Nerwica a narkotyki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez pitek 04 wrz 2006, 19:27
F - nie choduje :oops: ;) a informacje mam z pierwszej reki :D interesuje sie tym, ale nie od stronu konsumenta.A tak na poważnie znam parę osób, które zawodowo się zajmują tego typu rzeczami wiec jakieś rozeznanie mam, ale oczywiście mogę się mylić jak każdy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez Cannabis22 04 wrz 2006, 20:05
pitek napisał(a):Cannabis22 widziałeś jak wygląda prowizoryczne laboratorium do wytwarzania syntetycznych narkotyków - wygląda jak kibel na dworcu brud i syf parę garkow i stara aparatura - żeby jak cos to zwijka i niema śladu amfa jest tak kurewsko zanieczyszczona ze szok tak samo trawa jest hodowana w sztucznych warunkach na chemii, bo normalna potrzebuje czasu i naturalnych źródeł światła a przy produkcji chodzi o ilość a nie o jakość, dlatego tak szybko wyhodowana trawka nie ma takich właściwości, jakie powinna mięć, dlatego dla oszustwa sa dodawane do niej zwiazki chemiczne. Chyba ze sobie sam wyhodujesz w prawie każdej nabytej marihuanie sa związki chemiczne najszesciej PCP i inne trucizny...

Nie widziałem, ale wiem że tak jest, na szczęście są też ludzie którym nie chodzi tylko o kase, a mam przyjemność znać takich :mrgreen:
Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 sie 2006, 13:31

Avatar użytkownika
przez Krilan 05 wrz 2006, 10:37
F napisał(a):Krilan:
miewasz moze czasem irracjinalne lęki? Zauwazylem ze leki i alkohol to niedobre polączenie. Jakie leki bierzesz?


Jasne że mam, a pozatym są racjonalne lęki? (racjonalny lęk to strach). Co do leków to biorę Cloranxen i Coaxil, na ulotce z pierwszego jest napisane że niemożna mieszać z alko, jeśli chodzi o drugi to nie jest nic napisane w tym wzglądzie więc.... jak sobie popijam to poprostu niebiore tego pierwszego, wiem że to głupie i bezsensu ale....(niewarzne) tak jak napisałem wyżej alko mnie uspokaja, czuję się wyluzowany, tylko że po imprezie na kacu znowu się zaczyna. I to nie jest tak że ja chcę pić, albo muszę, nie!, czasami poprostu niewiadomo jaki powód dać żeby odmówić.
Pozdrawiam

[ Dodano: Wto Wrz 05, 2006 9:05 am ]
Sory że post pod postem ale muszę się wypowiedzieć hehe

pitek
Napewno jest troche racji w tym co piszesz ale jest jeszcze inna sprawa np. stałe wymagające grona odbiorców które wymagają towaru z najwyższej półki, a nie jakieś małolaty czy bachory które dostaną troche zdrapanego tynku ze ściany pomieszanego z apapem i latają jak oszalałe, dlaczego np. koka kosztuje 50 funtów za gram? - bo jest exkluzywnym dragiem, pozatym rynek narkotykowy działa na podobnych zasadach co np. zwykły chandel tzn. jest konkurencja, jeśli twój towar będzie kaszaniasty to poszukam sobie kogoś innego (jakość). Także reasumując to naprawde jest różnie, zależy jak siętrafi, chociaż faktycznie coraz więcej szmelcu jest.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pitek 05 wrz 2006, 12:50
Kirian - ja nie pisze o tym ze jakiś podzedny diler wymiesza tynk z, apapem - bo napewno tak się pewnie dzieje.Ci, co produkują narkotyki Nie są dobrymi wujkami z uśmiechniętymi twarzami, którzy chcą dla nas jak najlepiej i robią narkotyki tak żeby zadbać o nasze zdrowie żeby były jak najmniej toksyczne -NIE!! np.: siarczan amfetaminy u nas w kraju jest wytwarzany z najtańszych skadnikow oraz prymitywny proces wytwarzania gdzie pozniej nikt niebawi się w oczyszczanie tego towaru, który zawiera pół produkty i metale ciężkie i inne trucizny !!! BO TAK JEST ważne ze jest biały gorzki i wchodzi po nim faza... i wszystko a tak naprawdę tam jest pełno syfu - później trafia to do dilerów, którzy tez chcą żyć z 1kg fety robią 2 -3kg :shock: później trafia to wrece jeszcze innych, co bóg wie czego tam dosypują - gdyby do dilerek była dołączona ulotka z skutkami ubocznymi jakie powoduje amfa - to byś wyzucila to do kosza odrazu .Wątpię żeby jakiś znajmoy diler czy kumpel mial czysty dobry towar chyba ze sam produkuje - a tak naprawdę niema o tym pojęcia tylko tak mówi, bo sam nie wie co w nim jest i chce go upchać.
Amfa i extasy sa zaliczane do bardzo silnych środków psychotropowych wycofanych z medycyny ze względu na dużo skutków ubocznych i toksycznisć.A w czystość kokainy tez niewierze ze względu na to, jaka drogę przebyła żeby znalesc się na polskim rynku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

Avatar użytkownika
przez Krilan 05 wrz 2006, 20:05
pitek
Nie sugeruj się awatarkiem, jestem facetam :lol: tak jak już napisałem jest w tym troche racji, niema co ukrywać, ale nie jest tak tylko i wyłącznie, pozatym amfa chociaż by była w najczystrzej postaci to i tak bym ją wyrzucił do kosza bo jest szkodliwa sama w sobie nawet bez dodatkowych "gadzetów", co do extasy mam już inne zdanie chociaż jest pochodną amfy, luknij tam https://hyperreal.info/node/1734
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

przez frontiero 06 wrz 2006, 13:55
tak sie sklada ze mam pewne dośw. z dragami.
zaczelo sie 11 lat temu od trawki i szybko,wlasciwie od razu przeszlo na LSD,które w polowie lat 90 stalo sie bardzo modne(kluby z psytrance powstawaly jak grzyby po deszczu).
po jakims czasie zaczely sie eksperymenty z amfą ,dziękuje teraz bogu że jestem czlowiekiem mającym sklonnośc do przesadzania ;)
uzaleznilem sie od amfy ,potem doszlo do tego ze zacząlem miksowac dragi ze sobą i to byl bląd
Kulminacją byla impreza na ktorej zazylem 2 setki amfy,ok 50 grzybów hal.,i wypalilem nie wiem ile trawy
wylądowalem na izbioe przyjęc ze strasznymi stanami lękowymi,od tamtej pory nie tknąlem nic,żądnych dragów,lezalem w domu doslownie 3 miesiace patrząc w sufit,to bylo w 1997 roku,potem bylo wszystko ok zadnych lęków nerwicy,nic
to zaczelo sie dopiero 1,5 roku temu ,bez powodu dostalem ataku paniki,zacząlem sie po prostu bac,bez sensu
Takze uwazam ze narkotyki,każde jedne to gówno,nie wazne czy to jest 1 mach trawy na miesiac czy dzialka heroiny co rano-to i to szkodzi
zawsze w rozmowach z ludzmi(niektórymi),smieszą mnie teksty ze trawa jest ok,jest naturalna itd bzdury
mam kolesia który pali chyba juz z 12 lat,twierdzi ze nie jest uzalezniony,czuje sie super i w ogóle wszystko trzeba z umiarem,ale....niestety pare lat temu weszlu mu tiki nerwowe,ma rozbiegany wzrok,i niekiedy ma problem z ulozeniem zdania...
on twierdzi ze nic mu nie jest,ale osoby postronne widza to inaczej...
dlatego ja bęąc zwolennikiem narkotyków,stalem sie ich przeciwnikiem,nauczylo mnie życie :?
pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Avatar użytkownika
przez Krilan 06 wrz 2006, 18:30
frontiero

frontiero napisał(a):mam kolesia który pali chyba juz z 12 lat,twierdzi ze nie jest uzalezniony,czuje sie super i w ogóle wszystko trzeba z umiarem,ale....niestety pare lat temu weszlu mu tiki nerwowe,ma rozbiegany wzrok,i niekiedy ma problem z ulozeniem zdania...
on twierdzi ze nic mu nie jest,ale osoby postronne widza to inaczej...


Ja też znam kolesia ktury ma podobne problemy ale znam go dobrze i wiem ze nigdy w życiu niezapalił by zwykłego papierosa, alkocholu nic! i co z tego ma takie same problemy albo i gorsze, ludzie mają o wiele większe problemy i nic nie biorą, np. większość forumowiczów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

Avatar użytkownika
przez pitek 06 wrz 2006, 23:17
Kirlan - co do extasy masz juz inne zdanie ??

tu masz skład przebadanej polskiej piguły:

(20% piguły)
PMA - metosksyamfetamina - 40mg (bardzo toksyczna odmiana amfy)
C9H13N - amfetamina 1mg (wiadomo speed)
metamfetamina 0,05mg (mocniejszy speed)
EXTASY MDMA -0,02mg (extasy)

(80% piguły)
(syf pozostały od produkcji)
anilina,efedryna,benzenacetaldehyd,1-2-dimetylo-3-fenylozazyfydyna,fenylometytyloaminopropan(229mg)

masa pigułki: 270mg a w niej extasy jest tylko 0,02mg :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez F 06 wrz 2006, 23:27
widze ze nie trzymamy się tematu. Moze zakonczmy temat dragow 8) od tego sa inne fora (forum , czy to sie odmienia, dziwne :P :P
F
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 23:36

Avatar użytkownika
przez pitek 07 wrz 2006, 00:04
F : masz racje 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

Avatar użytkownika
przez Krilan 07 wrz 2006, 07:53
Dobra koniec tylko jeszcze jedno to co podałeś pitek daj mi jakieś wiarygodne żródło tych informacji jak możesz prosze, kto robił te badania? jakaś prywatna firma?, laboratorium?, na ilu próbkach?, czy może na pierwszej lepszej tablecie z centralnej polski, takie coś to każdy może napisać, niepomyślałeś że to może być jakaś "propaganda" monaru albo coś w tym stylu, ecstasy jest bardzo popularne, a niesądzę zeby tak było gdyby składało się z tego co napisałeś wyżej. To tyle i zakończmy temat bo i tak wiadomo że nikt nikogo nie przekona.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

przez IPok 21 wrz 2006, 11:13
To moze ja sie jeszcze wypowiem, takze palilem trawke w wieku 17 lat i dostalem po tym strasznego leku,niemoglem dojsc do siebie przez dluzszy czas.I jestem pewny na 100% ze to rozbudzilo moja nerwice lekowa, ktora objawia sie wlasnie podobnym stanem jak po zapaleniu trawki, co oczywiscie wywoluje u mnie okropny lek.Moim najgorszym koszmarem jest wlasnie ten charakterystyczny zapach tego, gdy tylko to poczuje lub przyjda nawet kolo mnie osoby co to palily dostaje leku ktory zawladnia mna mozna powiedziec do konca dnia.Odczuwam tez lek do innych rodzajow narkotykow.Jak myslicie czy wymaga to jakiegos leczenia, bo w jakims stopniu utrudnia to zycie ale jest do wytrzymania owczywiscie w zalerznosci od dnia.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2006, 21:47

przez lukas 06 gru 2006, 11:45
Z tą marihuana to wszystko prawda, sam tego doswiadczyłem więc wiem o czym pisze. Marihuana może wywołać nerwice, ale wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Właściwie nietrudno przewidzieć jak będzie ona działała, jeżeli ktoś ma małą tolerancje na stres, i nie raz brakowało mu pewności, to po zapaleniu będzie jeszcze większa huśtawka nastroju. Maryśka wzmaga nerwice u tych ktorzy maja nerwice uspioną, jak to bylo powiedziane, ma ona rowniez pozytywne działanie, ale jak bym miał wybrać to wogóle bym nie zaczynał, choć juz zacząłem i od czasu do czasu pozwalam sobie na małego buszka, ale przewaznie w spokojnych warunkach, bo gdybym miał zapalić na imprezie to chyba bym się pochlastał. Pierwsze moje objawy lękowe pojawiły się na fazie, od tego czasu mnie trzymają, coś się w psychice porobiło, granica stresu się poszerzyła. Po amfie jeszcze gorzej, nie daje szans na opanowanie myśli. Więc rada dla wszystkich ktorzy zaczynają i mają przeczucie ze na tym tracą, zostawcie to, no chyba ze nie chcecie to przetestujcie dawke ktora będzie dla was w miare łagodna, u mnie to jest dawka naprawde minimalna, ale pamiętajcie ze te objawy będą się prawdopodobnie nasilać. lukaskl@op.pl
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2006, 21:14
Lokalizacja
Toruń

Temat zwiazany z cpaniem

przez Grzybek 23 sty 2007, 00:55
Siema!Ach,znowu to powiedzialem,jednakze z wielkim wysilkiem,jesli porownac do kiedys.I od czego mam zaczac.Tyle przed chwila chcialem napisac...Ale to ma byc temat dla ludzi ktorzy cpali,zeby podzielic sie doswiadczeniami,dla tych co cpaja,zeby z nimi porozmawiac,wymienic poglady i dla tych,ktorzy maja zamiar nacpac sie po raz pierwszy,zeby wybic to im z Glow,choc to chyba nie mozliwe (wiem po sobie) ,nie wiem jednak,czy Ci ktorzy maja zamiar cpac,tutaj sie znajda...Ale do rzeczy.Moze najpierw napisze o tym,jak cpansko poslalo mnie z kosmiczna predkoscia na samo dno Czlowieczego bytu,o dna ktorego uderzenie zaowocowalo zdruzgotaniem Mysli,Duszy i Ciala.Ok,zaczynam...Mialem z 11-12 lat,kiedy moja Mama zauwazyla u mnie tkiki Nerwowe.Rodzice wzieli mnie do lekarza,stwierdzono Nerwice.Chu...,wszyscy olali sprawe,wlacznie zemna.I moze skonczylo by sie na tikach,gdyby nie kilku kolegow,kilka opowiesci,zdan,zachet,slow.Ale to za chwile.Rok pozniej,albo wiecej,nie pamietam,poznalem swoja pierwsza powazna dziewczyne.Ona pila,ja jeszcze wtedy nie.Ale zaczalem,kiedy wyjechala,nie z tesknoty,bynajmniej.Moj Ojciec chlal,Matka tez,koledzy,kolezanki,znajomi,przyjaciele.Pilem,chodzilem na imprezy,i bylo super.Mimo tego,ze moi Rodzice chlali byli wyksztalceni,mielismy kase itp.Moj Tato zawsze mowil mi,ze chce byc dumny z Syna,zebym sie Uczyl,byl kims.Zawsze myslalem,ze mam Czas,bedzie mi sie chcialo,to sie za wszystko wezme.No i wszystko ciagnelo sie do mojej 18.Wtedy,jeszcze tylko pijany.I doszlo do tego,czego bede juz zalowal chyba do konca Zycia.Pod namowa kolegow wzialem po raz pierwszy.Pazdziernik zeszlego roku.Nie bede pisal jak bylo na poczatku,bo kazdy kto cpal wie,a tym ktorzy nie brali nie bede pieprzyl,bo nie chce zeby ktokolwiek skonczyl tak jak ja...Wracajac do tematu,po tym zdarzeniu mialem mala przerwe.Z miesiac.Potem zaczalem chodzic na imprezy.Tam sie zaczelo dopiero cpanie.Zaczalem wtedy tez palic.Skonczylem brac okolo 7 miesiecy od pierwszego razu.Wtedy,kiedy wyjebalem sie na glebe lodujac na pysk,z ktorego upadku nie podnioslem sie do dzis.Moj Poglad na wszstko co mnie otaczalo zaczal sypac sie po pewnym czasie od pierwszej stycznosci z prochami.Wielkie 'bum' nastapilo w Lipcu tego roku.Dzien przed bylismy ze znajomymi nad jeziorem.Nastepnego dnia,budzac sie rano myslalem,ze dostane zawalu.Serce dziwnie pracowalo,bylem zdezorientowany,nie wiedzialem co sie dzieje.Swiat byl dziwny.Myslalem,ze zwariuje.Po kilku dniach nie wytrzymalem i poszedlem do lekarza.Powiedzial,ze wszystko jest w porzadku.Dostalem tabletki na uspokojenie.Lekarza jednak,uwazalem za idiote,ktory nawet nie zna sie na swojej robocie.Zaczalem szperac po necie,czytalem o wszystkim,wkrecalem sobie wszystkie mozliwe choroby.Az trafilem tutaj,przypominajac sobie o swojej nerwicy.Mija juz 5 miesiac od tego dnia,w ktorym stracilem wszystko co bylo dla mnie najwazniejsze.Rodzine,znajomych,Sens Zycia,Marzenia,Sny...Zapominam juz,jak bylo kiedys.Kim jestem teraz?Dnem ktorym nazwal mnie Ojciec,szmata ktora wyciera sie najgorszy brud rzucajac potem na podloge,cieniem dawnej osoby,ktorej pamiec ginie kazdego dnia z ktorym musze walczyc nie majac juz sil...Samo pisanie o tym jest dla mnie ciezarem,poniewaz musze wracac do wszystkiego,czego zaluje najbardziej.Tak bardzo chcialbym sobie poukladac Zycie na nowo.Znowu umiec kochac,cieszyc sie najmniejszym banalem,miec ta ukochana osobe,ktora zawsze jest przy mnie i nigdy sie nie odwroci.Nie zastanawiac sie nad wszystkim,nie myslec,ze wszystko robie zle,wszystko musze spieprzyc.Pozbyc sie chorych mysli ktorych sam czasami nie potrafie wytlumaczyc.I po co mi to bylo?Po to,zebym teraz powiedzial,ze dopoki sie nie wywrocisz to sie nie nauczysz?Nie dziekuje.Mam nadzieje,ze nie jest jeszcze dla mnie za pozno.Nie wiem jak mam odkupic swoje winy,jak zapomniec,pokonac gniew,zlosc na siebie i jak postawic ten pierwszy krok?Na poczatek,kilka slow dla ludzi,ktorzy chca wjebac sie w gowno dobrowolnie i mysla,ze bede mieli dosc sily aby z niego wyjsc.Jesli kochacie Zycie,jakie by nie bylo,jesli cieszycie sie chwila,macie bliskich Wam Ludzi,nie bierzcie.Jesli jestescie nie szczesliwi,sami,wydaje sie Wam ze tkwicie w bagnie,nie bierzcie.To nie jest zadne wyjscie.Ja na dzien dzisiejszy nie wiem kim jestem,po co Zyje,co bedzie dalej,I mowie to calkiem powaznie,nie jest to jakies czcze gadanie.Moje Zycie jest koszmarem ktory zdaje sie nie miec konca,kazdy dzien udreka i meka.Ciezarem ktorego nie mam sily juz dzwigac...

------------------------------

Szczęśliwe dni są zapisane w pamiętniku mym
Leżą gdzieś w kącie na strychu, przykryte nie wiadomo czym
Już nie cieszą mnie kolorowe świąteczne prezenty
Już nie działa magia ani czar kiedyś w nich zaklęty
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do