Ciągły dół

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ciągły dół

przez Emel1985 30 paź 2015, 10:47
Witam, jestem nowa na forum. Jestem osobą homoseksualną, spokojną, bez nałogów i nigdy w moim życiu nikogo nie było - nikogo bliskiego, kolegów, koleżanek. Czas zawsze spędzałam z Mamą. Nigdy się nie kłóciłyśmy. Zapłaciłam za tę relację ogromną cenę - brak prywatności, życia osobistego, możliwości podejmowania własnych decyzji, wszystko muszę robić zgodnie z wolą Matki. Wiedziała o mnie praktycznie wszystko - co robiłam, co się działo u mnie w pracy, miała dostęp do moich kont - Facebook (oczywiście nie mam tu znajomych, poczta), wiedziała, ile pieniędzy mam na koncie w banku... Jak się jej coś nie podobało to zaczynał się szantaż emocjonalny - problemy zdrowotne, miny, obserwowanie mnie tak, że nawet nie mogłam przez telefon popisać. . Ojciec był alkoholikiem. Od paru lat nie żyje. Siostra mieszka poza domem. Zostałam w mieszkaniu tylko ja i Matka. Nie ma ona żadnych znajomych.

W sierpniu przeprowadziłam się do Warszawy do mojej dziewczyny. Wcześniej kontakt z Matką był już bardzo trudny. Mówiła, że Warszawa mnie wyprowadzi,sprowadzi na złą drogę (ojciec był z Warszawy). Kiedy mówiłam o mojej dziewczynie jak o koleżance zaczął się koszmar. Matka nie mogła znieść, że ktoś pojawił się w moim życiu, wyzywała ją od różnych, szukała w necie jej i jej rodziny. Nie dopuszczała myśli do siebie, że się wyprowadzę a ona zostanie sama. Kiedy tylko miałam telefon w ręku pyta dzwonił ktoś? O wszystko wypytywała, chciała znać każdy szczegół, praktycznie kazała mi cytować słowo w słowo rozmowę z daną osobą, np. z pracy. Mówiłam jej, że się na pamięć tych rozmów nie uczę. Wtedy oburzała się i dąsała. Kiedy chciałam zmienić hasło do Facebooka, bo skoro ma swoje konto... nadąsała się i zaczął się gniew... Kiedy chciałam wyjechać z "koleżanką" na urlop matka znowu zaczynała... Która z nas wymyśliła ten wyjazd, jak ja mogę jechać na urlop i spędzać czas z zupełnie obcą osobą i że skoro ona studiuje psychologię to pewnie mnie wyczuła (bo jestem spokojna, niekonfliktowa - to zabolało, jakby matka uważała mnie za jakąś niedostosowaną społecznie osobę) i na pewno chce mnie okraść. To chore!!!

W sierpniu wyprowadziłam się. Sytuacja z Matką była już nie do zniesienia. Dziewczyna załatwiła mi pracę w firmie, w której pracowała. Ale nie trwało to długo. Matka pojawiła się w firmie, zachowywała się jak by postradała zmysły. Poznała też moją dziewczynę. Zrobiła mi awanturę, nie odstępowała na krok w drodze do Centrum, źle się wyrażała, ubliżała mojej dziewczynie, nawet ją popchnęła.
Potem sms-y, telefony, maile bym wracała do domu, groźby samobójcze, obrażanie mojej dziewczyny. W końcu zablokowałam połączenia od niej, zmieniłam hasło na Facebook, przestałam czytać jej wiadomości. Zerwałam kontakt.

Od trzech miesięcy jestem bez pracy. Odbywam teraz szkolenie. Zobaczymy jak to będzie. Straciłam przez brak pracy ok. 6000 zł na życie, mieszkanie. Strasznie boję się o moje oszczędności.
Pod koniec sierpnia pojawiły się u mnie stany lękowe, poszłam do psychologa, ale zrezygnowałam, bo nie mam na to pieniędzy. Pojawia się u mnie codziennie jakiś okropny wewnętrzny lęk, strach, że nie podołam nowej pracy, mam myśli samobójcze, myślę o Matce. Czuję, że moje życie to porażka. Kocham moją dziewczynę, mimo wszystko jestem z nią szczęśliwa. Ale te lęki, które mnie dopadają i ten ciągły dół. Biorę teraz tabletki z Labofarm i Depresanum. Lęki wciąż się pojawiają. Nie umiem sobie z nimi poradzić :( :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 paź 2015, 10:28

Ciągły dół

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 30 paź 2015, 22:02
Witaj!

Twój stan psychiczny jest w pewnym stopniu pokłosiem toksycznych relacji z matką. Matka pragnęła Cię mieć na wyłączność i chce mieć kontrolę nad Twoim życiem. Gdy zaczęłaś się jej wymykać spod tej kontroli, bo znalazłaś sobie dziewczynę i zaczęłaś powoli organizować swoje dorosłe życie, matka poczuła się zagrożona i zaczęła urządzać Ci piekło na ziemi. Czy jesteś ubezpieczona zdrowotnie? Jeśli tak, to pomyśl o skorzystaniu z pomocy psychologa/terapeuty na NFZ. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 20 gości

Przeskocz do