Nerwica lękowa-kancerofobia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Tukaszwili 03 cze 2016, 09:58
Pytasz się Mezusie o moją receptę...hmmm, trudno mi powiedzieć. Przyznam szczerze, że właściwie od pierwszego zaleczenia nerwicy w 2012 roku miałem tylko jeden nawrót, ale nie jakiś silny, w 2013. Potem trzy lata spokoju i teraz znów lekka szajba, która zaczęła się od hemoroida. Dość długo brałem Seronil, który zawsze stawiał mnie na nogi. Teraz leków nie łykam. Natomiast na kancerofobię cierpię pierwszy raz w życiu, wcześniej skupiałem się na sercu, zawale, zatorze itp.. Pamiętam jeszcze jak w żartach na terapii psycholog spytała mnie: "a raka się pan nie boi?" Na co odpowiedziałem, że nie, bo mnie przeraża tylko nagla śmierć zawałowa. Teraz troszkę się zmieniło :P o serce się nie martwię, natomiast wymyślam nowotwory. Nawroty tej dziwki nerwicy następują u mnie podczas jakiś silnych sytuacji, często traumatycznych. Miałem fatalny początek roku, w lutym zmarł brat mojego taty, mój chrzestny, 59 lat. Był wrakiem człowieka, nałogowym palaczem i przez lata alkoholikiem, stoczył się zupełnie. Okazało się, że ma raka ślinianki, jak powiedziała lekarka: "to zasługa wódy i papiersów". Miesiąc później nagle umarła moja babcia, urosepsa, pewnie w szpitalu się zaraziła. No i wtedy mnie wzięło, wkrętka za wkrętką. Nie ukrywam, że mnie dobre wyniki badań potrafią uspokoić, może nie w pełni, ale na tyle, że funkcjonuję normalnie. Stanem nirwany jeszcze bym nie nazwał tych etapów życia :P.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez lockheed 03 cze 2016, 10:11
Agusko41 napisał(a):Agni82, dziękuję za Twój wpis. Wydaje mi się że rozumiesz co przechodzę. Siedzę teraz w pracy, kłują mnie plecy, boli podbrzusze, 4 razy byłam w wc..a głowie tylko jedno. W połączeniu z niewyjaśnionym spadkiem wagi sprzed miesiąca wszystko wskazuje na raka trzustki. Nie przekonują mnie badania laboratoryjne, tomografia brzucha i 2 usg (zapewne coś lekarze przegapili, sprzęt był stary albo nowotwór w pierwszym stadium i dlatego niezauważony. Wiem, wiem jak to brzmi dla osoby racjonalnej..po prostu stek bzdur A dla mnie to wielki problem. Dlaczego wciąż coś boli skoro wg lekarzy jest ok?..i setki innych pytań w głowie. Na fora nie wchodze odkąd zaczęłam terapię, czyli dopiero od miesiąca, tyle tylko, że naczytałam się o wszystkich objawach przez 3 ostatnie lata i NIESTETY wszystko pamiętam, jakie objawy do jakiego raka pasują. :( Zastanawiam się czy istnieje jakieś badanie po którym będę się w stanie uspokoić, bo mam wrażenie że nawet jak ich zrobię jeszcze tysiąc to i tak nie rozwieją moich strachów.
P.S. 3 lata terapii? o kurde, myślałam że pójdzie stanowczo szybciej :(

Nie tak łatwo :D Miałem chyba wszystkie objawy raka trzustki, prócz oczywiście obrazowego wykrycia guza. Nawet przewód wirsunga było widać na USG, ale to wciąż za mało. Po 5 miesiącach od pierwszych objawów już powinienem gryźć ziemię :)
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
30 lis 2011, 21:22

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Agusko41 03 cze 2016, 12:09
" najlepsze badanie w celu wykrywania tej CHOROBY, KTÓREJ NAZWY NIE WOLNO WYMAWIAĆ " Tukaszwili- co miałeś na myśli pisząc to zdanie? Pytam serio. Dlaczego nie wolno wymawiać tego słowa które nas prześladuje? Zalecenia psychologa czy inny powód? Przepraszam , może głupie pytanie ale jestem nowa w temacie i bardzo mnie to zastanawia. "
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 cze 2016, 09:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Tukaszwili 03 cze 2016, 12:20
Agusko41, tak dla jaj napisałem, aby nie powtarzać ciągle nowotwór :P trochę luzu wprowadzić chciałem :P
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Agusko41 03 cze 2016, 12:51
Tukaszwili- no paCZ, a ja nie załapałam. Zresztą krucho u mnie od jakiegoś czasu z poczuciem humoru i uśmiechem. Ja , dawniej dusza towarzystwa teraz bym najchętniej nie wychodziła z domu, a najlepiej jak by jeszcze był ze mną cały czas mąż. Nie musi nic mówić, wystarczy żeby był w pobliżu "umierającej" żony. Że też on to wytrzymuje jeszcze.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 cze 2016, 09:43

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Agusko41 03 cze 2016, 12:53
lockheed- to Ty lepszy ode mnie jestes w raku tzrustki, bo ja nawet nie wiem co to jest przewód wirsunga. A myślałam że taka mądra jestem..hihii :great:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 cze 2016, 09:43

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Tukaszwili 03 cze 2016, 13:52
Agusko, Ty jesteś tak przebadana, że pewnie 100 lat dożyjesz w zdrowiu :D
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Agusko41 03 cze 2016, 14:48
Tukaszwili- mów mi tak jeszcze :yeah: . A zmieniając troszkę temat, jaka pogoda nad naszym polskim morzem ?
Gdynia to piękne miasto . Pozdrów ode mnie "Parę Kaszubów na ławce" :) Uroczy staruszkowie .
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 cze 2016, 09:43

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Tukaszwili 03 cze 2016, 15:34
Bardzo ciepło, dla mnie za ciepło, bo preferuję zimniejsze klimaty :P akurat teraz przeniosłem się do Gdańska, choć dziś będę miał przyjemność być w Gdyni :D
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Mezus 03 cze 2016, 16:01
Tuka.- "miałem tylko jeden nawrót"...

I Ty mi piszesz, że nie osiągnąłeś nirvany?
Ty szczęśliwy, tfu tfu, człowiek jesteś...

Jak ja bym chciał, żeby mnie góra raz na kwartał, no.. raz na miesiąc "poniewierało"...
W sumie, to jakiegoś drastycznego może i z kwartał nie miałem, ale codziennie 24/24 czuję, jak zmory za mną łażą a dziwka* cały czas mi dyszy za plecami.
Może też dlatego, że ja na etapie nerwicy i subiektywnych akcji psychosomatycznych, dorobiłem się kilku obiektywnych schorzeń/problemów, które nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Stąd też szukam pomysłu czy pomocy- swego czasu ze Spokojną o tym pisałem.
Zdrowia życzę


* jak ją ładnie określiłeś :-)
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Mezus 03 cze 2016, 19:24
Grhhhhh..

"Stąd też szukam pomysłu czy pomocy- swego czasu ze Spokojną o tym pisałem."

Winno być ze Straconą... choć mam nadzieję, tfu tfu, że w dobrą godzinę przekręciłem.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Agusko41 04 cze 2016, 13:13
Wczorajszy wieczór to jedna wielka porażka.
- 100% przeświadczenie że jednak lekarze coś przegapili i raczysko całkiem dobrze się ma i żeruje sobie w mojej trzustce.
-czy mąż sobie poradzi jak zostanie sam z córkami
-paniczny, histeryczny szloch przez godzinę aż do utraty tchu, oraz telefon do przyjaciółki, która zjawiła się po 5 minutach i próbowała mnie przywrócić do życia.
-ogromny strach przed stanięciem na wagę.

Dzisiejszy poranek
- pobolewanie żołądka, podbrzusza, pleców, boków ciała, czucie ciężkości nóg od kolan w dół.

Nie wytrzymałam do jutra i weszłam na wagę- 10 deko więcej. 5 minut radości że nie spadła w dól, a zaraz potem myśl: ale dlaczego nie przytyłam, skoro nie ograniczam jedzenia? hmmm. Przecież powinnam ważyć coraz więcej a nie praktycznie od miesiąca stać w miejscu.
Od rana do teraz ciągłe "podszepty" że coś jest nie tak.
:zonk:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 cze 2016, 09:43

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez Mezus 04 cze 2016, 18:27
Aga- możemy sobie, poniekąd, rękę podać...

Ja, w ramach pierdolca, wywołałem u siebie problemy żołądkowe. Zapalenie błon śluzowych żołądka st III, nieustanne zgagi, niestrawności, wymioty, zawroty głowy, itp...
Niby nawet jestem pod opieką b. dobrego gastrologa, niby nawet staram się jeść tabletki, ale gdzieś z tyłu głowy nowotwór.. Tym bardziej możliwy, że mój Dziadek zszedł na taki syf, dziennie 6-8 kaw, dwie paczki papierosów :-( A i objawy pasują.

Co z tego, że w ub tygodniu miałem gastroskopię, która nic nie wykazał, skoro od dwóch dni "nie wiem, jak się nazywam"... czknięcie za czknięciem, tchawica boli, serce poprzestawiane gazem boli, zgaga, mdłości.

Dodatkowy "dowcip", że nawet u zdrowego długotrwały stres powoduje nadmierne wydzielanie się kwasów żołądkowych- ja jestem na etapie, że każdy mocniejszy nerw, powoduje "zalewanie" kwasem- a później już z górki. Czyli jak się źle czuję, to byle głupota irytuje niemiłosiernie, a im bardziej człowiek podminowany, tym bardziej żołądek daje się we znaki, a im bardziej...

No i oczywiście gdybanie, że skoro nie żołądek, to może wątroba, trzustka, itp itd...
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Nerwica lękowa-kancerofobia

przez mietowy2 04 cze 2016, 18:57
lęk uderza w czuły pkt, a doznania fizyczne 'urealniają' go.
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do