Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Gość 26 lis 2005, 19:11
dokładnie o to,ale jeszcze wciągu dnia zdarza się cos

takiego,jakby ktoś ukuł mnie igła,albo walną młotkiem np.w kolano
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 26 lis 2005, 19:15
....niestety takich dolegliwości już nie doświadczyłem....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez marlow 26 lis 2005, 19:21
też miałem 2 razy taką opcje,że w trakcie zasypiania, coś

potrząsneło moim ciałem(jakby ktoś mnie przestraszył),jakby prąd mnie kopnął,na chwile się obudziłem, ale po chwili

usnąłem.
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Olka 26 lis 2005, 20:41
No.....w trakcie zasypiania zdarza sie to kazdemu:)))) ale w

ciągu dnia to raczej nie- conajmniej mi:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez cicha woda 27 lis 2005, 22:32
Skurcze podczas zasypiania mają również osoby które nie

cierpią na nerwicę więc to naprawdę nic strasznego.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez KOREK 27 lis 2005, 22:43
marlow napisał(a):też miałem 2 razy taką opcje,że w

trakcie zasypiania, coś potrząsneło moim ciałem(jakby ktoś mnie przestraszył),jakby prąd mnie kopnął,na chwile się obudziłem,

ale po chwili usnąłem.
Jesli,chodzilo ci o taki niby"prad" w okolicy kregoslupa to mialem to samo ale

wiecej niz 2 razy.Moze z 10.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez marlow 28 lis 2005, 01:09
co do takiego "porażenia prądem" w trakcie snu to pamiętam

jak byłem kiedyś dawno na obozie,i miałem takiego kumpla co ostro palił marihuane i on też coś takiego w nocy miał(tylko się

nie budził)
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez hulla 28 lis 2005, 08:28
czesc
to nie jest porażenie prądem ani nic nie normalnego,

większość osób tego doświadcza zrowych czy chorych. żależy to po prostu od naszego spięcia lub przesilenia mięśni w ciągu

dnia w momencie zasypiania ciało jest bezwładne, mija napięcie i mięsnie się rozkurczają co powoduję takie podskoki. Ja też

tak mam choć nie zawsze ale zwróccie wtedy uwagę na to co robiliście tego dnia, czy się mocno denerwowaliście badz

ćwiczyliście zauważycie zależności.
pozdrowionka
hulla
Offline

tiki

przez ona 28 lis 2005, 11:50
ja mam tik nerwowy z ręką z nadgarstkiem :")sie

najczesciej pojawia jak sie czyms stresuje:)ale ostatnio jest troche lepiej z tym
ona
Offline

przez roxana 28 lis 2005, 19:30
Ja mam drętwienie dłoni i stóp.Oprócz tego zawroty głowy.
roxana
Offline

przez marlow 28 lis 2005, 20:07
ja zauważyłem od 2 tygodni,że mi codziennie co innego

"dolega" Jednego dnia mi drętwieje lewa stopa,innego dnia dzwoni mi w uszach, a dzisiaj mam zaburzenia wzroku :( Dosłownie

gorzej widze w tym momencie :( Czy to jeden z typowych objawów ?Bo się bardzo przestraszyłem. I czy te dolegliwości to są

naprawde czy to tylko nam się wydaje(te drętwienie nóg,szumy w uszach ,szybsze bicie serca itp ?) ?
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez Fermina 28 lis 2005, 20:37
Zaburzenia widzenia także mogą być skutkiem nerwicy, podobnie

jak pogorszenie słuchu... Nie przemuj się Marlow, będzie o.k. :)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

WIELKIE LOL!!!

przez reirei 04 gru 2005, 21:23
Ja mam dokładnie to samo!!! :shock: na

szczęście od kilku lat mam już wyrobionych kilka sposobów 8) 8) 8) :wink:
:arrow: są takie tabletki co się zwą

"propranolol". Może ci je przepisać zwykły internista, ale musisz mieć dobry powód, bo to tabletki na serce (zmniejszają

zapotrzebowanie serca na tlen). Są niezawodne, nie usypiają jak leki na uspokojenie, nie osłabiają koncentracji i chęci do

pracy, za to zamieniają wszystkie "drgawki" po prostu w kamienny spokój twoich kończyn 8) . Niestety podobno uzależniają, ale

jeśli nie bedziesz ich łykał regularnie i częściej niż raz w tygodniu bedzie ok (btw. jedno opakowanie może ci wtedy

wystarczyć nawet na pół roku). Naprawde nigdy mnie nie zawiodły. W "ciężki" dzień łykasz sobie jedną na goodmorning i jeszcze

jedną 20min przed samym "wejśćiem" (np na rozmowe). Najlepszym efektem ich działania jest to, że ty - wiecznie stremowany

człowiek - widzisz że jesteś w 100% wyluzowany i w pełni panujesz nad swoim ciałem, patrzysz na rączki a one sztywne :D tak

jak sobie nie marzyłeś kiedykolwiek i tak sie tym wszystkim pozytywnie napędzasz, to jest poprostu rewelacyjne, taki MATRIX

:wink: polecam!!!
:arrow: Zauważyłem, że w czasie trzęsiawek źle oddycham, bardzo płytko, czasami zatrzymuje powietrze na

długo. Dużo mówi się o tym żeby sobie zrobić trzy głębokie oddechy i do piero wziąć się do wykonywania jakiegoś stresującego

zadania. Bullshit, z moich obserwacji sens ma tylko kontrola oddechu podczas tej stresującej sytuacji. Do tego ważne jest jak

oddychasz, jeśli bedziesz robił wielkie wdechy i wydechy to raczej zakręci ci się w głowie niż się uspokoisz, do tego nie

jest najważniejsza ilość powietrza ale tempo i równomierność. Nie za wolnoz nie za szybko i przede wszystkim bez "wahań".

Wiem że to kupa nikomu niepotrzebnej teorii, ale w praktyce daje niezłe rezultaty.Poprostu musisz sam sprawdzić jakie

oddychanie cię przywraca do równowagi. Najlepiej uczyć się obserwując swoje ciało przed zaśnięciem albo zaraz jak wstaniesz,

wtedy oddech jest najbardziej "odruchowy", czyli najnaturalniejszy dla organizmu. Największą wadą jest to, że ciężko się

skupić na czymkolwiek kiedy myślisz w danym momencie o oddychaniu, no i niestety szybko wylatuje z głowy
:arrow:

wiedziałem że "trzęsienie" spowodowane jest spinaniem się jakiś mięśni, ale rozluźnianie np rąk nie dawało rezultatu, za to -

może to śmieszne, ale rozluźnianie mięśni przy kręgosłupie(na plecach) pomaga. Nie wiem czy może jest tak tylko u mnie, bo

nawet jak trzęsę się z zimna i na maxa rozluźnie "kręgosłup" to drgawki mijają mimo że dalej jest mi zimno :shock:

.

Na koniec powiem tylko, że w dzieciństwie tego nie miałem, pojawiło się m.więćej jak miałem 13 lat, narastało przez

jakieś 4-5 lat i się zatrzymało. Do tego polecam dokładnie się przebadać - ja wiem że u mnie przynajmniej w jakimś stopniu

spowodowane jest hiperbilirubinemią i zależne jest on tego jak się odżywiam.

Jednak problem uważam nadal za nie do

końca rozwiązany, dlatego zachęcam do walki z tym idotyzmem, TO SIĘ MUSI DAĆ JAKOŚ USUNĄĆ!!!
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Drżączka

przez Moniczka 06 sty 2006, 22:18
Od kilku miesięcy leczę się seroxatem,który pomaga mi przezwyciężyć stany lękowe.Czasami jednak dostaję nagłej drżączki-wrażenia wewnętrznego rozedrgania,dreszczy w rękach i nogach.Pojawia się to w najmniej oczekiwanym momencie,nawet gdy nic mnie nie denerwuje ani nie straszy.Nie jest to związane z lekiem,bo zaczęło się przed jego braniem-jako najprawdopodobniej objaw nerwicy.Jestem przebadana od stóp do głowy i nie mam żadnych problemów zdrowotnych.Staram się też dużo wypoczywać,dobrze się odżywiać.
Drżączki jednak mnie niepokoją-skąd się biorą?Co oznaczają?Czy to na pewno objaw neurologiczny?Czy też wam się to zdarza?Niepokoję się tym..
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do