Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez Aurora88 12 cze 2015, 21:25
Czy mimo nerwicy lękowej zdarza Wam się nadmiernie przeżywać emocje pozytywne?
Jak sobie z tym radzicie?
Ostatnio miałam ostry atak lękowy... właśnie po tym, jak pozwoliłam sobie na radość. Miałam cudowny dzień - udało mi się poprowadzić terapię, spotkałam się z nowym dzieckiem, same przyjemności, dzień pod znakiem sukcesów, pod wieczór leżałam na podłodze, puszczałam sobie bańki mydlane i słuchałam muzyki. Myślałam wtedy, że sobie cudownie radzę. Tydzień bez ataku paniki, zniknął trwały lęk. No wspaniale po prostu.

A potem nie mogłam spać i nie mogłam zrozumieć jak, mimo pozytywnego zmęczenia, wciąż jestem przytomna. Po dwóch godzinach dostałam pierwszego ataku który był tak niespodziewany i szokujący, że resztę nocy przeżyłam w strachu.

Od dwóch dni przeżywam niesamowity lęk. W nocy płaczę, tęsknię nie wiem za czym. Nie widzę źródła ani przyczyny - wszystko jest naprawdę pozytywne. Rozchorowałam się. Milion telefonów z pracy (która teraz się rozkręca) i nie potrafię się w tej ekscytacji uspokoić.

Ostatni pozytywne emocje wyczerpują mnie bardziej niż negatywne.
Uczę się, jak zmieniać sposób myślenia, gdy dopadają mnie negatywne myśli - wychwytuję błędne przekonania i próbuję ( z różnym skutkiem) je modyfikować.
Ale co zrobić z pozytywnymi???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

przez nerwa 12 cze 2015, 22:41
Ja mam tak, ze jak sa duze emocje w ciagu dnia (nawet pozytywne) to jakos jestem taka nakrecona (w glowie),
i konczy się tym, ze potem mam problemy ze spaniem (jakos tak nie umiem sie wyciszyc).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 cze 2015, 16:49
Aurora88, i tu pojawia się problem. Jeśli coś Cię nakręci, czy to pozytywnie, czy negatywnie, istnieje ryzyko ataku. Nie można nie odczuwać emocji, więc trzeba je przeżyć. Dobrze by było umieć je trochę tonować. Sama nie jestem w tym temacie wzorem do naśladowania :D No, ale wracając do Ciebie, próbowałaś relaksacji? Wyciszenia?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez Aurora88 14 cze 2015, 18:08
Relaksacja często powoduje u mnie nasilenie lęku - wyobrażanie sobie pięknych rzeczy, medytacje, joga itp. Nigdy tego nie lubiłam. Chociaż stworzyłam już sobie w głowie piękne miejsce, do którego "chodzę" i jestem tam całkiem spokojna. Jeśli chodzi o oddech - oddycham przeponą naturalnie, więc nie muszę tego ćwiczyć, poza tym od kilku miesięcy pojawił się u mnie bezdech jako objaw somatyczny lęku (ostatnio strasznie się nasilił bo go "odkryłam"), często po prostu przestaję oddychać na kilka sekund (mniej niż 10 sekund, najczęściej 7-8), więc spokojne oddychanie mi nie pomaga, wywołuje ten bezdech. Z kolei głośne i głębokie oddychanie to zaproszenie do hiperwentylacji.
Po prostu do tej pory nie myślałam o tym, że radosne emocje muszę jakoś wyciszać... I nie wiem czy lepiej jest po prostu starać się aż tak w nie nie popadać, czyli trzymać siebie w ryzach i nie ekscytować się zanadto?; czy też może właśnie przerobić temat do znudzenia, tzn. jeśli jestem podeskcytowana pracą i spotkaniami i rozmowami, to wyflaczyć się z wszystkiego przyjaciółce, wygadać, zrobić to co mnie tak mocno nakręca do końca i wtedy już mieć spokój?

nerwa - tak, problem ze spaniem, podstawowy problem.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

przez Lastin89 15 cze 2015, 12:24
Witajcie!!!
Nie potrafię dodać nowego wątku, tak więc pozwalam sobie tutaj umieścić mój post.

Tak więc biorę leki:
-Xanax sr 0,5 mg,
-Lamirtin 175 mg,
-Depralin 5 mg.

Mam chłopaka, który od pewnego czasu bardzo źle wpływa na moje samopoczucie psychicznie.
Chodzi o to, że mam wrażenie, że mnie nie kocha, nie zależy mu na mnie,ma mnie gdzieś, olewa mnie.
Podaję na to przykład: mój facet pracuje codziennie po 14 godzin, wraca z pracy o godzinie 22. Już wiele razy zdarzyło się, że nie napisał mi nawet słowa dobranoc - przez to jest mi przykro, mam wrażenie, że ma mnie gdzieś, olewa mnie, jest mi strasznie przykro.
A on potrafi mnie tylko przeprosić i zawsze tłumaczy się tym, że był tak zmęczony, że nie zdążył napisać dobranoc...


I teraz moje pytanie. Czy na moje odczucia dotyczące wyżej opisanej sytuacji może mieć wpływ Xanax sr lub jakikolwiek inny lek???

Bardzo proszę o odpowiedź, bo już nie wiem co mam o tym sądzić, może to ja przesadzam :-(
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
20 mar 2015, 13:35

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 15 cze 2015, 12:30
U mnie jest tak.Nie lubię okazywać emocji.No może, nie w takim teatralnym stylu.Żadnych podskoków,śpiewania.Po prostu uśmiech i weselenie się do środka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16466
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

przez Lastin89 15 cze 2015, 12:32
ale mi jest przykro, że zdarza się, że chłopak nie pisze mi dobranoc, nie wiem co powinnam zrobić w tej sytuacji...
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
20 mar 2015, 13:35

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

przez Saraid 15 cze 2015, 13:18
Lastin89 napisał(a):ale mi jest przykro, że zdarza się, że chłopak nie pisze mi dobranoc, nie wiem co powinnam zrobić w tej sytuacji...

Rozmawiałaś z chłopakiem o tym co czujesz?potrzebujesz uczucia,uwagi to normalne tylko dobrze by było pogadać z nim o tym,szczerze rozumiem że może być zmęczony ale jedno dobranoc dla kogoś kogo się kocha to chyba nie aż taki wysiłek?
Saraid
Offline

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 15 cze 2015, 13:23
U mnie pozytywne emocje wywołują lekki stres, przyczyną jest ogólnie nadmierne przejmowanie się wszystkim i lęk. Od dłuższego czasu mam depresję, więc to jest mój "naturalny" stan, dlatego jeżeli są jakieś dobre emocje odczuwam niepokój. Straciłem też wiarę w powrót do zdrowia, więc tu znów pojawia się obawa, że ten pozytywny stan nie będzie trwał zbyt długo, że znów się wszystko schrzani. Czuję się bezpieczniej z moimi neutralnymi emocjami, wtedy jest pewność znanych emocji i nie ma lęku przed niezaznanym w dłuższym okresie. Gdybym jednak powrócił do zdrowia pozytywne emocje z czasem by się unormowały.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 15 cze 2015, 13:36
Im silniejsze pozytywne emocje tym silniejszy lęk, ogólnie taka mieszanka wszystkich uczuć np. przy dostaniu nowej pracy, przy założeniu nowego związku. Głównie ekscytacja, pobudzenie i obawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez Aurora88 15 cze 2015, 14:45
Ale to co wtedy z nimi zrobić? Jak je rozładować? Nie wiem, może zacząć skakać z radości? :)
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

przez Lastin89 15 cze 2015, 15:20
whiteLily tak rozmawiałam z nim, on potrafi tylko przeprosić i nic innego się w tej kwestii nie zmienia.
Powiedziałam mu, że jeżeli nie zrobi czegoś z tym będziemy musieli się rozstać. Wiesz co, powiem Ci, że nie czuję jego miłości, chyba z nim zerwę.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
20 mar 2015, 13:35

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 15 cze 2015, 16:18
Aurora88, poradzić sobie z nieopanowanymi negatywnymi emocjami (łatwo się mówi ;) ), wtedy zostaną tylko pozytywne a z nimi nie trzeba sobie radzić ;)

Idź na dyskotekę i się wyszalej ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Radzenie sobie z pozytywnymi emocjami

przez Saraid 15 cze 2015, 16:45
Lastin89, To jest kwestia dogadania pomiędzy wami natomiast do'' tanga trzeba dwojga'' także powodzenia Ci życzę ;) abrakadabra xx, pozytywne emocje także wywołują u mnie stres niestety łapie się na tym nie raz,trudno osiągnąć tę granicę wypośrodkować pomiędzy nimi tak by nie odbiły się na nas zbyt boleśnie .
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 28 gości

Przeskocz do