Pomocy -Leki nie działają

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 01:37
hpst napisał(a):Zastanawiam się, czy istnieją w ogóle ludzie, którzy wyszli skutecznie z depresji i lęków przy pomocy leków, zeszli z leków i żyją sobie długo i szczęśliwie bez farmakologii i bez nawrotów i żadnych "odpałów".


nie ma , to wszystko jest zbyt pojebane . trzeba nauczyć się żyć ze swoimi dolegliwościami a ja mam ich pełno . leki rozwaliły mi mózg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 01:38
Pietia , takie rzeczy jak ty to ja mam jak dluższy okres czasu nie biore benzo , musisz brać coś na rozluźnienie mięśni szkieletowych . baclofen i coś wyciszającego.
ja też jestem ciągle napięty , głowa mi drży , ręce itp , miałem to już jak w wieku 23 lat wylądowałem z delirką alkoholową i mam to od tamtego czasu , tera jak benzo nie biore dłużej to się nasila.
ale mam powazniejsze objawy więc ten objaw olewam i nauczylem sie z tym zyc . nie wroci się do stanu z przed leczenia .


najrozsądniejszą propozycje dal tu kalebx tegretol + baclofen. tegretol wycisza , wiem bo brałem 4 lata do paroksetyny go , potem odstawiłem , wycisza w tle , człowiek tak nie chodzi naspidowany.

bo ja kiedys bylem wlasnie za bardzo rozdygotany i taki zestaw dostalem paro + tegretol , teraz za to jestem ciągle senny i brakuje mi powera , tak wygląda leczenie :P
Ostatnio edytowano 16 mar 2016, 01:47 przez benzowiec84, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 01:50
hpst napisał(a):
benzowiec84 napisał(a): nie wroci się do stanu z przed leczenia


Czyli jednak miałem rację, że zrobiłem sobie "kuku" na dobre. I na zawsze.
Szkoda, bo chyba nie pociągnę z tym zbyt długo.


pociesze sie bralem ssri 6 lat i znow do nich wrocilem , jestem innym czlowiekiem a nawet nie wiem kim jestem . i co się ze mną stało . odstawiłem leki i nie przeszło i uzależniłem się od brania psychotropów , tznczy że człowiek do nich wraca , nie dlatego że ma nawrót , tylko mózg już bez nich, nie produkuje naturalnych hormonów serotoniny itp, bo nie ma bodzca w postaci leku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 01:54
hpst napisał(a):
benzowiec84 napisał(a): nie wroci się do stanu z przed leczenia


Czyli jednak miałem rację, że zrobiłem sobie "kuku" na dobre. I na zawsze.
Szkoda, bo chyba nie pociągnę z tym zbyt długo.


nie wiem ile brałeś i czy po odstawieniu , nie jesteś znowu tym kim byłeś. ja wyglądam podobnie , ale osobowość zmieniona o 180 stopni , do tego hormony poje*ane prolaktyna,estradiol,teśc , senność,zmęczenie,anhedonia . a przed leczeniem nie mogłem w miejscu usiedzieć , pobudzony byłem i rozdygotany i zanizony nastroj . dostalem na to paro + tegretol .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 01:56
hpst napisał(a):
benzowiec84 napisał(a): nie wroci się do stanu z przed leczenia


Czyli jednak miałem rację, że zrobiłem sobie "kuku" na dobre. I na zawsze.
Szkoda, bo chyba nie pociągnę z tym zbyt długo.


ja myślę że u mnie samobój to kwestia czasu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 02:01
osobiscie uważam że nie ma dobrych psychiatrów , a leki jakie są to wiem jakie są , nowego leku psychiatra nie wymyśli , będzie się chodzić w kołko , wysilać się i opisywać swoje objawy a wyjdzię się z tym samym . przetestuję się w końcu wszystkie leki i okażę się że nic nie działa . człowiek się wypala i traci nadzieje . traci wiarę w wyleczenie , znika isrka i znika życie . smutne...

Puki jest nadzieja człowiek wytęrzy cały organizm by się utrzymać przy życiu , jak znika nadzieja to już koniec człowieka . myślę że prędzej czy poźniej człowiek dojdzie do stanu beznadziei.
ja też fajnie się czułem na paro 3 lata , ale tylko 3 lata , kosztem dalszego życia


ps: mam dziś strasznie zły humor i jestem pesymistą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 02:07
Trzeba mieć nadzieję
"Pewien psycholog wrzucił szczura do kadzi, której brzegi były gładkie jak szkło. Szczur pływał w kółko w lodowatej wodzie, próbując się wydostać, ale szybko przekonał się, że jest w pułapce bez wyjścia. Po 15 minutach zaczął tonąć. Leżał na dnie już niemal martwy, gdy go wyłowiono.

Następnie wrzucono do wody innego szczura. Ten również po kwadransie zaczął tonąć. Wtedy podsunięto mu deskę, na która mógł się wdrapać. Szczur wypełzł na „suchy grunt” i otrząsnął się. Po chwili odpoczynku wrzucono go ponownie do tej samej kadzi. I wtedy stała się rzecz niezwykła: tym razem szczur pływał ponad 60 godzin bez przerwy, aż do całkowitego wyczerpania organizmu! Wyglądało to tak, jakby przy życiu utrzymywała go nadzieja na to, że znowu ktoś poda mu ostatnią deskę ratunku."


Na czym polega owa nadzieja? Badacze myśleli początkowo, że szczur, który znalazł się w pułapce, zaczyna tonąć dlatego, że zabija go stres – serce nie wytrzymuje lęku. Okazało się to jednak nieprawdą – serce zwierzęcia biło coraz wolniej, jakby szczur rezygnował, dochodził do wniosku, że nie ma sensu walczyć dalej. Ta rezygnacja była odpowiedzialna za to, że zwierzę tonęło. Gdy pojawiła się nadzieja, zwierzę walczyło dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 16 mar 2016, 14:31
hpst, ja uważam, że można wrócić do jakiejś tam "normy. Nie było tak źle z tym Twoim nieprawidłowym zażywaniem. Fakt, alko + mj z lekami to nie zbyt dobry pomysł, bo ogólnie zasada jest taka, że albo się leczysz albo ćpiesz i tak jak mówiłem przerywanie kuracji na własną rękę także nie jest dobre, bo wszystko wraca (często ze zdwojoną siłą) ale bez przesady. Poczytaj sobie na hyperrealu jakie ludzie robią miksy z lekami i używkami, sami się leczą nie wiadomo czym i żyją. Masz depresję/nerwicę lub to i to i po prostu musisz mieć dobrze dobrane leki teraz i na pewno Ci się poprawi. Zawsze możesz zmienić lekarza jak ten nie chce Ci nic dodać do tego levironu czy go zmienić.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 16 mar 2016, 14:54
To w takim razie może warto poczekać aż w pełni zacznie działać. Jaką masz dawkę tego levironu?
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 16 mar 2016, 18:01
hpst napisał(a):
cozicozicozi napisał(a):Zawsze możesz zmienić lekarza jak ten nie chce Ci nic dodać do tego levironu czy go zmienić.


. Tak naprawdę żałuję, że parę lat temu w ogóle strzeliło mi do głowy ratować się antydepresantami - dziś uważam, że wtedy moje lęki i stany przygnębienia były śmieszną błahostką w porównaniu ze stanem obecnym.


to samo mam , na co ja szłem wtedy do tego psychiatry , to jakaś kpina , dajcie mi ten stan z przed leczenia , w porównaniu z tym co jest teraz to niebo a ziemia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Pomocy -Leki nie działają

przez Pietia 16 mar 2016, 18:39
Też tak mam i nie wiem jak się wytaraskać. Ze ssrii brałem asentrę cztery tygodnie, paro trzy tygodnie, anafranil 13 dni ale doxepina trzy tygodnie i pramolan tylko cztery dni i po nim albo po tych dwóch mam lęki na samą myśl aby gdzieś wyjść.Jak zaczynam coś brać to napięcia i głowa mi lata. Więc jadę na hydro które mało daje. Walczę i wychodzę,ale na myśl pracy to jak panika. Nadzieja w terapii i że psycholog dokopie się do najważniejszego lęku.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
08 mar 2016, 18:15

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 mar 2016, 17:52
Ja brałam SSRI przez 6 lat (nie unikając alko). Na początku pomagało, potem było już tylko gorzej. Listopad i grudzień ubiegłego roku to już było dno - totalna anhedonia, dziury w pamięci i myśli samobójcze. Odstawiłam wszystko i teraz trzeci miesiąc "oczyszczam" organizm z tego gówna. Nie wiem, czy będę jeszcze kiedyś taka jaka byłam "przed", ale najważniejsze, że teraz jest znacznie lepiej niż na lekach. Z pewnością to okres przejściowy i objawy choroby powrócą, ale i tak było warto.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Pomocy -Leki nie działają

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 mar 2016, 18:32
hpst dzięki za dobre słowo :smile:
Ja SSRI odstawiałam stopniowo, ale i tak było mi już wszystko jedno, bo gorzej już być nie mogło. Cieszę się, że wycelowałam w wiosnę, bo ta pora roku powinna mi pomóc utrzymać jakieś przyzwoite samopoczucie. Nie mam też teraz jakichś szczególnych problemów życiowych, więc "podłoże" jest niezłe.

Mam nadzieję, że i Tobie uda się wytrwać na tym co bierzesz.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Pomocy -Leki nie działają

przez Mezus 21 mar 2016, 19:41
No to mnie właśnie ugotowaliście....

Ja od kilu lat mam nadzieję, że trafię na lek, który pomoże. Choć na razie faktycznie ani nie trafiłem na taki, ani nie było sensownych wyników terapii stosowanymi.
Mam niemiłe przekonanie, że psychoterapia g...o mi da i muszę w ordynarnej chemii szukać pomoc.
A teraz się dowiaduję, że małe szanse na dobranie sensownego leku, a nawet jeśli, to konsekwencje stosowania mogą być duuuużo gorsze niż stan na który ma działać. A po odstawieniu lub w przypadku osłabienia działania, to mnie dopiero cyrk czeka.

Nie wiem, co zrobić, patrząc na to, że we środę mam kolejną wizytę u psychiatry, z którym o nowych pomysłach na leki chciałem porozmawiać...
Strach się bać...
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 28 gości

Przeskocz do