Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy ma ktoś somatyzacje w nerwicy?

przez veronique 17 lut 2015, 01:03
niechcebycchora napisał(a):chodzi mi o zaburzenia rytmu sercaitp stres który sie ujawnia w ciele ja codziennie od 4 miesiecy.

Ja miewam. Teraz już rzadziej, ale jeszcze kilka miesięcy temu kardiolog zastanawiał się nad wadą serca, a potem doszedł do wniosku, że łącząc wszystkie objawy wszystko składa się w diagnozę "nerwica", co w tym wypadku nie było dla mnie zaskoczeniem, podejrzewałam to, bo z nerwicą mam do czynienia nie od wczoraj. Ale oprócz tego mam szereg innych objawów, utrzymujących się właśnie po kilka miesięcy, niektóre dłużej, jedne znikają, ale pojawiają się nowe. Przynajmniej u mnie tak to wygląda.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Czy ma ktoś somatyzacje w nerwicy?

przez billyorga 17 lut 2015, 10:37
It would be nice if you told me that information out.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 lut 2015, 10:10

Czy ma ktoś somatyzacje w nerwicy?

Avatar użytkownika
przez ska1977 17 lut 2015, 13:09
veronique napisał(a):
niechcebycchora napisał(a):(...) jeszcze kilka miesięcy temu kardiolog zastanawiał się nad wadą serca, a potem doszedł do wniosku, że łącząc wszystkie objawy wszystko składa się w diagnozę "nerwica", co w tym wypadku nie było dla mnie zaskoczeniem, podejrzewałam to, bo z nerwicą mam do czynienia nie od wczoraj.

Jak to, kardiolog podejrzewał ? Nie zrobił ci podstawowych badan jak holter czy echo serca?
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ma ktoś somatyzacje w nerwicy?

przez veronique 17 lut 2015, 14:23
ska1977 napisał(a):
veronique napisał(a):
niechcebycchora napisał(a):(...) jeszcze kilka miesięcy temu kardiolog zastanawiał się nad wadą serca, a potem doszedł do wniosku, że łącząc wszystkie objawy wszystko składa się w diagnozę "nerwica", co w tym wypadku nie było dla mnie zaskoczeniem, podejrzewałam to, bo z nerwicą mam do czynienia nie od wczoraj.

Jak to, kardiolog podejrzewał ? Nie zrobił ci podstawowych badan jak holter czy echo serca?


Oczywiście, że zrobił wszystkie badania. Użyłam po prostu sporego skrótu myślowego. Nie mógł przecież zdiagnozować choroby bez badań. :D Fakt, że w tamtym okresie ograniczałam się do pozwalania rodzicom wozić się po lekarzach, bo podobno nie akceptuję swojej choroby. Oni mówią, ja słucham. Udaję, że słucham. Więc cierpliwie wozili, wkładali tabletki do ust, a ja szczególnie nie byłam niczym zainteresowana.
Ale nie o tym...
kilka lat temu znienacka dostałam jakiegoś dziwnego ataku (najpierw miałam wrażenie, że po suficie chodzą robaki, których tam nie było, potem zwiotczały mi mięśnie i miałam wrażenie, że słyszę wszystkie dźwięki świata, co było nie do wytrzymania, a po chwili nie miałam siły stać na nogach, w drodze na pogotowie nie byłam w stanie złapać tchu, serce mi waliło jak szalone i palce w dłoniach nienaturalnie mi się powykrzywiały), więcej nie pamiętam, dopiero w nocy w szpitalu zaczęłam rejestrować co się dzieje dookoła. W papierach ze szpitala mam wpisane atak nerwicy i szereg skomplikowanych nazw.
Po dalszym ignorowaniu przeze mnie spraw zdrowotnych, lekarz rodzinny kazał mi iść do kardiologa, bo coś tam mu się nie podobało (jako dziecko miałam jakieś tam szmery, ale chyba każde dziecko ma), bardzo umiejętnie kolejny raz zignorowałam sprawę i zgubiłam skierowanie.
Rok później takie dziwne ataki zdarzały się coraz częściej, każdy był inny, natomiast zawsze pojawiały się problemy z oddychaniem, ciągłe zasłabnięcia i napady paniki, bo np. dostawałam ataku, gdy byłam sama na mieście, nie byłam w stanie ruszyć ręką ani nogą, utrzymać torebki w dłoni, złapać tchu i w głowie tak strasznie mi szumiało, a serce coraz bardziej waliło, sama świadomość, że nie ma obok nikogo, kto mi pomoże, a nie dam rady wyciągnąć komórki tylko pogarszały sprawę.
W końcu dałam się zaprowadzić do tego kardiologa, który kazał mi przychodzić na jakieś badania itd. Szczerze? Nie słuchałam co mówi, wciąż nie byłam zainteresowana. Chodziłam do lekarzy, bo tego się ode mnie oczekiwało, bo rodzice się martwili, a ja nie chciałam żeby się martwili o mnie. Jak po którejś wizycie lekarz powiedział, że zaburzenia są, ale serce mam zdrowe i powiedział, że to wygląda na nerwicę, zapytał czy coś o tym słyszałam... Przerażenie i uczucie jakby mnie ktoś walnął mocno w łeb. W jednej chwili ogarnęła mnie panika. Jak już mówiłam, mam do czynienia z nerwicą od zawsze, ponieważ moja mama cierpi na to odkąd pamiętam. Miałam w głowie myśli, że zaczynam być taka jak ona, ale jak zawsze nie dopuszczałam takiej myśli do siebie. Bo kto się nią zajmie jak ja się okażę chora?? Uciekłam, udałam, że nie wiem o czym lekarz mówi pytając o stres, nerwy, reakcje na nieprzewidziane sytuacje itd. Nie wróciłam do niego. W końcu powiedział, że serce mam zdrowe.
To tyle. Oczywiście psychiatra, terapia, neurolog zadający te same pytania, w końcu depresja...to już zachodzi o kolejną powieść. Jeśli chodzi o wizytę o kardiologa i zaburzenia rytmu serca, u mnie tak to wyglądało. Aczkolwiek mam trochę luk w pamięci, bardzo umiejętnie udaję, że sprawy te nie dotyczą mnie.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Czy ma ktoś somatyzacje w nerwicy?

przez niechcebycchora 18 lut 2015, 22:15
bior e leki seronil i deprexolet od miesiaca staram sie dostac na terapie od 4 niesiecy mam te objawy dzien w dzien pali mnie cialo czuje naczynia krwionosne szybki puls nie moge uwierzyc ze to nerwica ale codziennie klucie serca czestoskurcze bol glowy dzien w dzien ,bylam u kardiologa echo ekg niby ok
cierpie na nerwice od 15 roku zycia mam 29 lat
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 lut 2015, 09:31

Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

przez sanczezrodrigez 24 lut 2015, 19:32
Ja mam z sercem wiele dziwnych rzeczy :D . Jeśli masz przebadane serducho to się nie martw. U mnie to nieraz powraca, ale raczej już walę jakieś ziołowe i trwam. :D
Czasem trzeba po prostu to przetrwać uspokoić, zająć się czymś. A no i wbić to sobie wreszcie do głowy, ze to jest tylko nerwica heheh :D ! Masz zdrowe serce !
"KRZYŻ to PLUS dla człowieka choć składa się z dwóch minusów BÓL i PONIŻENIA."
Miłość
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
01 sie 2014, 22:07

Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

przez zmór dostatni 16 kwi 2015, 14:24
Witam, mam nadzieję, że to odpowiedni wątek. Czy zna ktoś z was dobry sposób na ścisk w gardle, dopadło mnie to przedwczoraj, nie jestem w stanie się odprężyć, emocji staram się nie uzewnętrzniać ostatnio, duszę je w sobie. Nie znajduję dla nich upustu. Sądzę, że ścisk to przez lęk i presję którą odczuwam. Tak czy inaczej czas mnie goni i tej guli muszę się jak najszybciej pozbyć, pls :(
zmór dostatni
Offline

Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez haribo190 21 kwi 2015, 17:18
Ja to mam dopiero ciekawą jazdę :D od 2008 roku mam rozrusznik serca, od 2005 choruje na nerwicę. Największy horror dla mnie to bóle w klatce piersiowej bo zaraz zaczyna się rozkminka czy to coś z serduchem sie pogarsza czy to tylko nerwicowa jazda.... :why: jakby kto pytał wszystkie kardiologoczne tematy ok więc czego boli???? Porażka :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
08 gru 2012, 14:18
Lokalizacja
Opole

Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

przez finlandia 23 kwi 2015, 10:34
witajcie,od 5 lat mecze sie z wieloma objawami:a mianowicie zawroty glowy prawie 24 h,dziwne uczucie jakby podloga uciekala luz jakbym stala na czyms co sie kolysze,przy tym codzienne poty,rano jak tylko wstane jestem mokra jakbym na biezni biegla...ciagle slaba senna zmeczona na nic nie mam sily i ochoty badania wszelkie wszystko wykluczaja wiec co to moze byc?
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 kwi 2015, 12:49
Nerwica czyli tzw zaburzenia depresyjno lekowe,tez tak miałam. Odkad sie lecze, jest dobrze :) mam lek antydepresyjny u psychiatry i dobrze funkcjonuje. Takie zycie ze czlowiek ma stres i organizm tak radzi.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do