Nerwica lękowa-kancerofobia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Mezus 28 lip 2016, 19:59
Ale my wespó-wzespół mamy przecudnie narąbane w głowach :-)

Zwłaszcza, że, tfu tfu, zakładam, że wszystkie lub znakomita większość wmawianych sobie chorób jest właśnie "tylko" wmawiana...
Ja, mając faktycznie problemy gastryczne- prawdopodobnie na tle nerwicowym, od kilku dobrych miesięcy czuję łupanie pod lewym żebrem- czasami takie, że nie mogę w samochodzie wysiedzieć i muszę stanąć-pospacerować- ponaciągać się i dopiero mogę prowadzić dalej.
Pierwszy pomysł- wątroba... Nie, za bardzo z lewej strony...
Drugi pomysł- trzustka lub śledziona. Czyli na bogato...
Czekałem, czekałem- dziś zrobiłem u bardzo dobrego radiologa USG brzucha. I co? Jeszcze większy zonk- z wątpiami wszystko w porządku, ale za to... początki miażdżycy aorty...
Czyli tak czy inaczej czeka mnie zmiana w życiu- teraz na tapecie będzie, np. rzucanie palenia ( c.a. 2 paczki dziennie ), rzucanie kawy ( delikatne 5 kubków dziennie ), zmiana diety...
Wychodzi na to, że nawet wydumane problemy mogą do dobrego prowadzić :twisted:
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Tukaszwili 29 lip 2016, 11:11
Mnie od wczoraj zakuło jakieś 4 razy pod lewym żebrem. Oczywiście również zastanawiałem się nad chorą trzustką, ale miałem USG w kwietniu oraz próby wątrobowe, a wyniki tychże były idealne, więc nie będe siać paniki. Jeśli za 2 tygodnie nadal będę coś czuł, to pójdę do lekarza :D
Offline
Posty
567
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Agusko41 12 sie 2016, 11:57
Tukaszwili..Jestem, żyję. Dawno się nie odzywałam, ale miałam tygodniowy pobyt w szpitalu, złe dni i tak jakoś ogólnie nieciekawie było.
Moja zmiana w powłokach brzucha o której ostatnio pisałam okazała się krwiakiem , który pozostał po źle podanym zastrzyku ( nawiase mówiąc robił mi je mąż :), czyli nic groźnego. Potem zaczęłam kaszleć, ból pleców, rąk itp. Trafiłam na diagnostykę do szpitala płucnego. Zrobiono RTG, TK klatki piersiowej, bronchoskopię..i zgadnij- nic nie wykazało. Wszystko ok. Oczywiście myślałam że umrę ze strachu zanim otrzymałam wyniki. Byłam przekonana że to rak płuc. Był tydzień spokoju. Pojechaliśmy na wakacje. Na drugi dzień po przyjeździe wstałam z potwornym bólem gardła po jednej stronie. Ratowałam się tabletkami do ssania. Po kilku dniach gardło bolało już tylko przy przełykaniu, a obecnie nie boli w ogóle. Niestety od tego czasu czuję ból pod żuchwą (tam gdzie węzły chłonne) i ból ucha. Bóle jest tępy, czasem kłujący. Raz większy raz mniejszy. Byłam u rodzinnego, przepisał tylko tabletki przeciwzapalne bo stwierdził że gardło i ucho ok. Nie przeszło. Po tygodniu poszłam prywatnie do laryngologa. Zbadał uszy, nos, nawet jakąś kamerką jeździł i nie stwierdził żadnych zmian..przepisał inne przeciwzapalne. Dalej boli..Ja oczywiście już wyszukałam raka..tylko nie do końca wiem jakiego. No bo dlaczego boli skoro niby nic nie ma? Tak sobie myślę, czy to nie od przewiania, bo klima w aucie dość dobrze schłodziła, a na co dzień nie jeżdżę z klimatyzacją. Tylko czy od tego mogło boleć gardło po jednej stronie a potem ból mógł przejść na żuchwę i ucho? Wszystko dotyczy tylko jednej, lewej strony twarzy No i czy to może tak długo trwać? To już 3 tydzień się ciągnie ?
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 cze 2016, 09:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Tukaszwili 12 sie 2016, 15:04
Cieszę się Agusko, że jesteś cała :) bo już miałem czarne myśli związne z Twoją absencją :P może sobie tylko uroiłaś, że Cię boli? :D mnie dziś też coś kłuje na wysokości mostka. poszedłem na spacer szybkim tempem, oczywiście w trakcie chodzenia zapomniałem o bólu. wróciłem do pracy i nagle sobie przypomniałem, że powinno mnie przecież kłuć. oczywiście od zaraz poczułem ucisk :D
Offline
Posty
567
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez TrocheStresik 23 gru 2016, 19:01
Agusko41 napisał(a):Tukaszwili..Jestem, żyję. Dawno się nie odzywałam, ale miałam tygodniowy pobyt w szpitalu, złe dni i tak jakoś ogólnie nieciekawie było.
Moja zmiana w powłokach brzucha o której ostatnio pisałam okazała się krwiakiem , który pozostał po źle podanym zastrzyku ( nawiase mówiąc robił mi je mąż :), czyli nic groźnego. Potem zaczęłam kaszleć, ból pleców, rąk itp. Trafiłam na diagnostykę do szpitala płucnego. Zrobiono RTG, TK klatki piersiowej, bronchoskopię..i zgadnij- nic nie wykazało. Wszystko ok. Oczywiście myślałam że umrę ze strachu zanim otrzymałam wyniki. Byłam przekonana że to rak płuc. Był tydzień spokoju. Pojechaliśmy na wakacje. Na drugi dzień po przyjeździe wstałam z potwornym bólem gardła po jednej stronie. Ratowałam się tabletkami do ssania. Po kilku dniach gardło bolało już tylko przy przełykaniu, a obecnie nie boli w ogóle. Niestety od tego czasu czuję ból pod żuchwą (tam gdzie węzły chłonne) i ból ucha. Bóle jest tępy, czasem kłujący. Raz większy raz mniejszy. Byłam u rodzinnego, przepisał tylko tabletki przeciwzapalne bo stwierdził że gardło i ucho ok. Nie przeszło. Po tygodniu poszłam prywatnie do laryngologa. Zbadał uszy, nos, nawet jakąś kamerką jeździł i nie stwierdził żadnych zmian..przepisał inne przeciwzapalne. Dalej boli..Ja oczywiście już wyszukałam raka..tylko nie do końca wiem jakiego. No bo dlaczego boli skoro niby nic nie ma? Tak sobie myślę, czy to nie od przewiania, bo klima w aucie dość dobrze schłodziła, a na co dzień nie jeżdżę z klimatyzacją. Tylko czy od tego mogło boleć gardło po jednej stronie a potem ból mógł przejść na żuchwę i ucho? Wszystko dotyczy tylko jednej, lewej strony twarzy No i czy to może tak długo trwać? To już 3 tydzień się ciągnie ?


Agusko, po jakim czasie przeszedł Ci ten ból gardła?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 gru 2016, 18:57

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Agusko41 12 sty 2017, 14:21
TrocheStresik- gardło bolało mnie kilka dni, natomiast pozostałe objawy ( ból ucha, połowy głowy, szczęki,ból pod okiem) trwały 3 miesiące. Dziś już wiem, że był to ból neuropatyczny. Miałam rezonans głowy który nic nie wykazał..Jak się bardzo zdenerwuję, to czasem ten ból jeszcze wraca, ale tylko na chwilę.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 cze 2016, 09:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 36 gości

Przeskocz do