Nie umiem sobie poradzić

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie umiem sobie poradzić

przez Kamcia123 04 lut 2016, 21:11
Wiem , że jestem żałosna to pisząc , ale nie umiem już sobie radzić . Od dwóch lat męczę się sama ze sobą ... Moja mama zachorowała na schizofrenie tak nagle , tak nagle wszystko na mnie spadło , musiałam zająć się wszystkim - Nie mam ojca. nie tylko mamą ale również dziadkami , którymi zajmowała się mama . Od tej pory wszystko się zaczęło . Cała odpowiedzialność w wieku niepełnych 18 lat . Mimo wszystko zdałam maturę , poszłam na studia humanistyczne jak chciałam . Poszłam w wakacje do pracy , ledwo funkcjonowałam , ale potrzebowałam pieniędzy mimo wszystko . Już wtedy było źle . W pracy ośmieszyłam się tak okropnie , że nawet nie ma o czym mówić . Nie mieszkam w dużym mieście , więc to wszystko się rozejdzie . Tym bardziej , że osoby w pracy przynajmniej większość z roku na rok się zmieniają ... Zachowałam się wtedy okropnie i wszyscy okropnie się ze mnie śmiali, to mnie dobiło do końca .. Do tej pory sytuacja się nie zmieniła , widać lekką poprawę u mojej mamy , ale jest bardziej jak dziecko niż ktoś odpowiedzialny . Problemami byłam przytłoczona i to bardzo ale moja kompromitacja dobiła mnie w taki sposób że już wgl nie jestem w stanie funkcjonować . Na początku zaczęłam odsuwać się od ludzi , przestałam wychodzić , uznałam że nie zasługuje na nic .. Wszystko zaczęło wydawać się bezsensu , każde moje wybory , każdy krok jaki zrobię , każda rozmowa . Nie miałam i nie mam ochoty wychodzić z łóżka z domu. A na dodatek ciągle mam w sobie lęk którego nie mogę się pozbyć . I te wydarzenia , moja mama , ta kompromitacja ciągle wracają . Niszczą mnie od środka , boję się z kimkolwiek rozmawiać bo mam wrażenie że albo wie albo dowie się co się wydarzyło , chciałabym zniknąć , nie pokazywać się nikomu .... Mam poczucie , że nie zasługuje na życie . Że ludzie którzy tak się zachowują nie zasługują . To nie wszystko . Codziennie Analizuje w kółko swoje zachowanie z całego dnia , to co powiedziałam , to co zrobiłam , we wszystkim widzę coś złego .. Przeszłość mnie dręczy , teraz nasiliło się to jeszcze bardziej . Codziennie płaczę z bezsilności , ze wstydu , ze wszystkiego w sumie . wystarczy najmniejsze słowo krytyki żeby mnie złamać , bo czuje się jak wrak człowieka, pośmiewisko . Mam wrażenie jakby wszyscy wokół obgadywali mnie za plecami , nikomu nie wierzę , nawet sobie . Miałam tysiąc myśli samobójczych , powstrzymywał mnie fakt , że mam mamę na głowie a ona sobie nie poradzi beze mnie . Ale każdy kolejny dzień to kolejny strach . Przez to wszystko okropnie wychudłam , straciłam siłę w rękach ... czuje się jakbym straciła szanse na dobre życie . Nie wiem jak sobie poradzić sama ze sobą ? I chciałabym się dowiedzieć jak ludzie radzą sobie w podobnej sytuacji ? O ile wgl sobie radzą ... Boje się iść do psychiatry , bo wiem jak wygląda całe leczenie , wiem jak oni postępują , oglądałam to z boku . Tym bardziej , że okropnie boje się brać jakichkolwiek leków , potrafię sobie ubzdurać wszystko możliwe skutki uboczne po przyjęciu leków których nie znam . Wpadam w panikę . Nie wiem co mam zrobić ..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lut 2016, 20:45

Nie umiem sobie poradzić

przez Umpero 05 lut 2016, 11:38
Zasuwaj do psychiatry po leki i od razu bierz skierowanie na psychoterapię.
Zacytuję podpis jednego z użytkowników tego forum ... ;) "Chcesz walczyć na kolanach czy stojąc ?"
Udaj się może do jakiegoś ośrodka pomocy społecznej po poradę ? Może pomogą Ci znaleźć jakieś hospicjum dla dziadków czy coś w tym rodzaju aby Cię odciążyć ?
Do lekarza pójdź z nastawieniem, że przecież zawsze jak już totalnie będziesz się bała to weźmiesz receptę, ale nie będziesz musiała jej wykupować.
Idź przedstaw wszystkie swoje obawy odnośnie brania odnośnie swoich objawów.
Pierwszym krokiem było napisanie na forum, teraz zrób drugi i udaj się po pomoc lokalnie.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
25 paź 2015, 17:32

Nie umiem sobie poradzić

przez Kamcia123 05 lut 2016, 12:28
Problem jest też w tym , że nie czuje się jakbym była chora , tylko jakbym sama doprowadziła do mojego samopoczucia . Dlatego też nie wierzę że leczenie w jakiś sposób może mi pomóc.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lut 2016, 20:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie umiem sobie poradzić

przez Umpero 05 lut 2016, 12:38
Podstawy chorób psychicznych tkwią w naszych dokonanych lub niedokonanych czynach. Wynikają ze środowiska w jakim się obracamy i z tego jaki ma ono na nas wpływ. Alkoholik też potrafi twierdzić, ze nie jest uzależniony i potrafi w każdej chwili odstawić. Czujesz się na tyle na siłach aby podołać swojej sytuacji i ją poprawić to dąż w tym kierunku. Jeśli nie masz siły już dalej dźwigać tego ciężaru to sięgnij po pomoc. W pierwszej kolejności przyjaciół, jak ich brak to psychiatra lub psychoterapeuta.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
25 paź 2015, 17:32

Nie umiem sobie poradzić

przez Kamcia123 05 lut 2016, 13:13
Przyjaciele nie są w stanie mi pomóc , bo im po prostu już nie ufam . Mój chłopak po części wie co się dzieje , ale też nie wie co ma robić , mam wyrzuty sumienia , że musi się w taki sposób ze mną męczyć , mimo że on nie uważa tego za męczarnie . Chyba czas zasięgnąć po pomoc , ale może nie odrazy psychiatra ... Psycholog może pomóc w takiej sytuacji ? Czy to już może być zbyt bardzo pogłębione ?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lut 2016, 20:45

Nie umiem sobie poradzić

przez Umpero 05 lut 2016, 13:33
Szukaj psychoterapeuty, a nie psychologa. Psycholog Ci nie pomoże. Pozwól chłopakowi sobie pomóc. Samemu będzie Ci ciężko. Możliwe, że w obecnym stanie zanim trafisz do psychoterapeuty to trochę czasu minie, a musisz się jakoś ustabilizować. Chyba, że stać Cię prywatnie, ale to też efektów nie będzie od razu. Początkowo przy braniu leków Twój stan może się pogorszyć więc wsparcie osoby bliskiej na pewno będzie pomocne. Zapewne na pierwszy rzut dostaniesz SSRI, a te leki mogą rozkręcać się do trzech miesięcy. Tak czy inaczej ja na Twoim miejscu poszedłbym do psychiatry i wziął skierowanie na psychoterapię.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
25 paź 2015, 17:32

Nie umiem sobie poradzić

przez Kamcia123 05 lut 2016, 19:21
Jeśli mogę zapytać ? Co czuje człowiek po takich lekach? Powodują jakieś dysfunkcje organizmu ?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lut 2016, 20:45

Nie umiem sobie poradzić

przez celinaa96 09 lut 2016, 15:05
Kamcia, spokojnie przede wszystkim !!! :)

Zacznę od tego, że na chwilę obecną piszesz zupełnie bez dystansu, co jest spowodowane życiem w ciągłym lęku i niepewnosci. A skąd ten stan? Nie stąd, że jesteś nienormalna/gorsza/nie nadajesz się do życia w społeczenswie. NIE !
Miałaś naprawdę ciężką sytuację życiową, choroba mamy to naprawdę poważna sprawa. Jesteś zapewne bardzo wrażliwą dziewczyną i przede wszystkim odpowiedzialną, dlatego czujesz się dziś tak a nie inaczej. Posłuchaj, to że zdałaś maturę, poszłaś na studia, opiekujesz się mamą i panujesz nad życiem to oznaki Twojej siły a nie słabości. !!! Masz w sobie ogromną wolę walki, widać to. Ta motywacja, to najpiękniejsze co w sobie masz. Nie znam Cię, ale czuję, że możesz z tego wyjść ponieważ w głębi duszy tego pragniesz. Pragniesz żeby życ normalnie.
Co ja widzę na pierwszy rzut oka. Widze, że bardzo negatywnie postrzegasz sama siebie, obwiniasz siebie.
Musisz zdać sobie sprawę z tego, że w życiu zdarzają się także złe, trudne sytuacje. Jednak kluczowe jest, by dobrze do nich podchodzić. By w gruncie rzeczy czerpać z nich siłę.
Myślę, że zdecydowanie powinnaś pójsć do psychologa. Nie wiem, czy masz środki finansowe, żeby móc iść prywatnie. Jeśli nie, idz do lekarza rodzinnego po skierowanie i dowiedz się, gdzie w Twoim mieście przyjmuje psycholog na NFZ.
Do psychiatry możesz iść bez skierowania. Pamiętaj, że leki nie są konieczne, da się wyjść z trudnych sytuacji bez nich. Kluczowe jest, żebyś Ty sama chciała sobie pomóc. Specjalista Ci pomoże, jednak najwięcej pracy musisz wykonać Ty sama.
Wydaje mi się, że koniecznie musisz uwierzyć sama w siebie, w to kim jesteś, czego pragniesz, jak dużo w Tobie dobra.
Nie wiem, czy jesteś wierząca. Mnie wiara bardzo pomaga w trudnych sytuacjach.
Wybierz się do psychologa, niech on oceni, co tak naprawdę Tobie dolega. Może zaleci delikatne leki antydepresyjne, które nie uzależnią a pomogą przejść Ci terapię. Powiedz mu o swoich obawach jeśli się zdecydujesz pójść.

Najważniejsze! Pamietaj, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Jest w Tobie ogromna moc. Teraz, żyjąc w tym lękowym/smutnym kole tego nie widzisz, świat wydaje Ci się taki straszny i smutny. Zobaczysz, że jak z tego wyjdziesz, będziesz 100 x silniejsza :) Wierzę w to. Ty też musisz.
Jak chcesz, to napisz do mnie, jeśli będę umiała to pomoge.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
09 sty 2016, 01:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot], Google Ads [Bot] i 21 gości

Przeskocz do