Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez mia25 22 paź 2007, 16:06
Moniczka
dlatego tym ciągłym strachem sie nakręcasz.oczywiscie mdłosci mogą też być z powodu np chorej wątroby.ale temu wszystkiemu towarszyszą inne bardzo ciężkie objawy.powiedz o wszytkich swoich objawach lekarzowi może stwierdzi ze musisz sobie zrobic jakies badania.czasem dobrze jest je zrobić dla własnego spokoju zeby być pewnym ze to tylko nerwy.co do męza to niestety zdrowa osoba nie może pojąć takich rzeczy.przykre jest to ze to najbliższa osoba.ale ni przejmuj sie tym. jeśli psychiatra ci pomaga to dlaczego miałabyś tam nie chodzić.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

echh!!

Avatar użytkownika
przez kitty341 22 paź 2007, 16:21
Witam! nic sie nie przejmuj, mi nudnosci trwaly przez prawie rok i przezylam!!! To nerwica:) pij dziurawiec, mi przechodzilo(a szczegolnie jak sobie wmowisz ze na pewno zadziala!) tak to juz jest z naszym mozgiem.. :) I pomyslec ze wszystko jest w NIM!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Kula w gardle

Avatar użytkownika
przez Hell_ena 22 paź 2007, 19:35
ostatnio czesto wydaje mi sie ze mam cos w gardle... niby nie dusi mnie, ale strasznie przeszkadza i nie umiem sie uwolnic od ciaglego myslenia o tym. czasami panikuje i zaczynam sie dusic... wydaje mi sie ze nie umiem przelknac sliny,boje sie ze nie bede potrafila przelknac jedzenia. czy tez mieliscie takie cos?? blagam pomozcie, to dla mnie bardzo wazne. to sie nasila kiedy jestem sama i wiem ze w razie dusznosci nikt nie bedzie w stanie mi pomoc. jak sobie z tym radzic?? wielkie dzieki za pomoc.
A chill runs up your spine,
It crawls into your brain...
The freezing touch of FEAR...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 lip 2007, 23:17
Lokalizacja
Chorzów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cleo27 22 paź 2007, 19:39
Uczucie takiego ścisku i guli mam często,przchodzi jak nie myśle o tym. To typowy objaw nerwicy
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez eligojot 22 paź 2007, 19:40
Spokojnie, to typowy globus histricus. Oprócz mdłości, jedenz najczęstrzych objawów nerwicy. Ja w najcięższym okresie nerwicy bałem się przełykać jedzenie lub napić się z butelki i niejednokrotnie się zakrztusiłem. Teraz pozostał mi jeszcze problem przełykania tabletek - nieraz się nimi zachłysnę.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Avatar użytkownika
przez mia25 22 paź 2007, 21:04
Hell_ena
no to faktycznie najczęstszy objaw nerwicy.nie bój sie tego nic tam w tym gardle nie masz.to tylko strach.przełykaj spokojnie nic sie nie stanie.jesli przestaniesz sie tego bac samo przejdzie.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez KAYUNIA 22 paź 2007, 21:55
WIECIE CO A JA PRZEZ TE TRZESAWKI TO CIAGLE MYSLALAM (I MYSLE) ZE JAKAS PADACZKE MAM ALBO COS. STARSZNIE MNIE TO MECZY.I MYSLE O TYM CODZIENNIE. IM WIECEJ MYSLE TYM CZESCIEJ MI SIE TO ZDARZA. SAMOSPRAWDZAJACA SIE PRZEPOWIEDNIA?!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 paź 2007, 21:29

Nagłe parcie na pęcherz (i burczenie w brzuchu)

przez KAYUNIA 22 paź 2007, 23:35
A czy Wam też tak głośno burczy w brzuchu ,zwłaszcza jak jesteście wśrod ludzi i jest cisza jak makiem zasiał?Albo czujecie,że się zaraz zsikacie i musicie natychmiast znaleźć toaletę,po dotarciu do które,okazuje się,że dusiła Was tylko kropelka moczu?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 paź 2007, 21:29

przez tom25 23 paź 2007, 05:09
To zdecydowanie nerwica natręctw, nazywa się to emetofobia, ale mniejsza o klasyfikacje....bo dysputy na poziomie teorii nikogo jeszcze nie uleczyły.

Po prostu trzeba przestac z tym walczyc, bo to tylko pogarsza sytuację, ale sam wiem, że co innego powiedzec a co innego zrobic. Siła napędowa polega wlaśnie na tym, że ciagle o tym sie myśli, to jak nie patrzec obsesja w około której kreci sie całe życie. Trzeba też próbowac nauczyc sie rozrozniac realne mdłosci od objawow antycypowanych: wstrzymywanie oddechu w fazie wdechu, nerwowe przełykanie sliny totalne skupienie na odczuciach i rożne inne mogło by się wydawac dziwne automatyczne nawyki w sytuacjach np publicznych.

Poza tym dobrze jest się zbadac, bo nawet drobne i niegroźne zaburzenia pracy ukladu pokarmowego mogą bardzo nasilac emetofobie.
Ataki paniki prowokują prawie zawsze jakies niepokojące odczucia, pewnie cześc z was może miec. cichy reflux (bez uczucia zgagi) tzw LPR nie mylic z partia polityczna :) lub też rozpanoszone bakterie helikobater pylori, reflux zołciowy z dwunastnycy (bardzo czesto powduje mdłosci szczegolnie naczczo rano) , albo zapalenie żoładka, wiekszośc z tych dolegliwości jest przewlekła. Nie wykluczam tez, że inne schorzenia mogą dawac niepokojące objawy, mdłosci może wywołac praktycznie wszystko...do konca swiata można było by wymieniac.

Może to co napiszę nieco dalej nie zabrzmi optymistycznie, ale nie liczł bym na psychiatrów oraz leki bo to tylko może co najwyzej przytlumic, uspic problem na jakis czas jesli oczywiście zadzialaja, ja osobiscie wielkiej poprawy nie poczułem (gawoli scisłosci jakiejkolwiek), a bosesja wróci i tak i tak ze zdwojoną siła po odstawieniu, predzej czy poźniej.
Nie słuchał bym się też bzdur dotyczących traumy czy złego dzieciństwa etc etc Nieeee ta droga.....w końcu powinni tego Freuda i psychoanalitykow zabronic bo to bajki. No chyba, że ktoś usilnie w nie wierzy to może to go uleczy. Poza tym w każdej dziedzinie są doskonali fachowcy średni fachowcy oraz tzw partacze i psychoterapeuci nie są tu wyjątkiem. Taki rodzaj terapii gdzie się coś analizuje tylko napędzia obsesje, żrodlo tych lęków i własnie emetofobii posila sie z jakże prostego faktu......" niczego w życiu nie jesteśmy w życiu 100% pewni"! mamy tylko ograniczona możliwośc przewidywania przyszłości........

Przepraszam za proroczy ton i ewentualne byki ledwo widzę na oczy jest 5 rano.. :mrgreen:

pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sty 2007, 18:07
Lokalizacja
Warszawa

przez Moniczka 23 paź 2007, 08:37
No nieeeeeeeeeee....Nie zgadzam sie z ani jednym Twoim slowem. Nie ma ani jednej choroby, ktorej objawem sa tylko mdlosci,tak powiedziala wczoraj psychiatra i chyba musze jej wierzyc. Refluks-dochodzi bol brzucha,zgaga i pieczenie za mostkiem,kregoslup powoduje tez bol i zawroy,watroba zazolcenie skory.Wiec wczoraj dokor mi powiedziala,ze nic nie objawia sie samymi tylko mdlosciami.Jezeli mamy nie wierzyc lekarzom i ciagle robic badania to juz by czlowiek do reszty popadl w wariacje i hipochondrie.Ale faktem jest,ze nadal mnie mdli i nawet zapewnieia lekarza mnie nieuspokajaja,ale mnie malo co uspokaja....
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez czarnykot 23 paź 2007, 10:06
Oczywiście że czasami sie zdaża ale......to normalne objawy nerwicy.Czasami ..a ja mam za sobą ostry okres nerwicy lekowej też mam wrażenie że zaraz sie zmoczę i wszyscy będą widzieć. Ale zawsze źródłem obaw jest czynnik pozapsychiczny np zimno, napoje, psychika tylko potęguje objawy.Krótko mówiąc z igły widły.Pozdrawiam :D
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 paź 2007, 10:43
z tym burczeniem w brzuchu to tak i to czesto jezdza mi kiszki wsrod ludzi i staje sie to juz meczace bo skupiam sie na swoim brzuchu zeby nikt nie uslyszala nie moge sie skupic na tym co do mnie mowia..!!! paskudna sprawa.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez mia25 23 paź 2007, 15:38
Moniczka trzeba wierzyć lekarzom bo przecież oni wiedzą co robią w koncu są po to zeby leczyć.oczywicie są lekarze którzy w ogole sie nie nadają do tego.ale ja jeszcze nigdy na takiego nie trafiłam więc więcej jest tych dobrych.dlatego jesli lekarz ci powiedział ze możesz byc spokojna to mu uwierz.mdłosci od razu nie przejdą jesli sie uspokoisz to bedą coraz rzadsze az w końcu zanikną.oczywiscie moga wracać ale jeśli bedziesz wiedziała ze to tylko nerwy to szybką będą znikać.a zapisała ci jakies leki?
tom25 napisał(a):ale nie liczł bym na psychiatrów oraz leki bo to tylko może co najwyzej przytlumic, uspic problem na jakis czas jesli oczywiście zadzialaja,

a na co mamy liczyć?co do leków to lekarz mi od razu powiedział ze mnie one nie wyleczą z nerwicy, one nie mają takiego zadania.one mają po prostu naprowadzić naszą psychikę z powrotem na normalne funkcjonowanie, pokazać jak to jest.a resztę już musimy dokonac sami.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez tom25 23 paź 2007, 16:25
[quote="Moniczka"]No nieeeeeeeeeee....Nie zgadzam sie z ani jednym Twoim slowem. Nie ma ani jednej choroby, ktorej objawem sa tylko mdlosci,tak powiedziala wczoraj psychiatra i chyba musze jej wierzyc. Refluks-dochodzi bol brzucha,zgaga i pieczenie za mostkiem,kregoslup powoduje tez bol i zawroy,watroba zazolcenie skoryquote]

No tak powiedziała doktorzyna co wiedziała, psychiatrzyna kurcze gastrolog :lol: No ale oczywiście nie musisz się zgadzac z tym co ja napisałem, ja nie będe i nie zamierzam się tu sprzeczac kto ma racje.
To twoje zdrowie i jesli opinia sanego psychiatry cię zadawala i uwalnia od niepokoju i jednym słowem ci to pomaga to dobrze bo w koncu o efekt koncowy się walczy w tym wszystkim. Mi też psycholog wmawiał na terapii że moje złe samopoczucie to TYLKO i wyłacznie lęk i mi napewno przejdzie, no ale nie przechodziło i stopniowo było coraz gorzej nawet jak brałem antydepresanty benzodiazepiny w końcu udałem sie do gastrologa (ważyłem wtedy niewiele więcej niz 52kg przy prawie 180cm, i nie wiem sam co lekarz sobie myślał w głebi duszy, że mam anoreksję, widocznie nie słyszał o emetofobii i nie wiedział że tez w jej wyniku można byc bardzo bardzo szczupłym, jak nie ma sie apetytu wcale i jedzenie sprawia lęk i nasila objawy) zrobiłem gastroskopię i co?..... wyszło, iż mam zmiany które wygladają jak początki wrzodów "Helikoptery" i spore jeziorko żółci....
Nic nie jest takie proste jak chciało by się to widziec, a życie bywa przewrotne. Niedawno podczas jakiegos rutynowego badania usg u mojej babci lekarz napisał w karcie opisie badania .....woreczek żółciowy bez zmian....... podczas gdy babcia nie ma go od 40lat :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ale co do jednego miał rację ten lekarzyna iż woreczek zaiste nie mogł miec zmian i wierz ty potem lakarzowi na słowo :twisted:

Miłego dnia
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sty 2007, 18:07
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do