Podróżowanie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Podróżowanie

przez Aga95 03 wrz 2016, 08:15
Cześć wszystkim :) Jednym z moich największych marzeń jest zwiedzenie świata. Ciężkie, ale osiągalne. Jednak chyba nie dla mnie, bo lęki nie pozwalają. Na początku czerwca miałam jechać na weekend za granicę. Ok. 7h w autokarze. Byłam szczęśliwa z tego powodu, ale jedna myśl potrafiła wszystko zepsuć. Przypomniałam sobie o nerwicy i się zaczęło. Ucisk w gardle, zdenerwowanie, załamka spowodowana tym, że znowu sobie nie radzę. I co? Odpuściłam. Wymyśliłam jakąś wymówkę.. Chcialabym móc normalnie podróżować, cieszyć się że mogę zobaczyć miejsca o których marzę od lat. Ale nie potrafię, nie umiem się przełamać. Dodam, że podróż z rodzicami nie sprawia mi problemów. Jest jakiś mały niepokój, który po chwili znika. Zawsze jak nadarza się okazaja żeby gdzieś jechać, wymyślam wymówki. Wiem, że powinnam się przełamać, ale jest to ciężkie do zrobienia. Czy ktoś z was ma/miał podobnie? Przełamujecie swoje lęki? A może podróżujecie mimo ich obecności?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 cze 2016, 18:18

Podróżowanie

Avatar użytkownika
przez Motocyklista 03 wrz 2016, 12:02
"Mam, tak samo jak ty, Miasto moje a w nim: Najpiękniejszy mój świat, Najpiękniejsze dni[...]" :mrgreen:
Doskonale Cię rozumiem. Pomagają mi ekspozycje z psychologiem. Wykonujemy różne ćwiczenia. Może też powinnaś spróbować?. Najważniejsze to aby się nie poddawać!. Uczucie jest paskudne ale można wytrwać. Po paru minutach już jest lepiej. Im więcej będziemy próbować tym lęki będą mniejsze. Nic złego Ci się nie może stać. Natrętne myśli trzeba czymś odganiać np. przeglądanie internetu, słuchanie muzyki, czytanie książki itp.
W towarzystwie również nie mam problemów z podróżowaniem. Łatwo jest napisać, gorzej wykonać ale trzeba się zaprzeć i po prostu przeczekać te kilka minut największego napięcia. W nagrodę mamy satysfakcję, że udało się ten syf pokonać :great:

Edit:
W ostateczności można się poratować doraźnie jakimś afobamem ale jakoś nie przepadam za lekami i wiem, że można to pokonać własną siłą.
It's not who I am underneath, but what I do that defines me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
07 maja 2016, 17:17

Podróżowanie

przez Aga95 03 wrz 2016, 12:49
Problem w tym, że ja napięcie odczuwam cały czas. Lęk jest tak silny, że nie jestem w stanie spać w nocy... Leki biorę, bo bez tego byłaby tragedia. Wiem, że nie rozwiązują problemu tylko go wyciszają, ale lepsze to niż nic. Do psychologa wybieram się od 2 lat i jakoś wybrać się nie mogę. Pomagają Ci te sesje z psychologiem? Wgl to jest zwykły psycholog czy psychoterapeuta? :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 cze 2016, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Podróżowanie

Avatar użytkownika
przez Motocyklista 03 wrz 2016, 14:18
Wgl to jest zwykły psycholog czy psychoterapeuta? :)

Eee, yyy chyba psychoterapeuta :bezradny: . Najważniejsze, że terapia jest skuteczna(w sumie Pani psychoterapeutka jest bardzo ładna, więc ciężko się skupić na złych emocjach hahah). Jakie leki bierzesz skoro odczuwasz cały czas lęki?.
It's not who I am underneath, but what I do that defines me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
07 maja 2016, 17:17

Podróżowanie

przez Aga95 03 wrz 2016, 15:21
Ja mam skierowanie do zwykłego psychologa i nie wiem czy jest wgl sens soe wybierać.. biore sulpiryd, ale lęki odczuwam rzadko, właśnie gdy zbliża się jakaś podróż lub sytuacja bardzeij stresująca
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 cze 2016, 18:18

Podróżowanie

Avatar użytkownika
przez Malarz cieni 07 paź 2016, 21:39
Aga95, mam podobnie jak Ty. Też jest we mnie coś z eksploratora świata, podróżnika rzekłbym nawet. Niestety nie potrafię się przełamać i od lat tkwię na linii moje miasto - Wrocław. Tak by się pojeździło po różnych kontynentach, krajach. Niestety podróży samolotem sobie nie wyobrażam i być może w tym życiu jest nieosiągalna...
Wcześniej: Ramanujan, Robinho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
886
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 17:12
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Podróżowanie

przez karolinaa1 12 paź 2016, 22:04
Aga95 napisał(a):Cześć wszystkim :) Jednym z moich największych marzeń jest zwiedzenie świata. Ciężkie, ale osiągalne. Jednak chyba nie dla mnie, bo lęki nie pozwalają. Na początku czerwca miałam jechać na weekend za granicę. Ok. 7h w autokarze. Byłam szczęśliwa z tego powodu, ale jedna myśl potrafiła wszystko zepsuć. Przypomniałam sobie o nerwicy i się zaczęło. Ucisk w gardle, zdenerwowanie, załamka spowodowana tym, że znowu sobie nie radzę. I co? Odpuściłam. Wymyśliłam jakąś wymówkę.. Chcialabym móc normalnie podróżować, cieszyć się że mogę zobaczyć miejsca o których marzę od lat. Ale nie potrafię, nie umiem się przełamać. Dodam, że podróż z rodzicami nie sprawia mi problemów. Jest jakiś mały niepokój, który po chwili znika. Zawsze jak nadarza się okazaja żeby gdzieś jechać, wymyślam wymówki. Wiem, że powinnam się przełamać, ale jest to ciężkie do zrobienia. Czy ktoś z was ma/miał podobnie? Przełamujecie swoje lęki? A może podróżujecie mimo ich obecności?

Podobnie jak Ty chciałabym zwiedzać wiele ciekawych miejsc. Nigdy nie byłam za granicą i marzę żeby w końcu gdzieś pojechać. Tylko u mnie jest może inny problem niż u Ciebie. Ja po prostu nie mam z kim jechać, a wiadomo że sama nie pojadę, bo co to za przyjemność? Przez fobię społeczną i odizolowanie się od ludzi nie mam i nigdy nie miałam znajomych.

Malarz cieni napisał(a):Aga95, Niestety podróży samolotem sobie nie wyobrażam i być może w tym życiu jest nieosiągalna...

Ja chciałabym lecieć samolotem, mimo że pierwszy raz bardzo bym się bała. Ale chęć podróży samolotem jest chyba większa i jakoś musiałabym przełamać ten lęk. No ale na razie mogę tylko pomarzyć.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 maja 2015, 22:05

Podróżowanie

Avatar użytkownika
przez Malarz cieni 20 paź 2016, 14:06
Jestem chyba rekordzistą, już od ponad 11 lat nigdzie dalej nie podróżowałem... Tak jak wcześniej pisałem niby chęci są, ale brak działania. To ciągłe odkładanie wyjazdu wykańcza mnie.
Wcześniej: Ramanujan, Robinho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
886
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 17:12
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Podróżowanie

przez karolinaa1 27 paź 2016, 10:51
Malarz cieni napisał(a):Jestem chyba rekordzistą, już od ponad 11 lat nigdzie dalej nie podróżowałem... Tak jak wcześniej pisałem niby chęci są, ale brak działania. To ciągłe odkładanie wyjazdu wykańcza mnie.

A wcześniej jeździłeś gdzieś za granicę?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 maja 2015, 22:05

Podróżowanie

Avatar użytkownika
przez Malarz cieni 27 paź 2016, 12:15
karolinaa1, jeździłem za granicę, byłem nawet w Grecji. Tam jechała się ponad 30 godzin i bardzo źle ten wyjazd wspominam. Jakoś ostatnio się zablokowałem i nawet 60 km do Opola jest dla mnie za daleko... Jeżdzę tylko do Wrocławia (27 km od mojego miasta), ale znam trasę i dzięki temu się tak nie stresuję.
Wcześniej: Ramanujan, Robinho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
886
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 17:12
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Podróżowanie

przez dubidu 01 lis 2016, 14:11
Ja mam lęki praktycznie wszędzie. Przy podróżowaniu także. Podróżuję mimo ich obecności. Tak naprawdę bardzo źle wspominam tylko 1 wyjazd. Byłam wtedy w bardzo zaawansowanym stadium nerwicy, nigdy nie miałam styczności z żadnymi lekami, nie miałam swojego lekarza ani psychoterapeuty. Stałam na niczym. Tak, wtedy było bardzo ciężko i przykro, a byłam w domku w lesie nad jeziorem, czyli w miejscu, które kocham najbardziej na świecie. Nawet nie tak daleko od domu, bo może ze 100-200km. Pozostałe wyjazdy były mniej lub bardziej nerwowe, ale nigdy tak trudne jak tamten. Często też bywa, że w podroży czuje się zupełnie inaczej niż na miejscu - lepiej! Wyjeżdżam często. Od małych wypadów za miasto poprzez 700km trasy w góry, aż po Hiszpanię. Na dany dzień nie dałabym rady jednak prowadzić samochodu. Niedawno wróciłam z Wyspy Kanaryjskiej, którą po raz 3 udało mi się zwiedzić w ciągu ostatnich 4 lat. Jednak teraz udało mi się to po raz pierwszy bez leków. Miałam awaryjną paczkę benzo, ale nie musiałam z niej skorzystać. Drinki z parasolką skutecznie sobie poradziły z wyluzowaniem mnie ;) Każdy jeden wyjazd na wyspę wspominam cudownie. Znacznie gorzej czuje się teraz - po powrocie do domu. Większym problemem jest dla mnie przejazd autem 2km do najbliższego sklepu aniżeli 6h lotu samolotem.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
04 lip 2016, 10:33

Podróżowanie

Avatar użytkownika
przez Malarz cieni 02 lis 2016, 00:02
dubidu, podziwiam i gratuluję poradzenia sobie z problemem podróżowania. ;) Przede mną jeszcze długa droga, żeby chociaż na mniejsze odległości po Polsce jeździć... O samolocie nawet nie myślę, boję się że nigdy nie uda mi się polecieć...
Wcześniej: Ramanujan, Robinho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
886
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 17:12
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 49 gości

Przeskocz do