Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez bartosz-w 08 kwi 2007, 22:13
Witam
Moniczko tomoja historia. W wieku 17 lat miałem to samo. Drętwiała mi twarz z jednej strony a reszta ciała z drugiej kłopoty z polem widzenia. Po takim ataku bolała mnie głowa i dochodziły do tego wymioty. Byłem u różnych lekarzy tzn. neurolog itd. mówią że może to być przez nerwicę lub niedotlenienie z racji wzrostu(198 cm). Nerwicę mam i to chyba taką jak Ty hipochondryczną. Teraz mam 27 lat drętwienia ustały. Obecnie mam nadciśnienie, szum w uszach i codziennie wynajduję coś nowego tzn. jakiegoś raka czy inne takie. Słuchaj mamy nerwicę i tyle. Mam dni lepsze i gorsze. Badania krwi też robiłem kilka razy i i tak myślę, że są dobre przez pomyłkę. Trzymaj się i napisz co tam u Ciebie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 lut 2007, 19:57
Lokalizacja
MYSZKóW

Re: Drętwienie kończyn, twarzy, mrowienie

Avatar użytkownika
przez LDR 09 kwi 2007, 00:21
Moniczka napisał(a):Czy zdarza wam się drętwienie kończyn i twarzy,bo mi od tygodnia drętwieje lewa strona twarzy.Mam przypuszczenia,ze dostalam jakiegoś udaru,wylewu.......A na nerwicę się oczywiście leczę...
Pomocy!


Co do drętwień... w sytuacjach streswych mam drętwienie obu dłoni czasem jednej, mimo iż nie czuje świadomie zdenerwowania to mam je na ciele. Nogi to czasem tylko jakiś dziwny dyskomfort. Twarz... pośrednio dyskonfortowo lekkie mrownienie pod jakieś 1,5 cm pod oczami z obu stron. Różnie to bywa. Z objawami nerwicowymi mam tak, że np. niektórych się pozbywam, a dochodzą nagle inne. Czasem sobie myśle czy na tym świecie innych ludzi jest mało że akurat to mnie spotkało. Wiem że to trudne ale trzeba olewać takie rzeczy.
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

Trzęsące nogi

Avatar użytkownika
przez madzia669 09 kwi 2007, 16:27
Mam poważny problem i nie umiem sobie sobie z tym poradzic gdzie kolwiek wycghodze bardzo trzesa mi sie nogi czy do sklepu lekarza a o Kosciele juz nie wspomne nie wiem moze dlatego ze mams labe sciegna kolanowe bardzo mnie juz to meczy prosze pomzcie!!!! :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:40 pm ]
W Tym rzecz że neurolog nic nie steiwrdzil mialam robione wszystkie badania Rezonans EEG nie wiem co mam robic :cry:
You Shine your light when you forgive I cry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
11 sie 2006, 14:36
Lokalizacja
Okolice Olsztyna

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez milka1 11 kwi 2007, 16:39
Witajcie

Błagam o pomoc!

Mam chyba nerwicę lękową. W sytuacjach stresowych trzęsą mi się ręce bardzo mocno, cała się trzęsę, nie jestem w stanie przeprowadzić prezentacji bo także blokuje mi oddech, także mnie potrafię wyjkrztusić słowa :(. Nie potrafię podnieść rzeczy do góry bo tak strasznie trzęsą mi się ręce.

Strasznie mi wstyd bo taki sytuacje występują TYLKO wśród innych ludzi gdy uwaga jest skupiona na mnie, cała się trzęsę i to strasznie widać. :oops:

Poza tym jak jestem w domu cały czas się czymś stresuję, czegoś boję, wymyślam różne sytuacj które mogą się wydarzyć i się nimi przejmuję.

Co robić? Iść do lekarza, czy można kupić leki na własną rękę? Jakie leki na takie coś polecacie? Na razie boirę Zomiren i trochę pomaga ale tylko trochę.

Co robić? Błagam o pomoc bo mi tak strasznie wstyd :( , pisząc ten post płaczę bo nie mogę tak dłużej żyć :cry: .
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 16:30

przez NS 11 kwi 2007, 20:25
Wszytskie obajwy o ktorych tu mowicie nazywamy w nomenklaturze medycznej parestezją-jest to "porażenie" końcówek nerwowych spowodowanchy napieciem stresem itp.są to własnie odrętwienia twarzy i konczyn.nie zagrazaja one jednak w zadnym stopniu życiu! objawy nie należą do miłych ale tak jak wspomnialem stan zycia nie jest w czasie tych objawów zagrozony.są to zwykłe napiecia wewnatrz nerwowe ktorymi nie nalezy sie zupelnie przejmować..
Nalezy rowniez odrznić parestezje od ataku tężyczkowego-przy atakau tezyczkowym nastepuje zaburzenie tzw elektrolitów juz niestety bradziej nie przyjemnego-obajwy sa silniejsze ale ustepuja po krotkim czasie-stan TEN ROWNIEZ NIE ZAGRAZ ZYICU W ZADNYM WYPADKU.sam przechodzilem przez to wszytsko .do dziś miewam wyzej opisana parestezję.tak wiec glowa do gory i nie przejmujcie sie.wszytsko to bierzez sie ze stresu!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:30 pm ]
jeszcze jedna dobra rada-bierzcie regularnie magnez-spytajcie w aptece o ten najbardziej przyswajalny ,z potasem bez uzgodnienia z lekarzem bym nie przesadzał poniewaz na dluzsza mete moze obciazac serce ale przedewszytskim magnez,jakis zestaw mienrałow
NS
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 19:21

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 12 kwi 2007, 14:46
ja pije herbatke ojca grzegorza- nerwobonisan, troche uspokaja... z moich obserwacji takie trzęsiawki występują najczęściej gdy sie o tym myśli tak samo jest z zaczerwienieniem, np. gdy myśle zeby czasem sie niezaczerwienic to sie czesto robie czerwony... ale np. jak jestem w domu i nawet jak niema żadnych stresorów to czesto zadrży mi głowa, przedtem tylko gdy sie zestresowałem a teraz nawet bez powodu... i mam przed tym lęk by ktoś niezauważył a gdy jestem sam poprostu mam dyskomfort nerwowy. Doszedłem do wniosku że te objawy nerwicy to tak zwane "odruchy" których wyuczyliśmy się, wiemy ze w takiej sytuacji jest ryzyko zaczerwienienia, zadrżenia itp. ja teraz niestety niechcący wyuczyłem sie ze czasem moze mi zadrżeć głowa bez powodu, mam taką świadomość, jeszcze niedawno niemiałem tej świadomości i bez powodu nigdy mi sie niezatrzęsła głowa, no niewiem jak teraz sie pozbyć tego... trzeba nabrać tej pewności siebie i zapomnieć o tym wszystkim ale jak gdy ciągle mi te drgawki przypominają o tej nerwicy... takie są moje przemyślenia...

pozdrawiam i również błagam o pomoc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

przez e398mati 12 kwi 2007, 14:54
madzia669 słabe ścięgna to nie problem związany z jakimś wydarzeniem.Nie przejmuj sie tym.
Najlepiej w trudnych chwilach pomyśleć sobie o czymś pozytywnym, wtedy jest troche lepiej.Jak mi sie coś złego przytrafi, denerwuje sie na wszystkich ale nie załamuje sie nigdy.
pozdrawiam, Mateusz Radziszewski ;)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 14:47
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez madzia669 13 kwi 2007, 21:39
e398mati ja mialam 5 razy zlamane prawe kolano do tego byla operacjia antroskopija wyskakuje mi rzepka cieli mnie laserem mialam shaving czyli mycie klykcia udowego lewe tez mi wyskakuje ale jakos naarzie zlewym mam spokoj to powtarzalo sie nawet z roku na rok te zlamania wystraczyz e krzywo stane :cry: jestem do niczego nikogo nie mam bliskiego kto by moglby mnie wesprzec :(
You Shine your light when you forgive I cry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
11 sie 2006, 14:36
Lokalizacja
Okolice Olsztyna

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 16 kwi 2007, 14:37
już mnie szlag trafia, poszedłem do domu 2 godziny wczesniej, juz niemoglem wytrzymac w tej szkole, co chwile trzesie mi sie glowa jak stoje lub siedze takie pojedyncze drgawki, siedze na lekcji nawet opieram juz glowe na ręce a tu mi ta głowa itak co chwile drga, juz niewiem co mam robic, kiedys mi sie trzęsły nogi jak sie zestresowałem potem jak byl mocny stres to mialem sztywny kark, potem mi głowa sie trzęsła w stresie a teraz nawet bez stresu co chwile mam takie drgawki a najgorzej jak o tym myśle, boje sie ze inni u mnie widza te drgawki, juz sie calkowicie zamknalem w sobie, niedawno próbowałem sie do kogos jeszcze w szkole odzywać a teraz juz mam to gdzies. Pomóżcie, moze ktos z was ma podobny problem i wie na czym on polega, juz mi chodzą po głowie mysli ze to moze choroba parkinsona... pomocy !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

przez MaRiAnEk 17 kwi 2007, 11:49
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:16 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez marmarc 17 kwi 2007, 21:34
Cóż - chciałoby się powiedzieć "głowa do góry"... generalnie chodzi o to że chyba masz fobię społeczną i taki silny objaw, polegający na tym że Ci się trzęsie głowa.
Ale jeśli faktycznie masz drżenie "bez powodu", bez poczucia stresu, bez emocji, cały czas - to może to nie z powodu fobii.?
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 19 kwi 2007, 12:55
No ja juz niewiem, wczoraj myslalem ze mam jakies choroby typu parkinson, porażenie mózgowe ze mi komórki w mózgu wymierają, mam raka mózgu -takie mysli rózne, dzis mysle ze to moze to ze ciagle jestem nerwowy nawet jak jestem sam i niema powodów do niepokoju czy stresu, moze to moje takie odruchy nerwicowe, musze przyznac ze naokolo mi po glowie chodzi to ze mi glowa zaraz zadrży i moze w tym jest ten problem, nieumiem sie pozbyc tej mysli, nawet jak mysle o czym innym to mam to w glowie, poprostu niepotrafie wyrzucic tych mysli, tego lęku.

Dzis w szkole bylo fatalnie, na przerwie wyciągnałem batonika i zacząlem go jesc i pojawił sie lęk, czulem na sobie wzrok wszystkich, czulem jakby wszyscy mnie przeswietlali wzrokiem nawet wiedzieli co czuje, co teraz mysle, gdy chcialem ugryzc tego batona, mialem tak sztywna reke ze nieumialem nim wycelowac i zaczela mi sie trząsc glowa, potem udalo sie ugryzc i jakos tak w męczarniach udało mi sie go zjesc, potem zalowalem, myslalem sobie po co ja tego batonika jadlem... ale niewypadało tak ugryzc i go schowac wiec musialem zjesc do konca. Potem caly rozczęsiony poszedłem na lekcje, na sprawdzian z geografii a raczej taki test bo pytania byly ABCD, niby czytalem te pytania a niewiedzialem co tam pisze, w glowie ciągle lęk ze zaraz sie bede trząsł, podpieram ręką głowe i próbuje cos przeczytac... nierozumiem zadnego pytania... patrze na innych - luźno sobie siedzą głowe mają luźno nieprzejmują sie niczym, skupiają sie na sprawdzianie, a ja sie niepotrafie wogóle skupic, kurde nawet przewrócenie kartki na drugą strone sprawiało mi ogromna trudność, czulem jakby wszyscy sie na mnie patrzyli i czekali na moment kiedy sie zatrząsę, i mysle a co sie bede przejmował- chwila pewnosci a jak juz przewracałem kartke na dugą strone głowa mi sie zaczęla trząść jak niewiem... ehhh.. na wszystkie odpowiedzi strzelałem, nic niewymyslilem... dostane jedynke na 100 % kurde a tak gdybym sie skupil to bym dostal jakas konkretna ocene.

Zawsze jak ide do szkoły jestem pełen obawy ale jednak mam jakas tam nadzieje ze dzis bedzie lepiej, gdy wracam jestem caly zrezygnowany, niechce mi sie żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 19 kwi 2007, 16:26
idź do psychologa
masz jakichś przyjaciół w klasie, z którymi możesz o tym pogadać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 19 kwi 2007, 16:50
w klasie niemam raczej z kim pogadać, w gimnazjum miałem dwóch kolegów , a w liceum jestem zupelnie sam, czasem wymienie z kims pare słów ale to tylko tak 1 vs 1 bo jak przyjdzie kto inny to odrazu ta osoba idzie gadac z nim, tak to juz jest trzeba miec siłe przebicia by przetrwac, nerwica spotęgowała moją niesmialosc i czuje sie okropnie.

O psychologu a raczej psychiatrze myślałem ale nieznam zadnego darmowego który by mi pomógł a nie jak wiekszośc przepisał jedynie jakies tabletki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 15 gości

Przeskocz do