Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Gosia. 14 cze 2007, 21:15
Jak najbardziej mogą to być objawy nerwicy,kłopoty z oddychaniem również mam :(
Może Ci brakuje też magnezu,wtedy również występuje drętwienie.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

przez Jenny1989 14 cze 2007, 22:54
Właśnie magnezu raczej nie, bo codziennie łykam MagneB6.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:57

przez Gosia. 14 cze 2007, 23:00
No ja też pije magnez a policzek mi ściaga nie tyle drętwieje co sciaga,neurolog po raz setny mnie dzis zbadała i wszystko ok,zresztą po rezonansie juz nie mam watpliwosci - powod zostaje tylko jeden - nerwy nerwy i raz jeszcze nerwy... :?
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Jenny1989 14 cze 2007, 23:10
dokładnie mi też policzki właśnie "ściąga" to dość dziwne uczucie;/ u mnie zawsze tego typu objawy pojawiają się pod wpływem jakiś nerwów;/ długo ich nie miałam tzn. może jakieś 2 miesiące, ale tydzień temu na nowo się zaczęły pod wpływem zdenerwowania, zrobiło mi się słabo, bo byłam przemęczona po prostu, bardzo mało sypiałam, zbyt długo siedziałam na komputerze, a ja oczywiście od razu myślałam, że umieram :|
To głupie, ale taka już jestem, chyba każdy z nerwicą tak ma..ehh ciężki los ;)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:57

przez Gosia. 14 cze 2007, 23:12
To nie głupie....to straszne i rozumiem Cię doskonale...mi ciagle cos "dolega" i się tym okropnie zamartwiam,jak jedno zbadam i się uspokoje to zaczynam się wsluchiwac co innego mi dolega i tak w kolko...
Leczysz jakos nerwice ??
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

przez Jenny1989 14 cze 2007, 23:17
ja nie leczę właśnie:( I mam tak samo, na okrągło się wsłuchuję i jak tylko coś mnie zaboli to się zamartwiam że mi coś jest:(
To mi psuje całą radość życia:( Byłam wprawdzie raz z drętwieniem ciała u mojej lekarki, to przepisała mi apo-naproxen, powiedziała, że to może być wywołane brakiem ruchu albo właśnie nerwicą.
A teraz wyczytałam to w innym temacie:
"hiperwentylacja to głębokie, szybkie(lub wolne) oddychanie, dotlenianie się przez oddech,czego skutkiem jest zdrętwienie ciała, chaos w głowie i brak koncentracji, poza tym nas nerwicowców to doprowadza do ataku paniki.(potem przy panice występuje szybki ,płytki oddech) żeby ona nie wystąpiła to psychiatrzy zalecają oddychanie dwutlenkiem węgla, czyli papierowy (plastikowa reklamówka) worek i wyglądamy jakbyśmy wąchali klej. świetny sposób!!! naprawdę skutkuje."

I ja mam to samo! oddycham tak właśnie pod wpływem nerwów albo dotlenienia się i wtedy zawsze mi drętwieje ciało i wpadam w panikę. Tez tak masz? I miło słyszeć, że nie jestem sama, a już myślałam, że powinnam udać się do psychiatry;/
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:57

przez Gosia. 14 cze 2007, 23:23
Mam bardzo podobnie i też sama sobie starałam z tym radzić..niestety nie udało mi się.....
Chodzę do neurologa która w zasadzie zastępuje mi psychiatre,przepisuje odpowiednie leki,a w tym tyogdniu zaczynam też terapie z psychologiem.Zrozumiałam,że sama z tego nie wyjdę,to choroba jak kazda inna i trzeba zwrocic się do specjalistow jak samemu się nie daje rady,a ja się niestety temu zupełnie poddaje..no a ileż można się badac jak mnie łapią lęki ze coś mi znowu dolega..i tak już w tym roku to zrobiłam wiecej badan niż kiedykolwiek a wcale to na dłuższa metę nie pomaga,trzeba dotrzec do zrodła problemu czyli do nerwicy i starac się ją wyleczyc.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

przez Jenny1989 14 cze 2007, 23:28
Ja jak na razie postaram się sama z tym poradzić, tym bardziej, że moja Mama w moim wieku miała to samo. Powiedziała mi o tym i ona sama sobie poradziła to i ja chyba spróbuję.
A na badania i tak się udam, aby sprawdzić czy wszystko ok:) Przy okazji dowiem się jaką mam grupę krwi. A Tobie życzę wyleczenia się z tej wstrętnej nerwicy;]
Przy okazji: ile masz lat? Ja ile mam widać po nicku, tzn. 18. skończę dopiero w Grudniu.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:57

przez Gosia. 14 cze 2007, 23:36
28,a z nerwicą walczę od około 7.
W takim razie życzę powodzenia i nie daj się :!: :!:
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

przez Jenny1989 14 cze 2007, 23:45
Dziękuję:) I w zasadzie powinnam pisać na PANI :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:57

przez Gosia. 15 cze 2007, 10:55
Jenny1989 napisał(a):I w zasadzie powinnam pisać na PANI :)



No przestań :lol: Nie czuje się tak staro jeszcze ;)
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

przez wiatr 15 cze 2007, 11:04
Nerwica to bardzo nieprzyjemny stan, bardzo często się czai w koncie i tylko czeka na okazje by się ujawnić . Zaczyna poszukiwać miejsca gdzie by się usadowić .By pozbyć się tego natręta. Ona nie na widzi ludzi nieuśmiechniętych, nawet gdyby ten uśmiech był trudny , ale jak tylko się przebije i pojawi się na twarzy ona maleje, staje się bezsilna i usieka w kont i czeka aż pojawi się okazja i znowu chce atakować. Uśmiech jak najwięcej uśmiechu nawet grymas uśmiechu. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez a2d2 15 cze 2007, 11:17
wiatr napisał(a):Uśmiech jak najwięcej uśmiechu nawet grymas uśmiechu


Nie da rady , ja chyba należę lub należałem do ludzi o podobno duzym poczuciu humoru i lipa otrzymałem nerwice w całkiem pokaźnym pakiecie objawów. Szkoda że chyba podpisałem z nią umowę na czas nieokreślony :D a nie np na 2 lata ;)
Nie ma reguły więc, tylko praca nad samym sobą zostaje. A nawet mogę stwierdzić że z moich obserwacji to nerwica właśnie częściej atakuje chyba ludzi pogodnych, kochających życie (aczkolwiek tego nieswiadomych) mających duże plany względem właśnie życia i w pewnym momencie trafiających na mur gdzie widzisz napis "A może wcale w życiu Ci się nie uda ?" - Bach ... i nerwica gotowa.

Jenny1989 napisał(a):I ja mam to samo! oddycham tak właśnie pod wpływem nerwów albo dotlenienia się i wtedy zawsze mi drętwieje ciało i wpadam w panikę. Tez tak masz? I miło słyszeć, że nie jestem sama, a już myślałam, że powinnam udać się do psychiatry


Jenny1989 napisał(a):a jak na razie postaram się sama z tym poradzić, tym bardziej, że moja Mama w moim wieku miała to samo. Powiedziała mi o tym i ona sama sobie poradziła to i ja chyba spróbuję.


Bo powinnaś iść do psychiatry i do psychoterapeuty nawet. Im szybciej tym lepiej wiem z wlasnego doświadczenia. Ja sam sobie radzilem 7 lat , tzw. samoleczenia i jest to tylko złudne bo stan w najlepszym wypadku sie nie poprawi a najczesciej pogorszy. Do tego zaczniesz nie wychodzic z domu, nie jezdzic komunikacja miejska bo tak bedzie bezpieczniej itd. Od razu Ci napisze - ŚLEPY ZAUŁEK, kolejny podstęp nerwicy żeby Cie oszukać. Jak masz mozliwosc to nie idź do lekarzy tylko wręcz biegnij.

Aha i czasem nie pisz mi na PAN :D ;)

Gosia. napisał(a):i tak już w tym roku to zrobiłam wiecej badan niż kiedykolwiek


Podobno jak jest noc bez chmurna to można z kosmosu zobaczyć Gosię jak świeci od rentgenów :lol: :D

Przepraszam za ten żart jesli nie na miejscu to go usunę ale poważniej to widzisz jak jest mimo że każde badanie wykazuje że jest wszystko ok to nerwica zakrada sie w inny zakątek Ciebie i każe wierzyć ze może tam czai sie choroba. Mechanizm nerwicy jest straszny bo atakuje najczulsze punkty naszej psychiki. Uporanie z jednym powoduje automatyczny przerzut na drugi i tak w kółko. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest ją całkowicie wyleczyć a nie zaleczyć , zagłuszyć. Tak moim zdaniem to wyglada.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez wiatr 15 cze 2007, 11:39
a2d2 napisał(a):ja chyba należę lub należałem do ludzi o podobno duzym poczuciu humoru i lipa otrzymałem nerwice w całkiem pokaźnym pakiecie objawów.
co jednak nie oznacza by nie uśmiechać się nawet lekko. Sama na własnej skórze przerobiłam już o czym piszesz. Zrozumiałam - piszę o sobie- wszystko wszystkim ale już na pewno nie pozwolę sobie by ktokolwiek mi zabrał mój uśmiech.

a2d2 napisał(a):podpisałem z nią umowę na czas nieokreślony Very Happy
, każdą umowę można zerwać , nawet bez podania przyczyny.A byś nie został ukarany :mrgreen: nie możesz się wycofać

a2d2 napisał(a):ylko praca nad samym sobą zostaje.
zawalczyłeś o własną niezależność , a o uśmiechu i tak nie zapominaj i bądź dalej pogodny. Są to wartości najcenniejsze na świecie i nie ma innych. Nie pozwól na zabranie sobie tych cennych wartości. Jesteś wrażliwym, wspaniałym człowiekiem. Malutki jeden krok do przodu, wiesz jak iść w jakim tempie i będziesz sobą. Taki naprawdę TY. Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do