Przełamywanie lęków

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Przełamywanie lęków

przez ala1983 31 gru 2015, 15:01
omakk napisał(a):Musisz być ciągle w gazie, musisz pokonywać swoje lęki na bieżąco, wtedy faktycznie przestaną być takie straszne. Jednak jeżeli zdejmiesz nogę z gazu i zwolnisz to wtedy zobaczysz co się stanie. Całe to szambo powróci i będziesz musiał zmagać się z tym od początku. Tak jakby biochemia naszego mózgu stale powracała do poziomu wyjściowego.

Dokladnie.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Przełamywanie lęków

przez ala1983 31 gru 2015, 15:03
platek rozy napisał(a):U mnie zawsze idzie w somatyki i teraz akurat lapia mnie straszne zawroty glowy , mdlosci , kolatania serca , dusznosci , derealka , doslownie czuje jak swiat ucieka mi sprzed oczu .. Chodze na terapie ale jak duzo stresow to niestety tak sie to konczy jak u mnie ... nawrotem.
najgorzej boje sie tej derealki bo czuje sie jakby mnie ktos wyrwal ze swiata w ktorym przebywam i wrzucil na kilka chwil do jakego nieznanego , doslownie przez kilka chwil nie wiem gdzie ejstem .. To jest okropne .

Tak.. nie ma nic gorszego od tego odrealnienia. Oddalabym moje wszystkie pieniadze, w zamian za zabranie tej ,,przyjemnosci,,.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Przełamywanie lęków

Avatar użytkownika
przez Olalala 31 gru 2015, 19:34
inny napisał(a):Zazdroszczę. Robisz to co lubisz, utożsamiasz się z tym. Na pewno to pomaga. Ja od pół roku męczę się w pracy, która co prawda daje nie mało na chleb, ale jak dla mnie koszt za wysoki. Z drugiej strony gdzie ja znajde inna. Nie mam dokąd uciec.


Trochę sytuacja bez wyjscia :( a nie masz czegoś co lubisz robić i mógłbyś się temu bez reszty poświęcić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przełamywanie lęków

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 01 sty 2016, 19:52
Taka ciekawostka, kiedy poczuję złość i gniew lęk automatycznie znika, wzrasta pewność siebie i jestem ożywiony. Oczywiście nie zamierzam leczyć się w ten sposób, bo do czego by to mogło doprowadzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Przełamywanie lęków

Avatar użytkownika
przez Olalala 01 sty 2016, 21:28
abrakadabra xx napisał(a):Taka ciekawostka, kiedy poczuję złość i gniew lęk automatycznie znika, wzrasta pewność siebie i jestem ożywiony. Oczywiście nie zamierzam leczyć się w ten sposób, bo do czego by to mogło doprowadzić.


Hmmm, ale ponoć lęk może być właśnie zastępstwem złości i gniewu, więc może to nie jest takie bezsensu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Przełamywanie lęków

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 01 sty 2016, 21:49
No u mnie złość i gniew mógłby być zastępstwem ale jak daleko zaszedłbym złoszcząc się i gniewając resztę życia? To raczej nie było by zdrowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Przełamywanie lęków

Avatar użytkownika
przez platek rozy 02 sty 2016, 18:33
ala1983, zgadzam sie w pelni , nienawidze derealki i zawsze mimo ze juz wiem co to jest , sie jej boje .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Przełamywanie lęków

Avatar użytkownika
przez platek rozy 02 sty 2016, 18:34
abrakadabra xx, Gniew zastepuje lęk bo to rownie silna emocja
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Przełamywanie lęków

przez oskaka 02 sty 2016, 18:42
Ja nie potrafię zmusić się do brania leków... Za każdym razem jak przymierzam się do wzięcia to mam prawie atak paniki (boje się nawet barc lorafen, hydro, afobam)... Jak wezme to panika gwarantowana... :-| :why:
Przynajmniej sam w jakiś sposób daje sobie radę na studiach :D
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Przełamywanie lęków

przez oskaka 02 sty 2016, 18:43
Ja nie potrafię zmusić się do brania leków... Za każdym razem jak przymierzam się do wzięcia to mam prawie atak paniki (boje się nawet barc lorafen, hydro, afobam)... Jak wezme to panika gwarantowana... :-| :why:
Przynajmniej sam w jakiś sposób daje sobie radę na studiach :D
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Przełamywanie lęków

przez oskaka 04 sty 2016, 04:27
Jak bym się temu bardziej przyjrzeć to codziennie pokonuje swoje lęki wychodząc z domu. Miewam często rzuty lęków poza i w domu. Na szczęście nie są to już ataki paniki :D mimo że raczej nie mailem fobii społecznej to od jakiegoś czasu bardzo nie lubilem wychodzić do ludzi (większe skupiska) bo czułem się nie swojo, otoczony, po prostu źle (może to objawy lęków). Teraz sam nawet chętnie wychodze na miasto, do klubu że znajomymi.
Nad niektórymi lękami muszę jeszcze po pracować ale to z czasem :)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Przełamywanie lęków

przez Malwina8 11 mar 2016, 03:15
Mogę się pochwalić, że mi się trochęudało. Miałam stwierdzoną nerwicę lękową z zaburzeniami emocjonalnymi. Dochodziło do tego, że bałam się wychodzić na ulicę, bezpiecznie czułam się tylko w domu. Zadnych znajomych oczywiscie nie miałam, kontakt utrzymywalam tylko z najbliższą rodziną. Wiem, że głupio to zabrzmi, ale pokonałam to w sobie., gdy zaczęłam prace zludźmi. A jak skonczyl sie okres szkoły pracować musiałam. Mialam kilk aterapii indywidulanych i grupowych, ktore tez mi pewnie duzo dały. Nie boej sie juz odezwac do ludzi..dalej nie mam przyjaciół i chyba sie odzwyczailam od tego, ale moge w miare normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie...no i caly czas nad sob apracuje.. :D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 mar 2016, 03:03
Lokalizacja
Warszawa

Przełamywanie lęków

Avatar użytkownika
przez ryska 11 mar 2016, 11:05
inny napisał(a):Z mojego doświadczenia wiem, że długie wykonywanie czynności, które nas stresują i powodują nerwicę, wcale nie pomaga zmniejszyć tego negatywnego uczucia.


inny napisał(a):Ja w pracy muszę rozmawiać, kontaktować się z ludźmi, ustalam jakieś terminy, odwołuję, powoduje to stres bo zwykle nie z mojej winy terminów nie mogę dotrzymać a z tego są nerwy itp. Doświadczanie takich sytuacji wcale nie sprawia, że jestem twardszy a wręcz przeciwnie, jest mi źle i zaczyna się ten niepokojący stan z chęcią ucieczki w chorobę, apatia, autoagresja i chęć zorganizowania sobie czegoś, co wymagałoby pobytu w szpitalu. Szpitali nie znoszę, więc jeszcze to mnie wstrzymuje.


Mam tak samo. Gdy wychodzę do ludzi, muszę z nimi nawiązać kontakt i tak codziennie, to wcale nie zmniejsza lęku, nie przyzwyczajam się, nie oswajam się. Tylko z każdym dniem czuję się coraz gorzej, coraz bardziej mam dość i chcę z tym wszystkim skończyć. Praca w domu też wywoływała by u mnie lęki, ale miałabym ich znacznie mniej. Ale nie mam jak się przekwalifikować i znaleźć takie zajęcie. A tylko tak mogłabym mieć trochę spokoju i równowagi, bez ludzi wokół, bez konieczności współpracy z nimi.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Przełamywanie lęków

przez dar 11 mar 2016, 14:08
abrakadabra xx napisał(a):No u mnie złość i gniew mógłby być zastępstwem ale jak daleko zaszedłbym złoszcząc się i gniewając resztę życia? To raczej nie było by zdrowe.


u mnie podobnie. Też złość przegania lęk. Czuję się wtedy jak superman :) Ale z drugiej strony gniew, złość ma negatywny wpływ na organizm. Całe szczęście poza chwilowymi epizodami nie mam w sobie gniewu ani złości :105:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 31 gości

Przeskocz do