Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

przez SCF 03 sie 2015, 00:05
Witam,
Już wcześniej pisałem tu o tym, że doznałem zubożenia emocjonalnego. Stało się to pewnego wieczoru, gdy nagle poczułem, że moje emocje znacznie zmierniały...
Tzn. ich odczuwanie. Przestało mnie cieszyć wiele rzeczy, a raczej no może i cieszy ale w znacznie mniejszym stopniu. Pojawiły się dni w których były doły ale były i lepsze dni. Ostatni tydzień o dziwo dołów nie było, no ale te osłabione emocje.
Mój błąd bo coś mnie podkusiło, żeby czytać w internecie o tych spłyconych emocjach i zupełnie przypadkowo klikając w link wyskoczyło mi hasło "SCHIZOFRENIA PROSTA", jak na złość był opis w skrócie więc wystarczyło nań spojrzenie i już wszystko wiedziałem...
Niestety chcąc się uspokoić zacząłem szukać więcej info i niestety nic więcej nie znalazłem:
Teraz non stop się tym przejmuję, zamartwiam, obawiam. Nie mogę w żaden sposób nawet zróżnicować tego z niczym innym, bo objawy rozwijają się latami, i polega to na właśnie stale pogłębiającym się spłycaniu emocji i właśnie utratą zainteresowań i właśnie w tej odmianie choroby występuje wobec niej krytycyzm, człowiek jest świadomy że jest chory.
Co najgorsze, że tego sie na dzień dzisiejszy nie da się w żaden sposób leczyć, jest to jak alzheimer czy SM (chociaż nawet gorsze, bo nie można tego nawet zahamować): stale postępuje i prowadzi do warzywa...
Choroba jest dość rzadka więc małe prawdopodobieństwo i w dodatku wiele osób mogłoby sobie objawy przypisać. Tym niemniej potwornie mnie to przeraża, nie umiem się uspokoić i przestać o tym myśleć, tymbardziej że już od ponad 1,5 miesiąca ciągle analizuję swój stan bo ciągle czuję te osłabione emocje...
Nie wiem czy któryś z użytkowników miał podobne wkręty, jakieś rady jak mam się wziąć w garść ?
Śmiertelnie się boję tej choroby, wszystko inne bym wolał ale nie to...
SCF
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 paź 2013, 07:17

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2015, 02:38
SCF, spłycenie emocji występuje jeszcze w wielu innych zaburzeniach np. w depresji. Jeśli cierpisz na zaburzenia lekowe to nie czytaj doktora google. Tak jak napisałeś... wkręcasz sobie, a to świadczyć może o Twojej skłonności do hipochondrii, a to już zakwalifikowałby Ciebie do grupy potencjalnych właścicieli zaburzeń lękowych.
Nie lepiej udać się do specjalisty niż czytać w sieci i wkręcać sobie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

przez SCF 03 sie 2015, 13:49
Nie wiem czy lepiej, bo z doświadczenia się przekonałem że ci specjaliście albo powiedzą, że nie wiedzą co mi jest, albo wymyślą podejrzenie jakiejś ciężkiej choroby.
Raz mi walnięto podejrzenie nowotworu jelita, innym razem stwardnienie rozsiane, kiedyś indziej chorobę szejermana innym razem słyszę hasło "nie wiem".
Na szczęście te "diagnozy" okazały się pudłem. Toteż powoduje że nie ufam specjalistom, bo pójdę do 5 lekarzy i dostanę 5 różnych diagnoz. Taka jest prawda... Lekarze się w ogóle na swoim fachu nie znają, chociaż tego nie rozumiem, jak można skończyć 6 lat tak ciężkich studiów i nic z tych studiów nie wynieść. Co się im powie to w oparciu o to stawiają diagnozę, nie zadają dodatkowych pytań...
A może im sie po prostu nie chce...
Na szczęście jutro mam wizytę - terapię indywidualną. To może po tym się trochę uspokoję, bo teraz no nie mogę, od przedwczoraj nie mogę... każdy moment kiedy nie mam ochoty czegoś robić (a w zasadzie nie mam na nic ochoty) powoduje u mnie strach...
Można oszaleć...
No nic, pozmuszam się do działań, lepsze to niż siedzenie i myślenie...
SCF
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 paź 2013, 07:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

Avatar użytkownika
przez Evia 03 sie 2015, 16:26
Z podobnych przyczyn wkręciłam sobie kiedyś psychopatię :P

Jakby nie było to lepsza już schiza

Poza tym Twoje przejmowanie się domniemaną chorobą, wyklucza w pewnym sensie spłycenie emocjonalne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

Avatar użytkownika
przez Siarlek 03 sie 2015, 19:55
Schizofrenia prosta z tego co czytałem jest mega rzadka. Czytając o tym pogorszysz swoje objawy. Przecież schiza i nerwica, depresja ma tyle wspólnych objawów, że przepraszam cię bardzo ale to tak jakby rozbolała cię głowa i mówiła, że masz raka mózgu, keidy ból głowy może być obajwem wielu chorób. Idź to dobrego psychiatry on cię uspokoi. Tylko do DOBREGO. Bo wiadomo jacy są psychiatrzy jak trafisz na chorego sk... to cię jeszcze nastraszy z satysfakcją. Zostań z Bogiem! :)
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 03 sie 2015, 19:58
Schizofrenia prosta jest niezwykle rzadka, a wielu klinicystów i badaczy w ogóle kwestionuje jej istnienie uważając ją za mityczną jednostkę chorobową.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

przez SCF 06 sie 2015, 01:35
Dziękuję wszystkim za racjonalne i pomocne odpowiedzi.
Macie racje.
Swoją drogą też sobie uświadomiłem na ostatniej wizycie, że nie jest tak, że nerwica była i nerwica mi przeszła jakiś czas temu. Że były jakieś przerwy w niej. Zdałem sobie sprawę, że ja większość życia nią żyję i nawet jak wg. mnie było dobrze, to było to tkwienie w świecie obaw i strachu.
SCF
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 paź 2013, 07:17

Wkręciłem sobie koszmarną chorobę...

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 06 sie 2015, 01:56
SCF napisał(a):Nie wiem czy lepiej, bo z doświadczenia się przekonałem że ci specjaliście albo powiedzą, że nie wiedzą co mi jest, albo wymyślą podejrzenie jakiejś ciężkiej choroby.
Raz mi walnięto podejrzenie nowotworu jelita, innym razem stwardnienie rozsiane, kiedyś indziej chorobę szejermana innym razem słyszę hasło "nie wiem".
Na szczęście te "diagnozy" okazały się pudłem. Toteż powoduje że nie ufam specjalistom, bo pójdę do 5 lekarzy i dostanę 5 różnych diagnoz. Taka jest prawda... Lekarze się w ogóle na swoim fachu nie znają, chociaż tego nie rozumiem, jak można skończyć 6 lat tak ciężkich studiów i nic z tych studiów nie wynieść. Co się im powie to w oparciu o to stawiają diagnozę, nie zadają dodatkowych pytań...
A może im sie po prostu nie chce...
Na szczęście jutro mam wizytę - terapię indywidualną. To może po tym się trochę uspokoję, bo teraz no nie mogę, od przedwczoraj nie mogę... każdy moment kiedy nie mam ochoty czegoś robić (a w zasadzie nie mam na nic ochoty) powoduje u mnie strach...
Można oszaleć...
No nic, pozmuszam się do działań, lepsze to niż siedzenie i myślenie...


Pamiętaj, że w Polsce jedynie lekarze medycyny o charakterze "specjaliści" to uznany "produkt" na świecie. Lekarze ogólni (ładna nazwa ostatnio to "rodzinni") to niestety potocznie głąby, chłam
medyczny, ćpuny, pijaki, niespełnione ideały starych i ogólnie ludzie bez pomysłu na swą "wątpliwą karierę medyczną na własne życzenie". Te opinie zresztą nie są tak do końca bezpodstawne wg. i mnie
i naprawdę wielu ludzi, którzy doświadczyli tego typu usług zarówno na polu prywatnym jak i "enefzetowskim" (lub nie krygując się nawet na poziomie angielskim - wbrew pozorom lekarze ogólni z Anglii mają całkiem sporo "wspólnego" na tym tle z naszymi rodzimymi).
Jeśli idzie o psychiatrię... hmm... wg. mnie wszyscy są "kopnięci" tak samo na całym globie akurat. Powiem Ci nawet więcej po własnych doświadczeniach - pójdziesz do 100 psychiatrów i dostaniesz
100 różnych diagnoz, recept i ... wartych zaleceń.
A jak chcesz się uspokoić to wpisz se mój gg (45439335) i jeśli tylko będę na kanale to Ci raczej pomogę w bezpośrednim tego słowa znaczeniu. Jednak nie licz, że będę "od ręki" bo
ostatnimi czasy sam zaczynam po raz kolejny wpadać w dobrze mi znane i identyczne "od zawsze" własne dołki ;)
Tak czy inaczej piszesz naprawdę logicznie i swobodnie - a skoro tak to już coś znaczy dla mnie Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do