Pytanie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pytanie

przez LordVader 25 mar 2015, 12:35
Cześć ! Nie wiedziałem gdzie założyć ten temat, to mój pierwszy wpis i pierwszy raz na forum.

Generalnie mam taki problem, wydaje mi się że ktoś mi tu może doradzić tudzież pomóc.
Nie wiem czy to nerwica, czy jakieś inne gó**o ale przeszkadza mi to już.
Zaczęło się może 7 lat temu (jakoś tak), paliłem wtedy sporo baki i gdy to odstawiłem zacząłem mieć liczne lęki to trwało parę dobrych miesięcy i było naprawdę nieciekawie, w końcu przeszło. Niby wszystko pięknie normalnie ale ten stan jakiś czas później się powtórzył, naprawdę czułem się jakbym miał dosłownie ześwirować i odlecieć, naczytałem się na różnych forach rozmaitości i wkręcałem sobie schizofrenie ITD. Nie palę już od wielu lat. Mój problem polega na tym ze strasznie się denerwuję, podam przykład, byłem u lekarza bo potrzebowałem zaświadczenia do pracy, gdy lekarz miała zmierzyć mi ciśnienie zacząłem sobie wkręcać jakieś głupoty serce zaczęło mi walić ciśnienie jak sam skurwysyn aż się lekarka pytała co mi jest, no nic... Generalnie nie ma takiej opcji bym np. wystąpił publicznie, jeszcze za czasów studiów nawet jak coś wiedziałem i zostałem zapytany to wolałem powiedzieć że nie wiem, a przy grupie stojąc na środku to już dramat totalny, łapy się trzęsą tak że ja /cenzura/, słowa nie potrafię z siebie wykrztusić i nie mogę nad tym zapanować, staram ogólnie się ogarniać za czasów apogeum to wyjście do sklepu było nie lada misją, stresuję się nawet w towarzystwie podnieść szklankę bo mi łapy latają jak bym parkinsona miał.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 mar 2015, 12:20

Pytanie

Avatar użytkownika
przez Asembler 25 mar 2015, 14:38
A ile zażywałeś m., jak często, w jakich ilościach? Jeżeli dobrze rozumiem, to paliłeś przed studiami i różne objawy zaczęły występować znaczny czas po odstawieniu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Pytanie

przez LordVader 25 mar 2015, 15:22
Ze skutkami ubocznymi nadmiernego palenia marihuany sobie poradziłem, to było wiele lat temu od tamtej pory już nie zapaliłem. To było po to bo chciałem czuć się dobrze, okres najgorszej depresji i gehenny myślę mam już za sobą, chciałbym się po prostu czuć w miarę szczęśliwym człowiekiem bez wspomagaczy. Mam ewidentny problem z nerwami i to sporo większy niż normalny człowiek, stres mnie po prostu wyżera, to nie jest normalne, chciałbym się tego pozbyć, sam też się nakręcam w tym wszystkim ale nie jest łatwo czasem odgonić wisielcze myśli.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 mar 2015, 12:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Psychotropka`89 i 35 gości

Przeskocz do