Nerwica a narkotyki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a narkotyki

przez olenka155 24 cze 2008, 16:20
Uda sie samemu z tego wyjść? Co sądzicie o moich objawach??
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 cze 2008, 12:41

Re: Nerwica a narkotyki

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 24 cze 2008, 18:04
Jeżeli zatruwasz mózg celem osiągnięcia przyjemności, naturalną rzeczą jest, że jakiś czas potem odbierasz rzeczywistość inaczej. Poczekaj jeszcze parę dni - ja miałem flashback po paru tygodniach od palenia niewinnej trawki.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: Nerwica a narkotyki

Avatar użytkownika
przez Black 24 cze 2008, 18:45
Olenka to co Ty piszesz to objawy palenia trawki, co mamy sadzic, to normalne. Jak Ci sie nie podoba to nie pal. A NIE PISZ CHYBA OSTATNI. Pierwsze dwa razy zapewne nie wywolaly u Ciebie zadnej reakcji, tylko pewnie Ci sie wydawalo ze sie najaralas, albo za malo sie zaciaglas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
23 cze 2008, 21:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a narkotyki

przez olenka155 24 cze 2008, 20:43
Objawy palenia trawki, tylko ja nie jestem uzależniona. To był trzeci raz, no i miałam właśnie takie dziwne reakcje. Wcześniej nic się nie działo. Aha no i pierwszy raz był jakoś dwa lata temu, drugi pół roku później i teraz znowu rok. Nie zamierzam więcej nic brać. To definitywny koniec. A czuję się przytempiona i gdzieś obok. No i ta bezsenność.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 cze 2008, 12:41

Re: Nerwica a narkotyki

Avatar użytkownika
przez Black 24 cze 2008, 22:16
Domyslam sie, ze nie jestes uzalezniona, heh po 3 razie, wogole trudno sie uzaleznic od trawki.
To byla reakcja Twojego organizmu, kazdy reaguje inaczej, moj podobnie, ale mi sie to podoba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
23 cze 2008, 21:51

Re: Nerwica a narkotyki

przez olenka155 25 cze 2008, 14:56
a nie macie teraz różnych takich rzeczy np. że coś sobie wmawiacie.typu czuje się obca, albo jakieś omamy wzrokowe.
no i kurde nie mogę spać już 3 noc z rzędu, wczesniej nie miałam takich problemów.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 cze 2008, 12:41

Re: Nerwica a narkotyki

Avatar użytkownika
przez Black 25 cze 2008, 18:46
Chyba sobie wmawiasz, ziolko nawet najmocniejsze tak dlugo nie dziala
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
23 cze 2008, 21:51

Re: Nerwica a narkotyki

przez olenka155 25 cze 2008, 21:31
nie chodzi mi o to, że działa tylko o to, że mogło ujawnić nerwice czy lęki .;/
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 cze 2008, 12:41

Re: Nerwica a narkotyki

przez archetyp 25 cze 2008, 21:42
olenka155 po prostu zjarałaś się na maxa :P Pół grama to za dużo jak na 3 raz, pewnie jeszcze potocznego skuna zamiast siejki, tego taki efekt był, normalnie palą po jednej lufce a nie od razu całego grama, tego sie nie pali jak papierosów..!

Thc odkłada się w organizmie stąd możliwe są później fleshbacki, ale obserwuje się je raczej po dłuższym paleniu typu miesiac, dzien w dzien, aczkolwiek nie wykluczone że właśnie masz takiego małego kaca po przepaleniu.. hehe to minie, jeśli nie - będziesz się martwić później, teoretycznie istnieje możliwość ujawnienia problemów psychicznych po thc, zobaczysz czy ten stan sie będzie utrzymywał dłuzej, jak cos to radze się przejsc do psychiatry i zielska już nie jarać.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
31 mar 2008, 12:57

Re: Nerwica a narkotyki

przez olenka155 25 cze 2008, 21:56
dziękuję, na pewno nie zamierzam nic już brać :p ;/ . Mam nadzieję, że minie, bo nie wiem jak miałabym to powiedzieć rodzicom. Ciągle od tego czasu (3 dni) czuje jakiś niepokój. I oczywiście nie mogę spać.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 cze 2008, 12:41

Re: Nerwica a narkotyki

przez olenka155 26 cze 2008, 19:28
Editu nie widziałam, jakby co.

Dzisiaj uświadomiłam sobie,że warto cieszyć się z rzeczy małych. Niepokój przeszedł, zobaczymy co będzie dalej. Być może miałam jakieś "flashbacki" czy coś w tym rodzaju.
Być może był to fałszywy alarm, jednak nie mówię hop póki nie przeskoczę. Bo idealnie jeszcze nie jest, ale czuję, że wracam do siebie. Od razu mi tak lekko na sercu...Może coś jest w tym pozytywnym myśleniu, nie nakręcaniu się.

poczekam jeszcze parę dni i zobaczymy.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 cze 2008, 12:41

Re: Nerwica a narkotyki

przez adams 31 lip 2008, 00:20
Hej! Podsyłam link do artykułu dotyczącego różnych uzależnień, który ostatnio czytałem, całkiem ciekawy, może komuś się przyda.
http://conatopsycholog.pl/index.html
Pozdrawiam!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 cze 2008, 15:37

Re: Nerwica a narkotyki

przez Misiek 31 lip 2008, 13:43
Ja gdy byłem jeszcze nastolatkiem piłem dużo więcej niż moi rówieśnicy.... co zawdzięczam środowisku w jakim wtedy przebywałem... i przypuszczam że to także przyczyniło się do mojej nerwicy depresyjno - lękowej.
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a narkotyki

Avatar użytkownika
przez carlos 18 sie 2008, 17:15
Hmm. Ja kiedyś , niespełna 3 miesiące temu uważałem , że marihuana to "lekki narkotyk".
Byłem święcie przekonany, że mnie nie uzależni. W tej kwestii na szczęście się nie pomyliłem. Było naprawdę miło, przyznam. Jednak gdybym mógł cofnąć czas to nigdy w życiu bym nie zapalił ani chyba nawet mocniej nie wypił.
Moja historia z marihuaną zaczęła i skończyła się na 2 lata w gimnazjum, w drugiej klasie. Zapaliłem bodaj ze 20 razy, jednak przestraszyłem się, że mogę się uzależnić i przestałem palić. Później w 1 klasie zapaliłem i się przepaliłem, nie paliłem przez długi okres.. Później w 2 klasie zapaliłem kilka razy i teraz , w 3 klasie paliłem najwięcej.. Przyznam, będzie ok 30 razy jak nie lepiej.
Mój dramat zaczął się nieszczęsnego dnia zakończenia roku szkolnego, ze względu na wakacje postanowiłem ten ostatni raz z kolegami sobie zajarać. Kolega mówił, że towar będzie mocny. To jak się czułem po spaleniu było okropne.. nie mogłem opanować śmiechu, miałem glos jakbym nawciągał się helu.Po powrocie do domu , jak kładłem się spać nagle przeraziłem się sam nie wiem czego.. Dostałem takiego ataku paniki, że obuzdiłem rodziców i pogotwie przyjechało.. Pogotowie stwierdziło, że jestem pijany. Nie mówiłem im o trawie. Wyszedł jeden wielki cyrk. W sumie pani z pogotwia po oczach widziała i wiedziała, że coś jest nie tak. Od tamtej pory mój koszmar to nieustanny lęk przed wszystkim, nawet przed tym, że siedze w domu, że telewizor włączony i takie tam. Myśli szarpią mój mózg.. Wczoraj dostałem ataku paniki, dziś też ciągle chodzę przestraszony i na samą myśl, że żyje na tym świecie budzi się we mnie strach.. Nie wiem czy strach przed wszystkich to lęk przed otoczeniem, chyba tak.. Najbardziej boje się schizofrenii.. To co przechodze to jeden wielki koszmar i ciągle mi chodzi po głowie by z nim skończyć. Polak mądry po szkodzie, a zioło nie jest dla wszystkich.. Dla mnie już za późno na mądrość. Teraz cierpie katusze bo strach goni mnie.. i goni.. Nie wiem już sam, czy mam schizofrenie, nerwicę lękową czy po prostu wmówiłem sobie jakiś stan lub popsułem móżg na zawsze.. Wiem tylko że naprawdę mi ciężko.. Lecze się u psychiatry i biorę leki.. W tym roku matura.. O ile wytrzymam i sobie coś nie zrobie, to mam nadzieje, że wszystko mi przejdzie po jakimś czasie.. głównie te nieracjonalne myśli i paniczny strach przed nimi..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do