Nerwica a narkotyki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez cicha woda 29 lis 2005, 19:32
DarkAngel napisał(a):Zeby zareklamować palenie

trawy, czy aby sie pochwalić jakia z Ciebie luz panienka........

Wygląda na to że jedno i drugie.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez KOREK 29 lis 2005, 19:55
osia nie dam sie pokonac! napisał(a):jejku ludzie co

wy tu piszecie :D
pale trawke od 9 lat z przerwa 3 (przez te 3 lata popalalam) bralam narkotyki wszelkiej masci jakie

byly dostepne .
i tak naprawde powiem wam ze trawka to natura oczywiscie jesli ktos zalatwi sobie maczana w jakies

chemii(np. w muchozolu) to ma zly film i moze sie zle poczuc ja zalatwiam sobie holenderska lekka dobra trawke i jest si :D


Nerwice lekowa moga zalatwic chemiczne dragi amfetamina speed LSD grzybki halucynogenne kokaina heroina no i oczywiscie

extaska te narkotyki upodobniaja sie do naszych neuroprzekaznikow w mozgu i pozniej robia sobie kogel mogel w naszym mozgu

hehehehhe depresje nerwice lekowe i etc......
ja wiem od psychiatry ze nerwice lekowa mam od speeda heh.. :? ale trawke

pozwolil mi palic 3 chmurki raz w tygodniu :l
p.s ciekawe skad on sie na tym zna 3 chmurki mhhhh........

:lol:
Brak słow...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez osia nie dam sie pokonac! 02 gru 2005, 11:28
zle mnie zrozumieliscie
po pierwsze nie reklamuje trawki i

nikogo do niej nie namawiam!!
poprostu chcialam napisac to co mysle chyba po to jest to forum by dzielic sie swoimi

doswiadczeniami- tak sadze :?
a nie odrazu atakowac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Psychiatra ktory mnie prowadzil byla

to mloda babka ktorej powiedzialam ze chce palic trawe - odpowiedziala mi ze jezeli chce to moge palic 3 chmury 1 tygodniu i

nic sie nie stanie :?
I robilam tak i wrocilam do zdrowia oczywiscie nie dzieki trawie ale lekom , ale chodzi mi o to

ze trawa nie pogorszyla mojego stanu :)
Po 2 latach dostalam nawrotu tej choroby od 3 miechow sie lecze i spale chmure w

czasie imprezy i tez sie dobrze czuje :)
Chce wam uswiadomic to ze nie reklamuje trawki i nie reklamuje siebie jako looz

panienki bo juz jestem na to za stara :twisted

A napisalam poprzedni post po to ze skoro siedze w dragach pare lat i

mam nerwice lekowa chcialam opisac skutki brania dragow tak zwanych ciezkich

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


chcialam ostrzec mlodych ludzi by nie wchodzili w to bagno bo cene

jaka sie placi pozniej jest przeogromna:(

KONIEC REKLAMY NARKOTYKOWEJ
Posty
110
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 18:11
Lokalizacja
3city

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez juradj 02 gru 2005, 14:08
powiem Ci marlow ze tez paliłem i awsze mam przyspieszone

tentno po trawce ale to jest wlasnie ta "BANIA" tak działa wlasnie dobry BICIK i to nei ma nic wspolnego z chorobą

przynajmniej z Mojej strony
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
01 gru 2005, 23:23

przez Gość 04 gru 2005, 01:07
marlow,ja chyba Cię trochę rozumiem.ciesze się,ze poruszyłeś

ten temat na forum.ja generalnie nie znoszę narkotyków.obecnie mam 24 lata,gdy byłam nastolatką zdarzało mi się jednak

zapalic zielsko.ale nigdy mi się nic nie działo.jak sięokazało-do czasu.
około 2 lata temu byłam z koleżankami w

Amsterdamie.Tam są bardzo popularne kawiarnie,gdzie można kupić i zapalić trawkę na legalu.No i po jednym skręcie zrobiło mi

sie przez chwile bardzo błogo,ale po chwili...szkoda gadać ..to był największy koszmar w moim życiu.złapałam straszną

fazę.długo by o tym opowiadac-w każdym razie-wydawało mi się,że wszystko sie dzieje jakby poza mną,że nic nie widzę,nie

słyszę i tak na przemian.serce waliło mi jak oszalałe i naprawde myślałam ,ze zaraz umrę.totalna panika.
po tym wydarzeniu

wszystko sie ustatkowało i przez kilka miesięcy było ok.I nagle dostałam analogicznego ataku będąc w supermakecie,długo po

wycieczce do amsterdamu.od tamtej pory ataki zdarzału mi się coraz częsciej,szczególnie dostaję paniki na widok tłumu-doszło

nawet do tego,że boję się wsiaść do autobusu,nie mówiac o metrze,gdzie tłumy są tragiczne.
Mysle,ze te objawy nie są

bezposrednio zwiazane z marihuaną,ale poprostu tamten lęk był dla mnie tak straszny,że podświadomie bojąc się tego

stanu,wszystko mi powraca.
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 gru 2005, 01:29
Witam!!!
Wiesz, czytałem kiedyś o odczuciach jakie

przeżywamy po spaleniu marihuany. Myśle że jeżeli chodzi o twoja przygode z trawką, to mozna by ją zaliczyc do normalnych. Z

tego co przeczytałem, to uczucia po opalenu możemy podzielić na trzy grupy:
1. Strasznie sie śmiejemy, trudno nam opanować

śmiech
2. Mamy strasznego doła
3. Zaczyna pojawiac sie strach, lęk i uczucie odjecia kończyn, kołatanie

serca...itp.
Zależy to wszystko od naszego nastroju i składu chemicznego tego "lekkiego narkotyku".

Jeżeli chodzi o

to co odczuwasz na dzień dzisiejszy, to na pierwszy żut oka wygląda to na nerwice lękową. Byłas z tym u

specjalisty?
Pozdrawiam!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez osia nie dam sie pokonac! 04 gru 2005, 17:07
A spojrzcie na to z innej stronny NARKOTYKI ludzkosci

towarzysza od dawien dawna plemiona ktore jadly grzybki bielun palily trawke jadly liscie koki po to by spinac sie po

gorach i etc.... - naturalne narkotyki sa stosowane w lecznictwie do tej pory!!!!!!!! ludziom chorym na aids, raka lekarze

przepisuja trawke po to by zaczeli jesc jak rowniez marihuana powoduje naplyw krwi do oka co pomaga leczyc

jaskre.


Dlatego sadze ze trawka nic a nic nie ma sie do nerwicy:)


zapewnie kazdy chory na nerwice

czytal ksiazki zwiazane z psychiatria na temat nerwicy - i jest w nich napisane ze nerwica wystepuje wowczas gdy prowadzimy

ze soba konflikt wewnetrzny , nie mozemy sie pogodzic sami z soba wplyw na to maja juz ODCZUCIA Z ZYCIA PLODOWEGO!!!! pozniej

dziecinstwo i dojrzewanie...........

przeczytalam troche tych ksiazek i nie spotkalam sie w zadnej z nich ze narkotyk

lekki moze wywolac nerwice.
Posty
110
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 18:11
Lokalizacja
3city

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 gru 2005, 19:12
Witam!!!
Osia, co do narkotyków mamy całkiem odmienne

zdanie. Nie obchodzi mnie czy ludzie zażywaja je od pradziejów (czytałem jedna książkę w której szamani źle kończyli po

zażywaniu przez dłuższy czas tych "lekkich narkotyków". A po za tym nie powinnaś swioch wypowiedzi uzasadniac tym, że w wielu

plemionach stosuje sie narkotyki. Taka jest ich kultura, szamani zażywają środki odużające w celu skontaktowania sie z

duchami, bądź Bogami, a nie dla przyjemności). Wśród tych środków odużających wymieniłaś bieluń i grzyby halucynogenne jako

"naturalne narkotyki". Hehe, dziewczyno, poczytaj sobie o skutkach brania tych "naturalnych narkotyków". Bieluń źle

zpreparowany prowadzi do śmierci, za to grzyby w koncu do obłędu (mam przykład kolegi).
Co do leczenia chorób marihuaną,

wydaj mi się, że to grubymi nićmi szyte, ale co ja tam wiem......
Widzę ,że nic nie wyniosłaś z poprzednich postów.

Prubujesz udowodnić , iż branie tych "lekkich narkotyków" (palenie marihuany) nie jest niczym złym. A może Ty jesteś

uzależniona? Gdyby palenie trawy faktycznie nie powodowało żadnych skutków ubocznych, to nie zakazali by palenia trawki

prawie we wszystkich krajach świata. Nie mówię tu o nerwicy, bo nie wiem czy marihuana ma na to jakis wpływ. Tą kwestię

zostawiam naukowcom...
Życze Ci powodzenia w dalszym nieświadomym życiu.....
Pozdrawiam!!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Magda 04 gru 2005, 20:13
Ludzie to co piszecie jest straszne. Co was skłoniło i

skłania do próbowania narkotyków!!?? Mam dziesięcioletniego syna i z przerażeniem myślę,że i on mógłby to kiedyś zrobić. Jak

mam zapobiec i jak go wychować aby nigdy nawet nie chciał pomyśleć o narkotykach i używkach.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 wrz 2005, 14:14
Lokalizacja
Siedlce

Avatar użytkownika
przez osia nie dam sie pokonac! 04 gru 2005, 20:24
Sluchaj DarkAngel moze zgubiles sie w swoim zarozumialstwie

ale pytanie ktore dotyczylo tych postow jest "Znam kilka osób które też mają leki po jointach,ale nie chorują na

nerwice...Co o tym sądzicie..."

Napisalam co mysle ze trawa nie ma nic wspolnego z nerwica!!!!!


Zawsze mam

beka z ludzi ktorzy nie brali i czytali ksiazki o narkotykach WOOOOW!!!!Wasza wiedza jest gleboka i najpewniej wieksza niz

moja :twisted:

Mysle ze na temat narkotykow niech wypowiadaja sie ci ktorzy brali i co im zaszkodzilo BO MI

NAPRZYKLAD AMFETAMINA!!!!!!!! MOJEJ KOLEZANCE PIGULY LECZY SIE NA DEPRESJE !!!!! i tak dalej ......... :twisted:

A

WIEC LUDZIE NIE BIERZCIE DRAGOW!!!!!!!!!
Bo wiem na swoim przykladzie a nie KSIAZEK :twisted:
Posty
110
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 18:11
Lokalizacja
3city

przez marlow 04 gru 2005, 20:37
morał z tych 2 stron jest taki że nigdy więcej nie tkne

żadnego dragu,jointa,naturki itp itd. A jak ktoś mi dosypie to zmienie jego życie w koszmar i też będzie miał nerwice :)))
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 gru 2005, 20:42
Magda. Nigdy nie uchowasz dziecka przed niebezpieczeństwami

tego świata, chyba że schowasz go pod kloszem, zabronisz wychodzić na dwór itp. Powinnaś uświadomić mu, co jest dla niego

dobre, a co złe. Powiedzmy szczerze, narkotyki i alkohol, w tych czasach to dość rozpowszechnione używki, których jest pełno

wszedzie, a zwłaszcza w szkole......
Wiem, że ten temat może oburzac, ale istnieje. Trzeba o tym mówić, o złym wpływie

narkotyków na zdrowie. Kiedy zrobimy z niego temat TABU, problem nie zniknie, a wręcz przeciwnie wzrośnie.
Nie możesz

poręczyć za syna, że niegdy nie spróbuje narkotyków. Zawsze w jego otoczeniu one sie pojawią( w mniejszym, lub większym

stopniu), tylko od niego zależy czy w przyszłości skusi się do spróbowania. Przykładem moge być ja. Pochodze z dobrego domu.

Mama jest wierząca i co niedziele jest w Kościele na mszy(moze to najmniej ważne) .Wychowała mnie najlepiej jak umiała,

zawsze miałem wszystko, dobrze się uczyłem. Obracałem się w dobranym, dobrym towarzystwie. Ale to wszystko zmieniło sie kiedy

poszedłem do szkoły sredniej. Zmieniło się otoczenie, ludzie. Zaczęły się imprezy (na które na poczatku uciekałem przez okno)

W tym czasie parę razy paliłem trawę. W koncu w piątej klasie technikum doszły do mnie tzw. ciężkie narkotyki. Nie miałem

zamiaru się z nimi wiązac, chciałem tylko spróbowac jak się po nich czuje. I tak sie zaczęła trzymiesieczna przygoda z

narkotykami (amfetamina i speed). Ale po tym czasie doszedłem do wniosku, że to nie dla mnie. Myślę, że własnie w tej chwili

wyszedł na światło dzienne cały trud mojego wychowania przez mamę.....
Od tego czasu minęło już 5 lat i od tamtej pory nie

wziąłem ani grama narkotyku.
W końcu dochodze do samego sedna sprawy. Magda, choć nie wiem jak bys się starała nie

uchronisz syna przed dopływem narkotyków (które mozna zdobyć wszedzie). Ale jeżeli dobrze go wychowasz i zaznaczysz granicę

dobra i zła, możliwe że w przyszłości nigdy nie spróbuje narkotyków, lub jezeli spróbuje nie wpadnie w uzależnienie, tylko w

odpowiednim momencie powie "nie'......
Nie masz się czym oburzac, spróbuj wyciagnąć z tego jakąś

lekcję.....
Pozdrawiam!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 gru 2005, 20:51
Osia, a Ty następnym razem kiedy będzięsz chciała zabłysnac,

przeczytaj historię osoby którą próbujesz obsmarować...... :twisted:
Gdybyś choc troche sie wysiliła, to znalazłabyś post

w którym opowiadam o swojej historii z narkotykami..... i o mozliwym następstwie -nerwicy.

Jeżeli chodzi o Twoje

posty, jest tu wiele osób którym wydało się, że próbujesz promowac palenie trawy (włącznie z historia z lekarzem).
W tym

momencie sama powinnaś usiąść i pomyśleć co chcesz osiągnąć takimi postami, bo chyba nie odpowiedź na

zagadnienie:
"Znam kilka osób które też mają leki po jointach,ale nie chorują na nerwice...Co o tym

sądzicie..."


PS.
Może i jestem zarozumiały, ale w przeciwieństwie do Ciebie umiem sie do tego

przynać...... Jeżeli jesteś tak za nie braniem tych "lekkich narkotyków", to po cholerę palisz trawę i nam o tym piszesz!!!!!


Co do czytania ksiązek, lubie wiedziec czym sie truję i jakie sa skutki uboczne, czego chyba nie mozna powiedziec o

Tobie. Dobrze mieć własne doświaczenia i jakąkolwiek wiedze, nawet z książek.... WOOOW!!! A to że wyśmiewasz takich ludzi,

świadczy tylko o twojej pustocie......:twisted: :twisted:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez cicha woda 04 gru 2005, 22:47
Skąd ta pewność że trawa nie ma nic wspólnego z nerwicą?

Ludzie różnie reagują na używki i nie każdy po trawce jest w "niewyobrażalnie wspaniałym stanie". Mnie nerwica skłoniła do

rzucenia papierosów i nie wyobrażam sobie abym w moim stanie zdecydowała się na zapalenie trawki.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], SCF i 48 gości

Przeskocz do