Nerwica a narkotyki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez viviana 24 gru 2007, 23:13
Polina napisał(a):Ciekawam, jakaż to granica.


Nie jestem pewna ale chyba ok 20 albo coś takiego ale wydaję mi się ,że też zależy to organizmu człowieka bo każdy ma inną wytrzymałość . Siedem bym nie wytrzymała , nie mowiąc już o 12 .


Polina napisał(a):Albo tak Ci się tylko wydawało


Możliwe .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kalodżero 31 gru 2007, 17:39
kurde a ja mam dylemat. planuje sie udac niedlugo do lekarza bo dzieje sie ze mna cos niedobrego.
kiedys notorycznie bralem fete co doprowadzilo mnie do strasznego stanu, wtedy postanowilem skonczyc z tym scierwem, no i udalo sie od 5 dlugich lat jej nie tknęłem. w tym czasie jednak dosc czesto palilem. ale nie o to mi chodzi.
mam dylemat mianowicie taki czy jak pojde na wizyte do psychiatry to czy mu o tym powiedziec, bo boje sie, ze mnie potraktuje jak ćpuna, któremu nie warto pomagać...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 gru 2007, 14:25

Avatar użytkownika
przez viviana 01 sty 2008, 01:59
kalodżero napisał(a):czy mu o tym powiedziec


Powiedz. Ja wprawdzie od razu nie przyznałam się a jak już to zrobiłam to przelotnie ale myślę , ze warto powiedzieć. Przeciez już tyle lat i tak już jej nie bierzesz , brawo :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 01 sty 2008, 15:55
kalodżero napisał(a):mam dylemat mianowicie taki czy jak pojde na wizyte do psychiatry to czy mu o tym powiedziec, bo boje sie, ze mnie potraktuje jak ćpuna, któremu nie warto pomagać...

Jak najbardziej. Zatajenie takiej informacji może spowodować, że lekarz źle zdiagnozuje Twoje problemy i będzie stosował złą metodę leczenia. Dlatego im więcej powiesz o przyczynach swojego stanu tym lepiej dla Ciebie. Jeśli obawiasz się, że Cię skreśli, to myślę, że zupełnie bezpodstawnie - w końcu nie ćpasz od pięciu lat.
Pstryk
Offline

przez TylkoJa1 02 sty 2008, 17:12
Od 5 miesięcy paliłem prawie codziennie marihuane czy to może być przyczyną depersonalizacji i derelalizacji ? Nie pale już 1 tydzien ale stan depersonalizacji i derelalizacji się utrzymuje :(
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

Avatar użytkownika
przez viviana 03 sty 2008, 23:42
TylkoJa1 napisał(a):Od 5 miesięcy paliłem prawie codziennie marihuane czy to może być przyczyną depersonalizacji i derelalizacji ?


Podejrzewam , że tak . Ja zachorowałam od czegoś innego .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez makanti 04 sty 2008, 00:39
TylkoJa1 Owszem może to być przyczyną, ale wcale nie musi...
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez eva79 09 sty 2008, 14:05
swojego czasu ostro balowalam:(
alko + biale.I teraz mam to co mam.Odstawilam wszystko co tylko moglam.Nawet papierosy.A nerwica ciagle ze mna.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Avatar użytkownika
przez viviana 09 sty 2008, 17:29
A nerwica ciagle ze mna.


Ja odstawiłam dobre kilka lat temu , a nerwica i tak pozostała. Tez było alko+białe.
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez Pstryk 09 sty 2008, 20:54
A była przed 'alko+białe'?
Pstryk
Offline

przez eva79 09 sty 2008, 21:04
nie bylo.Pierwszy atak dostalam na kacu.
Pytalam psychiatry dlaczego teraz to jest a kiedys bylo ok.Kiedys pilam,koksowalam i generalnie w zyciu bylo ciezko.Teraz w zyciu ok ale nerwica mnie dopadla.
Lekarz wyjasnil to na przykladzie sportowca,ktory przygotowuje sie do olimpiady.Ostro trenuje,trenuje,trenuje...i nic.Potem dobuiega do mety.Emocje opadaja i zaczyna on łapac wszelakie infekcje i jest przemeczony.Tak samo z nerwica.Atakuje wtedy gdy pozornie jest spokoj.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Avatar użytkownika
przez viviana 09 sty 2008, 23:54
U mnie też nie było , chociaż jak przeanalizuje swoje życie , to można coś tam znaleść ... Do tego zawsze byłam bardzo wrażliwą osobą , zamkniętą w sobie , o niskim poczuciu własnej wartości . Odkąd sięgam pamiecią zawsze czułam się samotna , nie rozumiana i odrzucona . Poczucie odrzucenia towarzyszy mi od zawsze . Dalczego ? Oto przykład : mam ok 2 latka , są urodziny mojej straszej kuzynki . Wszystkie zaproszone dzieci stają przy torcie by zrobić zdjęcie i bardzo się z tego cieszą. Ja też bardzo chcę , ale mama mnie odciąga(podobno miałam brudne ubranie) , a ja płacze i nie chcę odejść ...Tak to zapamiętałam ...
Myśle , że alko+białe , obudziły we mnie nerwicę która zawsze we mnie była.
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kaszanka 15 sty 2008, 23:36
Ehh ja tez mam nerwice przez narkotyki,a dokladniej hasz. Czesto zaluje ze jestem taki wrazliwy,wolalbym prowadzic luzacki tryb zycia,palic ziolo z kolegami chociaz na lawce przed blokiem,wolalbym takie zycie niz martwic sie o wszystko... zazdroszcze moim znajomym.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 15:37
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez viviana 15 sty 2008, 23:43
zazdroszcze moim znajomym.


I ja zazdroszczę swoim zdrowym koleżanką ... Takie nasze życie :(
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do