Moja historia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Moja historia

przez Kajetano 12 cze 2015, 21:15
Na sam wstęp się przedstawię. Mam na imię Kajetan lat 19. Nie wiem czy piszę to w dobrym dziale ale chyba tak chciałbym się podzielić tu moją historią, i może ktoś mi podsunie pomysły jak sobie radzić z napadami. Wszystko zaczęło się już dobre 2 lata temu od duszności po wyjściu spod prysznica, bałem się tej nocy zasnąć z obawy że się uduszę. Na szczęście nad ranem zasnąłem i obudziłem się pełen sił po południ z dusznościami oczywiście. Nauczyłem się z nimi żyć miałem robiony rtg płuc i wszystko wyszło w porządku niedawno chodziłem również na regularne ekg serca i serce zdrowe jak ryba ale mniejsza. Przejdźmy dalej, Jakoś w połowie roku 2014 zaczęły się problemy z przełykaniem, bałem się cokolwiek przełknąć bez popijania herbatą. Nawet głupi baton czy lód muszę popić wodą/herbatą. Niedawno też pojawiło się osłabienie gdy wchodzę z domu i napady paniki(duszności, osłabienie wrażenie jak bym miał zemdleć) dopada mnie to w najczęściej w autobusach i w szkole. Zawsze słucham muzyki ale świadomość że w okół mnie jest pełno ludzi mnie przerasta, gdy jadę z kimś kogo dobrze znam jest oki zawsze pogadamy i zapomnę, ale gdy jadę sam to po prostu masakra ból w klatce piersiowej wrażenie jak by mi serce miało wyskoczyć. Odsunąłem się przez to od ludzi praktycznie nie wychodzę z domu siedzę godzinami na łóżku i przeglądam youtube. Niedawno lekarz przepisał mi tabletki na uspokojenie Elica Q-tab 5mg no i niby coś tam pomogły najbardziej na duszności, praktycznie nie czuję ich gdy zasypiam, problemy z przełykaniem tez lekko ustąpiły ale tylko w domu w autobusie/dłuższym czasie w sklepie lub szkole jest po prostu masakra. Staram się dużo pić ale daje to mizerny efekt słuchanie pozytywnej muzyki też. Nie wiem co mam robić żeby nie bać się jechać 30 minut autobusem np do Katowic SAM! a często tam jeździłem żeby spotkać się z ludźmi teraz praktycznie od 2 miesięcy siedzę cały czas w domu i boje się gdziekolwiek wyjść sam na dłużej a jezdzić autobusami to już kompletna masakra jak napisałem wcześniej. Zastanawiałem się nad kupnem roweru szosowego i zacząć trenować trochę kondycję poprawić wzmocnić serce, ponieważ po krótkim biegu opadam z sił a ważę tylko 64 kilo na 1.83 metra wysokości(mam niedowagę) ponoć sport pomaga się z tego uwolnić. Sam już nie wiem mam nadzieję że doradzicie jakieś sposoby jak sobie z tym radzić. Pozdrawiam Kajetan.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 cze 2015, 18:44

Moja historia

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 12 cze 2015, 21:56
Witaj Kajetanie!

U jakiego lekarza byłeś? Jaką masz diagnozę? Podejrzewam, że objawy, o jakich napisałeś, wskazują na nerwicę. Skoro dotychczas przyjmowane leki nie pomagają, należy rozważyć zmianę leku i/lub dawki albo pomyśleć o dołączeniu do leków psychoterapii. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Moja historia

Avatar użytkownika
przez Aurora88 12 cze 2015, 21:58
Drogi Kajetanie, wygląda na to że najlepszą opcją jest pójście do psychologa i zastanowienie się wspólnie z nim, jakie wydarzenia z Twojego życia wywołują w Tobie lęki.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do