Nie wiem co mi jest

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie wiem co mi jest

przez zagubiona553 21 maja 2015, 17:18
Od dłuższego czasu nie wychodzę ze swoim narzeczonym, zdarzały się jakieś wyjścia, ale mało. Od jakiś 2 lat wyszliśmy może kilka razy. Zaczęło się od tego, że raz zobaczyłam jak obejrzał się za inną, ładniejszą, zgrabniejszą i wpadłam w paranoje... Ciągle podejrzewam, że się patrzy na inne bo ja jestem taka brzydka i w ogóle( on jest zupełnie innego zdania-podobam mu się, a ja w lustrze widzę potwora, czasem już nawet mi się nie chcę patrzeć w lustro bo wiem jak wyglądam). Najgorsze jest to, że nie tylko dobijają mnie te kobiety, które przechodzą obok. Ja zaczynam się wkurzać, gdy jest jakiś billboard z kobietą w kostiumie kąpielowym czy w filmie jest jakaś idealna kobieta. Od razu łapię doła. Bo wiem, że na pewno się spojrzy. Ja rozumiem, że facet to wzrokowiec itd, tłumaczę sobie to na wszystkie sposoby, ale i tak nie umiem z nim wyjść bez stresu. I tak patrzę czy on nie patrzy się na inne. Teraz nawet sama mam problem z wyjściem po zakupy czy z psem. Zmuszam się do tego bo wiem, że muszę to zrobić. Zanim wyjdę zaczyna mi się kręcić w głowie i zaczynam odczuwać taki ból w żołądku. Do tego stresuję się strasznie, ale jak już wyjdę to jest nawet dobrze, ale to po jakimś czasie. Niską samoocenę miałam od zawsze, ale to co teraz się ze mną dzieje, strasznie utrudnia mi życie. Co mi jest?? :( Jakieś rady jak sobie poradzić i zacząć normalnie wychodzić? :(
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 maja 2015, 11:37

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 21 maja 2015, 22:29
zagubiona, masz skrajnie zaniżoną samoocenę i masę kompleksów. Niepotrzebnie porównujesz się do innych kobiet. Twoje kompleksy są tak mocno zakorzenione, że na ich bazie rodzi się zazdrość o to, że Twój partner spogląda na inne panie. To jest już patologiczna zazdrość. Niepokojące jest również to, że unikasz kontaktów społecznych, masz różne dolegliwości przed wyjściem z domu. Być może do Twojego niskiego poczucia własnej wartości, nad którym powinnaś pracować, doszła też nerwica? Powinnaś to sprawdzić, bo drogą wirtualną można tylko gdybać, i skonsultować się ze specjalistą. Zacznij pracować nad swoimi problemami, bo kładą się cieniem na Twój związek. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez zima 21 maja 2015, 23:27
zagubiona553, zmień faceta. moze intuicja daje Ci znaki.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez refren 22 maja 2015, 02:54
zima, jeśli zmieni, może być tak samo i z kolejnym będzie miała te same lęki, bo też nie będzie zamykał oczu na widok każdej kobiety. intuicja raczej nie powinna działać tak, że ktoś mdleje przed wyjściem z domu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3282
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nie wiem co mi jest

przez zagubiona553 22 maja 2015, 07:48
Chyba najgorsze w tym wszystkim jest to,że wiem iż mój narzeczony nie jest bardzo śmiały, nie zagadałby do żadnej kobiety, a mimo wszystko mam ten irracjonalny lęk... Często jak gdzieś wychodzi sam to ja od razu patrzę przez okno czy idzie jakaś kobieta ładniejsza i czy się na nią patrzy... To jest chore, ale nie umiem tego powstrzymać... :( nie przyznałam mu się do tego... Tak samo jak nie umiem powstrzymać bezsensownego porównywania się z innymi kobietami.. Bardzo mnie to już męczy. A nie jestem zazdrosna o niego, tylko o te wszystkie inne, lepsze kobiety ode mnie... Nie wiem od czego zacząć pracę nad sobą, nad swoją samooceną... Od czego najlepiej zacząć??
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 maja 2015, 11:37

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez Aurora88 25 maja 2015, 15:40
Od wizyty u psychologa :) Serio serio. Koniecznie.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez novymivo 25 maja 2015, 15:57
Zagubiona553, wstaw swoja fotke , a gwarantuje ze przestaniesz przejmowac sie swoim wygladem, bo jestes piekna. Pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez zima 25 maja 2015, 17:01
refren, jak wie ze ją to wkurwia to nie powinien ostentacyjnie sie gapic na inne bufory.
dla mnie koles jest zawoalowanym (jeszcze) kutasem i za lat kilka jego natura da się we znaki autorce postu.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez warrior11 25 maja 2015, 18:00
zima, :mrgreen:
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1003
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez Aurora88 25 maja 2015, 21:16
jak wie ze ją to wkurwia to nie powinien ostentacyjnie sie gapic na inne bufory.


no ale wg zagubionej to właśnie nie wie, bo mu o tym nie powiedziała. poza tym nie gapi się, tylko ona się boi, że się będzie gapił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Nie wiem co mi jest

przez zagubiona553 03 cze 2015, 12:41
I nadeszła ta pora roku, gdzie ja czuję, że powoli umieram. Nienawidzę lata... A kiedyś tak bardzo lubiłam. Zakładałam krótkie spodenki. Od dwóch lat nie zakładam krótkich spodenek bo wiem jakie mam brzydkie nogi... Teraz mi się pogorszyło już kompletnie... Nie mogę się zmusić, żeby założyć je po domu, sama nie mogę patrzeć na to jak wyglądam.Gdy patrzę w lustro, mam ochotę płakać, widzę potwora... Wszystko mnie dobija,... rozstępy, trądzik, blizny, brzydka cera, włosy, obgryzione paznokcie z nerwów. Nie podoba mi się całe moje ciało...Ostatnio nawet mam ochotę coś sobie zrobić,... Wiem jak to może być odebrane, jak próżność,ale ja miałam kiedyś zwykłe kompleksy, a to co się teraz ze mną dzieje to jest masakra. Jest gorąco- ja od dwóch dni nie wychodzę z domu....Zastanawiam się jak ja przeżyję lato... :( :( I oczywiście ciągłe myśli, że na ulicy jest pełno kobiet, w spódniczkach, sukienkach, krótkich spodenkach... I, że pewnie fajne widoki ma mój narzeczony.... Te ciągłe myśli doprowadzają mnie do płaczu, frustracji.... Poćwiczyłam dzisiaj, zrobiłam pierwszy krok, żeby za rok polubić siebie bardziej, żeby być idealna na następne lato...Nawet lepiej się nie poczułam... może gdy zobaczę jakieś efekty ćwiczeń to może zmienię zdanie albo i nie, ciągle będę widziała tego potwora, którym nie chcę być.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 maja 2015, 11:37

Nie wiem co mi jest

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 cze 2015, 11:35
zagubiona553, nie jestes zadnym potworem tylko masz fałszywe postrzeganie siebie. Trzeba chodzic do psychologa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do