Lekarz który nic nie rozumie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lekarz który nic nie rozumie

przez Adams111 05 sie 2016, 08:57
Choruję na nerwicę lękową od 18 roku życia czyli od 7 lat. Mój lekarz wyraznie nie rozumie o co mi chodzi. Ponieważ powiedziałem mu że lek który mi przepisał to chloropotixen 15mg zażywałem przez 3 miesiące i więcej powiedziałem mu że tego gówna nie wezne bo całye dnie prawie po tym spałem głowa mnie bolała a do tego kręcio mi się w głowie przez ten shit i do tego mnie zamulał właśnie w postaci sennosci. I nawet dawka o połowę mniejsza nic nie daję. Dostałem orzeczenie w stp lekkim na wzgląd że jestem bardzo nerwowy no czasem nie panuję nad swoją agresją właśnie ale nie w sposób że idę komuś obić mordę bo mnie wyzwał tylko nie potrafię czasem się zachamować przed docinkami komuś lub szybko się denerwóje po prostu. Lek ten miał mi pomóc w problemie z którym miałem i mam lęk przed poznawaniem nowych ludzi a zwłąszcza kobiet. Co innego do facetów nowych też strach jest lecz mniejszy. Przepisano mi jakiś ziołowy lek słaby który ma mnie nie zamulać. Chciałem opowiedzieć o tym psychiatrze że mam taki lęk przed poznawaniem nowych ludzi i z wyjśćiem z domu lecz gdy najpierw powiedziałem mu o leku że mnie zamula itd. itp. on uznal że mi się pogorszyło bez jaj wiem i kontroluję to a co lekarz może wiedzieć który widuję mnie co 3 miesiące... Nie powiedziałem o tym lęku wychodzenia z domu i poznawaniem nowych ludzi Pani psycholog przy pierwszym zapisaniu się do wizyty u lekarza psychiatry no i podobno to konieczne za pierwszym razem wizyta u psycholog. No i tak teraz myślę że żałuję bo ona chciała żebym opowiedział jej moj problem właśnie o tym bo z nerwami sobie poradzę z odpowiednim lekiem lecz wtedy właśnie gdy chciała bym jej to opowiedział to zablokowałem się i powiedziałem jej że to nie jej sprawa. No i żałuję a teraz mi tak głupio drugi raz mówić o tym jej. Wydaję mi się że lekarz psychiatra przez to że o 2 problemie ze nawiązywaniem znajomośći nie powiedziałem psychologowi ona nie mogła wpisać tego do papierów które idą od niej do psychiatry. Więc wie tylko o moim problemie z kontrolowaniem nerwów. Miałem zamiar powiedzieć o tym drugim problemie psychiatrze ale gdy on uznał że mi się pogorszyło i powiedział że powinienem sobie wyrobić drugą grupę to się zaśmiałem i wyszedłem. Lekarz nic nie rozumie a myślę że psycholog by zrozumiała co o tym sądzicie ?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 kwi 2016, 18:30

Lekarz który nic nie rozumie

przez dubidu 05 sie 2016, 10:06
Trafić na dobrego lekarza graniczy z cudem. Ja zanim trafiłam na swoją lekarkę przeszłam przez istne piekło. Jeszcze na samym początku nerwicy faszerowali mnie jakimiś pigułami, kazali przyjść za tydzień "i co? lepiej?". Nie kuźwa! Nigdy nie było lepiej! Znaleźć dobrego psychologa to tak samo. Ja chyba jeszcze nigdy na takiego nie trafiłam, a byłam u różnych. To oni są dla Ciebie, a nie Ty dla nich, chociaż większość lekarzy zachowuje się inaczej. Mówisz im o czym chcesz, kiedy chcesz i wymagasz tego, czego potrzebujesz. Te wizyty to nie rozmowa kwalifikacyjna, tylko rozmowa o Twoim problemie, która ma za zadanie Ci pomóc, a nie sprawdzić i ocenić. Niepotrzebnie nakręcasz się myślami, że coś powinieneś był powiedzieć wcześniej. Powiedz teraz. Mi przez kolejnych 5 spotkań z terapeutą nie udaje się powiedzieć wszystkiego, z czym mam problem. Na to zawsze trzeba czasu... Jeśli czujesz, że lekarz Cię nie słucha, nie nadajecie na tych samych falach, to dalej szukaj szukaj i jeszcze raz szukaj innego specjalisty. Nie wszyscy są tacy zapatrzeni tylko w recepty i zegarek na ręku. Niektórzy są naprawdę jak anioły, które potrafią złapać za rękę i poza psychotropami widzą też zwykły świat dookoła, do którego próbują Cię wciągnąć.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
04 lip 2016, 10:33

Lekarz który nic nie rozumie

Avatar użytkownika
przez Kontrast 05 sie 2016, 10:21
Na taki rodzaj panicznego lęku (agresja) psycholog i leki ci nie pomogą, tylko terapia grupowa. Sa takie terapie przy gminnych ośrodkach rozwiązywania problemów w rodzinie, tam też możesz sie dowiedzieć gdzie są inne. To chyba najskuteczniejsza forma bo lek cię może ,,opierdolić'' ale lęku który powoduje ta agresje nie wyleczy, tylko trochę ujarzmi skutek aż nie nastąpi adaptacja a agresja leczona lekami jak nic innego pod zasłoną chemii sie mega skaluje i po odstawieniu takiego środka wybuchniesz.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lekarz który nic nie rozumie

przez Adams111 06 sie 2016, 21:50
Tylko że przez lata świetnie funkcjonowałem bez leków wychodziłem z domu, nie miałem strachu przed niczym dopiero od ok. 3 lat tak mam odizolowałem się, trochę przez głupią gre mmorpg która mnie wciągneła na pare lat w swój świat który mnie zafascynował. Myślę że to głównie przez to mam problem z ponownym nawiązaniem kontaktu mówie sobie że już każdy ma swoją grupkę więc nie proszony nie będę się nikomu wpychać, na początku moja fascynacja grą była tak duża że chociaż jak mnie wołali na ognisko, na imprezę to bez wahania odmawiałem. Co do kontroli nerwów tak jak mowię przez lata nie zażywałem leków które mi przepisywano lądowały zakupione odrazu w koszu. Myślę że nerwy nie mają z wychodzeniem i lękiem nic wspólnego chociaż może się mylę ? Może przez to że w tamtym czasie wciagnełem się w grę oderwałem się od rzeczywistośći i nie potrafię się odnalezć w śród znajomych, starych i nowych ? Z pójsciem na miasto na zakupy, do kośćioła, banku nie mam problemu wyjść gorzej jest gdy mam iść poznać nowych ludzi mam jakąś blokadę chyba jestem za bardzo nieśmiały a zwłaszcza gdy są nowe kobiety w tym gronie. Podobno takie terapie są płatne i trzeba mieć na nie skierowanie od psychiatry. Są owszem dobrzy lekarze ale jak się próbowałem zapisać do nich to tylko prywatnie można było, nie stać mnie aż na to żeby płacić za kazdą wizytę i rozmowę z nim o moich problemach 100-200 zł nie zarabiam aż tak strasznie dużo. Nie wiem sam już co mam robić, dobrze się czuję bez leków tylko chciałbym zlikwidować ten strach przed nowymi ludzmi kobietami w głównej mierze a z nerwami dawałem sobie radę i dam.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 kwi 2016, 18:30

Lekarz który nic nie rozumie

Avatar użytkownika
przez Kontrast 06 sie 2016, 22:15
Gry to uzależnienie jak każde inne. Poprzez granie tworzy się alternatywny sposób przezywania emocji co prowadzi do tego że potem nie umiesz ich przeżywać w naturalny sposób. Uzależnienia niestety nie da się leczyć twarzą w twarz (tak jak np. zab. depresyjne) z resztą agresji też. Tu trzeba widzieć siebie samego u innych ludzi w warunkach kontrolowanych.
Tam gdzie pojawiają się emocje sobie nie radzisz, to zrozumiale bo nie byleś jakiś czas na nie narażony, wiec reagujesz lękowo (agresywnie)
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Lekarz który nic nie rozumie

przez NocSpadającychGwiazd 14 sie 2016, 20:29
dubidu napisał(a):Trafić na dobrego lekarza graniczy z cudem. Ja zanim trafiłam na swoją lekarkę przeszłam przez istne piekło. Jeszcze na samym początku nerwicy faszerowali mnie jakimiś pigułami, kazali przyjść za tydzień "i co? lepiej?". Nie kuźwa! Nigdy nie było lepiej! Znaleźć dobrego psychologa to tak samo. Ja chyba jeszcze nigdy na takiego nie trafiłam, a byłam u różnych. To oni są dla Ciebie, a nie Ty dla nich, chociaż większość lekarzy zachowuje się inaczej. Mówisz im o czym chcesz, kiedy chcesz i wymagasz tego, czego potrzebujesz. Te wizyty to nie rozmowa kwalifikacyjna, tylko rozmowa o Twoim problemie, która ma za zadanie Ci pomóc, a nie sprawdzić i ocenić. Niepotrzebnie nakręcasz się myślami, że coś powinieneś był powiedzieć wcześniej. Powiedz teraz. Mi przez kolejnych 5 spotkań z terapeutą nie udaje się powiedzieć wszystkiego, z czym mam problem. Na to zawsze trzeba czasu... Jeśli czujesz, że lekarz Cię nie słucha, nie nadajecie na tych samych falach, to dalej szukaj szukaj i jeszcze raz szukaj innego specjalisty. Nie wszyscy są tacy zapatrzeni tylko w recepty i zegarek na ręku. Niektórzy są naprawdę jak anioły, które potrafią złapać za rękę i poza psychotropami widzą też zwykły świat dookoła, do którego próbują Cię wciągnąć.



Dzięki za te słowa. Pozdrawiem Cię Serdecznie.
Posty
39
Dołączył(a)
12 sie 2016, 09:10

Lekarz który nic nie rozumie

przez NocSpadającychGwiazd 14 sie 2016, 20:38
Adams111 napisał(a):Tylko że przez lata świetnie funkcjonowałem bez leków wychodziłem z domu, nie miałem strachu przed niczym dopiero od ok. 3 lat tak mam odizolowałem się, trochę przez głupią gre mmorpg która mnie wciągneła na pare lat w swój świat który mnie zafascynował. Myślę że to głównie przez to mam problem z ponownym nawiązaniem kontaktu mówie sobie że już każdy ma swoją grupkę więc nie proszony nie będę się nikomu wpychać, na początku moja fascynacja grą była tak duża że chociaż jak mnie wołali na ognisko, na imprezę to bez wahania odmawiałem. Co do kontroli nerwów tak jak mowię przez lata nie zażywałem leków które mi przepisywano lądowały zakupione odrazu w koszu. Myślę że nerwy nie mają z wychodzeniem i lękiem nic wspólnego chociaż może się mylę ? Może przez to że w tamtym czasie wciagnełem się w grę oderwałem się od rzeczywistośći i nie potrafię się odnalezć w śród znajomych, starych i nowych ? Z pójsciem na miasto na zakupy, do kośćioła, banku nie mam problemu wyjść gorzej jest gdy mam iść poznać nowych ludzi mam jakąś blokadę chyba jestem za bardzo nieśmiały a zwłaszcza gdy są nowe kobiety w tym gronie. Podobno takie terapie są płatne i trzeba mieć na nie skierowanie od psychiatry. Są owszem dobrzy lekarze ale jak się próbowałem zapisać do nich to tylko prywatnie można było, nie stać mnie aż na to żeby płacić za kazdą wizytę i rozmowę z nim o moich problemach 100-200 zł nie zarabiam aż tak strasznie dużo. Nie wiem sam już co mam robić, dobrze się czuję bez leków tylko chciałbym zlikwidować ten strach przed nowymi ludzmi kobietami w głównej mierze a z nerwami dawałem sobie radę i dam.




poszukaj na stronie kolejkowej NFZ http://kolejki.nfz.gov.pl/ - Poradnia Zdrowia Psychicznego - tu przyjmują psychologowie, psychologowie-psychoterapeuci, lekarze psychiatrzy na NFZ. Żeby udać się do psychologa do Poradni Zdrowia Psychicznego na NFZ trzeba miec skierowanie które może wystawić m.in lekarz rodzinny a do psychiatry w Poradni Zdrowia Psychicznego nie potrzeba skierowania tylko idzie się z marszu.
Posty
39
Dołączył(a)
12 sie 2016, 09:10

Lekarz który nic nie rozumie

przez NocSpadającychGwiazd 14 sie 2016, 20:43
Adams111, Co każdy pacjent wiedzieć powinien m.in o Poradni Zdrowia Psychicznego NFZ -
http://www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta ... zaleznien/
Posty
39
Dołączył(a)
12 sie 2016, 09:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do