Nerwica lękowa na wesoło :)..

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 14 mar 2007, 19:09
artek... no niemow!!!! naprawde przeszedles zawal????? :shock:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Atkaa 14 mar 2007, 19:27
artek28 boskie!!!! :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez INDYGO 14 mar 2007, 19:48
artek28 - poplulam monitor ze smiechu

Grupa terapeutyczna - w ramach terapii kazdy kolejno prowadzil cos w rodzaju rozgrzewki relaksacyjnej - czyli proponowal cwiczenia na rozluznienie. Moja kolej - przypomnialo mi sie cwiczenie z techniki Lowena, ktore polega na tym ze stojac nalezy zgiac sie w pasie i ludzno opuscic rece glowe i klatke piersiowa tak by swobodnie zwisaly. Chcialam wyjasnic jak to zrobic i mowie nieopatrznie - "Cwiczenie polega na tym ze ma luzno zwisac od pasa w dol". Ot taka Freudowska pomylka :twisted:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 mar 2007, 10:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 14 mar 2007, 20:43
artek28, ta historie ujales naprawde zabawnie, i o to chodzi w tym temacie, ale jesli to 28 to twoj wiek no to musisz napisac czy ty rzeczywiscie przeszedles ten zawal bo to niedaje mi spokoju.......... :roll: przeciez podobno zawal nam niegrozi...teraz niejest mi do smiechu :cry:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez artek28 14 mar 2007, 20:52
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):artek28, ta historie ujales naprawde zabawnie, i o to chodzi w tym temacie, ale jesli to 28 to twoj wiek no to musisz napisac czy ty rzeczywiscie przeszedles ten zawal bo to niedaje mi spokoju.......... :roll: przeciez podobno zawal nam niegrozi...teraz niejest mi do smiechu :cry:



nie
nie bbylo zadnego zawalu
lekarz powiedzial ze przy takich akcjach zawal u nerwicowca to pierwsze negatywne skojarzenie
w szpitalu wysmiali ta lekarke ktora mnie z zawalem slierowala i kazali mi przekazac zeby sie douczyla
lekarz powiedzial ze u nerwicowca serce moze miec takie skurcze ktore dla niedoswiadczonego lekarza moga wydawac sie zawalem ale to jest calkiem niegrozne i nie stanowi zadnego zagrozenia
jak to powiedziala moja kardiolog taka kosmetyczna przypadlosc nerwicowca podobnie jak wypadanie platka
lekarz powiezial ze naz zawal i wylew to trzeba sobie solidnie zapracowac
ekg i echo serca robilem i mam w normie
tak ze spoko
a mam 29 lat
pozdrawiam
" Smutek dzielony jest smutku połowa a radośc dzielona jest radościa podwójną"
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 14 mar 2007, 22:13
no artek28, czekalam na te odpowiedz niecierpliwie, jak chyba na zaden inny post...... :shock: ale mnie uspokoiles, a co do tej lekarki, ktora stwierdzila zawal.............w sumie pozostawiam bez komentarza, ale niewiem jak ty mogles przezyc to tak spokojnie :lol: ja juz napewno dostalabym prawdziwego zawalu, po takiej wiadomosci ;)
ale teraz spokojnie przeczytalam twoja powyzsza historie i moge sie zdrowo posmiac, bo wystraszylam sie nie na zarty.......
pozdrawiam ciebie serdecznie i wiosennie - czyli cieplo
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez wojor 15 mar 2007, 11:44
Artek28 - marnujesz się. Powinieneś pisać , tworzyć literaturę. To było super. dawno mnie nic tak nie robawiło. dzieki temu jak znów będzie mi zdawało , że mam wylew albo z pewnoscia zawał to sobie przypomnę twoją opowieść i nie wezwę pogotowia! :D :D :D
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 20 kwi 2007, 11:02
to sie nadaje , zeby napisac to w tym temacie ;)
od jakiegos czasu pojawiaja sie u mnie, po czym znikaja tiki na powiece, jakos mi sama drga i skacze :shock: jak sie zacznie to tak przez trzy dni prawie non stopo, wkurze mnie to strasznie, ale coz ... nerwica ma swoje perzywileje, zeby w jak najlepszy sposob nas dobic :!:
w trakcie gdy mialam te tiki, poszlam na zakupy, pochodzilam sobie po ogromnej manofaktorze, i zmeczona postanowilam, czegos sie napic w kawiarence.
siedzialam, a kolo mnie jakas para. zamyslilam sie patrzac w ich kierunku, bo troche przeglam z wydaniem kasy, nagle ni z tad ni zowad, stanela kolo mnie ta dziewczyna co siedziala z tym chlopakiem, przy stoliku obok i zaczela mnie od razu bluzgac, ze jestem istna dziwka (az doszlo do tego) :shock: wierzcie mi myslalam, ze to jakas wariatka, siedzialam z otwarta buzia sparalizowalo mnie to, niewiedzialam co mam zrobic, szok :!: :!: :!:
a ta, ty szmato, niepuszcza sie oczek do zajetych facetow..............
chlopak ja odemnie odciagnal, a ja szybko sie zwinelam, bylam w prawdziwym szoku :!: :!: :!:
dopiero w domu, dotarlo do mnie, ze tadziewczyna myslala, ze ja puszczam oczko do jej chlopaka :? :shock:
powiem szczerze, wpisuje, to dzisiaj w te stronke, ale mnie niebylo do smiechu, po drodze do domu, sie polakalam, jeszcze nigdy nikt tak do mnie niepowiedzial. opowiedzialam potem to mojemu mezowi, dla niego to byl powod do smiechu :shock: :shock: :shock: i powiedzial, ze laska zareagowala prawidlowo i dodal, ze chcialby sie tam znalesc i widziec to wszystko.
no coz, nerwica to narazie moja siostra syjamska, wiec musze sie liczyc z wieloma jej wybrykami, ale to juz byla lekka przesada, na czas nieokreslony jestem na nia obrazona az do odwolania :D
pozdrawiam serdecznie
lidka
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez m 24 kwi 2007, 09:42
Bardzo dziękuję wszystkim ,którzy się tu wpisali.
Od razu mi się zrobiło lepiej.
Je nie mam tak zabawnych historii,a jedyne jakie mam to związane z pogotowiem,które zawsze lubiłem.
m
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
26 gru 2006, 23:58
Lokalizacja
Sosnowiec

przez _Piter_ 25 kwi 2007, 18:55
Naprawdę nieźle się uśmiałem :D
To ja napiszę tylko jedną anegdotkę z ostatnich czasów:
U mnie akurat nerwica jest związana z tłumieniem różnych uczuć a jak wiadomo gdzieś one zawsze ujście znajdą. Kiedyś pod wpływem negatywnych emocji do mojej dziewczyny jako czynność zastępczą wybrałem zmywanie naczyń oczywiście robiłem to zupełnie automatycznie i cały czas miałem umysł zajęty czym innym - matrix zupełny. Kiedy skończyłem i sobie usiadłem to usłyszałem: "hej a czemu nie umyłeś wszystkiego?" Znowu się zdenerwowałem że się czepia ale zupełnie nie wiedziałem o co chodzi bo byłem przekonany że umyłem wszystko bo niby dlaczego bym miał coś zostawiać. Okazało się że umyłem tylko swoje naczynia a wszystkie jej zostawiłem łącznie z łyżeczką, widelcem i kilkoma innymi rzeczami. Tak mnie to zaskoczyło że podświadomość potrafi takie rzeczy wyprawiać że tylko dostałem krótkiego ataku śmiechu i bez słowa już w dobrym nastroju dokończyłem zmywanie.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 mar 2007, 20:44

przez Millka 04 maja 2007, 18:48
szkoda ze ten temat sie skonczyl, powinnismy tu co dzien wpisywac rozne swoje ataki i przezycia z przymruzeniem oka....nawet posatwic przed soba takie zadanie; opisze moj dzien na wesolo :D i jak cos nam sie dzieje ( atak) to myslec w tej samej chwili jak by tu spojrzec na to z ironia i jak by to opisac pozniej na forum :lol:
Ja przez 20 lat mojej nerwicy nauczylam sie podchodzic do niej z poczuciem humoru i czasem mysle ze tylko ono mnie chroni przed zwariowaniem :D , mam oczywiscie rozne dolki, wtedy nie jest smiesznie, ale jaki z nich wychodze to potrafie sie z tego smiac - czego i wam zycze :mrgreen:
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
03 maja 2007, 13:45
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Mizer 05 maja 2007, 19:25
Millka-

Ja przez 20 lat mojej nerwicy nauczylam sie podchodzic do niej z poczuciem humoru i czasem mysle ze tylko ono mnie chroni przed zwariowaniem Very Happy , mam oczywiscie rozne dolki, wtedy nie jest smiesznie, ale jaki z nich wychodze to potrafie sie z tego smiac - czego i wam zycze Mr. Green



bardzo pomaga, wiem o tym :)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Millka 05 maja 2007, 20:02
a ta cholrna ciezarwoka z gnojem przypomina mi taka zlota mysl: jak wpadniesz w bagno to sie nie szarp bo i tak utoniesz :mrgreen:
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
03 maja 2007, 13:45
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Zorki 05 maja 2007, 21:16
Co to jest: chodzi po lesie, śpiewa, tańczy i rzuca kamieniami?





- Zorki zwalczający atak agresji.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do