Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez KrzysztofMeras 30 maja 2016, 22:41
Witam.

Mam na imię Krzysiek, mam 30 lat, mieszkam w Łodzi. Na wstępie powiem iż jestem a raczej byłem osobą niesamowicie aktywną fizycznie.
Tygodniowo potrafiłem przejechać na rowerze około 400km, biegałem dość długie dystanse 5-10km dziennie , dodatkowo
spacerowałem - krótko mówiąc była to obsesja na punkcie treningu, uzyskania dobrej sylwetki. Aktywność ta utrzymywała się około 2 lat
w czasie których odżywiałem się w zasadzie samymi produktami wysokobiałkowymi, unikając węglowodanów, piłem 3-4 mocne kawy
w ciągu dnia, nadużywałem alkoholu. Schudłem ze 103kg na 72kg, obecnie ważę 82 kg. Mimo tak głupiego postępowania do Marca 2016
wyniki elektrolitów, próby wątrobowe , w zasadzie wszystkie możliwe badania wychodziły idealnie. Czułem się świetnie. No i stało się.
14 Marca 2016 roku poszedłem biegać (dzień wcześniej mocno popiłem) , biegło mnie się dobrze, po koło godzinie treningu zasłabłem.
Nastąpiło kołatanie serca, uczucie jakbym dostał zawału, lekka utrata świadomości. Nie byłem w stanie zrobić kroku. Cała sytuacja
wydarzyła się w lesie, nie miałem telefonu, sądziłem że już po mnie. Brak możliwości wezwania pomocy, a nawet gdyby takowa była to nie
wiedziałem gdzie się znajduje. Udało mnie się z tego wybrnąć, przyjechał po mnie samochód, pojechałem do domu, zjadłem obfity posiłek
- zbagatelizowałem sprawę, sądziłem że spadł mi cukier. Dzień później czułem się słabo, bolało mnie serce, nie miałem siły przejść 100 metrów.
Pojechałem na EKG - wynik w normie. Następnego dnia wchodząc po schodach doszło do drugiego ataku, identycznego jak ten w lesie.
Pojechałem na SOR , seria badań krwi, EKG - wykluczono wszelkie objawy kardiologiczne, diagnozą był nerwoból , kuracja? Ketonal Forte
i Hydroksyzyna 10mg. Przyjmowałem je tydzień czasu - nie działały w ogóle, po Ketonalu zbierało mnie na wymioty i gorączkowałem , sądziłem
że tak musi być. To był dopiero początek koszmaru.

Przez dwa następne tygodnie w zasadzie nie próbowałem wychodzić daleko z domu, nie miałem siły. Bolało mnie serce , miałem problemy
z utrzymaniem równowagi, kręciło mnie się w głowie, żadne inne objawy nie występowały.

Po tych dwóch tygodniach polecono mi Magnez , kupiłem ten mocny od Doppel Hertz'a , no i niestety jestem uczulony na jakiś składnik leku.
Dostałem silnych bólów głowy, przeszywały mnie prądy nerwowe zaczynające się w okolicach skroni i przemieszczające się w dół po plecach itd.

Magnez odstawiłem , niestety ze strachu? bądź ze zmęczenia pojawiły się objawy Nerwicy Lękowej. Nie potrafiłem usiąść nawet na 2 minuty.
Wstawałem około 7 , jadłem na stojąco, wychodziłem z domu, do 22 szukając sobie zajęcia. Spacerowałem, jeździłem na rowerze, pracowałem,
w nocy leżałem z otwartymi oczami od czasu do czasu przysypiając. Pojawiły się drgawki, prądy nerwowe, pojedyncze tiki w nogach i rękach
powodujące ruch kończyny (jak to określił znajomy, wyglądało to jak u śpiącego psa lub kota który trzęsie się we śnie). Trwało to około dwóch
tygodni, wytrzymałem bez leków, Hydroksyzyna nie dawała rady, natomiast Alprox-u który dał mi rodzinny nie odważyłem się łykać.

Reasumując po około 5 tygodniach ustało 90% objawów - poza tymi które występowały od początku, od ataku w lesie.

Dziś 30 Maja czuje się dobrze, funkcjonuje zwyczajnie, śpię bardzo długo, jestem wyluzowany, chodzę do znajomych itd.
Cały czas jednak boli mnie serce - tylko serce. Nie jest to kłucie, to ból - który od Marca pojawia się zazwyczaj po wysiłku
fizycznym lub w jego trakcie. Sa to pojedyncze szarpnięcia, czuje pojedyncze kołatanie serca, tracę oddech na chwile
i tak kilkanaście razy dziennie. Boli tylko w okolicach serca. Do tego dochodzą zawroty głowy, niepewne chodzenie, zazwyczaj
kiedy wejde do sklepu, stojąc w kolejce nie moge ustać w miejscu, znosi mnie, musze się poruszać.

Moje pytanie do Was jest takie:

Byłem u Psychiatry - prywatnie , stwierdziła że to Nerwica Lękowa, zapisała Venlectine, ALE zaznaczyła że IDENTYCZNE
objawy mają choroby serca, np Zespół Barlowa - wypadanie płatka zastawki serca , charakterystyczne dla biegaczy, ludzi
wyniszczonych brakiem magnezu itd.

Mam zrobić echo serca, Holtera itd. Dopiero później zacząć ewentualną kurację farmakologiczną.

Czy sądzicie że nerwica od tak by przeszła? bez leków itd? Ja od początku obstawiałem serce, to Ono bolało
i po 2-3 tygodniach i tej reakcji na magnez chyba ze strachu pojawiła się nerwica a nawet lekka depresja.

Dla mnie wygląda to okropnie, jest wszystko okej, nie mam żadnych dolegliwości, popracuje , przejadę się rowerem
lub pochodzę godzinę no i się zaczyna. Lekkie kołatanie, brak oddechu, przechodzi, i tak co jakiś czas.

Co o tym sądzicie? Proszę o Wasze opinie, pytania, dopisze więcej szczegółów.

Dla mnie to niezwykle ważne, nie sztuką jest zacząć łykać anty-depresanty od razu. Co jeśli
wkope sie w kurację która nie jest mi potrzebna?
Ostatnio edytowano 02 cze 2016, 00:57 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono czcionkę
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 maja 2016, 21:58

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

Avatar użytkownika
przez powerball 31 maja 2016, 15:51
Spokojna głowa, leki to nie jest zło wcielone i myślę, że o wiele większym problemem byłoby, że nie mógłbyś pić w trakcie brania leków. Czy byś potrafił? Alkohol tylko szkodzi, a leki potrafią pomóc(tylko jesli nie brałes wcześniej żadnych leków to jakieś słabsze spróbuj brać na początek. Pamiętaj, że psychiatrzy są różni, są tacy co porozmawiają i wysłuchają, a inni to tylko dzień dobry i jakie leki wypisać i do widzenia :/)Palisz? Bierzesz czasem narkotyki? Jeśli paliłeś przez wiele lat(w sumie młody jesteś 30 lat, ale na upartego niektórzy zaczynają nałogowo palić mając 12-16 lat)to moga być płuca i one Cię bolą. Szczególnie jak ćwiczysz mogą się oczyszczać te sczerniałe płuca co powoduje ból. Na Twoim miejscu zrobiłabym rentgena klatki piersiowej-na wszelki wypadek, może to być rak tfu tfu ;)
Drugą opcją jest to serce. Idź na Holtera i na ECHO serca. Szczególnie to drugie sprawdzi czy zastawki w porządku, czy komory nie są przerośnięte i czy wydolność odpowiednia. Radzę Ci iść prywatnie, bo się nie doczekasz z nfz-u a na zdrowie nie ma co żałować pieniędzy.
Myślę, że powinieneś odstawić alkohol. Jeśli czujesz, że nie możesz usiedzieć na miejscu to moim skromnym zdaniem powineneś przyjmować delikatne, słabe leki uspokajaące np 10mg hydroksyzyny czy 25mg. To Cię wyciszy troszkę, a jednocześnie nie otumania jak inne np relanium(z grubej rury a jak ^^) Leki bierzę się różnie, istnieje przekonanie, że bierzemy je do końca życia, a tak naprawdę dla Ciebie to może wystarczyć 2-3mc i będzie lepiej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
31 maja 2016, 15:09

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez KrzysztofMeras 31 maja 2016, 16:14
Dzięki za odpowiedź :-) Nie pije od 2 miesięcy nic. Od wystąpienia dolegliwości całkowita basta. Nie pale od 9 lat, kiedyś 'popalałem' dla szpanu, ale przestałem bo tylko śmierdział człowiek po tym. Narkotyków nie biorę żadnych i nie brałem nigdy, żadnych tabletek suplementów na odchudzanie NIC. Do Kardiologa pójdę rzecz jasna, liczyłem że wcześniej ktoś coś podpowie, może ktoś miał takie same przeżycia :-) Leków nie połknę żadnych chyba że w ostateczności, samo słowo 'psychotrop' mnie odrzuca, więc jak już nie będzie ratunku to może wtedy.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 maja 2016, 21:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

Avatar użytkownika
przez alone05 31 maja 2016, 16:56
jesteś bardzo wysportowany, pewnie, nie bierz leków, po co się niepotrzebnie truć lekami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
855
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 maja 2016, 17:19
KrzysztofMeras, zrobic badania, jak dobre to nerwica. Wezmiesz leki, nie wezmiesz Twoja sprawa. Ja tam udawałam hero przez kilka lat czego zaluje do dzis.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez Reynevan 31 maja 2016, 17:42
Podejrzewam rozregulowanie układu odpornościowego i hormonalnego złą dietą oraz forsownymi ćwiczeniami. Poczytaj o wyczerpanych nadnerczach. A tzw. nerwica to raczej objaw Twojego wyjącego z rozpaczy organizmu, a nie przyczyna.
Reynevan
Offline

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez KrzysztofMeras 31 maja 2016, 18:08
Reynevan poczytam, ja cały czas łudzę się że to będzie coś innego niż nerwy, trochę głupio to brzmi bo cokolwiek to jest, oznacza potrzebę leczenia i różne inne komplikacje.
Mimo wszystko wolę się leczyć na serce czy inne dolegliwości niż ładować w siebie benzo czy ssri.

Agusia czemu żałujesz? przeszło Ci i miałaś nawrót po latach? tym mnie najbardziej straszą, że bagatelizuje sobie sprawe
i że to wróci bla bla bla :-) narazie to nie wiem nawet co ma wracać, Psychiatra postawiła diagnozę w 15 minut nie zadając ani
jednego pytania, ach ta Nasza służba zdrowia :-)
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 maja 2016, 21:58

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez Reynevan 31 maja 2016, 18:14
KrzysztofMeras napisał(a):Agusia czemu żałujesz? przeszło Ci i miałaś nawrót po latach? tym mnie najbardziej straszą, że bagatelizuje sobie sprawe
i że to wróci bla bla bla :-) narazie to nie wiem nawet co ma wracać, Psychiatra postawiła diagnozę w 15 minut nie zadając ani
jednego pytania, ach ta Nasza służba zdrowia :-)

Jeśli medycyna konwencjonalna nie zna odpowiedzi na Twoje pytania, to znaczy, że jesteś hipochondrykiem i powinieneś się truć psychotropami. ;) Nie daj się!
Reynevan
Offline

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 maja 2016, 18:15
KrzysztofMeras, sadze ze gdybym zaczela sie wczesniej leczyc to moze bym nie musiała zyc w bolu.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 maja 2016, 18:17
Reynevan napisał(a):
KrzysztofMeras napisał(a):Agusia czemu żałujesz? przeszło Ci i miałaś nawrót po latach? tym mnie najbardziej straszą, że bagatelizuje sobie sprawe
i że to wróci bla bla bla :-) narazie to nie wiem nawet co ma wracać, Psychiatra postawiła diagnozę w 15 minut nie zadając ani
jednego pytania, ach ta Nasza służba zdrowia :-)

Jeśli medycyna konwencjonalna nie zna odpowiedzi na Twoje pytania, to znaczy, że jesteś hipochondrykiem i powinieneś się truć psychotropami. ;) Nie daj się!
Reynevan,
Dziwne ze jestes na forum gdzie ludzie biora psychotropy z takim podejsciem :lol:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez Reynevan 31 maja 2016, 18:18
agusiaww napisał(a):Reynevan,
Dziwne ze jestes na forum gdzie ludzie biora psychotropy z takim podejsciem :lol:

Też mnie to dziwi. To chyba z przyzwyczajenia.
Reynevan
Offline

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez KrzysztofMeras 31 maja 2016, 18:22
Reynevan napisał(a):
KrzysztofMeras napisał(a):Agusia czemu żałujesz? przeszło Ci i miałaś nawrót po latach? tym mnie najbardziej straszą, że bagatelizuje sobie sprawe
i że to wróci bla bla bla :-) narazie to nie wiem nawet co ma wracać, Psychiatra postawiła diagnozę w 15 minut nie zadając ani
jednego pytania, ach ta Nasza służba zdrowia :-)

Jeśli medycyna konwencjonalna nie zna odpowiedzi na Twoje pytania, to znaczy, że jesteś hipochondrykiem i powinieneś się truć psychotropami. ;) Nie daj się!


nie jest chyba aż tak źle. Dopiero zaczynam rajd po gabinetach lekarskich :-)
Leki uważam za ostateczność, mam pół szuflady tabletek i nie łykam ich.
Effectinu też nie kupiłem mimo że kazali :-)
a propos: znacie kogoś kto brał Effectin lub Venlectine? jak opinie? bo spośród wszystkich
SSRI to chyba ma najgorsze efekty ubczone i opinie.

Agusia, to współczuje w takim razie :( Oby mnie sie udało wyjść z tego w jakiś łagodny sposób
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 maja 2016, 21:58

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 31 maja 2016, 18:42
Zrób wszystkie badania. Wyklucz możliwości chorób ciała. Wszystko jest ok - olej sprawę i wszystko wróci do normy. Dbaj bardziej o siebie. Sport - ok, ale tylko z odpowiednim odżywianiem i odpoczynkiem. 30 lat to już nie 16, trzeba o siebie bardziej zadbać.

Napisałeś dużo o objawach i obawach a jak tam z pozostałymi sferami Twojego życia. Zawodowe, rodzinne itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Prośba o Waszą opinię na temat Moich dolegliwości.

przez Reynevan 31 maja 2016, 18:48
Carlsberg napisał(a):Wyklucz możliwości chorób ciała. Wszystko jest ok - olej sprawę i wszystko wróci do normy.

Co wróci do normy? Jeśli wykluczą wszelkie możliwości, a on nadal będzie wrakiem, to naprawdę uważasz, że powinien to olać?
Reynevan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do