(Nie) chcę zepsuć sobie życia.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

(Nie) chcę zepsuć sobie życia.

przez madeline07 31 maja 2015, 21:09
Cześć!
Chciałam podzielić się z Wami moim problemem. Myślę, że mam nerwicę lękową, choć nikt u mnie tego nie zdiagnozował. Nie było okazji. Nie mówię o tym innym, bo inni tego nie rozumieją. Moje stany to takie natręctwa powiązane ze strachem. Boję się czegoś, a natręctwa szukają możliwości do zrealizowania obiektu moich obaw. Taka współpraca. Byłam trzy razy u psychologa. Nie potrafiła mi pomóc, a do psychiatry moi rodzice boją się iść, boją się mojego problemu, więc udaję, że wszystko jest ok.
Mój lęk towarzyszy mi szczególnie wtedy, kiedy mam zaplanowane coś przyjemnego, coś fajnego lub ważnego dla mnie. Wtedy głównie boję się, że nie usnę w nocy i następnego dnia nie będę mogła w pełni przeżywać tego, bo będę się źle czuła, albo nie będę w stanie się skoncentrować, a to będzie mi potrzebne. Jutro wyjeżdżam w góry i cały mój dzisiejszy dzień determinuje strach o to, co będzie w nocy i że moi rodzice będą musieli po mnie przyjechać tam, bo nie będę w stanie funkcjonować. Zazwyczaj zasypiam po ok. 2-3 godzinach, ale zdarza się i tak, że zasypiam o 4 rano lub w ogóle, a w dzień nigdy nie śpię (bo się boję) i rzeczywiście jestem pół żywa, oprócz tego, że okropnie zmęczona, nie jestem w stanie jeść i mam jakieś zaniki pamięci, brak poczucia czasu i jeszcze silniejszy strach.
Co mam robić? Chcę normalnie żyć! :(
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 cze 2014, 20:39

(Nie) chcę zepsuć sobie życia.

Avatar użytkownika
przez Aurora88 31 maja 2015, 23:53
Mam całkowicie to samo, ale jeszcze nie wymyśliłam sposobu, jak sobie z tym radzić. Jutro ważna praca więc złowieszczo przewiduję pół bezsenną noc albo pobudkę o świcie, który przypada teraz chyba koło 5 - aby temu zapobiec nafaszeruję się tabsami ziołowymi (jak się je rzadko stosuje to działają), będę głęboko oddychać i wizualizować sobie spokojną scenę. Nie wolno mi myśleć o planach i o tym, co jest jutro - wolno mi myśleć o serialach, bohaterach książek, wyobrażać sobie przyrodę itp.
Ale tak ogólnie, to jak nie zlikwidujesz źródła lęku, to się tego nie pozbędziesz :P
Jeden psycholog nie przypasował, ale może znajdzie się inny dobry.
A rodziców trzeba wciąż przekonywać, że problem jest ważny, bo często bliscy kompletnie nie zdają sobie sprawy z tego, co siedzi w nas w środku.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

(Nie) chcę zepsuć sobie życia.

przez nerwa 01 cze 2015, 08:37
Mam podobnie :( Czesto jak mam cos waznego do zrobienia dnia kolejnego, to boje sie, ze bede kiepsko spala a w dzien bede sie czula zle i nie dam rady. W efekcie jak nie moge zasnac np. przez 2-3h to juz wiem, ze bedzie tragedia.

Wlasnie dzisiaj tak mam :-/ Zasnelam dopiero nad ranem (na godzine), wiec po obudzeniu czulam sie jeszcze gorzej... i chce tylko dotrwac do nocy. Na szczescie dzisiaj moge sobie pozwolic na siedzenie w domu. Ale z kolei jutro juz nie moge, wiec juz mam stresa, czy na pewno sie wyspie?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do