Nerwica a narkotyki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez daniel_chicago 16 sty 2008, 07:22
Witam, ja od samej marihuany mam już 7 rok nerwicę lękową, depresję, szumy uszne, zaburzenia rytmu serca i w ogóle długo by wymieniać jeszcze. Jeżeli ktoś twierdzi, że marihuana jest nieszkodliwa to jest w takim błędzie w jakim ja byłem mając lat 16.
trzeba przetrwać zimę żeby móc poczuć wiosnę...
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
26 gru 2007, 18:16
Lokalizacja
Chicago

przez clon25 20 sty 2008, 21:17
Witam Was
Moja przygoda z narkotykami zaczela sie bardzo dawno temu kiedy jeszcze nie wiedzialem czym jest nerwica ,depresja czy objawy odstawienia benzodiazepin.
Palilem od czasu do czasu marihuane,jednak zazwyczaj mialem bad tripy ,poza momentami kiedy palilem sam i sobie konteplowalem.
Pare razy spróbowałem lsd i wynosilem z tego bardzo pozytywne doswiadczenia ,az do momentu kiedy zrobilem sobie mixa speeda i lsd.
NIetety to doswiadczenie doprowadzilo mnie na skraj mojej podswiadomosci do mrocznych zakamarkow mojej duszy .
Niepolecam nikomu o slabych nerwach.To doswiadczenie zmienilo moje zycie.....potoczylo sie innym torem niz planowalem.Teraz na szczecie wychodze na prosta ,lecz tego koszmaru nierzycze nikomu.Kiedys twierdzilem ze marihuana nie szkodzi ..teraz sadze ze jest dla wybranych osob ktore sa poukladane i emocjonalnie dojrzale. Pozdrawiam
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez TylkoJa1 31 sty 2008, 22:01
od tygodnia wale fete depresja znikła ale wiem że to tylko rozwiązanie na krótko. Kocham to uczucie dał bym wszystko żeby się tak czuć cały czas ba żeby wszyscy ludzie się tak czuli bez depresji bez lęków...
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 31 sty 2008, 23:01
Jesus, nie zazdroszczę Ci zejścia.... :roll: Co to za szczęście, gdy wiesz, że jest nie prawdziwe :?: TylkoJa1 lepiej mleko pij :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez viviana 31 sty 2008, 23:08
I ja współczuje Ci zejścia . Lądowanie będzie dosyć bolesne , niestety .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez TylkoJa1 31 sty 2008, 23:29
Ale ja jestem odporny na to głowno jem pije troche śpię.
Jutro wale ostatni raz w życiu.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

przez eva79 31 sty 2008, 23:54
...Żałosne...
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

przez Pstryk 01 lut 2008, 00:00
TylkoJa1 napisał(a):Jutro wale ostatni raz w życiu.

Taa... w każdym razie życzę Ci tego.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez viviana 01 lut 2008, 00:42
TylkoJa1 napisał(a):Ale ja jestem odporny na to głowno


Miałam wielu znajomych wciągajacych i żaden nie był odporny . Nie wierze, że z Tobą jest inaczej. To , że jesz i śpisz wcale nie oznacza ,że na Ciebie nie działa. Przy dłuższym ćpaniu każdy tak ma .
Bierzesz pod uwagę ,że w każdej chwili możesz dostać takie lęki z którymi cieżko będzie Ci się uporać ? Wiem co mówię , bo sama przez to przechodziłam .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez .Tomek 01 lut 2008, 16:34
TylkoJa1 napisał(a):Ale ja jestem odporny na to głowno

Kto tak nie mówi? :) Mówisz tak bo chcesz żeby tak było. Radzę Ci poszukać pomocy żeby z tym zerwać :) Powodzenia, mam nadzieję, że z tym skończysz.

...Żałosne...

A Tobie radzę sobie darować takie komentarze. Każdy mówi kiedyś rzeczy, które mogą być bezsensowne, głupie, żałosne etc. Ale takie komentarze to czysty brak kultury. Nie mówiąc już o tym, że nie wnoszą nic do tematu.

Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez eva79 01 lut 2008, 18:58
ok,przepraszam.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

przez .Tomek 01 lut 2008, 21:46
eva79 spoko nie szkodzi ;) ale tak na przyszłość. Nie mówię, że mi się takie zachowanie nie zdarzało, nikt nie jest doskonały. Ale lepiej zachowywać kulturę zawsze i wszędzie w miarę możliwości :) chyba, że ktoś przegnie pałę :twisted:

Pozdrawiam ;)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Ck 05 lut 2008, 03:43
Witam! zaczne od tego ,ze nieistnieja bezpieczne dragi.. a nawet jeden buch jest rownowazny z 1% nadchodzacej psychozy.. zmiany niedostrzegalne do 25% hyh :) jezeli ktos z was ma teraz cos z sobą , jezeli chodz raz w zyciu zacpał to wlasnie sa konsekwencje widoczne na ekranie tego forum :) jednym slowem kazdy na tym temacie.. jest podatny na schorzenia psychiczne.. fakt!!! wiec, jezeli dragi to psychoaktywy, a choroby wynikaja z wrazliwosci psychy to..? wlasnie "te" psychoaktywy pomogly w "tym" w czym teraz jestescie, bylismy lub będziemy.. a jezeli chodzi o Trawe.. albo haszysz albo piasek ble ble no THC. to jest korytarz do shizofrenii gwarantowany.. hmmmm.. tym bardzie ze dzisiejsi producenci super exluziw dragow lubia dodac do trawy chodzby LSD albo strynine.. a jezeli Taki syf dostanie sie do muzgu to czesto powoduje psychoze " zawiasy". a nerwica nerwica.. wszysko powstaje od psychozy!!! wiec jezeli ktos uwaza ,ze po dragach ma tylko nerwice hehe to sie myli :) pozdro diLer..
Ck
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 lut 2008, 20:04
Lokalizacja
tu i tam

Avatar użytkownika
przez Hetna 05 lut 2008, 12:38
I tak żeby jeszcze podsumowac to wszystko. Powiem wam tak. Jestem osoba uzależniona od amfetaminy chociaż według niektórych teorii jestem uzależniona od każdej używki. W związku z tym oprócz tego że trzymam wieloletnią abstynencję od narkotyków nie pije alkoholu. Mam nerwicę lękową i przywitała mnie on w czasie kiedy brałam. Wtedy nie wiedziałam że to nerwica, myślałam że się tak ostro załatwiłam tym świństwem i mam paranoje( choć paranoje miałam swoją drogą). Kiedy przestałam brać było jeszcze gorzej.... z dnia na dzień co raz gorzej. Poszłam po jakimś czasie do psychologa bo wiedziałam, że jeśli ktoś mi nie pomoże to albo skończę ze sobą albo przywitają mnie u czubków ( tak na marginesie,wtedy też jeszcze nie rozumiałam że to uzależnienie). Ale do sedna! Chcę wam powiedzieć że po paru latach leczenia moja psycholog doszła do wniosku, że niezależnie od brania i tak te stany lękowe prędzej czy później by się ujawniły. Udało nam się w czasie sesji terapeutycznej dojść do tego że pierwszy atak miałam w dzieciństwie. Po tym pierwszym ataku przez kilka lat nic nie było do czasu brania.Wtedy bardzo szybko mi się ujawniły, z takim hukiem nagle wyszły, że nie wiedziałam o co chodzi. Narkotyki mają to do siebie że pod ich wpływem jesteś w miejscach swojej psychiki w której nie powinieneś być.I choć to głupio zabrzmi otwierają ci różne klapki i na światło dziennie zaczyna wypływać z ciebie to co nieświadome.Nie mając nad tym żadnej kontroli, można zwarjować. Zwłaszcza jak bierze LSD, THC i robisz różne mieszanki. To jest kamikadze! A do tego chemia uszkadza ci cały system nerwowy. Kwestia co by było gdybym nie brała. Jaką formę by one przybrały. Pewnie taką samą. Może mniej nasilone.....nie wiem. Jedno jest pewne. Używki to jedno a druga kwestia to co masz już zakodowane w głowie ,w swojej podświadomości to będzie kreować twoje implikacje używania chemii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do