Nerwica a narkotyki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez aleks-23 06 cze 2007, 14:57
Hej! Nie jestem przekonana czy narkotyki wywoluja nerwicę. ja bralam dlugo i intensywnie ale z dnia na dzień rzucilam, natomiast objawy nerwicowe zaczęły pojawiac sie u mnie prawie dwa lata po tym jak odstawiam dragi. Na początki myślalam, że są to objawy kaca (bo alkohol na troche zastapil mi poprzednie używki - uzaleznienie krzyżowe podobno..hehe), ale potem zaczęły pojawiac sie w najmniej oczekiwanych sytuacjach , zupełnie zwyczajnychnp: na studiach podczas zajęć, w drodze do szkoly, na spotkaniach ze najomymi itd. :roll: wiec nie wiem jak to z tym wpływem jest....
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 cze 2007, 14:41
Lokalizacja
Warszawa

przez Anczitka 06 cze 2007, 21:28
jejku rzeczywiscie syndroom mial hardcore; az sie wierzyc nie chce ze po jednym melanzu (ze tak powiem) takie jazdy sie wdaly!mada faka!u mnie to troche inaczej wyglada ja pale regularnie z 6 lat najdluzsza przerwa jaka mialam to 3 tygodnie:P przesada co?ja potrafilam na 2 maski 15 g w tydzien spalic (piatka na 2 dni)kude szla!ale te objawy nerwicowe to dopiero po 3 roku bakania sie pojawily:p na poczatku nie wiedzialam o co cho...w sumie dopiero niedawno sobie uswiadomilam ze mam nerwice lecze sie od 2 miechow-biore tabsy,jak zaczelam lykac poczulam poprawe bylo o wiele lepiej i znowu zaczelam jarac dosyc sporo i wszystko wrocilo czuje sie jakbym znowu zaprzepascila szanse na wyzdrowienie, znowu mam leki, depreche, klopoty z oddychaniem ble ble ble i te wszystkie jazdy ktore juz opisywalam nieraz-sciska mi glowe!ja musze chyba raz na zawsze zapomniec o zielsku Ja nie wiem jak oni tam daja rade w Holandii?:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:37 pm ]
ja nie zrzucam calej winy na ziolo, bo jak juz pisalam znam ludzi ktorzy jaraja wiecej i dluzej odemnie a nerwicy nie maja! do tego dochodzi napewno specyficzny charakter:wrazliwosc przede wszystkim i w moim przypadku chora ambicja ale to jest troche bledne kolo zgadzam sie ze zdaniem bezmozga(nie wiem czemu taka ksywka:)bo dobrze kminisz:
mi sie wydaje, że trawa niczego nie wywołuje, raczej dopuszcza do zaistnienia to co już w człowieku siedziało i czekało na wyjście.
Anczitka
Offline

przez kobi111 08 cze 2007, 15:46
Witam. Od 3 lat mam potworne szumy, kłopoty z pamiecią, nogi mi sie plączą, gorzej widze i jestem jakby nieobecny. To wszystko stało się po zapaleniu trawki. Jestem wogóle zaskoczony, że jednokrotne zapalenie może spowodować coś takiego. Jestem załamany. Przychodzą mi do głowy najgorsze myśłi włącznie z tym że już dłużej tak nie wytrzymam i sobie coś zrobie. Zielsko było z niepewnych źródeł, czy ktoś z was miał coś takiego i z tego wyszedł. Błagam pomocy
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 17:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 08 cze 2007, 16:41
Wszystko zależy od organizmu.
Kobi idź z tym do lekarza specjalisty bo sam nie dasz rady.
Mnie też trochę zaskakuje, że po jednym joincie macie takie jazdy. Parę razy paliłam ale mi nie podeszło (zawsze czułam się paskudnie), w końcu dałam sobie spokój z zielem w ogóle bo to mnie nie kręci wolałam twarde narkotyki i je stosowałam kuuupe lat i takie objawy jakie u Ciebie wystąpiły to ja miałam po dwóch latać ostrej jazdy wciągania speeda, mety i koki i zażywania piguł tak więc sam widzisz że wszystko zależy od organizmu.
A nerwicę, depresją i ptsd miałam dużo wcześniej niż dowiedziałam się co to są narkotyki. Zażywanie narkotyków było raczej wywołane zaburzeniami psychicznymi a nie na odwrót.
Ale wiele się napatrzyłam, wiele widziałam a nawet straciłam wielu znajomych przez to gówno i wiem, że one mogą zniszczyć nawet od powąchania (że tak powiem) dlatego Kobi i wszyscy którzy macie podobnie - nie zwlekajcie z wizytą u specjalisty.
Może ktoś się obawia, bo w końcu narkolce są nielegalne. Ale nikt nie ma obowiązku opowiadać szczegółów.
Pstryk
Offline

przez kobi111 09 cze 2007, 21:28
o to chodzi, że byłem już u psychiatry, ale leki nic mi nie pomagają, czuje sie okropnie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 17:18

Minimalny kontakt z narkotykami..

przez Erypik 11 cze 2007, 16:47
Mam pytanie czy minimalny kontakt z narkotykami moze wplynac na zmaine osobowsci i wplynac na powstanie nerwicy???Jesli chodzi o mnie to w gimnazjum zdazalo mi sie zajarac trawke,byly moze takie dwa momenty ze ze chwycila mnie tk okropna faza ze zaraz zemdlej,umre i pamietam przy takiej z ostatnich takich sytauacji przesladowaly mnie okropne drgawki gdzies okolo przez tydzien,od tego momentu zaprzestalem siegac tego scierwa.Jednak rowniez probowalem fety,po fecie nie mialem zadnych wiekszych problemow cieszylem sie z tego ze jestem pobudzony i bylo wspaniale,gorzej obchodizlem sie zejsciami ale to tylko na poczatku,gdzie nie moglem zniesc tego okropnego zmeczenia.Teraz nie biroec juz nic,moze od czasu do czasu ale jezeli tak to bardzo malo,aha a picie piwa 10 piwek tak na tydzien???Wiem to zalezy wszystko od organizmu,ale jak wy na to ptarzycie ma to jakis wplyw??
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 22:10

Avatar użytkownika
przez yoyo 11 cze 2007, 16:57
jak dla mnie 10 piwek na tydzień to już alkoholizm...ale ja jestem DDA :?
no i myślę, że mało to pozytywne
myślę, że to zależne od osoby, ale jakieś jednorazowe-cięższe przejścia po dragach mogą (choć nie muszą) wpływać na stan psychiki
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

przez nerwosol24 12 cze 2007, 11:46
Chłopie ty se z głowy nie rób kalafiora, bo wystarczy że już jedna sobie zrobiła (ja). Natomiast co do dragów, słuchaj ja paliłem swego czasu dosyć dużo, natomiast nie tyle ile inni z tego co obserwowałem. Nie było to dla mnie czymś złym, zaakceptowałem to i tyle. Wszystko zależy od psychiki ale wiesz żeby w gimnazjum jarać...człowieku, jak patrzę jak banda szczeniaków chodzi uhahana wokoło bo nie mają innego zajęcia tylko dragi to se mogą krzywdę zrobić i robią, natomiast co do amfetaminy...chłopie, daj ty se spokój co?co cie kręci we wciąganiu czystej chemi w nosa???odpowiedz sobie na to pytanie...nie brałem tego i nigdy nie spróbuję, bo kojarzy mi się to z technomaniakami i tyle. Myślisz że przez to że potrafisz cały dzień pracować, uczyć się itd....nie spać po nocach to fajnie jest?człowieku po to Bóg dał ci dzień żebyś mógł pracować, uczyć się itd..a noc po to żeby twój organizm odpoczął, to normalne...fety nie brałem. Natomiast po ganji było śmiesznie, nie wydaje mi się żebym miał jakieś problemy z nią, nigdy nie miałem, ale wydaje mi się że zależy to tylko od psychiki, natomiast twoja jest jeszcze lekko mówiąc "nieukształtowana" więc nie rób sobie krzywdy...to że jestem obecny na tym forum nie oznacza że jestem tu przez ganje...jestem bo tak jak wy mam problemy psychiczne...wynikające z mojej młodości...dobra nie zanudzam. Pozdrawiam
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
05 paź 2006, 12:17

przez sherwood 26 cze 2007, 23:39
Przez kilka miesięcy paliłam marihuanę i haszysz.
Wydawało mi się, że umieram, a moje wizje są tylko stanem przedśmiertnym.
A później byłam bogiem.
Do dziś powtarzają mi się te objawy, już bez palenia...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2007, 21:50

przez Pstryk 27 cze 2007, 20:13
Nerwosol masz sporo racji, ale efekt uboczny zażywania narkotyków może Cię jeszcze (puk puk w niemalowane) dopaść. Się nie zdziw. Narkotyki to narkotyki. Jak masz problemo z dzieciństwem to za zaostrzenie objawów i trudności z rozwiązaniem problemów odpowiada gandzia. Ja speeda traktowałam jak "suplement diety" gdy miałam anoreksje więc też byłam przekonana, że żadnych skutków ubocznych na mnie nie wywiera i że zależy to od psychiki. No teraz wiem, że psychikę to mi wykrzywiło i tylko się oszukiwałam. Ty się nie oszukuj.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez faiter 04 lip 2007, 19:37
Ja od zawsze stroniłem od dragów - bałem się utraty kontroli nad swoim zachowaniem, albo raczej nad swoim "wizerunkiem".
Jakiś rok temu będąc w większym towarzystwie trochę sobie popaliłem trawki i byłem w szoku... Lęki nagle ustąpiły, a ja poczułem się zaj... wolny! Nie bałem się innych, naokoło "promieniowałem" wiedzą, elokwencją i błyskotliwością - taki zawsze chciałem być...
Żeby nie było tak kolorowo, to muszę zaznaczyć, że ten "stan" trwał dopóki nie przekroczyłem "zalecanej" dawki - bo wtedy to już była zwała :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez rolingstone 05 lip 2007, 09:55
ja wziąłem tylko dwa razy skuna. za drugim razem miałem silnego bad tripa - z panicznym lękiem, to wtedy zaczęły się moje kłopoty. wcześniej nic nie miałem. po tym doświadczeniu pojawiły się lęki. od tej pory się leczę na zespół lękowy. nigdy nie wiadomo, jak zareagujesz na narkotyk. może on wyzwolić ukryte psychozy, które w normalnych warunkach (gdybyś nie brał) w ogóle by się nie pojawiły. to niebezpieczna jazda. ja już wiem - nigdy nie tknę dragów. dobrze, że nie poszło mi w psychozę.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:59 am ]
ixtlan napisał(a):W życiu paliłem trawke pare(moze parenascie) razy i nigdy nic specjalnego sie nie działo, troche śmiechu, troche nierealnosci, troche serce wali i tyle. Ostatnio nadażyła sie dziwna okazja zeby przypalić no i przypaliłem i k...a do dzis mnie trzyma! Najpierw myslałem ze moze jakas chemizowana, moze lsd albo jakies nawozy, ale nie tylko ja paliłem i nikomu nic nie było, wiec raczej nie, zreszta te opowiesci o nasaczaniu trawy świństwami sa raczej przesadzone, tyle ze dzis trawka moze być mocna jak siekiera, nigdy nie wiesz co zajarasz, jaką odmiane, a zawartosc THC moze być w dzisiejszych odmianach naprawde porażajaca.

ja się z tym zgadzam. Ja paliłem dwa razy i za drugim miałem napad skrajnej paniki. Pozostali kumple patrzyli na mnie jak na wariata, bo im nic nie było. Stany lękowe utrzymują się z przerwami do dziś (to już 11 lat!). Trawa może wywołać psychozy i stany lękowe nawet za pierwszym razem. Nie trzeba wcale palić dwa lata. Po prostu - ktoś jest mniej odporny. Takie są też badania psychologów. Zajrzyjcie do pierwszego lepszego podręcznika dla studentów medycyny. Znam gościa, który wziął LSD tylko raz (pierwszy i ostatni). Po dwóch tygodniach miał flashback i ostrą psychozę schizofernopodobną. Wylądował w szpitalu psychiatrycznym i do tej pory bierze leki przeciwpsychotyczne. Wkurzają mnie posty w stylu: "to niemożliwe, że za pierwszym, drugim razem coś takiego może się stać". Tak się dzieje, może rzadko, ale jednak. Ja się przynajmniej wyleczyłem z dragów. Może to było potrzebne...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:09 am ]
A. napisał(a):od

tamtej imprezy nie biore zadnych narkotykow. Powiedzialem sobie, ze koniec z tym gownem i caly czas udaje mi sie wytrwac w

tym postanowieniu.


Brawo, jestem tej samej myśli :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:19 am ]
a ja mysle że własnie marihuana wywołała u mnie nerwice. Zapaliłam pierwszy raz w wieku 17 lat i dostałam przez to strasznego ataku, myslałam ze umieram, nie czułam ciała i serce mało co mi nie wyskoczyło. Pozniej jakos doszłam do siebie. Po pewnym czasie nie paląc cjuz marihuany przypomniałam sobie o tym i znowu dostałam takiego samego ataku. Powtarzało sie to u mnie co jakis czas. A niestety od pół roku z powodu pewnych problemów nerwica do mnie wróciła i bardzo często zdarzja mi sie takie ataki. Jestem pewna ze marihuana wywołała u mnie nerwice., gdyz nigdy wczesniej przed zapalenie jej nie miałam żdanych objawó nerwicy


Miałem identycznie!!!! Za drugim paleniem skuna - lęk paniczny. Przedtem nic takiego. Żadnego lęku, nigdy.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:27 am ]
kobi111 napisał(a):Witam. Od 3 lat mam potworne szumy, kłopoty z pamiecią, nogi mi sie plączą, gorzej widze i jestem jakby nieobecny. To wszystko stało się po zapaleniu trawki. Jestem wogóle zaskoczony, że jednokrotne zapalenie może spowodować coś takiego. Jestem załamany. Przychodzą mi do głowy najgorsze myśłi włącznie z tym że już dłużej tak nie wytrzymam i po co żyć. Zielsko było z niepewnych źródeł, czy ktoś z was miał coś takiego i z tego wyszedł. Proszę o pomoc


Jednokrotne zapalenie może to wywołać. Zgłoś się koniecznie do psychiatry. Myślę, że Ci pomoże.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:30 am ]
Słuchaj, ja zapaliłem jakieś rok (1 LO) przed nerwicą skuna. To był mój pierwszy i ostatni raz. Dostałem takiego ataku lęku, że myślałem że zdechne.


Identycznie jak ja. Lęk przed śmiercią, przed zwariowaniem. Może to było potrzebne. Ja już nawet na to g.... nie spojrzę.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:34 am ]
Jakieś 2,5 miecha temu zapaliłem sobie zielsko, dostałem potwornego ataku jakby utraty świadomości, jakbym tracił rozum, przestawał istnieć, nigdy sie tak nie bałem, srece przez 3 godz tak mi waliło ze myslałem ze wykituje.Masa urojeń, niepewnosc czy ciagle zyje czy moze już jestem w spiaczce a to co widze to tylko sen itp.
No i po tym ataku całkiem mi sie mózg popsuł, od tych 2,5 mies mam ciagle nawroty podobnych ataków, czasem powstrzymuje panike i walenie serca, ale czuje sie czasem koszmarnie, jakby nierealnie, zero skupienia, jakbym miał pół rozumu co kiedyś, czasem proste czynnosci wydaja sie plątać.Każdy dzień ma takie chwile(pół dnia na ogół) jakbym był o krok od ataku, jakbym chodził po linie ciagle balansując na granicy obłędu.śpie tak ze budze sie co godzine, a sukcesem jest kiedy nie przysni sie jakis psychotyczny koszmar.Czuję też ostatnio ból głowy, szczególnie z tyłu, oraz takie jakby ściaganie skóry z tyłu głowy.Czasem jest lepiej pod wieczór, czasem w ciagu dnia też ok, mam nadzieje ze to kiedys minie, staram sie nad tym panowac, ciesze sie ze poki co nie słysze glosów itp.


ja myślę, że to zespół lękowy się odezwał. dobre są na to antydepresanty. głosów nie będziesz pewnie słyszał, ale lęk skutecznie utrudni Ci funkcjonowanie.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:39 am ]
kobi111 napisał(a):To wszystko stało się po zapaleniu trawki. Jestem wogóle zaskoczony, że jednokrotne zapalenie może spowodować coś takiego. Jestem załamany.


No i znowu. Tak po jednym razie może się coś takiego pojawić. A posty niedowiarków tak mnie denerwują - że wam się nic nie stało, to nie znaczy, że wszystko jest ok. Opamiętajcie się. np. posty osia nie dam sie pokonac! - no po prostu załamać się można. głupota skrajna.
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez staram się 05 lip 2007, 10:48
ja nie brałem nawet nigdy nie paliłem papierosów i nie nadużywałem alko a dostałem nerwicy co za życie wnerwia mnie to okropnie że osoba co nie zasłużyła na to ma teraz w dupe !!!
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

przez justynacz80 05 lip 2007, 11:13
Też miałam tak samo po trawce. Myślałam, że to po prostu tak na mnie zadziałało. Serce waliło jak oszalałe, obraż aż od tego pulsował...myślałam że umrę. Potem spokój na kilka lat. Trawki już nie tknęłam. Po kilku latach pojawiła się nerwica. Też jest mi to trudno wytłumaczyć.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 gru 2006, 21:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do