Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez mark123 31 mar 2015, 21:43
Ja w dzieciństwie stricte nie byłem ani beztroski ani depresyjny, byłem "pośrodku". Miałem zaburzenia emocjonalne, ale potrafiłem przeżywać radość.

abrakadabra xx napisał(a):nie mają się czym martwić ani czego bać (oprócz potwora pod łóżkiem ;) no i zakładając że w domu nie ma patologii)

Nie potrzeba patologii w domu, żeby dziecko miało dużo lęków.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

przez ala1983 31 mar 2015, 21:48
Evia napisał(a):
abrakadabra xx napisał(a):Dzieci mają naturalną wrodzoną energię niczym nie zmąconą, są beztroskie, wydaje im się że są nieśmiertelne, nie mają problemów egzystencjalnych, nie mają się czym martwić ani czego bać (oprócz potwora pod łóżkiem ;) no i zakładając że w domu nie ma patologii) nie znają jeszcze ludzkiej seksualności, potrafią dać się pochłonąć fantazjom i zapomnieć się kiedy się bawią. Nie mają jeszcze pojęcia że świat to nie przyjazne miejsce pełne bólu i rozpaczy.

Tęsknię za dzieciństwem, to jedyny piękny okres w moim życiu.



Hmmm, mój okres dzieciństwa był totalnym przeciwieństwem

Moj tak samo.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 31 mar 2015, 22:09
mark123 napisał(a): Nie potrzeba patologii w domu, żeby dziecko miało dużo lęków.


Też prawda ale dorośli mają więcej powodów do zmartwień. Przynajmniej u mnie tak było. Ja tam się niczego nie bałem :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

przez joaszka 01 kwi 2015, 00:54
agnieszkasz napisał(a):Bo dzieci nie martwią się wieloma rzeczami, ktorymi przejmują się dorośli. Dzieci są nieświadome wielu rzeczy i przez to spokojniejsze. Ale oczywiście każde dziecko ma problemy wieku dziecięcego, a dla nas wydają się one zabawne. Im człowiek starszy tym bardziej doświadczony życiem i tym łatwiej jest mu zamulać psychicznie. Świata tym postem nie odkryłam :)


Ja na przykład bałam się co noc, że mój młodszy brat, z którym dzieliłam pokój, nagle przestanie oddychać i umrze. Całe noce nie spałam, tylko słuchałam jego oddechu, a brzuch aż bolał mnie z nerwów. Było tak dobre 10 lat.
joaszka
Offline

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez Evia 01 kwi 2015, 09:38
abrakadabra xx napisał(a):
mark123 napisał(a): Nie potrzeba patologii w domu, żeby dziecko miało dużo lęków.


Też prawda ale dorośli mają więcej powodów do zmartwień. Przynajmniej u mnie tak było. Ja tam się niczego nie bałem :smile:


Myślę, że to również nie jest regułą. Jeśli chodzi o mnie to w życiu dorosłym, na które sama mam większy wpływ, mam mniej powodów do zmartwień niż w dzieciństwie.
Dziecko jest bezsilne w obliczu niektórych spraw.
Jeśli chodzi o strach dzieci, to nie uważam, żeby to było dobre aby dziecko się niczego nie bało. Mnie nikt w dzieciństwie nie ochraniał przed świadomością plugawego świata, byłam raczej od zawsze przestrzegana przed nim. Dlatego zawsze miałam świadomość śmierci, chorób, wojen, psychopatów polujących na bezbronnych itd
Uważam, że dzieci nie powinno się chować pod kloszem, bo w moim przypadku ta świadomość niejednokrotnie uchroniła mnie przed nieszczęściem.
Dlaczego słyszy się o tragediach spotykające dzieci, które zaufały obcym? Bo nie miały świadomości niebezpieczeństwa

Wracając do tematu, to według mnie żadna beztroska czy szczęsliwsze życie nie miało na to wpływu. Jak już pisałam to byliśmy po prostu młodsi. Cały organizm był zdrowszy, co przekładało się na naszą kondycję. Poza tym dzieci nie są aż tak obarczone wieloma obowiązkami przez co są mniej zmęczone.

Myślę, że wpływ mogło mieć też to, że dziecko rozwija się odkrywając świat, dlatego jest ciekawsze, dostrzega więcej szczegółów i fascynują go niektóre zwykłe rzeczy, które są dla dziecka niebywałym odkryciem. Dorosły człowiek już to wszystko poznał i zdążyło mu się dawno znudzić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 01 kwi 2015, 10:44
Evia, rozumiem twój punkt widzenia. Ja miałem trochę inne doświadczenia z dzieciństwa.

Myślę, że wpływ mogło mieć też to, że dziecko rozwija się odkrywając świat, dlatego jest ciekawsze, dostrzega więcej szczegółów i fascynują go niektóre zwykłe rzeczy, które są dla dziecka niebywałym odkryciem.

To na pewno.

Moim zdaniem dorośli są już często zmęczeni tym życiem w porównaniu do dzieci. Tyle lat przeżywania tych wszystkich trudów świata robi swoje. Ale to też nie ma reguły bo można mieć wspaniałe, lepsze życie niż w dzieciństwie.

U mnie wszystko co najlepsze już przeminęło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez mark123 01 kwi 2015, 12:47
U mnie istotnym czynnikiem, który pozwalał mi mieć w dzieciństwo normalny nastrój była nieświadomość swojej psychiki.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

przez joaszka 02 kwi 2015, 01:37
mark123 napisał(a):U mnie istotnym czynnikiem, który pozwalał mi mieć w dzieciństwo normalny nastrój była nieświadomość swojej psychiki.


Coś w tym jest, co piszesz. Odpada wtedy całe nakręcanie się, analiza objawów, wpływów.

Ja np gdy miałam 8 lat, zaczeła mi się trichotillomania. Nie widziałam w tym zaburzenia, bo nie miałam świadomości psychiki. Po prostu, rwanie włosów z głowy było dla mnie naturalne, nad niczym się nie zastanawiałam w tej kwestii, choć oczywiście przeżywałam różne zdarzenia, nieprzyjemności, konflikty z innymi. Ale właśnie nie łączyłam ich z psychiką.
joaszka
Offline

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez mark123 02 kwi 2015, 08:17
Ja np. gdy zacząłem chodzić do szkoły i spostrzegłem, że jestem całkiem inny niż rówieśnicy to sobie to wtedy tłumaczyłem, że to rówieśnicy są nienormalni, a ja jestem jedyny normalny.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

przez Longoberd 21 wrz 2015, 10:35
Faktycznie, do pewnego momentu życie było piękne i o wiele prostsze. Gdy byłem dzieckiem chciałem stać się już dorosły i wtedy nie podobało mi się dzieciństwo. Jednak z wiekiem wszystko się znacznie pokomplikowało i im jestem starszy tym mniej nadziei i piękna jestem w stanie dostrzec. Nigdy nie byłem zbyt szczęśliwy, jednak do pewnego wieku, tak mniej więcej do 14 roku życia jakoś mi się wiodło, dawałem sobie radę i mimo licznych trudności potrafiłem w miarę normalnie funkcjonować. Potem nastąpiło pogorszenie i wszystko niemal się zmieniło.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 wrz 2015, 21:34

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 21 wrz 2015, 11:31
Wolałabym umrzeć, niż przeżyć po raz wtóry własne dzieciństwo...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 21 wrz 2015, 11:54
u mnie nic sie nie zmieniło.wegetuję jak wegetowałem.tyle tylko że w dzieciństwie nie mogłem nigdzie dalej sam pojechać,z domu praktycznie nie wychodziłem.byłem sprawniejszy fizycznie i skakałem na rowerze,po kamieniach,właziłem na drzewa bez gałęzi i naiwnie wierzyłem że kiedyś moje życie sie odmieni i będe żyć normalnie tak jak wszyscy,że dziewczyna ze szkolnej klasy która niegdyś mi sie podobała będzie moją żoną,że zostanę chemikiem,geologiem,astronomem lub astronautom,że zawód poprostu się wybiera ulubiony i już go masz.że kupie sobie broń i załatwie jakieś lewe zezwolenie.że rozbiję się swoim własnym samolotem na tahiti/bora bora,pitcairn i tam zostanę.skąd mogłem wiedzieć że do tego wszystkiego trzeba mieć zdrowie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 05 paź 2015, 22:57
Bo dzieci żyją w świecie bezproblemowym, wyidealizowanym. Dopiero jak dorastamy uderzamy w dorosłość jak piorun w pole
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Dlaczego kiedy było się dzieciakiem...

Avatar użytkownika
przez Evia 05 paź 2015, 23:25
Dulcynea napisał(a):Bo dzieci żyją w świecie bezproblemowym, wyidealizowanym. Dopiero jak dorastamy uderzamy w dorosłość jak piorun w pole


To są Twoje doświadczenia
Myślę, że wiele osob jak nie większość ma za sobą inne przeżycia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 27 gości

Przeskocz do