Pomocy -Leki nie działają

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pomocy -Leki nie działają

przez Mezus 22 mar 2016, 12:27
Dużego ćwieka mi zabiłaś...
Właśnie mój plan poszedł w p...u, że nazwę rzecz po imieniu.
Czyli wydawało by się najprostsza metoda, może nie tylko okazać się wcale nie prosta, ale i pogorszyć w makabrycznym stopniu sytuację.
No to będę miał o czym z lekarzem dyskutować.

Inna sprawa, że parę minut temu rzuciłem okiem na krótki art o nerwicach, który na pewnym popularnym (?) portalu zobaczyłem.
I nie wiem- śmiać się czy płakać.
Jednym z najważniejszych kroków w walce z nerwicą ma być unikanie stresu. Gratuluję i zazdroszczę każdemu, kogo w dzisiejszych czasach stress nie dopada lub żyje w takiej cieplarni, że nie wie, co to stress... Jak mam unikać sytuacji stresujących, gdy poza obiektywnymi sytuacjami dnia codziennego, atakują mnie ataki paniki, nerwobóle, zamartwianie się i bezwolne szukanie dziury w całym. Wydawało by mi się, że właśnie leki pomogą mi zlać pewne tematu i machnąć ręką na niektóre, przynajmniej, problemy.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 22 mar 2016, 12:57
Wiesz, żadne ze mnie wyrocznia.
Spotkałam tu na forum wiele osób, które mają przykre doświadczenia z lekami i lekarzami i mają już dość chemii i grzebania w mózgu, a nawet żałują, że kiedyś podjęli leczenie.
Ale jest tyle samo albo i więcej takich, którzy szukają i eksperymentują na sobie do bólu łykając wszystkie dostępne mikstury.
Mnie bliżej do tych pierwszych, bo zawsze miałam awersję do leków.
Z tego co czytałam, Ty masz już pewne doświadczenie z lekami, więc jakiś pogląd już masz.
Co do życia bez stresu, to ja mam taki pomysł (na siebie) by w trudnych sytuacjach lekko się "znieczulać", by osiągnąć stan "lekkiego olewu", bo to ta nadmierna wrażliwość nas zabija. Ten lek "w szufladzie" ma spełniać taką rolę. Poza tym pracuję nad sobą, by byle gównami się nie irytować i nie brać wszystkiego tak do siebie - w końcu życie jest jedno, w dodatku krótkie i nie ma sensu aż tak się nim na codzień przejmować. Nawet do największych problemów lepiej podchodzić ze stoickim spokojem, bo szarpanie nerwów i tak nie wnosi niczego konstruktywnego i w niczym nie pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Pomocy -Leki nie działają

przez Mezus 22 mar 2016, 15:13
Widzisz- tak się zastanawiam nad "grzebaniem w głowie"...
Inna niż farmakologiczna ingerencja w myśli i emocje- psychoterapia również może nieliche spustoszenie w psychice zrobić. Czy odwracalne czy nie? Nie mam pojęcia. Chyba łatwiej leki "wypłukać" niż posprzątać po mało profesjonalnym psychologu/psychiatrze.

Dwa- ciekawe, czy są leki naturalne ( ziołowe, mineralne, cholera wie jakie ), które w sensowny sposób wspomagają proces leczenia lub samodzielnie uspokajają w konkretny sposób. Konkretny, oznacza nie "zombie" jak napisałaś, ale dają czas i pozwalają się ogarnąć. Ja właśnie takich szukam.
Szans na ucieczkę od stresu nie widzę, a powoli szału ( na szczęście w przenośni ) dostają, gdy zaczynam się zapętlać przy byle problemie, szukając powiązań między psychiką a "fizyką" i kombinując, co jest obiektywnym schorzeniem a co wynika z popsutej psychosomatyki.

Mam nadciśnienie? OKi- sporo lat na to pracowałem...
Nie wiadomo dlaczego? Trudno, ale są na to lekarstwa.
Tyle, że zaczyna się chocholi taniec, czy nadciśnienie może zostało kiepsko zdiagnozowane? A może jednak "tylko" z nerwicy? Itd...itp...
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 22 mar 2016, 16:14
Mezus napisał(a):...Inna niż farmakologiczna ingerencja w myśli i emocje- psychoterapia również może nieliche spustoszenie w psychice zrobić. Czy odwracalne czy nie? Nie mam pojęcia...

Zgadzam się z Tobą, choć osobiście żadnych tego typu doświadczeń nie mam. Nigdy nie korzystałam z psychoterapii - nie ze strachu lecz z przekonania, że niczego nowego o sobie się tam nie dowiem. a niedawno potwierdziła to także moja psychiatra :smile:

...Chyba łatwiej leki "wypłukać"...

No tu bym taka pewna nie była. Sądzę, że tego typu leki potrafią zrobić prawdziwe spustoszenie w mózgu.

... ciekawe, czy są leki naturalne ( ziołowe, mineralne, cholera wie jakie ), które w sensowny sposób wspomagają proces leczenia lub samodzielnie uspokajają w konkretny sposób...

Wydaje się, że są. Tu na forum jest dużo na ten temat - podobno odpowiednia dieta i suplementacja potrafi zrobić dużo dobrego. Organizm ludzki to w końcu tylko biologiczna maszyna i jak dostarczy się jej tego, czego potrzebuje, to powinna zadziałać. Do tego odpowiedni tryb życia (wysiłek fizyczny, relaks itp.). Osobiście nabyłam trochę suplementów i mam jeszcze zamiar spróbować leków nootropowych.

...Szans na ucieczkę od stresu nie widzę...

Uciec się nie da, ale można zmienić nastawienie do problemów.

...Tyle, że zaczyna się chocholi taniec, czy nadciśnienie może zostało kiepsko zdiagnozowane? A może jednak "tylko" z nerwicy? Itd...itp...

No tu jest poważny problem, bo wyraźnie się nakręcasz. Chyba tylko profesjonalna rzetelna diagnoza może Cię uspokoić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Pomocy -Leki nie działają

przez Mezus 22 mar 2016, 16:45
"Uciec się nie da, ale można zmienić nastawienie do problemów."

Rzecz w tym, że nie bardzo mam pomysł, nie tylko jak to zrobić, ale nawet powoli nie ma gradacji problemów. Czy to duży, czy mały- zaczynają mnie "wykręcać" tak samo.



"Chyba tylko profesjonalna rzetelna diagnoza może Cię uspokoić."

A i owszem... Tyle, że nie bardzo mam do takiej dostęp. Dla przykładu każdy z kilku psychologów/psychiatrów, z którymi na przestrzeni 5 lat miałem kontakt, miał własną wizję i diagnozy, i sposobu leczenia.
A, że nie jestem gołosłowny, dam przykład osoby z mojego bliskiego otoczenia, która w czasie pobytu w trzech różnych szpitalach, w przeciągu 4 miesięcy, mając zdiagnozowaną tą samą chorobę, słyszała 3 różne, poniekąd wykluczające się diagnozy i 3 niemal dokumentnie różne wersje leczenia. A opinie wystawiał ordynator potężnego oddziału, szef kliniki i ... stażysta :-)

Tym samym trudno się przekonać wewnętrznie i do diagnozy, i leczenia.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 22 mar 2016, 16:52
Mezus napisał(a):...Rzecz w tym, że nie bardzo mam pomysł, nie tylko jak to zrobić, ale nawet powoli nie ma gradacji problemów. Czy to duży, czy mały- zaczynają mnie "wykręcać" tak samo...

Może tutaj pomocny byłby psychoterapeuta.

...A i owszem... Tyle, że nie bardzo mam do takiej dostęp. Dla przykładu każdy z kilku psychologów/psychiatrów, z którymi na przestrzeni 5 lat miałem kontakt, miał własną wizję i diagnozy, i sposobu leczenia....Tym samym trudno się przekonać wewnętrznie i do diagnozy, i leczenia.

Rozumiem to doskonale, bo sama nie bardzo ufam lekarzom i często mam wrażenie, że trafna diagnoza to kwestia szczęścia :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Pomocy -Leki nie działają

przez Mezus 22 mar 2016, 16:59
To takie z lekka "wypłakać się w mankiet", ale potwornie duże znaczenie mają warunki zewnętrzne...
Bez wdawania się w szczegóły mam na utrzymaniu Rodzinę plus opieka nad powoli coraz bardziej zniedołężniałymi Rodzicami.
I czasami, gdy nie bardzo wiesz, w co ręce włożyć, okazuje się, że problem, który normalnie zajmuje minutę okazuje się być niemal nie do rozwiązania. Wtedy zaczyna się jazda...
Tudzież, gdy wykończony psychicznie i fizycznie, "odreagowujesz" nadmiernie w prostych sytuacjach, gdy później masz wyrzuty sumienia i cierpisz bardziej niż osoba, którą za mocno potraktowałeś.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 22 mar 2016, 17:32
Każdy z nas ma swoje większe i mniejsze problemy. Sztuka polega na tym, aby podchodzić do nich mniej emocjonalnie, nie spalać się we własnej wrażliwości, potraktować temat "na chłodno". Oczywiście to bardzo trudne i ja także nie zawsze tak potrafię, ale staram się, bo to pomaga.
A czasem może i warto "wypłakać się w cudzy mankiet", by zrzucić z siebie emocje i nieco się oczyścić.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez ryska 22 mar 2016, 20:55
mojemu chłopakowi nie pomagają ani leki ani terapia. Od dzieciństwa próbuje sie leczyć. Czasem bardzo się męczy a ja nie wiem ile starczy mi sił, żeby go przekonywać, że mimo bólu warto żyć.Co ma go trzymać przy życiu, jeśli on tak cierpi
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez sebastian86 22 mar 2016, 21:41
mi tez nie pomaga ani terapia (poki co) ani leki.nienawidze tej bezradnosci.nie chce tak sie meczyc do konca zycia.zycie mam sparalizowane, probowalem bioenergi,mszy o uzdrowienie,a nawet akupunktury.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Pomocy -Leki nie działają

przez Mezus 23 mar 2016, 20:39
Stracona100

Witam...

A może, aby nie iść w chemię, ograniczyć się do zestawów naturalnych?
Ciekawe, czy jest coś, co:
- zielone
- nie uzależnia
- daje efekty, choć nie musi to być mistrzostwo świata, ważne aby cokolwiek na + drgnęło.

Toż zakładam, że w dobrym zielarstwie już dawno coś wymyślono w tej materii...
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 mar 2016, 21:09
Mezus jak już pisałam, są różne preparaty roślinne np. to co proponuje Lord Kapucyn:
Lord Kapucyn napisał(a):Są jeszcze inne rośliny o podobnym działaniu, które nie są aż tak interakcjogenne. Np. różeniec górski/ korzeń arktyczny(Rhodiola Rosea)- zwracać uwagę na wyciągi/ekstrakty standaryzowane na salidrozyd albo rozawiny, Ashwagandha/Withania Somnifera- najlepiej ekstrakt KSM-66 (5% witanolidów) do 1200mg/d albo Sensoril(8%) w ekwiwalencie, eleuterokok kolczasty- wyciągi standaryzowane na eleuterozydy(A,B,E), passiflora/ męczennica. Z innych specyfików- glicyna, sarkozyna, SAMe. Jest trochę możliwości.

Tu masz link do całego wątku:
dziurawiec-po-przedawkowaniu-nadzieja-w-prezencie-na-2016r-t57638.html
Takich rozmów jest tu wiele, musisz trochę pogrzebać.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Pomocy -Leki nie działają

przez Mezus 23 mar 2016, 21:29
Widzisz....
Patrzyłem, szukałem i ... przywaliła mnie ilość informacji.
Ale może jest to pomysł i na test, i na rozmowę z lekarzem.

Dzięki
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 mar 2016, 21:32
Tak na marginesie Lord Kapucyn pisze wiele mądrych rzeczy na temat działania leków, wiele się od niego dowiedziałam. Jak masz ochotę poczytać, to tu jest trochę info: alkohol-czy-psychotropy-t57986-56.html , choć trochę w innym kontekście :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do