Co mi znowu jest?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co mi znowu jest?

przez freitag20 13 lis 2015, 01:01
Czesc wszystkim.

Obiecalem sobie kiedys, ze nigdy juz tu nie wejde, bo jak sie naczytam wszystkiego to sie gorzej tylko czuje. No i przez jakis czas nawet szlo lepiej, bralem leki, najpierw esci, potem wenle, za kazdym raze tylko po pare miesiecy. Odstawialem sam, bo wydawalo mi sie, ze duzo mi nie pomagaja. Poza tym mialem tendencje do przygodnego sexu i picia na lekach. I postanowilem sobie ze nie bede brac. I jakos to szlo. Aczkolwiek nie wiele razy czulem sie naprawde ok, czesto fatalnie, ciagle zly, wsciekly wrecz, ale jakos przechodzilo. Od czasu do czasu jakas panika czy stan depresyjny. Ale ten kosmos co mam ostatnio, to nie wiem co to jest. Oczywiscie lęki wrocily pelna para, depresja, mysli samobojcze. Do tego chore mysli typu: ktos mnie w domu chce otruc, bo mnie caly czas boli brzuch wiec wylewam wode z czajnika za kazdym razem i wlewam swieza. Ciagle musze myc rece oczywiscie. Jedzenia mnostwo wyrzucam, bo mi sie wydaje ze ktos moze mi cos z nim zrobil ,albo juz jest stare i jest na nim pelno bakteri (np na nastepny dzien). Ciagle mysle o ataku terrorystycznym. Ostatnio widzialem muzulmanina rozmawiajacego przez telefon i od razu zaczalem myslec, ze on planuje zamach. Potem dwoch ludzi weszlo za mna do supermarketu i slyszalem jak cos sobie szepcza o konspiracji. Myslalem ze mi leb eksploduje. Ogolnie mialem wrazenie ze wygladam jak wariat, ze wszyscy sie na mnie patrza, ze jak wyjde ze sklepu to zaraz beda gadac ze mi odbilo. Zastanwiam sie czy to znowu nerwica lekowa czy mi po prostu odbija. Ciagle mi sie wydaje, ze ludzie mna gardza. Odcialem sie prawie od wszystkich znajomych. Czesto jestem tak zly na kogos. Wydaje mi sie, ze moj wspolokator jest psychopata i jak slysze ze sie smieje (ma okropny psychodeliczny smiech), to od razu zaczynam sie bac. Boje sie internetu, boje sie gdziekolwiek logowac, ciagle wymazuje historie przegladania. W swojej ostatniej pracy ciagle sie balem ze cos zle robie, ze zle odstawiam produkty, ze one na kogos spadna i zabija i ze ogolnie bedzie pozar albo eksplozja. A najbardziej sie boje, ze w koncu mi odwali do lba cos. Boje sie ze stane sie nieobliczalny i ze ktos mnie wykorzysta Zaczalem tydzien temu chodzic na terapie, ale mam wrazenie, ze moj psychoterapeuta to tylko facet od milych usmieszkow. Dostalem znowu esci, ale sie boje jak cholera. Teraz nie mam pracy, zrezygnowalem z poprzedniej bo juz psychicznie nie dawalem rady. I teraz jak ide gdzies na rozmowe to mi sie rece trzesa i od razu sobie mysle, ze na pewno mnie nikt nie zatrudni, bo wygladam zle. Schudlem 10 kilo. Czasem leze bez apetytu w lozku a za chwile po prostu schodze do kuchni i zaczynam gotowac i jesc jak w jakims amoku. Boje sie powiedziec wszystkiego terapeucie, boje sie strasznie lekow. Dowiedzialem sie, ze znajomi gadaja ze jestem bipolar i mam anoreksje. Matka sie o mnie zamartwia, dzwoni a ja zawsze mowie, ze wszystko super, wszsytkim mowie tak. Nie chce nikogo obarczac i tak nikt nie zrozumie. Kiedys myslalem, ze jestem na dobrej drodze do wyzdrowienia a potem zaczelo sie wszystko rozsypywac. Nie licze na diagnoze, aczkolwiek osoby z podobnymi doswiadczeniami moze cos napisza? Bylbym bardzo wdzieczny.

pozdro
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
14 mar 2013, 12:11

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do