Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Róża 29 maja 2007, 21:11
Hehe NnNn-zawsze marzyłam o bracie :D
Mahadevi-fajnie,że już się tym problemem nie dołujesz.A troche rumieńców chętnie przyjmę na me blade lica :lol:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Mahadevi 29 maja 2007, 21:35
Naprawde dzięki takim ludziom jak Wy , dzięki Waszemu wsparciu i zrozumieniu niektóre z moich proeblemów wydają sie płytsze i jest mi nieco lżej. Fakt, ze taka zaburzona psychika jak moja ciągle znajdzie nowy powód do dramatu życiowego, ale wiem już że na tym forum mogę pisać o wszytskim co mi lezy na sercu i nie zostanę sama z tymi problemami.
Jak się nastepnym razem poczuje że robię się purpurowa :oops: pomyślę o Was i prześlę Wam swojego gorąca na Wasze lica :-))))
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 29 maja 2007, 21:46
kula histeri... tak to w psychiatrii sobie podobno nazywają...
ale racja, najpierw lepiej sprawdzić czy to naprawde przez nerwice...
ile to chorób sie czai wokół nas... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dlaczego nerwicy towarzysza ogromne bóle somatyczne?

przez la 01 cze 2007, 17:00
jestem tu nowa ,witam wszytkich ja la, i mam nadzieje ze ktos ze chcę mi odpowiedzieć, otóz ja od lat uchodze w otoczeniu ludzi ze nrewowa ossobę,wiele przezyc osobistych na to sie zlozyło, ale najgorsze jest ze wszytko mnie boli w calym ciele, kiedys byly to tylko skurcze w nogach ,teraz są to okropne bole brzucha. kłucia po calym ciele, mimowolne ,mruganie powieka mimowolne,kłucie w sercu, bola mnie zyły same wykonuja jakies ruchy, a przy tym mnie bola,mam bardzo plytki oddech , jest on bardzo cięzki, ciezko mi oddychac ,musze mocno sie wysilac, jest trzęsienie ,drżeniedłoni nóg, kołatanie serca to normalka, wszytkich ludzi na swiecie bardzo sie boje ,przezywam wszytkie dzienne sytuacje, martwię wszytkim co mi się przytrafia codziennie , takze za czlonków rodziny, wszytko razem powoduje ze jestem przemeczona ,ze nie mam pracy,i ogromnie wystraszona, więc nie daje sobie rady z ludzmi ,z codziennym szarym zyciem po prostu jest mi coraz bardziej cięzko ,nie mam zadnych znajomych, nie mówie o przyjaciołach(tych nigdy nie mialam),popadam w skrajnosci ,ale ogolnie trudno mi w kontaktach miedzy ludzkich, nie trafilam jeszcze na dobrych ludzi ,moze w to nie uwierzycie ale jak zyje na tym ziemskim lesz padole ,nie mam zadych ludzi , ktorzy okazali by choc troche zyczliwowsci, więc w swiecie ,gdzie jest sie praktycznie samemu w koncu trudno wychodzi zyc , bo cięzko troche nawet więcej niz troche ,ale niestety jakis taski smutny jest mój los, czy jest ktos posród was ,kto mam podobne zycie,prosze napiszcie....[/b]
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

przez smutna48 01 cze 2007, 17:23
;)
Ostatnio edytowano 02 lip 2007, 12:20 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez la 01 cze 2007, 18:06
czasem tłumacze sobie ze nerwy nadmierne ,ktore są ze mną jak najwierniejszy przykaciel, to kara za to ze ,podjelam w zycie same beznadziejnne nieroztropne decyzje,zycie na ziemi jest bardzo trudne i walka o te zycie kazdego dnia to klopot tylko ,ja mam juz dośc wszytkiego na tyle ze poddalam sie maksymalnie, zaczęłam wierzyc tym ,ktorzy mna gardza ,ponizaja ,doluja kazdego dnia ,bo nie umiem sie przed nimi bronic ,co prawda nie otaczam sie duża liczba ludzi ,bo jestem czesto bardziej od ludzi niz 'do 'ludzi, ale wystarczy dolowania od tych ,ktorzy codziennie robia mi przykrosci, nie potrtafie się bronic,chcodze tylko po kątach i placzę ,bo nie potrafie zyc,a nawet jak sie pozadnie splacze to i tak pozniej mam problemy ze snem, to jest kolejny moj problem

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:12 pm ]
poniewaz mam problemy z tym zeby zasnąc i w ogole z e snem, to udalam sie do psychiatry ,bralam przeciwdepresyjne leki, i biorę juz rzadziej ale to tylko dlatego ,ze staram, sie na siłe sobie pomóc ,jak bylam w róznych nowych miejscach w związku z poszukiwaniem pracy ,to wtedy wstawalam wycienczona do pracy ,bo wszystkie noce w nowych miejscach mialam nieprzespane,wrocilam do domu gdzie nie mam,pracy i wszyscy mnie krytykuja ale przynajmniej oszczedze na lekach, troche , bo w domu zwykle spalam , ale za to są inne problemy...
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

Somatyzacja

przez kopciuszek 01 cze 2007, 19:30
Dzisiejsze czasy uważam za bardzo trudne dla młodzieży i nie dziwię się
że popadają w różne stany psychiczne.
Trudno pocieszać i mówić weź się w garść bo to jest bardzo trudne.
Niestety trzeba w sobie zebrać dużo odwagi i sił by się ludziom przeciwstawić
trzeba nad sobą stale pracować .
Najlepiej jest kogoś mieć przy sobie aby potrafił docenić dobre cechy.
Pisz na tym forum bo samo wypisanie też pomaga.
Może sięgnij po jakąś literaturę aby nauczyć się w tym świecie żyć.
Pozdrawiam
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

przez la 03 cze 2007, 10:42
tak Kopciuszku to prawda nie umiem zyc w dzisiejszym świecie, z tego powodu jest mi bardzo wstyd i bardzo mnie to denerwuje i męczy
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

somatyzacja

przez kopciuszek 03 cze 2007, 10:55
Wcale Ci sie nie dziwie ja też bym się w tych czasach nie odnalazła nigdy nie umiałam sie rozpychać łokciami ani być asertywna.
Na szczęście życie zawodowe mam już za sobą . Obserwuje ten świat i nic mi się w nim nie podoba. Jedni za grosze wykorzystywani przez prywaciarzy
ciężko pracują inni w krótkim czasie dorabiają się fortuny nie wiedząc z kąd.
Rodzice znerwicowani zabiegani nie mają czasu dla swych dzieci.
Młodzieżą nie ma się kto zająć. Mam w rodzinie młodych ludzi i widzę jak muszą się zmagają się z tym życiem a jeszcze do tego jak dojdą choroby i nasza służba zdrowia i lekarze to jest tragedia.
Dzisiaj tylko silne osobowości dadzą sobie radę ale pytam się co z tymi
którzy są słabi psychicznie kto im pomoże odnaleść się w tych czasach.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Róża 03 cze 2007, 12:37
kopciuszek,masz całkowitą rację.Ale...ale wróciłam na chwilę do czasów naszej wczesnej młodości.Czy nam było tak łatwo być młodymi w tamtych czasach?Może poczucie złudnego bezpieczeństwa brało się z tego,że państwo "roztaczało"nad społeczeństwem opiekę(oczywiście -nad niepolitykującym społeczeństwem ;) )i przez socjal usiłowali nam wmówić,że żyjemy w raju.Ale pamiętam dobrze ocet na półkach,stan wojenny,strach przed milicją,to jak szyłam dla dziecka beciki,koszulki i załatwiałam sobie pieluchy spod lady.Jak stałam za mlekiem nocami i jak darto na mnie mordę(rozmowa z lekarzami ;) ) i nie pozwalano mi przez miesiąc widzieć dziecka,gdy trafiło do szpitala.Pamiętam jaką niewyparzoną mordę trzeba było mieć w kolejkach,żeby coś zdobyć i nie dać się wypchnąć silniejszym i jak w pracy trzeba było mieć odpowiednie pochodzenie i umieć wleźć władzy w dupę,żeby nie pomiatali człowiekiem jak szmatą.Wniosek-w każdych czasach jest do dupy dla wrażliwców.Czyli-jednak musimy wziąć się w garść i powiedzieć sobie-o nie,ja nie dam sobą pomiatać,nie będę świnią,bo mi to nie pasuje,ale pomiatać sobą nie pozwolę!!
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

somatyzacja

przez kopciuszek 03 cze 2007, 14:57
Przede wszystkim ja pamietam były czasy za Gierka że w sklepach było wszystko. Pamietam że po ślubie wzielismy MM kę i dużo kupilismy do domu sprzętu a potem raty były niskie że nawet przy jednej pensji męża nam starczało.
Byłam trzy lata na urlopie bezpłatnym i nie musiałam się martwić że nie przyjmą mnie do pracy tylko spokojnie mogłam się zająć wychowanie syna.
Jak wróciłam do pracy to spotkałam się ze zrozumieniem kierownictwa że mam chore dziecko i często byłam na zwolnieniach lekarskich.
W mojej rodzinie nikt nie zajmował sie polityką i nikt nie był szykanowany i milicją nie mieliśmy nic wspólnego ale praca atmosfera w pracy to buła druga rodzina. Jeden drugiemu pomagał i nie było zawiści.
Syn był parę razy w szpitalu ale nie miałam problemów żeby być z nim jedynie na noc nie mogłam zostać.
Mnie się zupełnie dobrze spokojnie i wesoło żyło w tamtych czasach.
Obydwoje z mężem mieliśmy pracę i nie martwiliśmy sie o to że zostaniemy zwolnieni.
Czas kartek to wyjątkowy czas ale wszyscy mieli kartki na mięso i każdy je wykupił a teraz spotykam się z tym że ludzie starsi jedzą bardzo
skromnie bo nie mają pieniędzy.
Cóż z tego że w sklepach jest wszystko jak wiele rodzin dzieci nie może sobie kupić nawet słodyczy bo matka mówi że nie ma pieniedzy.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

somatyzacja

przez la 03 cze 2007, 17:40
Kopciuszku zgadzam sie z Toba ze dzis dużo ludzi nie stac na nic, moja sytuacja jest taka ze ja zyje w rodzinie bardzo niezaradnych ludzi, i sama mam tylko takie wzory do nasladowania, nie potrafie w zyciu nic chyba, i nie umiem przebijac się przez tlum
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

somatyzacja

przez kopciuszek 03 cze 2007, 18:44
Właśnie mi chodzi o to że państwo powinno otoczyć opieką ludzi którzy nie zawsze z powodu lenistwa są niezaradni. Ja uważam że jeżeli ktos jest sprytny ma głowę do interesów to proszę bardzo niech żyje dostatnio ale nie układami i szachrajstwem tylko uczciwą pracą. Natomiast są osoby niepełnosprawne umysłowo one nie dadzą sobie rady same a co im oferuje państwo.
Przedtem były Spółdzielnie i takie osoby mogły sobie wypracować rentę.

Teraz jak szczęśliwie padną na dobrego orzecznika dostaną rentę socjalną w wysokości 400 zł i jak są w stanie samodzielnie żyć.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

przez MaRiAnEk 07 cze 2007, 13:49
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:55 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do