Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Aga1 17 maja 2006, 11:08
Moniczko, czy lekarz zaproponował Ci psychoterapie, bo może tego już potrzebujesz.Ja biorę Paxitin to jest odpowiednik seroxatu i czuje sie coraz lepiej, tylko że ja staram sie myśleć pozytywnie i w chwilach słabości biorę się za jakąkolwiek pracę , aby zapomnieć. Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez ani 17 maja 2006, 16:46
Psychoterapia oczywiscie tez jest wazna.Ja zaczelam terapie jeszcze w osrodku ktorym bylam(to byl prywatny szpital psychiatryczny) teraz mam ja kontynuowac.Jezdze do pani psycholog i choc to 80km od mojego miasta to i tak wiem,ze warto bo to bardzo dobra specjalistka a na kogos takiego ciezko trafic.Tez bralam seroxat 3 lata temu na depresje i po 3tyg brania czulam sie jak nowo narodzona ale to byla depresja bez zadnych atakow paniki,paralizu konczyn,arytmi serca,braku oddechu itd.Dlatego nie wiem czy na nerwice w Twoim stanie Moniczko sam przeciwdepresant wystarczy.W moim przypadku nie wystarczyl,bralam duzo innych lekow bo tak jak Ty nie moglam spac,mialam straszne ataki paniki,tyle ze to bylo pod kontrola lekarska w szpitalu.Zreszta ja bardzo zle reaguje na leki psychiatryczne wiec dlugo trwalo zanim trafili w odpowiednie leki.Teraz biere effectin 150mg,pernazyne 75mg,depakine chrono 500mg,lorafen2mg,propranonol i na noc nitrozepan5mg ale juz go prawie odstawilam zreszta lorafen tez musze odstawic bo benzodiazepin nie mozna zbyt dlugo brac jednak w tym najbardziej krytycznym momencie bardzo mi pomogly.Aga1 nie wiem czy Moniczka jest juz na takim etapie zeby w czasie ataku poprostu sie czyms zajac zeby nie myslec.Tak to ja teraz robie jak jestem po hospitalizacji i prawie 3miesiacach leczenia.Moim zdaniem seroxat i hydroksyzyna to za malo w Twoim przypadku nerwicyMoniczko.Ajak dlugo wogole bierzesz ten seroxat?
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

spięte mięśnie ciężkie nogi codzienie

przez kamka 20 maja 2006, 22:13
witam mam pytanie czy wy tez macie problemy z nogami bo ja mam koszmar ciagle je mam jakies cieszkie slabe obolale mecze sie z tymdwa miesiace codzienie i nie wiem co to jest czy ktos tez tak ma odpiszcie
POZDRAWIAM :( :( :( :( :( :( :( :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kinga 20 maja 2006, 23:15
hej w koncu ktos ma taki sam objaw jak ja, dokadnie mialam to samo, koszmarne problemy z nogami raz sztywne raz tak slabe ze nie moglam sie utrzymac w pionie, trudna sprawa ale jest wyjsie, pierwsze trzeba bbbb duzo intensywnie cwiczyc codzenie i stanie a raczej ignorowanie objawu w czasie chodzenia i stania, to jest trudne ale systematyczne treningi pomgaja, a drugi sposob mi generalnie minelo w 80% po mega klotni z moja chinska wspolokatorka zrobila mi straszne swinstwo cos czego sie nie spodziewalam puscily mi nerwy zaczelam sie na nia okropnie drzec, krzyczec tlupac nogami sama siebie nie moglam poznac im glosniej sie darlam tym bardziej czulam sie lepiej kiedy emocje opadly zdalam sobie sprawe ze wsszytkie objawy moinely jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki nie ma zniknely, tak naprade nerwica to negatywne emocje stlumione gdzies w srodku i atakujace rozne czesci ciala u mnie bylo to poczatkowo serce potem nogi, teraz jestem wolna od tej choroby jest ok, ale doskonale cie rozumiem bo wiem jakmi to utrudnialo zycie, i jak sie zestresuje dalej mi utrudnia

trzymaj sie pozdrowionka

[ Dodano: Sob Maj 20, 2006 10:17 pm ]
aha zapomnialam dodac pomaga rowniez swiadome napinanie miesni nog kilka razy w ciagu dnia
a po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sty 2006, 23:03

przez Martusia 21 maja 2006, 15:54
chyba nie do końca o to chodzi, ale w temacie wspomniane jest o spiętych mięśniach...hmmm....
jeszcze niedawno poszłam do lekarza, bo nie moglam wytrzymać z bólu całego ciala.Jak się okazało, to na tle nerwowym bylam tak spięta.Pani doktor dala mi jakieś proszki, bo stwierdziła, że sama już sobie nie dam z tym rady, że jest to zbyt silne i długo trwa(kilka-kilkanaście dni, z tym że z każdą godziną coraz mocniej).Poinformowala mnie, że może mi się w ten sam sposób serce zacisnąć i wtedy... sami wiecie.Ale nie straszę, teraz jest już w miarę o.k.W tej chwili też jestem bardzo zestresowana i zawsze w takim momencie myślę o tym, żeby nie powtórzyła się tamta sytuacja.Czuję jak napinają mi się mięśnie karku, nóog i dłonie(pisać ciężko).Mam konkretną przyczynę, nistety.Ale nie chcę dopuścić do "powtórki z rozrywki".
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez kochajacy 22 maja 2006, 10:49
Moniczka napisał(a):Powiedzcie mi,czy rezonans moze wykazac np.jakies powazne zmiany i uszkodzenia w mozgu swiadczace o chorobach psychicznych typu schizofrenia?Nagle boje sie tego rezonansu-to najnowoczesniejszy sprzet ktory wykrywa nawet zmiany w tkankach miekkich i boje sie,ze oprocz SM wyjdzie tez jakas moja neurasteniczna nienormalnosc.A moj tata dzisiaj palnal,ze nerwica lekowa z czasem przeradza sie w schizofrenie.To jest wlasnie ta nieznajomosc tematu,ktora wpedza mnie w najgorsze stany.A tak w ogole to czuje sie zle,mam klopoty z oddechem,oslabienie i jakis wewnetrzny niepokoj....


Nie jestem lekarzem ale wydaje mi sie ze rezonans magnetyczny nie jest w stanie wykryc zaburzen emocjonalnych lub chorob psychicznych na podstawie zmian w tkance mozgowej. a to co powiedzial ci twoj tato to 100% - owa bzdura. nerwica i schizofrenia to zupelnie dwie rozne choroby majace inne podstawy :!:
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez lercm 22 maja 2006, 11:28
Chyba nie dokońca inne podstawy. Podstawy mogą być dosyć podobne, objawy w sumie także - różnica polega na tym, że osoba ze schizofrenią nie jest krytyczna wobec swoich objawów - tzn nie zdaje sobie sprawy z własnej choroby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

przez Moniczka 22 maja 2006, 11:49
Podstawy nerwicy i schizofrenii oraz ich objawy sa prawie identyczne.Poczytajcie sobie fachowa literature psychiatryczna.Oczywiscie my nie jestesmy spechalistami by to rozpoznawac ale wiadomo,ze nerwica moze dawac w ciezkim stadium objawy omamow i tak samo schoizofrenia w poczatkowym stadium moze dawac objawy "rzekomo nerwicowe".W sumie fakt,ze rezonans nie wykrywa zmian psychotycznych nie jest dobra wiadomoscia.Moze powodowac kolejne "wkretki".
Mam jeszcze do was pytanie poza nawiasem: czesto jak sie budze w nocy to przez krotki moment,zastanawiam sie gdzie jestem albo czy juz nie zwariowalam,jakbym "badala" czy wszystko ze mna nadal w porzadku...Nie wiem czy to nerwicowe czy moze swiadczyc o jakichs ukrytych zaburzeniach :cry: Tylko nie piszcie mi,ze kazdy kto sie budzi jest troche oszolomiony bo to jakby inne uczucie.
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez kochajacy 22 maja 2006, 12:31
lercm napisał(a):Chyba nie dokońca inne podstawy. Podstawy mogą być dosyć podobne, objawy w sumie także - różnica polega na tym, że osoba ze schizofrenią nie jest krytyczna wobec swoich objawów - tzn nie zdaje sobie sprawy z własnej choroby.


i myslisz ze to jest jedyna roznica :?:

Moniczka napisał(a):Podstawy nerwicy i schizofrenii oraz ich objawy sa prawie identyczne.Poczytajcie sobie fachowa literature psychiatryczna.Oczywiscie my nie jestesmy spechalistami by to rozpoznawac ale wiadomo,ze nerwica moze dawac w ciezkim stadium objawy omamow i tak samo schoizofrenia w poczatkowym stadium moze dawac objawy "rzekomo nerwicowe".W sumie fakt,ze rezonans nie wykrywa zmian psychotycznych nie jest dobra wiadomoscia.Moze powodowac kolejne "wkretki".
Mam jeszcze do was pytanie poza nawiasem: czesto jak sie budze w nocy to przez krotki moment,zastanawiam sie gdzie jestem albo czy juz nie zwariowalam,jakbym "badala" czy wszystko ze mna nadal w porzadku...Nie wiem czy to nerwicowe czy moze swiadczyc o jakichs ukrytych zaburzeniach :cry: Tylko nie piszcie mi,ze kazdy kto sie budzi jest troche oszolomiony bo to jakby inne uczucie.


o czym wy kobietki mowicie :?: schizofrenia daje znacznie glebsze objawy , w gre wchodza omamy wzrokowe i sluchowe , echo mysli ,halucynacje
wybaczcie ale jesli te objawy uznajecie jako bliskie i podobne do zaburzen nerwicowych to coz moge powiedziec :?:
polecam poczytac :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Schizofrenia

schizofrenia to psychoza endogenna , a nerwica to nic innego jak zaburzenia emocji
dobrze by bylo gdybysmy umieli to od siebie odroznic :idea:
mysle ze to dosc fachowa literatura

"Zaburzenia schizofreniczne cechują się w ogólności podstawowymi i charakterystycznymi zakłóceniami myślenia i spostrzegania oraz niedostosowanym i spłyconym afektem. Jasna świadomość i sprawność intelektu są zwykle zachowane, choć z czasem mogą powstawać pewne deficyty poznawcze. Najważniejsze objawy psychopatologiczne obejmują: echo myśli, nasyłanie oraz zabieranie myśli, rozgłaśnianie (odsłonięcie) myśli, spostrzeżenia urojeniowe oraz urojenia oddziaływania wpływu i owładnięcia, głosy omamowe komentujące lub dyskutujące o pacjencie w trzeciej osobie, zaburzenia myślenia i objawy negatywne.
Przebieg schizofrenii może być albo ciągły, albo epizodyczny, z postępującym lub stabilnym deficytem, lub też może być to jeden lub więcej epizodów z pełną lub częściową remisją..."

"Kryteria jakościowe diagnozowania schizofrenii dotyczą objawów:

* pozytywnych (inaczej "wytwórczych"), czyli dodatkowych w stosunku do normalnego funkcjonowania):
o halucynacji
o urojeń
o dziwacznych zachowań
o trudności w komunikacji
* negatywnych (zmniejszających zdolności normalnego zachowania):
o ubóstwa mowy
o anhedonii - niezdolność do spontanicznego przeżywania pozytywnych uczuć (np. radości, zadowolenia i optymizmu w ogóle)
o apatii
o nieuwagi
o otępienia
o zahamowania ekspresji twarzy
o trudności prowadzenia aktywności społecznej (rodzinnej, małżeńskiej, zawodowej, czynności samoobsługowych)"
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez lercm 22 maja 2006, 13:01
Nie, nie uważam, że to jedyna różnica.
Znalazłem jednak inny ciekawy punkt:
Początek choroby nerwicowy
Istnieją "pseudonerwicowe" formy schizofrenii, w których na pierwszy plan wysuwają się objawy hipochondryczne, neurasteniczne, anankastyczne czy histeryczne. W takim wypadku ciężko odróżnić schizofrenię od nerwicy. Jedynym objawem różniącym te choroby moze być poczucie inności i obcości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez agapla 22 maja 2006, 13:02
To pewnie o to chodzi że zaburzenia lękowe pod postacią fobii społecznej wystepuje u 8,2% pacj. ze schizofrenią.Lekarze mówia że ryzyko wystapienia schizof. u osoby z fobia społeczna wynosi 13,3%.Dlatego lęk społeczny jest uznawany za obiaw prodromalny.A reszta obiawów to juz tak jak kochajacy napisał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Moniczka 23 maja 2006, 10:23
A ja w ksiazce psychiatrycznej przeczytalam,ze niestety w niektorych przypadkach neriwca lekowa jest zaczatkiem schizofrenii bowiem kazdy kto ciezko przezywa nerwice moze doprowadzic sie do stanu psychozy,w ktorym wystapia omamy,obsesje itd.a takze trudnosci w funkcjonowaniu spolecznym.Moim zdaniem nigdy nie wiadomo,co nas tak do konca dopadlo...albo co sie z tego rozwinie...
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 maja 2006, 12:24
Moniczka, nie siej paniki......Takie ksiązki powinno sie palic na stosie..... :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Aga1 23 maja 2006, 12:47
Hej Moniko temat wiedzieć czy nie wiedzieć był już. Jak widzę w Twoim przypadku to chyba lepiej nie wiedzieć , bo naprawdę wpędzisz się sama w jakąś chorobę. A nastawienie i psychika potrafią dużo ....
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 23 gości

Przeskocz do