Toaleta...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Toaleta...

Avatar użytkownika
przez Kontrast 21 sie 2016, 09:49
Kris30, To dobry prognostyk jak jest też psychoterapeutą a i ze seksuologiem to tym lepiej.
Ogólnie do psychologa sie chodzi obgadać temat i nie musi on wiedzieć całego twojego życiorysu. Terapia to coś kompleksowego. Psycho-Dynamicznna nawet 5 lat w behawioralnej chyba 2 ale po 15stu spotkaniach można robić już ćwiczenia samemu a jak ktoś jest bardzo dyscyplinarny i mu zależy to może się niejako po pewnych podstawach sam sub-terapeutyzowac, ćwiczyć.
Nie znam roli, którą gram wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3963
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Toaleta...

przez Kris30 06 wrz 2016, 18:32
Witam.

A więc tak wczoraj byłem u psychiatry szczerze z nią porozmawiałem opisałem co i jak. I doktorka zaproponowała dołączenie leku Sulpiryd do leczenia w dawce 50mg rano i Mozarin bez zmian tez rano. W sytuacjach alarmowych mam tez zapisany Sedam ale mówiła,że on szybko uzależnia.Ogólnie to zaleciła Mi psychoterapie w nurcie behawioralnym na jej oko terapia powinna odnieść skutek w przeciągu pół roku ona jednak takiej nie prowadzi a mówiła,że mam szukać psychoterapeuty superwizora czy coś takiego. Polecała jakaś znajomą ale musiałbym dojeżdżać 70km:/ Ogólnie po tym mozarinie czuje się dobrze wypróżniam się rano w miarę normalnie i później mam spokój a z sikaniem niestety bez zmian nie jestem wstanie wysikać się przy kimś jak jest stosunkowo blisko i się patrzy...Tak jak bym miał blokadę założoną. A gdy już odejdę kawałek np i się porozglądam czy jestem sam to już poleci jakoś ale tez po dłuższej chwili. Doktorka tłumaczyła,że to są takie zakorzenione nawyki i psychoterapia na pewno pomoże a farmakologia to tylko dodatek abym się lepiej poczuł. Wizyta za 2miesiace a teraz poszukiwania psychologa. Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 sie 2016, 10:19

Toaleta...

przez Wołodi 08 wrz 2016, 14:27
Zmień znajomych, poważnie.
Offline
zbanowany
Posty
270
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toaleta...

Avatar użytkownika
przez ygnis 16 gru 2016, 23:34
Widzę, że dawno nikt nie poruszał tego tematu. Ja mam właśnie ten problem. Zaczęło się od dostawania biegunki w sytuacjach stresowych - przed egzaminem, publicznym wystąpieniem itp. Potem to poszło dalej, a właściwie odwróciło się w lęk przed biegunką, który doprowadził do tego, że 1,5 roku temu zaczęłam bać się wychodzić z domu, a musiałam chodzić do pracy.
Wtedy poszłam do psychiatry, dostałam Paroxinor i diagnozę - niedoleczona depresja i nerwica lękowa. Leki trochę pomogły, chociaż efekty uboczne nie były przyjemne. Po odstawieniu leków (po 9 miesiącach) jeszcze jakiś czas było ok, ale potem znów to samo, tyle że jeszcze funkcjonuję w miarę normalnie.
U mnie to jest prosty ciąg - boję się wstydu, jakiego ewentualnie mogłabym sobie narobić, gdybym nie miała jak skorzystać z toalety. Boję się więc sytuacji, w której nie będę miała dostępu do toalety (bo nie chcę się skompromitować). Jednak to idzie dalej, bo nawet jeśli będzie w pobliżu wc, to przeraża mnie konieczności wyjścia np ze spotkania biznesowego, zatrzymania samochodu, autobusu, wyjścia z egzaminu itd. itp., bo to jest żenujące. Boję się wsiadać do auta zwłaszcza z kimś, na kogo opinii mi zależy. Boję się zrobić z siebie idiotkę, wpadać w panikę, prosić kogoś o wyrozumiałość, o zatrzymanie pojazdu itd. Lęk przed zaistnieniem takiej sytuacji paradoksalnie wywołuje u mnie biegunkę. Koło się zamyka. Wszystko to psychika, brak wiary w siebie, opieranie samooceny na opinii innych/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
14 gru 2016, 19:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 12 gości

Przeskocz do