Boję się ŚMIERCI

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez SYongNeul 24 sie 2015, 14:14
nieboszczyk napisał(a):
SYongNeul napisał(a):Masakra, najgorsze jest to, że chciałabym być jak ludzie, których to kompletnie nie obchodzi, którzy każdego dnia nie muszą walczyć z samym sobą, żeby gdziekolwiek wyjść, żeby cokolwiek zrobić. Inni tak bardzo się tym nie martwią, dla innych jest to naturalne, w końcu każdy umrze. Najbardziej się boję, że umrę kompletnie niezadowolona ze swojego życia, że będę się czuć jakbym czegoś nie dokończyła.

motłochu to kompletnie nie obchodzi bo to normalne że motłoch po zimie budzi sie ze snu,odżywa,energetyzuje się,zakochuje się,dupeczki na wyścigi odsłaniają to co zimą zasłaniały.a że to dla nich normalne iż każdy kiedyś umiera bo motłoch nie umiera samotnie i anonimowo niczym świnia w rzezni która niema nagrobka.motłoch zwykle dostaje epitafium za to że był zdrowy,urodziwy,a że byli zdrowi to inni dbali o nich więc rośli w siłe.jakieś to popierdolone,krótkowzroczne i dziecinne kochać kogoś za jego zdrowie i wygląd nie za to co zrobił/czego nie zrobił.uczeń się nauczył a nauczyciel mu stawia jedynke bo go nie lubi.inny uczeń sie nie nauczył a nauczyciel stawia mu piątke bo go lubi.chore nie może istnieć.świnka jak zachoruje w chlewni lub nie rośnie leczy sie ją chwytając za tylne racice i z rozmachem rzucając na beton.następuje wręcz sekundowe ozdrowienie.chorych ludzi traktują jeszcze gorzej.myślisz o byku kiedy jesz hamburgera?


Wolałabym być "motłochem" niż bać się czegoś, co czeka każdego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
23 sie 2015, 19:28
Lokalizacja
Polska

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 24 sie 2015, 14:17
ale kim jesteś tego sie /cenzura/ nie wybiera.gówien sie nie wybiera.gównami gwałci cie los. mi też sie nie podoba że po 30ce mam jak ostatni dupek i potulny baranek na rzez rwać polowe zębów a moja mamusia ma wszystkie swoje zęby mimo że jest po 70ce wogóle nie chodzi do dentysty.przyjmuj z pokorą każde gówno które pośle ci los niczym bezbronne żabki które przyjmują z pokorą każdy śrut ktory im poślesz z wiatrówki koncertową idąc pod wode po trafieniach ku kaprysom strzelającego.nie uciekniesz przed śmiercią ani nie wygrasz z losem bo jesteś z jedzenia nie z trwałych metali i szkła biernego chemicznie.nie jedna świnka w chlewni chcialaby być kotkiem aby niedosyć że uniknąc zarżnięcia to jeszcze być kochana podziwiana głaskana.to czy dożyjewsz starości zależy od twojego wyglądu,twojej inkarnacji,osobowośc sie nie liczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 24 sie 2015, 16:18
NN4V napisał(a):Osobiście zdecydowanie bardziej boję się procesu umierania. Śmierć widząc jako procesu tegoż wybawienie. Nicość, nieistnienie, nie niesie z sobą bólu ani strachu. Umieranie tak.


Nie sposób się z Tobą nie zgodzić; jestem agnostyczką, więc poniekąd podzielam Twój pogląd o nicości i nieistnieniu. W takich sytuacjach przypomina mi się fraza z pewnej piosenki: "chyba więcej szczęścia mają nie ci co się rodzą, a ci co umierają".

Nie jestem terapeutą i nie mnie stawiać diagnozę, ale jako pacjent oddziału leczenia nerwic zetknęłam się z podobnym przypadkiem - strach przed śmiercią objawem nerwicy natręctw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez SYongNeul 24 sie 2015, 16:37
Boję się nicości, chociaż wiem, że przecież nie będę wtedy nic czuć, nie będę mieć świadomości, to i tak bardzo mnie to przeraża. Wierzę w Boga, ale obawiam się, że po śmierci nie ma wcale żadnego życia. Tego się najbardziej boję.
my anxiety is killing me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
23 sie 2015, 19:28
Lokalizacja
Polska

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 24 sie 2015, 16:52
po śmierci dasz jedynie życie larwom much jak hamburger,dasz tyle energi ile miałeś za życia
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 24 sie 2015, 18:11
SYongNeul napisał(a):Boję się nicości, chociaż wiem, że przecież nie będę wtedy nic czuć, nie będę mieć świadomości, to i tak bardzo mnie to przeraża. Wierzę w Boga, ale obawiam się, że po śmierci nie ma wcale żadnego życia. Tego się najbardziej boję.


Wolałabym nicość niż to, co przewiduje dla nas Kościół ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 sie 2015, 11:26
cheiloskopia napisał(a):
Wolałabym nicość niż to, co przewiduje dla nas Kościół ;)

to co przewiduje dla nas kościół aby zobaczyć wcale nie trzeba umierać.wystarczy mieć jedyne 700PLN i rozkoszujesz sie niebiańskimi widokami za wizjerem jak masz miejsce przy oknie A1.przekraczasz niebieski próg za życia kiedy widzisz mijanki powietrzne bardzo blisko ciebie i turbulencje za belgią.gwozdziem programu jest lotnisko zasnute mgłą po drugiej stronie i widmo skończenia jak kaczyńsky zdnia na łaske i niełaske głupich angoli kontrolerów lotu którzy zezwalają na lądowanie we mgle.to całe "niebo" które przewiduje dla nas kościół nazywa się easyJet lub RYANAIR.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 25 sie 2015, 14:52
Bardziej miałam piekło na myśli ;) KK uwielbia technikę zastraszania wiernych i opis wiecznych męczarni w kotle pełnym smoły nieźle działa na wyobraźnię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 sie 2015, 17:01
piekło to masz na ziemi w zakładzie zamkniętym,w hospicjum jako rakowiec,po złamaniu karku,we wieliczce lub przeżywszy gaz wrzucony żywcem do krematorium.a kiedy nie wytrzymasz męczarni i sie zabijesz nie może już być gorzej w tym piekle po śmierci niż w piekle na ziemi.no chyba że będziesz czuć jak sie rozkładasz,czuć te robale,widzieć ciemność i nic mógł sie poruszyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 25 sie 2015, 17:04
nieboszczyk napisał(a):piekło to masz na ziemi w zakładzie zamkniętym,w hospicjum jako rakowiec,we wieliczce lub przeżywszy gaz wrzucony żywcem do krematorium.


Jestem dokładnie tego samego zdania,a le z ambony usłyszysz coś innego - takie te to tylko przedsmak czekających nas meczarni po śmierci. KK lubi technikę zastraszania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 sie 2015, 17:31
w takim razie twoje zęby po leczeniu kanałowym są w niebie?w piekle czy ich poprostu niema?przecież nie żyją.tak samo z migdalkiem,wyrostkiem,jądrami,etc.są w niebie?piekle?czy w spalarni?jak to jest że nie wiesz i nie czujesz co sie z nimi dzieje?to może dawać do myślenia że całe ciało bedzie równie nieczułe.hańbą będzie sie jego pozbycie się przez grzebanie lub spalenie.hołdem by była plastynacja lub sprasowanie w diament
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 25 sie 2015, 17:38
Jestem agnostyczką, więc to pytanie nie do mnie raczej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Boję się ŚMIERCI

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 sie 2015, 17:57
może bedzie szkoda nie tyle ciała ile osobowości?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do