraz naprawde źle to sie skonczy!!!! Za chwile juz tak mnie dopada ze nawet nie jestem w stanie wstac i wyjac te tabletki.....kurde co tu robic?!!! W koncu koles na cały przedział pyta sie czy sie dobrze czuje.....o matko!!!! Rozklejam sie na maxa!!!Prosze go by wyjał mi te tabletki.......łzy jak grochy leca mi po gębie, rece mi sie telepia jak u dziadka 80 letniego, zimno mi ( na dworze 30 stopni hehe)!!!! wszyscy w przedziale gapia sie na mnie- boze! Koles organizuje mi cos do popicia i daje mi te tabletki, przykrywa mnie swoim swetrem :lol: .......zaczyna mnie uspokajac:) wszyscy w przedziale w szoku ktos sie pyta czy dzwonic po karetke........kiwam głowa ze nie! w ogole nie wiem co sie dzieje!
Po chwili chłopak wyciaga z plecaka słuchawki lekarskie i mowi ze jeżdzi w pogotowiu i ze mnie zbada...........ahahahaha :lol: :lol: :lol: Ale nie myślcie sobie .........nie musiałam zdejmowac bluzki.....heheeh :lol: :lol:
To była najlepsza przygoda z moim atakiem :lol: :lol: dzis smieszna a wtedy troche mniej :lol:
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez bibi 19 sty 2006, 11:06
ja!!!!!!!!!!! łzy mi lecą ze śmiechu i z przerażenia!!!!!!!!!
ola ty to jednak miewasz przygody. ale dobrze, że humor i trochę ironiczne spojżenie na świat cię nie opuszcza .ufff...
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Patrycja 19 sty 2006, 17:15
Olka! czyli takie ataki to nie tylko ja mam w pociagach! ty też! Bosko (ale podła jestem ;) )
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez Olka 19 sty 2006, 18:50
Patrycja napisał(a):Olka! czyli takie ataki to nie tylko ja mam w pociagach! ty też! Bosko (ale podła jestem ;) )

Juz nie mam ich wcale....hehe:) :lol: :lol: to było ze dwa lata temu:) Ale zebys nie czuła sie taka osamotniona ....to postaram sie sobie cos wkrecic jak bede siedziala w pociagu.....hhe...a noz sie uda!!:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do