Fobie "zapachowe"

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 lut 2007, 23:34
ooo.... pamiętam ten korektor, kiedyś o tym pisałeś... bateryjka ci nie zaszkodzi nie martw się o to, może by ci zaszkodziła jakbyś ją zjadł albo coś ;) :lol: . Musisz się wziąć w garść i przestać myśleć o fobiach. Bo takie myślenie tylko je wywołuje... Musisz wmawiać sobie że wszystko jest ok i nic ci nie zaszkodzi. Bo jeśli za dużo myślisz o potencjalnych zagrożeniach to tylko się nakręcasz. Polecam lekturę postu "coś optymistycznego" w dziale kroki do wolności. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nooise 14 lut 2007, 23:38
Ale i tak musze zapytać dlaczego mi nie zaszkodzi, o argumentację proszę. Teraz boje sie pojsc spać w pokoju w ktorym ta bateria była.

Poza tym co to za choroba w ogole?
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 gru 2006, 18:58

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 00:09
ewentualne toksyny zostały już w momencie rozebrania bateryjki wydzielone w zbyt małym stężeniu aby w jakikolwiek sposób ci zaszkodziły. W tej chwili nie ma już po nich śladu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez nooise 15 lut 2007, 00:16
W ogole możliwe jest by były tam jakiekolwiek toksyny? Słyszałem, że te baterie sa nieszkodliwe gdyż składają sie z wegla i nawet dzieciaki na technice je rozbierają

a co z moja przypadloscią? To nerwica?
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 gru 2006, 18:58

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 00:44
w sumie to mogą być nieszkodliwe... napisałem: EWENTUALNE toksyny.

A jeżeli chodzi o twoją przypadłość, to nie mam pewności, wygląda mi to trochę na nerwicę lękową, trochę na nerwicę natręctw, sam nie wiem... właśnie gdybym miał pewność to bym od razu odpisał. Chyba musisz poczekać na opinie innych użytkowników... aktualnie mało kto jest na forum, ale jutro będzie wysyp nowych postów, więc ktoś powinien ci odpisać.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nooise 15 lut 2007, 21:10
Teraz zmywacz do paznokci mam na tapecie..

Teraz wszedłem do pokoju, moja mama akurat skończyła zmywać paznokcie, zobaczyłem więc zakrecony zmywacz. Wiem, że został wyprodukowany na bazie acetonu, który jest szkodliwy i uszkadza układ nerwowy. Teraz pytanie. Czy będąc od tego zmywacza oddalonym o jakieś 120 cm i przrbywając w tym pomieszczeniu raptem minutę mogłem się narazić na jakieś minimalne choćby szkody. Pozniej wydawało mi się, że ręce mi tym acetonem przeszły, to chyba też niemożliwe ? Do teraz wydaje mi się, że ręce "pachną" acetonem..

To mnie wykańcza.

[ Dodano: Czw Lut 15, 2007 8:10 pm ]
Najgorsze jest to, że się zatrzymałem. Nie czytam niczego, nie uczę się, zarzuciłem swoje zainteresowania, popadłem w jakąs beznadziejną apatię. Wciąż wmawiam sobie, że doszlo do mnie do jakiś deficytów intelektualnych i nie mam szans zrealizować swoich marzeń.

Apatia i permamentna bezczynność. Nie wiem jak się z tego wyrwać. Nawet moj zasób słów się zmniejszyl, podejrzewam, że z powodu braku obcowania z literaturą i informacjami w formie pisemnej ogolnie.

Jak nie bateria, to lakier. Czuję się jakbym był martwy.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 gru 2006, 18:58

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 22:27
Wiesz co... olej to wszystko... wiem że łatwo mówić a trudno zrobić, ale tak trzeba. Z tym zmywaczem, na pewno Ci nie zaszkodziło. Nawet twojej mamie nie szkodzi... To trzeba by było wdychać i to długo aby były jakieś skutki. Jakby ci to powiedzieć, to niby jest szkodliwe, ale ty z lekkiej mżawki robisz powódź. Tak to u Ciebie wygląda... Wróć do swoich zajęć i skup się na nich, bo lakier ci nie zaszkodzi, bateria też, tylko najgorsza będzie ta apatia i przez nią możesz wszystko zawalić
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nooise 15 lut 2007, 22:54
No wlasnie. Nie ma bolu głowy, nudności, zawrotów tych wszystkich rzeczy które po zatruciu azotanem występują zawsze. A mimo to sie boję. Wydaje mi się, że doszło do ubytków w tkance mózgowej, naprawde sie tego boję.

Teraz dzieje sie cos dziwnego. Zamykam oczy, otwieram i przez chwile nie wiem gdzie jestem. Wszystko jest jakieś dziwne, właściwie nawet nie do konca zdaje sobie sprawe z faktu pisania na klawiaturze teraz.

Znow sie zaczela gonitwa myśli: " jestes glupszy, nie potrafisz uczyc sie juz tak jak wczesniej nowych rzeczy, jestes skonczony, zmywacz zabil czesc ciebie" i tak w kolko to strasznie męczące.

Do tego przyjaciolka ma naczyniaka mozgu. Dzwonilem do niej 5 min temu. Nie potrafi logicznie rozmawiać, belkoce, jaka się, nielogicznie mysli. Jestem przerażony, chcialbym plakac ale nie moge. Po prostu niczego ni czuje. I ciagle ten zmywacz, nawet teraz.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 gru 2006, 18:58

Avatar użytkownika
przez korres1 15 lut 2007, 23:10
spoko nooise, mój kumpel jadł kiedys biurowca (zeżarł pare tubek w podstawówce) i żyje. Nie tak łatwo jest umrzeć.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez nooise 16 lut 2007, 22:09
Jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało.. Dzisiaj podczas jazdy samochodem z ojcem, który jest palaczem poczułem zapach dymu. Po prostu odwrócił sie w moją stronę i niechcący mitym dymem chuchnął w twarz, aż sie zakrztusiłem. Dymu jako tako się nie boję, jednak mój ojciec zażywa leki na uspokojenie ( ma silną nerwicę, ot zrządzenie losu ) czy ten dym mógł zawierać jakąś ich część? Wiem, że to absurdalnie brzmi, ale chciałbym poznac odpowiedź. Znów sie boję. Fobie zmieniają się w zastraszającym tempie
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 gru 2006, 18:58

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 lut 2007, 01:49
dym nie mógł zawierać ich części... tego jestem pewny... ale nie wiem jak ci przetłumaczyć te fobie, chyba potrzebujesz dobrego psychologa...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 17 lut 2007, 12:15
Nooise-dym jest bardzo szkodliwy,szczególnie dla osób niepalących i bez zawartości środków uspokajających.
A ja ciągle odnoszę wrażenie,że się świetnie bawisz naszym kosztem.Ale-niestety takie żarty wracają do żartującego,więc jeśli to zabawa(a raczej na pewno),to bardzo niesmaczna i krzywdząca.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 lut 2007, 15:20
A ja ciągle odnoszę wrażenie,że się świetnie bawisz naszym kosztem

prawda? takie nieprawdopodobne trochę te historie... Ale jeśli się bawi to tylko pokazuje kim jest a jeśli się mylimy to jest ok...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nooise 17 lut 2007, 17:37
Mylicie się, zaręczam. Naprawdę boję się takich rzeczy. Opisuję swoje lęki tutaj gdyż uważam, ze to najlepsze do tego miejsce i możecie mi pomóc.

Dzisiaj rozebrałem pieszczoche ( skórzana opaska na nadgarstek ). W środku był jakiś klej i znów się pojawiły natrętne myśli, ze tam toulen jest, że szkodliwe i w ogole. Dla mnie to ani zabawne ani przyjemne. Zapachy są wszędzie, więc boję sie wychodzić nawet z domu.. Teraz po zobaczeniu tej pieszczochy kręci mi się w głowie cały czas. To też nie jest przyjemne, ja chcę znów normalnie żyć. Tylko tyle.

[ Dodano: Sob Lut 17, 2007 4:37 pm ]
Liczyłem na to, że chociaż tutaj znajdę wsparcie.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 gru 2006, 18:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do